We wtorek i środę (20-21 kwietnia) lotnisko Babice na warszawskim Bemowie zamieniło się w prawdziwy „poligon” Wielkiego Testu Flotowego. Na specjalnie przygotowanym autodromie znalazło się ponad 100 samochodów – przeważały auta osobowe i dostawcze, ale były również ciężarówki. W czasie dwudniowej sesji blisko 150 jurorów sprawdzało samochody uszeregowane w kilkunastu kategoriach.
Wyłączając samochody pokazowe, w czasie testu flotowcy jeździli 74 autami z różnych segmentów. Jurorzy sprawdzali właściwości jezdne modeli, oceniali ich zawieszenie, silniki, funkcjonalność i poziom bezpieczeństwa. Wyniki testów i zwycięzców poznamy na majowej Gali. Zostaną też opisane w kolejnym wydaniu „Floty”.
Cztery rodzaje prób
Testy zostały przeprowadzone w 4 różnych kategoriach prób:
- Próba 1 – testowanie przyspieszenia i skuteczności hamowania; - Próba 2 – testowanie skuteczności układu kierowniczego; - Próba 3 – testowanie zawieszenia i zwrotności samochodu; - Próba 4 – testowanie silnika i jazda szosowa.
Oprócz jazd na lotnisku, odbyły się również jazdy w mieście i poza miastem, w których wzięły udział wytypowane przez koncerny auta . Swoje spostrzeżenia z jazd testowych jurorzy oceniali w skali punktowej w specjalnych formularzach.
Na wydzielonej części lotniska odbyły się też pokazy i jazdy próbne samochodami ciężarowymi. Można się było sprawdzić za kierownicą ciągników siodłowch – MAN, Scania, Volvo, DAF.
Nad sprawnym przebiegiem i nad bezpieczeństwem flotowych zmagań czuwali przez cały czas instruktorzy ze Szkoły Jazdy Renault.
Spotkanie w interesach...
Wielki Test Flotowy to także odpowiednie miejsce na spotkania – tak te prywatne, ze znajomymi z branży, a przede wszystkim na te biznesowe – ze sponsorami i partnerami WTF. W tym roku można było zapoznać się z ciekawą ofertą ubezpieczeń dla flot samochodowych TUiR Warta. Przedstawiciele ubezpieczyciela przekonywali dlaczego właśnie z Wartą warto podjąć współpracę.
Indywidualne podejście do każdego klienta, elastyczne dopasowanie oferty, specjalne warunki dla flot, formuła All Risk - to tylko niektóre z zaproponowanych przez Wartę korzyści. Nokia zaprezentowała swoje rozwiązania techniczne wpływają pozytywnie na bezpieczeństwo i komfort prowadzenia auta. Uczestnicy testu mogli dowiedzieć się więcej o nowych bezprzewodowych zestawach głośnomówiących – CK-100, CK-300, CK-600, a także o serii przenośnych urządzeń głośnomówiących.
Chociaż każdy fleet manager pewnie wolałby jak najmniej myśleć o istnieniu serwisów, to ma na to niezwykle małą szansę. Jedynym sensownym wyjściem jest postawienie na dobrego partnera. O swoich zaletach w czasie trwania WTF przekonywali fleet managerów przedstawiciele sieci zaawansowanych technologicznie serwisów FeuVert (20 punktów w głównych miastach, 125 stanowisk serwisowych i ponad 300 pracowników). Nie mogło też zabraknąć rozmów o pieniądzach – swoją rozbudowaną ofertę finansowania (nie tylko samochodów, ale i maszyn i urządzeń) zaprezentowali przedstawiciele firmy Impuls-Leasing Polska Sp. z o.o wchodzącej w skład międzynarodowej grupy finansowej Impuls-Leasing International z siedzibą w Szwajcarii.
Komu było mało informacji o rynku, ten mógł zapoznać się z ofertą EurotaxGlass’s Polska, a więc firmą specjalizującą się w systematycznej obserwacji i dostarczaniu danych o nowych i używanych samochodach.
...i na luzie
Dodatkową atrakcją Wielkiego Testu Flotowego była możliwość jazd Suzuki Crazy Jimny, który rzeczywiście jest dość „zwariowanym autem”. Jest to bowiem specjalnie przygotowany samochód, który przy skręcie kierownicą w lewo porusza się... rzecz jasna w prawo. Jazda nim sprawiała kierowcom znacznie większe problemy niż przejazd przez próby sprawnościowe podczas testów. Można też było sprawdzić swoje umiejętności prowadzenia terenowego pickupa Nissana Navara na rampie z ostrym podjazdem, stromym spadem, a także z pochylną boczną. Samochód ten, oprócz świetnych właściwości jezdnych, ma nie mniej ważną zaletę dla flotowców – ekonomiczną, można odliczyć od niego 22% podatku VAT.
No cóż, bez odpowiedniego paliwa daleko nie zajedziemy, tak jak i bez dobrze dobranej flotowej karty paliwowej. Nie mogło zatem zabraknąć czegoś na wzmocnienie – w potężnym czerwonym trucku Orlenu można się było częstować kawą, ciepłymi przekąskami, a zmęczonym testami fleet managerom pomagał solidny łyk „Energetyka” – napoju znanego z oferty stacji Orlen.
Teraz czas na Galę
Wielki Test Flotowy jest drugim etapem Plebiscytu Fleet Awards Polska 2010 w kategorii Samochód Flotowy Roku. Wszystkie modele oceniane są przez fleet managerów i uczestników WTF. W czasie zamykania bieżącego wydania „Floty” ankiety były analizowane przez współpracujących przy FAP2010 audytorów (firmę DGA Audyt). Wyniki są sumowane, a zwycięzców poszczególnych kategorii będzie można poznać podczas uroczystej Gali Fleet Awards, która odbędzie się 19 maja w Warszawie w Fabryce Trzciny.
Koreańskie samochody przez lata były uważane za niewarte uwagi. Zarzucano im nudną stylistykę, słabe wykończenie i technologie nieprzystające do najnowszych standardów. Każdy, kto przekazywał dalej tę obiegową opinię albo co gorsza robi to nadal, powinien w tym momencie uderzyć się w pierś i przeprosić. Nadszedł bowiem Hyundai i40.
Elantra to strzał w dziesiątkę, rzadko bowiem można spotkać ładnie zaprojektowanego małego sedana. Auto ma szansę na sukces, szkoda tylko, że oferowany jest raptem z jednym silnikiem, który mimo tego, że ma w nazwie literę D, z dieslem nie ma nic wspólnego.
Kolejna generacja hybrydowej Toyoty Prius to kolejny krok naprzód i nie tylko w kwestii technologii, ale również – a może nawet przede wszystkim – w kierunku klienta. Prius to już w zasadzie synonim najnowcześniejszych rozwiązań w dziedzinie motoryzacji, istniejących w pełnej synergii z ekologią, łączących teraźniejszość z przyszłością. Jest przy tym wszystkim także produktem dostępnym dla ogółu i oferującym nieograniczoną użyteczność.
Aspiracje Mondeo do zajęcia miejsca w kategorii Premium mogą mieć swoich zwolenników, chociaż zdaniem niektórych wydają się nieco na wyrost. Testowany model to samochód bardzo poprawny, mogący się podobać. Do tego ma bardzo przyzwoite właściwości jezdne. Słowem, kolejna udana produkcja Forda. Zważywszy na to, że każda nowa generacja Mondeo to milowy krok naprzód, z ciekawością możemy patrzeć w przyszłość.