Nowa generacja Forda Focusa ECOnetic ma emitować średnio jedynie 99 g dwutlenku węgla na kilometr i spalać tylko 3,8 litra paliwa na 100 km. Trzeba będzie jednak za nią zapłacić więcej niż za zwykłego Focusa.
W Polsce znane są już oszczędne i ekologiczne auta Forda. Wersje ECOnetic są dostępne dla modeli Fiesta, Focus, Mondeo oraz Transit. W 2010 r. wejdzie do sprzedaży kolejna generacja Focusa ECOnetic. Podczas jazd testowych sprawdziliśmy, na ile rzeczywiście jest on „eko” oraz co jeszcze – oprócz niskiego spalania – ma do zaoferowania flotowcom.
SILNIK PRACUJE, KIEDY TRZEBA W czasach, gdy być nieekologicznym po prostu nie wypada, a nawet nie wolno, popularne stają się wszelkie systemy, które pomagają kierowcy oszczędzać paliwo, a tym samym uwalniać do atmosfery mniej CO2. Dość znanym tego typu systemem jest rozwiązanie potocznie nazywane Start/Stop.
W Fordzie nosi ono nazwę Auto-Start-Stop i nie brakuje go także w nowej generacji Focusa ECOnetic, w przeciwieństwie do poprzedniej wersji tego auta, gdzie go nie montowano. System ten wyłącza silnik, gdy samochód się zatrzymuje i pracuje na jałowym biegu i uruchamia motor ponownie po naciśnięciu pedału sprzęgła, w czasie niedłuższym niż 0,3 sekundy. Wówczas wystarczy już tylko wrzucić „jedynkę” i można jechać dalej. W ten sposób auto nie zużywa niepotrzebnie paliwa, np. podczas oczekiwania na zmianę świateł.
Z szacunków Forda wynika, że dzięki systemowi Auto-Start-Stop zużycie paliwa i emisja CO2 są niższe o 5% podczas jazdy w różnych warunkach, w mieście i na trasie, a nawet 10% w przypadku jazdy tylko w mieście.
Częstsze uruchamianie silnika wiąże się z ryzykiem wyższej awaryjności. Inżynierowie starali się ograniczyć to ryzyko, stosując rozrusznik o wyższych parametrach, z silnikiem elektrycznym o wyższych osiągach i wytrzymalszym mechanizmie załączania zębnika. Akumulator w Focusie ECOneticu też musi być bardziej zaawansowany, bo musi przecież sprostać częstszym cyklom rozładowywania.
ENERGIA NIEZMARNOTRAWIONA W Fordzie Focus ECOnetic pomyślano też o tym, aby nie marnować energii wydzielanej podczas hamowania, ale wykorzystać ją do ładowania akumulatora. Alternator zaprojektowano tak, aby zwiększał swoją wydajność, gdy samochód zaczyna zwalniać lub hamować, po to, by można było zamienić energię kinetyczną w elektryczną.
Pozyskany w ten sposób prąd służy do ładowania akumulatora. Energia jest więc zmagazynowana i można ją wykorzystać, np. gdy system Auto-Start-Stop wyłączy silnik lub gdy alternator pracuje w trybie mniej wydajnym.
Koreańskie samochody przez lata były uważane za niewarte uwagi. Zarzucano im nudną stylistykę, słabe wykończenie i technologie nieprzystające do najnowszych standardów. Każdy, kto przekazywał dalej tę obiegową opinię albo co gorsza robi to nadal, powinien w tym momencie uderzyć się w pierś i przeprosić. Nadszedł bowiem Hyundai i40.
Elantra to strzał w dziesiątkę, rzadko bowiem można spotkać ładnie zaprojektowanego małego sedana. Auto ma szansę na sukces, szkoda tylko, że oferowany jest raptem z jednym silnikiem, który mimo tego, że ma w nazwie literę D, z dieslem nie ma nic wspólnego.
Kolejna generacja hybrydowej Toyoty Prius to kolejny krok naprzód i nie tylko w kwestii technologii, ale również – a może nawet przede wszystkim – w kierunku klienta. Prius to już w zasadzie synonim najnowcześniejszych rozwiązań w dziedzinie motoryzacji, istniejących w pełnej synergii z ekologią, łączących teraźniejszość z przyszłością. Jest przy tym wszystkim także produktem dostępnym dla ogółu i oferującym nieograniczoną użyteczność.
Aspiracje Mondeo do zajęcia miejsca w kategorii Premium mogą mieć swoich zwolenników, chociaż zdaniem niektórych wydają się nieco na wyrost. Testowany model to samochód bardzo poprawny, mogący się podobać. Do tego ma bardzo przyzwoite właściwości jezdne. Słowem, kolejna udana produkcja Forda. Zważywszy na to, że każda nowa generacja Mondeo to milowy krok naprzód, z ciekawością możemy patrzeć w przyszłość.