wielkość czcionki: A A A | 2008-09-18 09:50:12 | 
Nie jestem astrologiem
|
Wilfried Hauffen, manager odpowiedzialny za proces zakupów i dostaw w firmie farmaceutycznej Baxter, mówi o przyszłości rynku flotowego w Europie, paliwach alternatywnych i podejściu firm leasingowych do klienta.
|
|
Jak oceniłby Pan obecną sytuację na rynku flotowym w Europie? Jakiego rodzaju strategie zarządzania flotami najczęściej stosują zachodni fleet managerowie? – Niestety, w moim odczuciu rynek flotowy w Europie jest obecnie dość niestabilny. Powodów takiej sytuacji jest kilka. Przede wszystkim mamy do czynienia z gwałtownie rosnącymi cenami paliw. To z kolei powoduje, że koszt utrzymania pojazdów firmowych nie jest tak łatwy do przewidzenia, jak miało to miejsce w przeszłości. W chwili obecnej już nie tylko klienci korporacyjni biorą pod uwagę stosunek ceny auta do korzyści płynących z jego użytkowania. Najlepszym dowodem na to jest spadek sprzedaży pojazdów typu SUV niektórych marek. Dlatego też zarówno klienci prywatni, jak i instytucjonalni stopniowo coraz bardziej świadomie podchodzą do kupna samochodu: zadają odpowiednie pytania o wielkość pojazdu, jego wagę, pojemność silnika czy wpływ na środowisko naturalne i całkowity koszt użytkowania.
Jako osoba z wieloletnim doświadczeniem w branży flotowej, czy byłby Pan w stanie przewidzieć, na jakie największe problemy muszą się przygotować fleet managerowie w najbliższych latach? – Myślę, że w tym wypadku możemy mówić o dwóch podstawowych kwestiach. Pierwsza z nich to problem TCO (ang. – total cost of ownership), czyli rosnących kosztów utrzymania pojazdów firmowych. Drugi to, oczywiście, problem ilości spalin, a głównie CO2, emitowanych do atmosfery przez pojazdy firmowe. W związku z tym przedsiębiorstwa, a co za tym idzie również floty, będą musiały aktywnie działać na rzecz ekologicznych rozwiązań. Ponadto, floty czeka dostosowywanie swoich polityk flotowych do zmieniających się przepisów krajowych. Ostatecznie należy spodziewać się, że w dłuższej perspektywie procesy te będą miały duży wpływ na funkcjonowanie parków pojazdów firmowych.
Jak porównałby Pan rynek flotowy Europy Środkowo-Wschodniej z rynkami w krajach Europy Zachodniej? – Z uwagi na to, że nasza firmowa flota w tym regionie Europy jest mniejsza niż na Zachodzie, moja wiedza w tym zakresie jest ograniczona. W Europie Środkowo-Wschodniej działają już wszystkie duże firmy leasingowe. Jednak jakość i charakter oferowanych przez nie usług nie jest na takim poziomie, na jakim starają się one to przedstawić swoim klientom. Mówiąc najogólniej, poziom obsługi różni się znacznie w zależności od firmy i kraju, w którym działa.
Skoro ceny paliwa rosną w takim tempie, czy to znaczy, że należy się spodziewać, że fleet managerowie będą zmuszeni myśleć o kupnie aut z napędami alternatywnymi? – Zwyżkujące ceny paliw będą niosły ze sobą kilka następstw. Przede wszystkim – poszukiwanie paliw alternatywnych. Już teraz firmy starają się wpływać na kierowców i ich styl jazdy, wysyłając ich na kursy ecodrivingu. Zmniejszają także paletę aut dostępnych dla pracowników na korzyść tych mniejszych oraz ograniczają możliwości użytkowania pojazdów poza godzinami pracy. A wszystko w związku z ochroną środowiska. Korzyścią, jaka płynie z tej sytuacji, jest fakt, że zmniejszenie ilości CO2 emitowanego do atmosfery, jest ściśle związane ze zmniejszeniem spalania pojazdów. Jeśli uda się nam obniżyć zużycie paliwa, wpłyniemy tym samym na obniżenie emisji dwutlenku węgla. Cała branża flotowa tym obecnie żyje. Jednak w przyszłości wszyscy na tym skorzystamy.
Czy rozwiązaniem jest np. praca zdalna i maksymalne ograniczenie korzystania z pojazdów służbowych? – To pytanie nie do mnie, ale raczej do astrologa (śmiech). Uważam, że należy się spodziewać wzrostu popularności pracy zdalnej w firmach. Przekonanie ludzi do korzystania z pociągów zamiast z samochodów czy przejście na wideokonferencje zamiast bezpośrednich spotkań jest w dużej mierze uzależnione od nawyków pracowników w danym kraju oraz wytycznych firm dotyczących podróży służbowych. Myślę jednak, że jest w tym spory potencjał. Wilfried Hauffen Jest absolwentem administracji na uniwersytecie w Monachium. Od 1987 r. pracuje w firmie Baxter Deutschland GmbH, gdzie odpowiada za zakupy, zarządzanie nieruchomościami oraz europejską flotą firmy. Ma 55 lat, mieszka z żoną i trójką dzieci w Monachium.
Rozmawiał Filip Michalak
|
Nowy model francuskiego producenta jest bardzo rodzinnym samochodem, ale czy to wystarczy by zerwać z wizerunkiem małego dostawczaka? Suzuki Swift zwraca uwagę i budzi pozytywne emocje. Można też spotkać się z opinią, że auto ma szansę skusić fanów Mini Coopera, dla których produkt BMW jest po prostu za drogi. Porównujemy dwa, wydawałoby się, różne auta. Poprzednia wersja Ibizy odniosła spory sukces. Jej nowa odsłona jest większa, dynamiczniejsza i ładniejsza. Czy ma jakieś wady?
Produkty i usługi flotowe
 Testowany przez nas egzemplarz Volvo C30 nie miał chyba dobrego dnia. Nie dość, że przyjechał na letnich oponach, to zepsuł się w nim elektroniczny pilot. Postanowiliśmy jednak dać mu szansę.  Subaru Impreza WRX STI to samochód drogi, niezbyt urokliwy z zewnątrz i kiepsko wykonany w środku. Ale nie ma to żadnego znaczenia – to superauto.  Od połowy tego roku na naszym rynku dostępny jest nowy Audi A4 Avant. Wzięliśmy w obroty najsłabszą, co nie oznacza, że słabą, wersję benzynową 1.8 TFSI o mocy 160 KM.  Najpierw MB 100, potem stopiątka, później Favorit - Skoda zmotoryzowała Czechosłowację. Teraz czeski potentat motoryzacyjny, wprowadzając nowego Superba, rzucił rękawicę konkurentom z całej Europy.
|