Auto będzie palić zaledwie 5,3 litra ON na 100 km. Można go będzie kupić w Europie dopiero jesienią. Sedan jest już w sprzedaży - pisaliśmy o tym wcześniej. Pod maską Opla Insignia ecoFlex będzie pracować dwulitrowy silnik CDTi o mocy 160 KM. Samochód będzie się rozpędzać od 0 do 100 km/h w 9.9 sekundy, a jego maksymalna prędkość wyniesie 215 km/h. Auto wyposażono też w system CleanTech, który zapewnie najniższe możliwe zużycie paliwa dzięki piezoodpornym czujnikom, które mierzą ciśnienie w każdej z czterech komór spalania. Obniżono również współczynnik oporu powietrza nadwozia i zamontowano ekonomiczne opony.
Zamówienia na Opla Insignię ecoFlex Sports Tourer składać można już teraz. Ceny w Niemczech i Hiszpanii kształtują się w granicach 28,5 tys. euro.
Škoda świetnie wpisuje się w trend budowania oszczędnych silników. Dowodem na to jest 1,6 TDI w Octavii w wersji Greenline, który nie wydrenuje naszego portfela. Ile zatem będzie nas kosztować ekojazda popularną wśród flotowców Škodą? Sprawdziliśmy.
Jeszcze kilka lat temu Opel był niekwestionowanym królem europejskiej nudy. Astra, Vectra, Corsa czy Meriva na rynku sprzedaży indywidualnej przegrywały z konkurencją walkę o klienta, ale jako samochody wyprane z emocji, idealnie nadawały się na auta służbowe. Nowa Meriva łamie ten stereotyp.
Rzadko się zdarza, aby przy okazji face-liftingu producent nie tylko zmienił wygląd swego pojazdu, ale także obniżył jego cenę. Tak się stało w przypadku nowego zmodernizowanego Nissana Qashqai’a, który, jakby tego było mało, w najnowszej wersji także nieco mniej pali.
Phaeton nie ma łatwego życia – nie dość, że musi odgrywać rolę auta luksusowego w ofercie producenta, który w nazwie ma wpisaną misję produkcji aut „dla ludu”, to jeszcze producent nie zmienia go od wielu już lat. Wreszcie przyszła na to pora, jednak zamiast nowego modelu otrzymujemy raptem face lifting.