Do wyboru jest wiele metod w różnym stopniu pochłaniających cenny czas i pieniądze. Nie ma szablonu ani wzoru, według którego szuka się pracowników. Dobór sposobu rekrutacji powinien uwzględniać nie tylko charakter firmy, ale również specyfikę branży i potrzebnego personelu.
Dam pracę
Tradycyjnym medium wykorzystywanym w procesie rekrutacji jest prasa. Ogłoszenia w gazetach to dla sporej części poszukujących zatrudnienia podstawowa informacja o potrzebach rynku pracy. Jednak z punktu widzenia firmy, która szuka pracownika, jest to metoda droga, wymagająca dużego zaangażowania. Oprócz samego faktu umieszczenia ogłoszenia, pozostałe czynności, między innymi przeglądanie aplikacji, przeprowadzanie rozmów kwalifikacyjnych, spoczywa na barkach działu kadr. Pochodną opcji prasowej jest zamieszczenie ogłoszenia w Internecie, np. w portalach pracy. Tu zasadniczą różnicą jest cena. Internet jest tańszym medium i dzięki możliwości klasyfikowania ogłoszeń pozwala na jego szybsze znalezienie. Dodatkową zaletą portali pracy jest ich duża popularność (coraz więcej osób przegląda oferty internetowe) oraz fakt, że portale często wysyłają do potencjalnych kandydatów informacje o załączanych ogłoszeniach. Dostęp do tysięcy użytkowników internetowych portali pracy ma jednak pewną wadę. Selekcja może być czasochłonna i nie zawsze zakończy się sukcesem. Oprócz tego, podobnie jak w przypadku tradycyjnego ogłoszenia prasowego, wymaga zaangażowania komórki odpowiedzialnej za rekrutację w firmie.
Ostatnio zauważalny jest proces specjalizacji internetowych portali pracy, oferujących bazy danych osób związanych z konkretną branżą.
Od maja funkcjonuje serwis Motopraca.pl, skierowany bezpośrednio do branży motoryzacyjnej. Takie portale dają możliwość przeglądania CV specjalistów oraz zamieszczania ofert pracy ze stricte danej dziedziny.
Doradcy personalni kontra personalne kontakty
Aby nie obciążać własnych pracowników odpowiedzialnością za proces rekrutacji i nie tracić czasu na przeglądanie ofert, można skorzystać z usług firm doradztwa personalnego. Część z nich jest wyspecjalizowana w poszukiwaniu pracowników w danej branży. Zwiększa to szanse na sukces, ale także koszt pozyskania nowego pracownika. Dopiero w końcowej części rekrutacji wymagane jest zaangażowanie reprezentanta firmy. Nie jest to jednak sposób doskonały. Zdaniem Ireneusza Tymińskiego z KBC Autolease Polska, poszukującego ostatnio pracowników, firmy rekrutacyjne, które mają doświadczenie we współpracy z firmami leasingowymi, często nie rozumieją specyfiki branży CFM. Najpopularniejszym, najpewniejszym i najtańszym sposobem na zdobycie pracownika jest szukanie za pomocą poczty pantoflowej. W ten sposób uruchamia się branżowe kontakty i znajomości. Jeżeli dobrze zna się osobę polecającą i darzy ją dużym zaufaniem, to ma się pewność, że zespół zasili fachowiec lub osoba mająca wszelkie predyspozycje do pracy w danej dziedzinie. Jak jednak zauważył Marcin Ławniczak z serwisu Motopraca.pl, zaufanie do polecającego buduje się latami, dlatego należy uważać, kto i kogo poleca. Metoda poleceń nie jest bez wad, ale bywa bardzo efektywna.
Którą opcję wybrać?
Która metoda jest zatem najlepsza w branży flotowej? Według Dominika Matuzewicza z JobPilot.pl, nie powinno się opierać na jednym sposobie. Najlepiej łączyć kilka metod, gdyż pozwala to na dotarcie do jak najszerszej grupy potencjalnych pracowników. Warto również zastanowić się, z jakiego środka przekazu najczęściej korzystają ludzie, których poszukujemy. Pozwoli to na ograniczenie kosztów przy minimalnym spadku zasięgu ogłoszenia. Rzeczywistość jednak weryfikuje plany. Ireneusz Tymiński z własnego doświadczenia wie, że szukając kandydatów na decydentów flotowych, najlepiej łączyć różne sposoby. Idealnym połączeniem wydaje się być rekomendacja, doradztwo i headhunting. Ogłoszenia prasowe i internetowe mogą być natomiast uzupełnieniem powyższych metod.
Doświadczony pułkownik czy odważny szeregowy?
Można zauważyć pewną prawidłowość. Do poszukiwania osoby doświadczonej, znającej realia branży i mającej liczne kontakty, częściej wykorzystuje się metodę poleceń i rekomendacji oraz headhuntera. Ale należy zdać sobie sprawę, że potencjalny pracownik, który ma za sobą co najmniej kilka lat pracy w zawodzie, ma również specyficzne oczekiwania wobec miejsca pracy. Dlatego należy go kusić nie tylko samą wysokością poborów. Kartami przetargowymi mogą być możliwość rozwoju i awansu oraz pakiety, nie tylko socjalne, ale również rozrywkowe. Walka o doświadczony personel, którego na rynku brakuje, nie jest łatwa. By ją wygrać, należy
zapewnić coś, czego konkurencja nie daje. Trzeba pamiętać, że przyjmując doświadczonego pracownika, przyjmujemy także jego nawyki i rutynę z poprzedniego miejsca pracy. Może upłynąć trochę czasu, zanim się dostosuje do norm panujących w naszej firmie. Gdy chce się zatrudnić osobę niedoświadczoną, nie ma potrzeby inwestowania w skomplikowane sposoby rekrutacji. Dużo osób chce wejść do flotowego światka. Taką osobę łatwiej się rekrutuje.
Wszystko zależy od nas
Sposobów rekrutowania jest wiele, również wiele jest firm i różnych kultur pracy. Rekrutując pracownika, należy na początku określić, jaki ma być jego wkład w rozwój firmy i czego od niego oczekujemy. Ułatwi to nie tylko sam proces poszukiwawczy, ale również późniejszą współpracę. Jak zawsze są zwolennicy różnych metod rekrutacyjnych. Zdobycie pracownika nie jest zakończeniem misji. Należy dołożyć wszelkich starań, by pracownik był efektywny, zadowolony z posady i miał możliwości rozwoju. Bez tego wydane na rekrutację pieniądze mogą nie zdążyć się spłacić. A w przypadku braku specjalistów na rynku, byłoby to nieoszacowaną stratą.