Właściciel map&guide – spółka Planung Transport Verkehr z niemieckiego Karlsruhe – obniżyła ceny specjalnej, limitowanej serii oprogramowania dla Polski aż o dwie trzecie. Dodatkowo PTV poszerzyła zasięg swojej mapy o Republiki Bałtyckie (Litwę, Łotwę i Estonię), a wkrótce także o Białoruś i Ukrainę.
Do niedawna cena licencji dla jednego stanowiska dyspozytora czy spedytora za oprogramowanie map&guide Professional wynosiła 2.290 euro – teraz kosztuje ona znacznie mnie - 846 euro.
Firmy należące do stowarzyszeń przewoźników uzyskują dodatkowo od tej kwoty rabat do 20 procent. W tym przypadku cena licencji może ulec zmniejszeniu nawet do 677 euro.
To jeszcze nie koniec promocji. Jeżeli przedsiębiorstwo transportowe (zarówno transport towarów jak i osób), spedycyjne, dystrybucyjne, czy operator logistyczny wykupi więcej niż jedną licencję, to kolejne, kosztują teraz 518 euro (poprzednio 1.340 euro).
Analogicznie – członkowie stowarzyszeń przewoźników płacą do 20 proc. mniej, czyli 414 euro. Dokładnie to samo dotyczy przedłużania licencji, po roku lub po dłuższym okresie czasu.
Dostępne od kwietnia 2010 r. oprogramowanie map&guide Professional 2010 umożliwia między innymi: planowanie przejazdów według tras najkrótszych i najszybszych, obliczanie emisji spalin, wyliczanie efektywnych kosztów przejazdu konkretnej ciężarówki lub samochodu osobowego, bardzo dokładne planowanie zadań transportowych od drzwi do drzwi na terenie całej Europy, dokładne wyliczanie czasu przejazdu z uwzględnieniem okresów wypoczynku i dopuszczalnych prędkości na trasie.
Koreańskie samochody przez lata były uważane za niewarte uwagi. Zarzucano im nudną stylistykę, słabe wykończenie i technologie nieprzystające do najnowszych standardów. Każdy, kto przekazywał dalej tę obiegową opinię albo co gorsza robi to nadal, powinien w tym momencie uderzyć się w pierś i przeprosić. Nadszedł bowiem Hyundai i40.
Elantra to strzał w dziesiątkę, rzadko bowiem można spotkać ładnie zaprojektowanego małego sedana. Auto ma szansę na sukces, szkoda tylko, że oferowany jest raptem z jednym silnikiem, który mimo tego, że ma w nazwie literę D, z dieslem nie ma nic wspólnego.
Kolejna generacja hybrydowej Toyoty Prius to kolejny krok naprzód i nie tylko w kwestii technologii, ale również – a może nawet przede wszystkim – w kierunku klienta. Prius to już w zasadzie synonim najnowcześniejszych rozwiązań w dziedzinie motoryzacji, istniejących w pełnej synergii z ekologią, łączących teraźniejszość z przyszłością. Jest przy tym wszystkim także produktem dostępnym dla ogółu i oferującym nieograniczoną użyteczność.
Aspiracje Mondeo do zajęcia miejsca w kategorii Premium mogą mieć swoich zwolenników, chociaż zdaniem niektórych wydają się nieco na wyrost. Testowany model to samochód bardzo poprawny, mogący się podobać. Do tego ma bardzo przyzwoite właściwości jezdne. Słowem, kolejna udana produkcja Forda. Zważywszy na to, że każda nowa generacja Mondeo to milowy krok naprzód, z ciekawością możemy patrzeć w przyszłość.