Zwiększenie przebiegu floty dzięki oponom jest możliwe
Przykładem może być firma Les Smith Haulage Limited z Wielkiej Brytanii, która dzięki wymianie ogumienia wydłużyła czas eksploatacji opon w pojazdach swojej floty firmowej o 25 procent.
Firma ze Swindon postawiła na ogumienie Continental – dzięki temu opony przeznaczone na przednią oś napędową ciężarówek flotowych mogą być eksploatowane o 25% dłużej, czyli są w stanie pokonać ponad 100 tysięcy kilometrów zanim zajdzie konieczność ich wymiany. Ogumienie przeznaczone na tylną oś jest jeszcze bardziej wytrzymałe – może osiągnąć nawet 400 tysięcy kilometrów przebiegu.
Na przednią oś napędową Continental poleca swoją oponę HSR1, a także jej nowszą generację HSR2. Została ona zaprojektowana specjalnie na oś napędową, dlatego zapewnia dobrą przyczepność, umożliwia precyzyjne sterowanie pojazdem, zmniejsza nadsterowalność i podsterowalność samochodu. Ciśnienie w oponie jest rozkładane proporcjonalnie. Bieżnik zużywa się równomiernie dzięki szerokim konturom boków.
Continental na tylną oś poleca natomiast nowoczesne opony HDR2. Mają one szeroki i głęboki bieżnik, co zapewnia dobrą przyczepność i stabilność, a także sprawia, że opony doskonale radzą sobie z przeskokami z wysokich obrotów na niskie i odwrotnie.
Ogumienie Continental chwali Tony Smith, Dyrektor Operacyjny Les Smith Haulage Limited: - Bez wątpienia kwestią kluczową, która pozwala na zyskanie dodatkowych tysięcy kilometrów jest wybór najwłaściwszej opony, właśnie takiej, jak opony firmy Continental, z których korzystamy na co dzień. Smith podkreśla także rolę kontroli stanu opon: - Zawsze wymieniamy opony parami i tylko na nowe. Ogromną wagę przywiązujemy także do systematycznych, regularnych kontroli stanu opon i ciśnienia, zarówno w ramach codziennych obowiązków kierowców, jak i w trakcie przeprowadzanych co sześć tygodni kontroli bezpieczeństwa. Dzięki temu możemy wykryć usterki na odpowiednio wczesnym etapie, aby podjąć właściwe środki zaradcze.
Škoda świetnie wpisuje się w trend budowania oszczędnych silników. Dowodem na to jest 1,6 TDI w Octavii w wersji Greenline, który nie wydrenuje naszego portfela. Ile zatem będzie nas kosztować ekojazda popularną wśród flotowców Škodą? Sprawdziliśmy.
Jeszcze kilka lat temu Opel był niekwestionowanym królem europejskiej nudy. Astra, Vectra, Corsa czy Meriva na rynku sprzedaży indywidualnej przegrywały z konkurencją walkę o klienta, ale jako samochody wyprane z emocji, idealnie nadawały się na auta służbowe. Nowa Meriva łamie ten stereotyp.
Rzadko się zdarza, aby przy okazji face-liftingu producent nie tylko zmienił wygląd swego pojazdu, ale także obniżył jego cenę. Tak się stało w przypadku nowego zmodernizowanego Nissana Qashqai’a, który, jakby tego było mało, w najnowszej wersji także nieco mniej pali.
Phaeton nie ma łatwego życia – nie dość, że musi odgrywać rolę auta luksusowego w ofercie producenta, który w nazwie ma wpisaną misję produkcji aut „dla ludu”, to jeszcze producent nie zmienia go od wielu już lat. Wreszcie przyszła na to pora, jednak zamiast nowego modelu otrzymujemy raptem face lifting.