Alfa Romeo 159 Sportwagon 2.0 JTDM (170 KM) – na oko: świetna
W ambicjach Fiata Alfa Romeo 159 ma być uzupełnieniem oferty flotowej budowanej na mniejszych i bardziej popularnych autach oferowanych przez koncern. W tym przypadku wybór dla firmy może być na dobrą sprawę tylko jeden: kombi z dieslem. Ostatnio pojawił się nowy argument - silnik 2.0 JTDM o mocy 170 KM. Sprawdziliśmy go.
Jeśli ktoś kupuje Alfę 159 wyłącznie ze względu na oszczędny silnik i duże rozmiary auta, to chciałbym go poznać i porozmawiać z nim o tym. Ten samochód w większości przypadków kupuje się oczami, dla jego urody, sportowych detali i pewnie po to, by stało się zadość powiedzeniu, że w życiu trzeba mieć przynajmniej jedną Alfę Romeo.
NOWY DIESEL – WRESZCIE OSZCZĘDNY Trudno znaleźć model, którego wersja z „paczką” wygląda tak dynamicznie. Alfa jest piękna i wygląda drapieżnie, według mnie – w wersji kombi znacznie lepiej niż jako sedan. W takim przypadku pozostałe argumenty schodzą na dalszy plan, przynajmniej na początku. Dla przedsiębiorców Fiat ma w ofercie kombi z dieslem. Zakup wersji benzynowej jest oczywiście możliwy, ale w tym przypadku bardzo trudno go obronić względami ekonomicznymi. Wcześniej mogliśmy wybierać między dieslami o pojemności 1,9 l i 2,4 l. Niedawno w ofercie pojawił się nowy silnik 2.0 JTDM o mocy 170 KM. Jest lżejszy od pięciocylindrowego 2,4, ale mocy ma pod dostatkiem. Od 1300 obrotów kompresor włącza się do pracy ponosząc w sumie ciśnienie do 1,6 bara, co możemy zaobserwować na wskaźniku ulokowanym na konsoli środkowej. Chwilę po odebraniu samochodu, w czasie drogi z Warszawy do Poznania, bardzo szybko odniosłem wrażenie, że to wyjątkowo dobrze dobrany silnik do tej wersji. Z zaskoczeniem zauważyłem bowiem, że w czasie jazdy prędkością 80-90 km/h średnie spalanie wynosi około 5,5-6 l/100 km (a zatem niemal idealnie jak dane katalogowe).
Warto podkreślić, że w utrzymaniu niskiego spalania bardzo pomogła 6-biegowa przekładnia manualna. Tyle tylko, że Alfa wciąż prowokuje kierowcę do mocniejszego wciśnięcia pedału gazu, a jako nagrodę oferuje sportowy pomruk silnika.
Na autostradzie samochód pokazał do czego tak naprawdę został stworzony – do dynamicznej jazdy na długich dystansach. A jak w takim przypadku wygląda spalanie? Po uśrednieniu wyników z 350-kilometrowej trasy (z czego około 200 km na autostradzie) średnie spalanie wyniosło minimalnie poniżej 8 l. Jak na tego typu auto z nowoczesnym dieslem – przeciętny wynik, ale jak na Alfę Romeo 159 Sportwagon – bardzo dobry.
Koreańskie samochody przez lata były uważane za niewarte uwagi. Zarzucano im nudną stylistykę, słabe wykończenie i technologie nieprzystające do najnowszych standardów. Każdy, kto przekazywał dalej tę obiegową opinię albo co gorsza robi to nadal, powinien w tym momencie uderzyć się w pierś i przeprosić. Nadszedł bowiem Hyundai i40.
Elantra to strzał w dziesiątkę, rzadko bowiem można spotkać ładnie zaprojektowanego małego sedana. Auto ma szansę na sukces, szkoda tylko, że oferowany jest raptem z jednym silnikiem, który mimo tego, że ma w nazwie literę D, z dieslem nie ma nic wspólnego.
Kolejna generacja hybrydowej Toyoty Prius to kolejny krok naprzód i nie tylko w kwestii technologii, ale również – a może nawet przede wszystkim – w kierunku klienta. Prius to już w zasadzie synonim najnowcześniejszych rozwiązań w dziedzinie motoryzacji, istniejących w pełnej synergii z ekologią, łączących teraźniejszość z przyszłością. Jest przy tym wszystkim także produktem dostępnym dla ogółu i oferującym nieograniczoną użyteczność.
Aspiracje Mondeo do zajęcia miejsca w kategorii Premium mogą mieć swoich zwolenników, chociaż zdaniem niektórych wydają się nieco na wyrost. Testowany model to samochód bardzo poprawny, mogący się podobać. Do tego ma bardzo przyzwoite właściwości jezdne. Słowem, kolejna udana produkcja Forda. Zważywszy na to, że każda nowa generacja Mondeo to milowy krok naprzód, z ciekawością możemy patrzeć w przyszłość.