Od przybytku głowa boli - Audi A4 B6/7 (2000-2007)
Druga generacja A4 to pojazd dopracowany, który nie psuje się często. Zapewnia dobre właściwości jezdne i daje bardzo duży wybór wersji, na rynku dominują jednak auta z silnikami diesla.
Druga generacja Audi A4 pojawiła się na rynku przed 10 laty. Początkowo w sprzedaży znajdował się tylko sedan, jednak rok później dołączyła do niego wersja kombi, określana zwyczajowo przez Audi jako Avant. W 2002 r. wprowadzono trzecią i ostatnią odmianę nadwoziową – kabriolet. Przed pięcioma laty pojazd zmodernizowano, wprowadzając kilka nowych wersji silnikowych oraz zmieniając stylizację przodu i tyłu pojazdu. Wraz z face liftingiem producent zdecydował się na zamianę oznaczenia modelu z B6 na B7. Na początku 2008 r. na rynku pojawiła się „a-czwórka” trzeciej generacji (początkowo jako sedan, a od marca 2008 r. także jako kombi).
NADWOZIE : NOWOCZESNY STYL Mimo tego, że od debiutu pojazdu minęło już sporo czasu, jego design w dalszym ciągu jest świeży, szczególnie w wersjach po największym face liftingu. Niezależnie od nadwozia Audi A4 prezentuje się nowocześnie. Żadnych zastrzeżeń nie mamy także do zabezpieczenia antykorozyjnego pojazdu, ale to od wielu już lat mocny punkt programu aut z czterema pierścieniami na masce. Jeżeli więc spotkamy na rynku auta z rdzawym nalotem, oznacza to, że mają powypadkową przeszłość i zostały pospiesznie naprawione. Oczywiście od takich aut trzeba trzymać się z daleka, także dlatego, że Audi A4 ma dużo nowoczesnej elektroniki, która bardzo nie lubi polskiego stylu naprawy pojazdów przy pomocy druta.
WNĘTRZE : CIASNE , ALE ŚWIETNIE WYKONANE Audi zasługuje na miano marki premium – widać to także w opisywanym modelu. Świetne materiały wykończeniowe, wysoka jakość montażu i niezła odporność na działanie czasu przemawiają na jego korzyść. Nie spodziewajmy się jednak po tym modelu zbyt dużego wnętrza. Rozstaw osi wynoszący raptem 2650 mm sprawia, że szczególnie na tylnych fotelach nie ma tutaj zbyt dużo miejsca na nogi. Oddając jednak sprawiedliwość Audi, jego główni konkurenci, czyli BMW serii 3 i Mercedes C Klasy, również nie mogą w tej konkurencji pochwalić się większą ilością miejsca. Jako przeciętnie pojemne trzeba określić także bagażniki. W sedanie pomieścimy 445 l, w kombi zaś 422. W tym ostatnim nadwoziu można jednak rozłożyć kanapę i zwiększyć pojemność przestrzeni bagażowej do 1184 litrów. Jeżeli jednak zależy nam na większej ilości przestrzeni przy komplecie miejsc siedzących, powinniśmy sięgnąć o klasę wyżej, np. po A6.
Koreańskie samochody przez lata były uważane za niewarte uwagi. Zarzucano im nudną stylistykę, słabe wykończenie i technologie nieprzystające do najnowszych standardów. Każdy, kto przekazywał dalej tę obiegową opinię albo co gorsza robi to nadal, powinien w tym momencie uderzyć się w pierś i przeprosić. Nadszedł bowiem Hyundai i40.
Elantra to strzał w dziesiątkę, rzadko bowiem można spotkać ładnie zaprojektowanego małego sedana. Auto ma szansę na sukces, szkoda tylko, że oferowany jest raptem z jednym silnikiem, który mimo tego, że ma w nazwie literę D, z dieslem nie ma nic wspólnego.
Kolejna generacja hybrydowej Toyoty Prius to kolejny krok naprzód i nie tylko w kwestii technologii, ale również – a może nawet przede wszystkim – w kierunku klienta. Prius to już w zasadzie synonim najnowcześniejszych rozwiązań w dziedzinie motoryzacji, istniejących w pełnej synergii z ekologią, łączących teraźniejszość z przyszłością. Jest przy tym wszystkim także produktem dostępnym dla ogółu i oferującym nieograniczoną użyteczność.
Aspiracje Mondeo do zajęcia miejsca w kategorii Premium mogą mieć swoich zwolenników, chociaż zdaniem niektórych wydają się nieco na wyrost. Testowany model to samochód bardzo poprawny, mogący się podobać. Do tego ma bardzo przyzwoite właściwości jezdne. Słowem, kolejna udana produkcja Forda. Zważywszy na to, że każda nowa generacja Mondeo to milowy krok naprzód, z ciekawością możemy patrzeć w przyszłość.