Ci, którzy jeżdżą służbowo Vectrami, już powinni odliczać dni do wymiany floty, bo Insignia w porównaniu do poprzednika to znacznie bardziej dojrzała propozycja. Po wrażeniach z jazdy luksusową wersją 2,8 V6 Turbo 4x4 wiem jedno – Opel Insignią zbliżył się do klasy Premium jak nigdy wcześniej.
Insignia w minionym roku była najlepszym debiutującym na rynku samochodem na Starym Kontynencie – tak stwierdziło 59 dziennikarzy z 23 krajów europejskich, jurorzy Car of Th e Year, wybierający samochód roku. Tytuł auta roku gwarantuje sukces sprzedaży w fazie wprowadzenia produktu na rynek, ale nie przesądza o jego większej popularności w latach kolejnych, bo…konkurencja nie śpi. Dlatego dziś, aby zwiększyć udziały w rynku, zwłaszcza flotowym, już nie wystarczy mieć kilka niezłych aut. Trzeba mieć rodzynki, które pozwalają marce dotrzeć do tych firm, które wcześniej nie były zainteresowane jej ofertą. W przypadku Opla takim pierwszym wytrychem otwierającym drzwi do dalszej ekspansji modelowej do flot z pewnością może być Insignia – moim zdaniem samochód kompletny. W skrócie oznacza to tyle, że spełni niemal każdy wymóg, jaki się stawia samochodom dla pracowników wyższego szczebla, a w topowej wersji nawet więcej.
Flotowiec kupowany oczami Opel dobrze przygotował się do podbicia segmentu D. Już na etapie projektowania zrealizowano pierwszy krok do odniesienia sukcesu rynkowego – produkt musi dobrze wyglądać, bo gros klientów kupuje oczami. Insignia nie wygląda dobrze, wygląda rewelacyjnie – nowocześnie, sportowo i jak pierwsza Vectra – ponadczasowo. Oznacza to, że po latach stylistycznego niebytu, Opel znów wrócił do światowej czołówki. Sylwetka a la coupe ma jednak swoje minusy, które również w przypadku Insignii nie dają o sobie zapomnieć, opadająca linia dachu powoduje, że pasażerom tylnych siedzeń nie pozostaje zbyt dużo miejsca nad głową, a w przypadku wyższych pasażerów (ok. 190 cm) wręcz jej brakuje. Poza tym design Insignii ma same plusy, w tym jeden z najniższych w klasie współczynników oporu powietrza wynoszący 0,27, a w przypadku ekologicznej odmiany ecoFLEX nawet 0,26. Świetny wygląd auta podkreślają szczegóły, a zwłaszcza fantastyczne przednie adaptacyjne reflektory ksenonowe AFL (Adaptive Forward Lighting) z diodami LED do jazdy dziennej. Poza wyglądem światła AFL są bardzo praktyczne – system automatycznie wybiera jedną z dziewięciu różnych funkcji oświetlenia, z których każda jest zaprojektowana, aby zapewnić optymalne oświetlenie w określonej sytuacji na drodze bez oślepiania innych kierowców. Insignia wygląda tak dobrze, że trudno sobie wyobrazić facelifting tego modelu. Ale gdyby tylko wygląd decydował o popularności, to większość z nas jeździłaby Alfami Romeo, dlatego styliści Opla postarali się, abyśmy zauroczeni zewnętrznym wyglądem, nie rozczarowali się jego wnętrzem i komfortem jazdy.
Koreańskie samochody przez lata były uważane za niewarte uwagi. Zarzucano im nudną stylistykę, słabe wykończenie i technologie nieprzystające do najnowszych standardów. Każdy, kto przekazywał dalej tę obiegową opinię albo co gorsza robi to nadal, powinien w tym momencie uderzyć się w pierś i przeprosić. Nadszedł bowiem Hyundai i40.
Elantra to strzał w dziesiątkę, rzadko bowiem można spotkać ładnie zaprojektowanego małego sedana. Auto ma szansę na sukces, szkoda tylko, że oferowany jest raptem z jednym silnikiem, który mimo tego, że ma w nazwie literę D, z dieslem nie ma nic wspólnego.
Kolejna generacja hybrydowej Toyoty Prius to kolejny krok naprzód i nie tylko w kwestii technologii, ale również – a może nawet przede wszystkim – w kierunku klienta. Prius to już w zasadzie synonim najnowcześniejszych rozwiązań w dziedzinie motoryzacji, istniejących w pełnej synergii z ekologią, łączących teraźniejszość z przyszłością. Jest przy tym wszystkim także produktem dostępnym dla ogółu i oferującym nieograniczoną użyteczność.
Aspiracje Mondeo do zajęcia miejsca w kategorii Premium mogą mieć swoich zwolenników, chociaż zdaniem niektórych wydają się nieco na wyrost. Testowany model to samochód bardzo poprawny, mogący się podobać. Do tego ma bardzo przyzwoite właściwości jezdne. Słowem, kolejna udana produkcja Forda. Zważywszy na to, że każda nowa generacja Mondeo to milowy krok naprzód, z ciekawością możemy patrzeć w przyszłość.