Jest Pan najlepszym w Polsce fleet managerem zarządzającym flotą o wielkości między 101 a 300 aut. Ile dokładnie aut liczy flota, którą Pan zarządza i jakie to są samochody ? W chwili obecnej 126 samochodów. Większość to samochody osobowe użytkowane przez Przedstawicieli Handlowych oraz kierowników różnego szczebla.
Czy ma Pan doświadczenia w pracy z innymi flotami? To moja pierwsza flota.
Od czego przede wszystkim zależy specyfika zarządzania konkretną flotą? Myślę, że od przeznaczenia i polityki firmy wobec floty samochodowej.
Czy Pańska firma korzysta z outsourcingu zarządzania flotą? Obecnie korzystamy z
leasingu, pozostałymi sprawami zarządzamy samodzielnie. Wynika to z analizy kosztów. Mamy sprawdzonych
dostawców i korzystne umowy. Oferty firm CFM są jednak coraz bardziej interesujące i może w niedługim czasie Zarząd naszej firmy zmieni podejście.
Jak długo pracuje Pan na stanowisku fleet managera? Czy to był świadomy, czy przypadkowy wybór wykonywanego zawodu i czy myślał Pan kiedykolwiek o zmianie profesji? Zarządzam flotą od 2004 roku. Właściwie trudno powiedzieć o świadomym wyborze. Na jednym ze spotkań Dyrektor Generalny zaproponował mi zajęcie się samochodami firmy, było ich wtedy około 30. Po roku już około 70. Dziś prawie 130. Nie wyobrażam sobie zajmowania się czym innym.
Co jest najtrudniejsze w Pana pracy? Zajmuję stanowisko Pełnomocnika Dyrektora Generalnego ds.
Bezpieczeństwa i Kierownika Floty- połączenie tych dwóch funkcji jest czasami dość trudne.
Jaki powinien być dobry fleet manager?
Dobrze jeśli jest wszechstronny, ale chyba najistotniejsza jest chęć rozwiązywania problemów.
A jedna najważniejsza cecha dobrego fleet managera?
Myślę, że każdego managera – komunikatywność.
Jeśli mógłby Pan mieć życzenie do ustawodawców, to...
Zażyczyłbym sobie większej spójności i jednoznaczności przepisów, to ułatwiłoby życie wszystkim… W chwili obecnej np. rozliczanie użytkowania samochodów służbowych do celów prywatnych spędza sen z powiek niejednemu fleet managerowi, bo nie ma bezpośredniego umocowania w przepisach.
Co poradziłby Pan swoim kolegom po fachu, żeby w przyszłości również mogli cieszyć się tytułem najlepszego fleet managera?
Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że należy uczestniczyć w życiu środowiska, brać udział w spotkaniach branżowych, gdzie można wymieniać poglądy. Ważne jest też śledzenie zmian w przepisach.
Jaki był Pana pierwszy samochód?
Moim pierwszym samochodem był
Fiat 126p. To był jednocześnie pierwszy i ostatni samochód, który naprawiałem własnoręcznie i o dziwo działał, nigdy mnie nie zawiódł. Rozstawałem się z nim z żalem,
A czym Pan jeździ obecnie? Renault Megane 2.0 turbo, 165 KM.
Ma Pan jakieś motoryzacyjne marzenie?
W zasadzie dwa powiązane:
Dodge Ram SRT10 i własna stacja benzynowa.
Czym się Pan interesuje, oczywiście poza zarządzaniem flotami? Co jakiś czas zmieniają się moje preferencje, ale to chroni przed nudą. Staram się spróbować jak najwięcej.
Cenię sobie wszelką aktywność na świeżym powietrzu. Ostatnio polubiłem żeglarstwo i jazdę na nartach.
Jaka jest Pana wymarzona flota - marki, liczebność, branża?
Chciałbym sprawdzić się w dużej flocie, złożonej z 500 aut, albo w mieszanej, pozostałe kryteria są mniej istotne.