Prawo i podatki
wielkość czcionki: A A A | 2008-07-23 14:52:52 | rss

Ubezpieczyć czy nie? Oto jest pytanie

Tak jak i Hamlet, wielu współczesnych fleet managerów staje przed ważnym dylematem. Nie dotyczy on kwestii egzystencjalnych, lecz ubezpieczenia pojazdów od kradzieży, zniszczenia lub uszkodzenia.





Trend, jaki można obserwować w Europie w ostatniej dekadzie, w ostatnich 2–3 latach pojawił się w krajach Europy Środkowej i został zapoczątkowany przez duże zagraniczne firmy.
Decyzja o nieubezpieczaniu pojazdów powinna być poprzedzona kilkuletnim prowadzeniem statystyk. Należy precyzyjnie przeanalizować przyczyny w zakresie szkód częściowych (stłuczki, klęski żywiołowe, akty wandalizmu, kradzieże) oraz szkód całkowitych (wypadki, zawłaszczenia). Ważne jest też określenie słabych punktów kierowców – jeżdżą zbyt szybko, czy tylko parkują w miejscach niedozwolonych.

Podstawą są statystyki
Założyć można, że większość firm oparła swoją decyzję na prostej statystyce: zapłacona kwota ubezpieczenia kontra wypłacone świadczenia. Warto jednak wziąć pod uwagę to, że jeśli nie wiadomo, jak rozwijały się poszczególne obszary szkód w przeszłości, nie można przewidzieć przyszłej szkodowości. W takim wypadku pozostaje tylko liczyć, że nasze założenia się sprawdzą. Analizując dane, nie należy też zapominać o rosnącym ruchu drogowym czy gęstniejących korkach, które na pewno nie zmniejszą szkodowości.
Jeśli firma postanowi zrezygnować z autocasco, należy zastanowić się nad prewencją i zapobieganiem szkodom. Ustalenie, którędy wyciekają nam pieniądze, nie może odbyć się bez dogłębnej analizy – bez tego nie można zastosować odpowiednich rozwiazań.
Jeśli do problemu podejdziemy umiejętnie oraz gdy zarządzamy odpowiednio dużą flotą (tylko wielkość eliminuje wpływ dużych szkód częściowych i całkowitych), możliwe jest uzyskanie odpowiednio niskiej szkodowości w dłuższym okresie. Nie można natomiast wyeliminować wpływu szkód skumulowanych w ciągu roku czy dwóch. Dlatego można stwierdzić, że tylko firmy stabilne finansowo mogą sobie pozwolić na chwilowe, wyższe koszty związane z naprawą aut.

Wśród kryteriów, jakie należy wziąć pod uwagę, jest popularność marki wśród złodziei. W tabelce znajdują się dane dotyczące odsetka pojazdów niektórych marek skradzionych w Czechach w roku 2005. Sprzedaż nie obejmuje samochodów sprowadzonych i już zarejestrowanych.


<< | 1 | 2 | >>
Pavel Weisl
Fidencia CZ s.r.o.

Zobacz także                                         + więcej
REKLAMA
B2BTV.pl                                               + więcej
Nowy model francuskiego producenta jest bardzo rodzinnym samochodem, ale czy to wystarczy by zerwać z wizerunkiem małego dostawczaka?
Mini Cooper i Suzuki Swift – nieporównywalne?
Seat Ibiza – miejskie emocje
Produkty i usługi flotowe
Testy                                                     + więcej
Testowany przez nas egzemplarz Volvo C30 nie miał chyba dobrego dnia. Nie dość, że przyjechał na letnich oponach, to zepsuł się w nim elektroniczny pilot. Postanowiliśmy jednak dać mu szansę.
Dla wtajemniczonych: Subaru Impreza WRX STI
AVANTgardowe Audi A4
Škoda Superb - auto z aspiracjami
Wybierz inny test:
Kontakt | Reklama | Prenumerata | Informacje prasowe
Copyright © 2004-2007 by IPM Sp. z o.o. | Powered by +CMS