5 lat Kobiecej Floty z Alphabet Polska

Niedawno przeczytałam w materiale jednej z firm motoryzacyjnych dotyczącym rozbieżności pomiędzy kobietami i mężczyznami w miejscu pracy takie zdanie: „Mężczyźni aplikują na wysokie stanowiska, nawet jeśli spełniają tylko 70% wymaganych warunków. Kobiety – dopiero wtedy, gdy spełniają je w 110%”.

2018-03-21 11:51:38

I choć nie jestem w stanie naukowo stwierdzić, czy średnia ta jest statystycznie dokładna, to jako kobieta mam głębokie przekonanie, że mechanizm ten działa dokładnie w ten sposób nie tylko w przypadku wyższych stanowisk, ale wszystkich, które w oczach kobiety stanowią wyzwanie. A kobieta w męskiej branży?

Nie zdziwiłabym się jeśli by się okazało, że dobijamy do 150%. Jeśli nie na początku, to z pewnością już w trakcie pracy. Większość z nas ma poczucie, że jeśli nie będziemy dobre, bardzo dobre, a najchętniej najlepsze, to nas po prostu zjedzą. Kiedy ponad 10 lat temu zaczynałam pracę w tej branży, byłam drugą kobietą w swoim zespole. W 2015 r. przygotowując się do prowadzenia mojego pierwszego szkolenia na Kobiecej Flocie sprawdziłam ile osób odpowiedzialnych za floty po stronie naszych klientów stanowiły kobiety – wtedy było to blisko 20%. Dziś liczba ta wynosi już ponad 30% - – mówi Ewa Warakomska z Alphabet Polska.

Jest nas nie tylko coraz więcej, ale jak pokazuje przykład Kobiecej Floty, cały czas chcemy się rozwijać. „Nieodstawanie” nie jest dla nas opcją, my dążymy do perfekcji. Kto był, ten wie, że takiej dyscypliny szkolenia nie spotyka się na co dzień, co jest w takim samym stopniu zasługą naszych chęci, jak i jedynej takiej formuły szkolenia, która tworzy niepowtarzalną atmosferę do nauki. Takich warunków nie stworzył kobietom w branży flotowej nikt wcześniej i nikt od czasu pierwszej edycji tego wydarzenia 5 lat temu.

Stricte kobiece grono sprzyja szeroko rozumianemu porządkowi i efektywności szkolenia, dzięki czemu każda z nas wyciąga z niego wspomniane 110%. Na prezentacjach jest komplet uczestniczek, nikt nie gada pod ścianą albo w korytarzu na kawie, wszyscy są aktywni, chętnie zadają pytania, angażują się w ćwiczenia i sesje warsztatowe. Kiedy przychodzi czas na jazdy testowe samochody nie stoją na parkingu, tylko kursują w kółko. Po tym wszystkim zdążymy jeszcze skoczyć do SPA, nawiązać nieformalne kontakty, wyszykować się i punktualnie stawić się na kolacji. Kobieca Flota jest miejscem, gdzie zacieśniamy relacje nie tylko biznesowe, ale i personalne. Później, w ciągu roku nie raz zdarzyło mi się odebrać telefon z pytaniem, prośbą o radę w jakiejś sytuacji – ot tak, po ludzku, po prostu – dodaje Ewa Warakomska.

W 2013 r. pomysłodawczynią Kobiecej Floty była Natasza Jarońska Ignatiuk, a kiedy Flota zdecydowała się na organizację pierwszej edycji w kolejnym roku Alphabet Polska był pierwszym partnerem tego wydarzenia. W takim też składzie wspieramy się do dziś, co roku w pierwszych dniach marca.

Kobieca Flota powstała dlatego, że w ogromie fleet managerów, najbardziej dynamicznym, rządnym wiedzy i nastawionym na rozwój pierwiastkiem była zawsze właśnie żeńska część fleet managementu. Mimo, że kobiety stanowią zdecydowaną mniejszość w polskiej branży flotowej, są to osoby o największej charyzmie, sile przebicia i determinacji w działaniu. Właśnie dla tych Pań zdecydowaliśmy się stworzyć Kobiecą Flotę. Projekt niszowy, nieoczywisty, a tak bardzo potrzebny. Przez 5 lat udało nam się zaprosić do udziału blisko 300 kobiet zawodowo związanych z zarządzaniem flotą i umożliwić Paniom wysokiej klasy rozwój zawodowy i menadżerski wsparty o nieoceniony networking. Jestem dumny, że mogliśmy zaproponować Paniom tego typu szkolenie razem z Alphabet Polska Fleet Management – podsumowuje Wojtek Kukuła, redaktor naczelny Floty.

Nieoczywisty projekt i od nas wymagał nieoczywistego podejścia. Może dlatego, że jeszcze zanim odbyła się pierwsza edycja wszyscy już czuliśmy przez skórę, że jesteśmy częścią przedsięwzięcia, które nigdy nie będzie przypominało znanych nam do tej pory szkoleń flotowych. A że rolę partnera głównego traktujemy bardzo poważnie postanowiliśmy nie koncentrować się na promocji własnych usług, ale właśnie na wspieraniu rozwoju uczestniczek jako ludzi, kobiet i osób mierzących się z wyzwaniami.

Tegoroczna edycja jest trzecią, w której miałam przyjemność uczestniczyć i nie wyobrażałam sobie, żeby mogło mnie tutaj zabraknąć, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że było to wydarzenie jubileuszowe. Alphabet za każdym razem koncentruje się na szkoleniach dedykowanych dla kobiet, a ich tematy są absolutnie trafione w punkt. Tak samo zresztą jak dobrze przemyślane, tematyczne upominki dla uczestniczek. Jesteście po prostu nierozerwalną częścią charakteru tego wydarzenia – mówi Anna Woch, Office Services Manager w Takeda SCE.

Alphabet z Kobiecą Flotą związany jest od samego początku. Na szkoleniu proponuje uczestniczkom oderwanie się od codziennych trudów pracy, spojrzenie na siebie i poświęcenie trochę więcej uwagi na to, co robimy w naszym zabieganym życiu. Żeby móc pracować nad sobą i doskonalić swoje umiejętności trzeba najpierw dobrze siebie poznać. Alphabet od początku nam w tym pomaga poprzez naukę zarządzania sobą w czasie, sprawdzenie płci swojego mózgu (przewrotne!) czy też zadbanie o nasze nawyki żywieniowe, bo przecież jesteśmy tym, co jemy. Pracowałyśmy też nad swoją kreatywnością, m.in. projektując samochody dla kobiet. Zdziwiłby się ten, kto z drwiącym uśmiechem kierowałby swoje myśli ku większej liczbie lusterek. Kobiety zwracają uwagę przede wszystkim na bezpieczeństwo swoje i swoich bliskich. Jestem bardzo ciekawa czym Alphabet zaskoczy nas w przyszłym roku – mówi Natasza Jarońska – Ignatiuk, Kierownik ds. Floty i Administracji Dr Irena Eris.

No właśnie – to jest kolejna rzecz, charakterystyczna nie tylko dla wszystkich osób zaangażowanych w tworzenie Kobiecej Floty, ale i dla uczestniczek. Emocje po wydarzeniu jeszcze dobrze nie opadną, a już w głowie ruszają trybiki, zaczyna się planowanie i rozmyślania nad kolejną edycją. Czym zaskoczymy w przyszłym roku? Tego jeszcze nie wiemy, ale na pewno będziemy gotowe z naszym wsparciem z dużym wyprzedzeniem, ponieważ, jak to powiedział w tym roku Wojtek Kukuła „my jeszcze przy świątecznym karpiu, a tu już panie pytają o zapisy na kolejną edycję”.

ZNAJDŹ NAS: