Rozmowa Floty
wielkość czcionki: A A A | 2008-06-12 11:35:45 | rss

Trafiłem do branży przypadkowo

Rozmawiamy z Robertem Stachniakiem, zdobywcą tytułu Fleet Manager Roku 2008 zarządzający flotą do 100 samochodów.





Został Pan wybrany Fleet Managerem Roku 2008 zarządzającym flotą do 100 samochodów.
Ile dokładnie aut liczy Pana park samochodowy i czy jest flotą mieszaną (osobowe, dostawcze, ciężąrowe, specjalistyczne), czy jednolitą?
Flota, którą mam przyjemność zarządzać, składa się w całości z samochodów osobowych. Są to 53 samochody z dwóch wiodących marek: Skoda oraz Ford.

Jaka jest specyfika zarządzania taką właśnie flotą ze względu na liczbę aut?
Jest to dość ciężki kawałek chleba. Z jednej strony, flota wydaje się dość duża, z drugiej, jednak nie na tyle, aby można było zastosować nowoczesne systemy wspomagające zarządzanie flotą. Często muszę wyszukiwać bądź inicjować rozwiązania pod określoną sytuację. Wspomaga mnie w tym mój autorski program do zarządzania flotą oraz rozporządzenia i regulaminy określające politykę samochodową w mojej firmie.

Od ilu lat jest Pan fleet managerem? Czy to był świadomy, czy przypadkowy wybór wykonywanego zawodu?
Flotą zarządzam od ponad sześciu lat, i jak to w życiu bywa, trafiłem do branży całkowicie przypadkowo. W nowo tworzonej jednostce organizacyjnej w firmie ktoś musiał zająć się uporządkowaniem i nadzorowaniem parku samochodowego. Tak się złożyło, że jako jedyny mężczyzna z klucza dostałem przydział.
Wcześniej nie miałem do czynienia z tego typu zadaniami. Mówiąc szczerze, nie znałem się prawie wcale na samochodach. Moja wiedza na ten temat ograniczała się jedynie do kilku podstawowych spraw: rodzaj paliwa, model, rodzaj opon i tyle. Ale życie wskazało drogę i, jak widać, nie jest to droga najgorsza.

Idealny fleet manager...
...To osoba, która wie: co ma robić, kiedy ma to robić, jak ma to robić i komu może zaufać. Zarządzanie flotą to zajęcie interdyscyplinarne. Dobry zarządca musi mieć wiedzę z różnych dziedzin, na przykład: ekonomii, prawa, socjologii, psychologii, techniki. Musi na bieżąco monitorować rynek motoryzacyjny. Ale chyba najważniejsza cecha to, według mnie, umiejętność określenia celu i konsekwentne do niego dążenie.

Co dotyczące motoryzacji chciałby Pan zmienić w polskim prawie?
Polskie prawo jest, jak wiele dziedzin naszego życia, na etapie ciągłych zmian i modyfikacji. Tak jest również z polityką dotyczącą motoryzacji w szerokim tego słowa znaczeniu. Mocno ubolewam, że do dziś nie zrobiono prawie nic, aby powstrzymać falę importu starych, często mocno wyeksploatowanych samochodów z Europy Zachodniej: nie przywrócono przepisu pozwalającego odliczyć cały podatek od kupionego nowego auta, nie ma ulg dla pojazdów samochodów tzw. Ekologicznych, brak udogodnień urzędowych, np. przy rejestracji samochodów itp.

Już wkrótce będzie Pan aktywnie tworzył blog na portalu www.flota.com.pl. O czym Pan będzie pisał?
Obiecałem, że w tym roku uruchomię swój blog . Chciałbym na nim pisać o wszystkich problemach życia codziennego z dominującą, oczywiście, tematyką motoryzacyjną.

Kwestionariusz Floty.
Jaki był Pana pierwszy samochód?
Oczywiście, Maluch super 126p.
Czym Pan obecnie jeździ prywatnie/służbowo?
Służbowo poruszam się samochodem Skoda Octavia II
Jaki jest Pana samochód marzeń?
Tani w utrzymaniu, wygodny, elegancki, bezpieczny, praktyczny – jeszcze takiego idealnego nie spotkałem.
Pana hobby?
Historia, dobre kino, odpoczynek na łonie natury.
Wymarzona flota – marki, liczebność, branża
Wymarzona flota to, oczywiście, ta, którą obecnie zarządzam.(jakże może być inaczej) Marka, jaką bym chciał zarządzać, to wszystkie pojazdy z grupy General Motors. Chciałbym, aby flota nie miała więcej niż 300 pojazdów przy jednoczesnym jej zróżnicowaniu (ciężarowe, dostawcze, osobowe). Zasięg działania mojej wymarzonej floty – teren całej Europy.
Najlepsza cecha dobrego fleet managera?
Odporność na stres, silna wola, upór w dążeniu do celu.

Rozmawiał Tomasz Siwiński

Zobacz także                                         + więcej
REKLAMA
B2BTV.pl                                               + więcej
Suzuki Swift zwraca uwagę i budzi pozytywne emocje. Można też spotkać się z opinią, że auto ma szansę skusić fanów Mini Coopera, dla których produkt BMW jest po prostu za drogi. Porównujemy dwa, wydawałoby się, różne auta.
Seat Ibiza – miejskie emocje
Citroen C4 Picasso – francuski łącznik
Produkty i usługi flotowe
Testy                                                     + więcej
Testowany przez nas egzemplarz Volvo C30 nie miał chyba dobrego dnia. Nie dość, że przyjechał na letnich oponach, to zepsuł się w nim elektroniczny pilot. Postanowiliśmy jednak dać mu szansę.
Dla wtajemniczonych: Subaru Impreza WRX STI
AVANTgardowe Audi A4
Škoda Superb - auto z aspiracjami
Wybierz inny test:
Kontakt | Reklama | Prenumerata | Informacje prasowe
Copyright © 2004-2007 by IPM Sp. z o.o. | Powered by +CMS