Pierwsza jazda - odnowiony Nissan Qashqai: Wciąż „miastoodporny” i nieco tańszy...
Rzadko się zdarza, aby przy okazji face-liftingu producent nie tylko zmienił wygląd swego pojazdu, ale także obniżył jego cenę. Tak się stało w przypadku nowego zmodernizowanego Nissana Qashqai’a, który, jakby tego było mało, w najnowszej wersji także nieco mniej pali.
Nissan Qashqai to średniej wielkości crossover w gamie japońskiego producenta. Ten produkowany w Wielkiej Brytanii pojazd jest bardzo popularnym modelem. Od momentu wprowadzenie go do sprzedaży przed trzema laty sprzedano 500 tys. egzemplarzy i to tylko w Europie. Nissan zdecydowanie się tego nie spodziewał, ale z pewnością nie narzeka na ową popularność.
Ale to nie wszystko – Qashqai przyciągnął także do japońskiej marki zupełnie nowych klientów, którzy nigdy jeszcze nie mieli Nissana. W przypadku tego modelu stanowili oni aż 80% ogółu nabywców. Nie dziwi więc, że producent musiał przeprowadzić modernizację w taki sposób, aby nie zmienić zbytnio charakteru popularnego modelu, a przy okazji atrakcyjnie odświeżyć jego wizerunek. Oprócz zmian w wyglądzie poprawiono także właściwości aerodynamiczne, co bez zmian w silnikach przyczyniło się do mniejszego zużycia paliwa, ale nieco obniżyło właściwości terenowe.
Te ostatnie jednak nie są kluczowe dla klientów decydujących się na crossovera tej wielkości. O zmianach w popularnym Nissanie mieliśmy okazję przekonać się podczas polskiej prezentacji, która miała miejsce w Krakowie, zaś jazdy testowe przeprowadzono w okolicach tego miasta.
Koreańskie samochody przez lata były uważane za niewarte uwagi. Zarzucano im nudną stylistykę, słabe wykończenie i technologie nieprzystające do najnowszych standardów. Każdy, kto przekazywał dalej tę obiegową opinię albo co gorsza robi to nadal, powinien w tym momencie uderzyć się w pierś i przeprosić. Nadszedł bowiem Hyundai i40.
Elantra to strzał w dziesiątkę, rzadko bowiem można spotkać ładnie zaprojektowanego małego sedana. Auto ma szansę na sukces, szkoda tylko, że oferowany jest raptem z jednym silnikiem, który mimo tego, że ma w nazwie literę D, z dieslem nie ma nic wspólnego.
Kolejna generacja hybrydowej Toyoty Prius to kolejny krok naprzód i nie tylko w kwestii technologii, ale również – a może nawet przede wszystkim – w kierunku klienta. Prius to już w zasadzie synonim najnowcześniejszych rozwiązań w dziedzinie motoryzacji, istniejących w pełnej synergii z ekologią, łączących teraźniejszość z przyszłością. Jest przy tym wszystkim także produktem dostępnym dla ogółu i oferującym nieograniczoną użyteczność.
Aspiracje Mondeo do zajęcia miejsca w kategorii Premium mogą mieć swoich zwolenników, chociaż zdaniem niektórych wydają się nieco na wyrost. Testowany model to samochód bardzo poprawny, mogący się podobać. Do tego ma bardzo przyzwoite właściwości jezdne. Słowem, kolejna udana produkcja Forda. Zważywszy na to, że każda nowa generacja Mondeo to milowy krok naprzód, z ciekawością możemy patrzeć w przyszłość.