wielkość czcionki: A A A | 2008-11-12 13:42:35 | 
Najważniejsza jest mapa
|
Nawigacje przenośne zyskują na popularności w niespodziewanym tempie. O przyszłości tego typu urządzeń i ich popularności w firmach rozmawiamy z Jackiem Iwaniukiem, dyrektorem handlowym w firmie 2N-Everpol.
|
|
Kierowcy firmowi często mylą nawigację z monitoringiem. Jakie są podstawowe różnice? - Urządzenia do nawigacji GPS mają za zadanie doprowadzić kierowcę do celu. Istnieje wiele możliwości jego wskazania, np. bezpośrednio z mapy, z wyszukiwarki adresów czy znalezionego w bazie danych POI – czyli punktu użyteczności publicznej –jak hotel, bankomat czy stacja benzynowa. Kierowca ma możliwość wyznaczenia trasy zgodnie ze swoimi preferencjami – np. najszybsza lub najkrótsza. Nowe algorytmy w Automapie czy Mobile Map w urządzeniach Clarion umożliwiają również wytyczenie trasy optymalnej, w której mamy wpływ na jej parametry. Urządzenia do monitoringu korzystają wyłącznie z GPS dla celów lokalizacji danego pojazdu i nie mają możliwości nawigowania.Co tak naprawdę decyduje o powodzeniu nawigacji jako całości – w większym stopniu mapa, która jest wgrana, czy atrakcyjność i funkcjonalność samego urządzenia? - Uzytkownicy przyznają, że najważniejsza jest dla nich aktualna mapa oraz możliwość jej aktualizacji, zwłaszcza w przypadku częstych ostatnio zmian siatki drogowej w Polsce. Stąd nasza współpraca z Automapą i MapąMap, które udostępniają nowe mapy co kwartał. Kolejnymi elementami są szybko działająca aplikacja, która sprawnie przeliczy od nowa nawet najdłuższą trasę po Europie i czytelność wskazań, np. kolejne dwa manewry czy asystent pasa ruchu bardzo przydatny podczas szybszych podróży autostradami. Funkcje dodatkowe, m.in. odtwarzacze filmów i muzyki są istotnym bonusem, ale rozważanym w drugiej kolejności. Często argumentem jest też duży ekran – minimum 4,3 cala.
Czy w Polsce zdarzają się zakupy urządzeń nawigacyjnych na większą skalę. Powiedzmy, firma kupuje 20 albo 100 samochodów i tyle samo urządzeń nawigacyjnych, czy przeważa sprzedaż użytkownikom prywatnym? - Duże firmy, chcące zapewnić swoim pracownikom wykorzystującym w pracy samochód, komfort i bezpieczeństwo, często inwestują w dodatki: nawigację GPS, CB radio. Sądząc jednak z liczby sprzedawanych urządzeń klientom detalicznym, takich firm jest niewiele. Zwykle koszty zakupu pokrywa pracownik, a szkoda – bowiem pracodawca już na początku mógłby zadbać o takie wyposażenie podnoszące bezpieczeństwo, ale i efektywność.
Na jednego Polaka przypada ponad jeden telefon komórkowy. Taka sytuacja nie jest możliwa na rynku urządzeń nawigacyjnych, ale gdzieś jest granica nasycenia rynku. Jak Państwo przewidują, kiedy rynek się nasyci? - Patrząc na przykład Europy Zachodniej, to nasycanie się rynku jest procesem bardzo długotrwałym, bo nadal liczba sprzedawanych urządzeń wzrasta. Taka tendencja powinna się jeszcze utrzymać przez kolejne dwa–trzy lata. Z czasem zacznie się zacierać różnica w urządzeniach, służących tylko i wyłącznie do nawigacji GPS, pojawiają się bowiem urządzenia wielofunkcyjne, oferujące dodatkowo możliwości oglądania filmów czy surfowania po Internecie. Clarion już zapowiedział na przyszły rok wprowadzenie do oferty modelu MiND o takich właśnie funkcjach. | Jacek Iwaniuk jest magistrem Wydziału Prawa i Administracji na Uniwersytecie Warszawskim. Ukończył podyplomowe studia podatkowe w SGH. W firmie 2N-Everpol pracuje od 2003 roku na tym samym stanowisku. Jego hobby to car i home audio, motoryzacja oraz podróże. |
|
Nowy model francuskiego producenta jest bardzo rodzinnym samochodem, ale czy to wystarczy by zerwać z wizerunkiem małego dostawczaka? Suzuki Swift zwraca uwagę i budzi pozytywne emocje. Można też spotkać się z opinią, że auto ma szansę skusić fanów Mini Coopera, dla których produkt BMW jest po prostu za drogi. Porównujemy dwa, wydawałoby się, różne auta. Poprzednia wersja Ibizy odniosła spory sukces. Jej nowa odsłona jest większa, dynamiczniejsza i ładniejsza. Czy ma jakieś wady?
Produkty i usługi flotowe
 Testowany przez nas egzemplarz Volvo C30 nie miał chyba dobrego dnia. Nie dość, że przyjechał na letnich oponach, to zepsuł się w nim elektroniczny pilot. Postanowiliśmy jednak dać mu szansę.  Subaru Impreza WRX STI to samochód drogi, niezbyt urokliwy z zewnątrz i kiepsko wykonany w środku. Ale nie ma to żadnego znaczenia – to superauto.  Od połowy tego roku na naszym rynku dostępny jest nowy Audi A4 Avant. Wzięliśmy w obroty najsłabszą, co nie oznacza, że słabą, wersję benzynową 1.8 TFSI o mocy 160 KM.  Najpierw MB 100, potem stopiątka, później Favorit - Skoda zmotoryzowała Czechosłowację. Teraz czeski potentat motoryzacyjny, wprowadzając nowego Superba, rzucił rękawicę konkurentom z całej Europy.
|