Poruszanie się po największych polskich miastach w latem jest łatwiejsze niż przez resztę roku – wynika z badania danych natężenia ruchu przeprowadzonego przez NaviExpert.
Wykorzystując dane Community Traffic online, NaviExpert monitoruje natężenia ruchu w wielu miastach w Polsce. Zgromadzone statystyki dotyczące średniej prędkości jazdy w marcu i w lipcu wskazują, że podczas sezonu wakacyjnego, w większości przypadków, kierowcy mogą w godzinach szczytu jechać szybciej, z prędkością nawet 20 proc. większą niż przez pozostałą część roku. Szczegóły porównania zamieszczone są w tabeli poniżej.
Analiza wskazuje, że sytuacja najbardziej poprawiła się w Krakowie. Miasto, ze względu na uniwersytecki charakter i związane z tym wakacje akademickie oraz stosunkowo małą liczbę remontów, stwarza kierowcom bardzo dobre warunki do jazdy. Większą swobodą na ulicach swojego miasta cieszą się również mieszkańcy Katowic.
Na przeciwległym biegunie znajduje się Wrocław. Stolica Dolnego Śląska pozostaje najbardziej zakorkowanym polskim miastem. Nie zachwyca również Gdańsk. Dane zebrane w lipcu przez NaviExpert świadczą o tym, że jeździ się tam nawet wolniej niż na wiosnę. Spowodowane jest to dużą liczbą remontów związanych z EURO 2012 oraz typowo turystycznym charakterem tego miejsca. Prowadzący szereg inwestycji drogowych Poznań wypada w badaniu NaviExpert dużo lepiej niż Gdańsk.
Jak pokazuje przykład warszawski, nawet bardzo duża liczba inwestycji nie musi być wielki utrudnieniem w okresie wakacji. Dane zebrane w analizie NaviExpert pokazują, że w stolicy, mimo budowy drugiej linii metra w ścisłym centrum miasta, kierowcy i tak mogą się swobodniej przemieszczać się ulicami niż przez pozostałą część roku.
Koreańskie samochody przez lata były uważane za niewarte uwagi. Zarzucano im nudną stylistykę, słabe wykończenie i technologie nieprzystające do najnowszych standardów. Każdy, kto przekazywał dalej tę obiegową opinię albo co gorsza robi to nadal, powinien w tym momencie uderzyć się w pierś i przeprosić. Nadszedł bowiem Hyundai i40.
Elantra to strzał w dziesiątkę, rzadko bowiem można spotkać ładnie zaprojektowanego małego sedana. Auto ma szansę na sukces, szkoda tylko, że oferowany jest raptem z jednym silnikiem, który mimo tego, że ma w nazwie literę D, z dieslem nie ma nic wspólnego.
Kolejna generacja hybrydowej Toyoty Prius to kolejny krok naprzód i nie tylko w kwestii technologii, ale również – a może nawet przede wszystkim – w kierunku klienta. Prius to już w zasadzie synonim najnowcześniejszych rozwiązań w dziedzinie motoryzacji, istniejących w pełnej synergii z ekologią, łączących teraźniejszość z przyszłością. Jest przy tym wszystkim także produktem dostępnym dla ogółu i oferującym nieograniczoną użyteczność.
Aspiracje Mondeo do zajęcia miejsca w kategorii Premium mogą mieć swoich zwolenników, chociaż zdaniem niektórych wydają się nieco na wyrost. Testowany model to samochód bardzo poprawny, mogący się podobać. Do tego ma bardzo przyzwoite właściwości jezdne. Słowem, kolejna udana produkcja Forda. Zważywszy na to, że każda nowa generacja Mondeo to milowy krok naprzód, z ciekawością możemy patrzeć w przyszłość.