W branży widać jednak pewne poruszenie. Outsourcing usług wprawdzie zyskuje w Polsce coraz większe uznanie, ale sektor CFM nie jest przecież samotną wyspą. Dotykają go te same problemy, z którymi boryka się cała polska gospodarka. Niestety, wszystko wskazuje na to, że prawdziwe kłopoty dopiero przed nami – prognozy na rok 2009 mówią o wyhamowaniu wzrostu gospodarczego w Polsce. Jeśli wierzyć najnowszym wyliczeniom Komisji Europejskiej, czeka nas spadek PKB o 1,4%. Niewielkim pocieszeniem jest fakt, że to zapowiedź względnie łagodnej recesji, szczególnie w porównaniu z prognozami dla innych państw regionu, które czeka, jak w przypadku krajów nadbałtyckich, nawet dwucyfrowy spadek.
Co to oznacza dla polskiego rynku CFM? Zdążyliśmy się już przyzwyczaić do notowanych przez branżę wzrostów rzędu kilkudziesięciu procent w skali rocznej. Dzięki utrzymującej się dobrej koniunkturze gospodarczej, rosła liczba inwestycji polskich firm, coraz bardziej przekonanych do wykorzystywania w swojej działalności outsourcingu usług. Ta tendencja sprzyjała szybkiemu rozwojowi sektora CFM. Jak twierdzi Ireneusz Tymiński, dyrektor generalny KBC Autolease Polska, w obecnej sytuacji, gdy zwiększa się poziom ryzyka, usługi firm CFM będą obwarowywane coraz większą liczbą zabezpieczeń, a położenie klientów będzie analizowane dokładniej.
Natomiast nie ma się co obawiać spadku zainteresowania usługami firm CFM – z punktu widzenia klientów mających kłopoty z dostępnością
kredytów – są one niezwykle korzystne. – Przede wszystkim, w czasie utrudnionego dostępu do
kredytów istotną rolę odgrywa usługa leasebacku, zwłaszcza dla klientów, którzy posiadają zamrożone środki w aktywach trwałych. Takie rozwiązanie pozwoli na efektywniejsze wykorzystanie środków do działalności operacyjnej – uważa Klaudia Kowalczyk, marketing manager w Carefleet SA.

Liczba aut obsługiwanych przez firmy z sektora CFM w pierwszym kwartale 2009 r. - ogólna liczba aut wyłącznie zarządzanych oraz w wynajmie lugoterminowym pierwsza dziesiątka (kliknij, aby powiększyć)
Główni gracze
Z danych, uzyskanych przez Instytut Analiz Rynku Flotowego FlotaMONITOR, wynika, że niezmiennie liderem sektora CFM jest Masterlease Polska. Firma ta wciąż umacnia swoją pozycję i z kwartału na kwartał zwiększa udział procentowy w rynku. Po pierwszych trzech miesiącach 2009 r. Masterlease obsługuje w ramach usług full service leasingu (FSL), niepełnego wynajmu oraz wyłącznego zarządzania 19 784 auta, co daje tej firmie 17,9% udziału w sektorze CFM. W porównaniu z końcem 2008 r., Masterlease zwiększył swoją flotę o 614 pojazdów.
Na drugim miejscu, również tradycyjnie, uplasował się LeasePlan. Wicelider rynku CFM zanotował wzrost o 1,2% w porównaniu do poprzedniego kwartału, co daje mu 10,8% udziału w całości rynku. Obecnie LeasePlan zarządza 12 013 samochodami, czyli o 224 więcej niż pod koniec minionego roku. Wynik firmy potwierdza tezę, że liderzy sektora CFM nie zamierzają usiąść na laurach i systematycznie umacniają swoją pozycję.
Wśród największych graczy w branży znajduje się również Arval. Firma zwiększyła od początku roku swoją flotę raptem o 53 samochody, co jest wynikiem mniejszych udziałów w wyłącznym zarządzaniu. Łączna liczba obsługiwanych pojazdów, wynosząca 10 086, pozwoliła Arvalowi zagospodarować 9,1% rynku CFM.
Kolejne dwa miejsca, głównie dzięki dynamicznym wzrostom w ubiegłym roku, okupują ING Car Lease oraz Carefleet. Pierwsza firma zakończyła pierwszy kwartał bieżącego roku liczbą 6960 obsługiwanych aut i 6,3-procentowym udziałem w rynku. W górę pnie się Carefleet posiadający w tej chwili flotę 5956 aut.
Za pierwszą piątką panuje duży ścisk. Różnice dzielące firmy Daimler Fleet Management, Armada, Samset, Transpost i ALD Automotive, są tak niewielkie, że w ciągu roku możemy spodziewać się pewnych przetasowań na pozycjach 6–10.