Citroën C4 Grand Picasso vs Opel Zafira vs Renault Grand Scenic: rodzinne argumenty

W życiu każdego pracownika korporacji przychodzi taki czas, w którym rodzina staje się ważnym punktem. Aby bezpiecznie przemieszczać się z pociechami, należy czasami wybrać bardziej przestronne samochody.

2017-07-13 11:58:59

Dlatego też porównamy trzy najczęściej wybierane oferty, które cechują się dużym i przestronnym wnętrzem. Oto Citroën  C4 Grand Picasso, Opel Zafira i Renault Grand Scenic w pojedynku na argumenty.

Chociaż trendy rynkowe jasno wskazują, iż coraz częściej wybierane są SUV-y i crossovery, to producenci nie zapominają o tradycjonalistach. Dlatego też zebraliśmy do porównania samochody, które chcą kupić osoby posiadające rodzinę, ale które niekoniecznie chcą poddawać się panującym trendom. Z trójki Grand Picasso, Zafira i Grand Scenic najmłodszy jest ten ostatni. Swój debiut zaliczył w 2016 r. podczas premiery IV generacji modelu Scenic. W 2012 r. pojawiła się obecna Zafira, którą gruntownie odświeżono również w zeszłym roku. Poprzednie miesiące były również momentem odświeżenia C4 Grand Picasso, które jest na rynku od 2013 r. Czy takie auta mają jeszcze jakieś szanse w starciu z SUV-ami i crossoverami?

Z wyglądu najlepiej prezentują się Opel i Renault. Facelifting w przypadku pierwszego auta i nowa generacja w przypadku drugiego pozwoliły znacząco zmienić projekty stylistyczne. I musimy przyznać, że zarówno Niemcom, jak i Francuzom wyszło to zdecydowanie dobrze. Nadal mamy do czynienia z ogromną szybą, która zachodzi prawie nad głowy kierowcy i pasażera, a diodowe oświetlenie FullLED z przodu zapewnia doskonałe oświetlenie w czasie nocnej jazdy.

W przypadku Citroëna facelifting jest dużo bardziej subtelny. Producent najwyraźniej doszedł do wniosku, że nie należy zmieniać samochodu i delikatnie przeprojektował przedni zderzak oraz zmienił… czcionkę napisów na tylnej klapie. Gdzieniegdzie pojawiły się również chromowane wstawki, których wcześniej mogło nie być. Co ciekawe, Grand Scenic jest jedynym samochodem w stawce, który w standardzie oferuje 20-calowe felgi aluminiowe. Również Scenic i Picasso występują w krótszych odmianach – Zafira jest tylko jedna.

Wsiadając do środka każdego auta, można z łatwością rozpoznać, które było projektowane w Niemczech, a które we Francji. Szeroka fantazja najlepiej opisuje sytuacje z kokpitu Renault i Citroëna. Ten w Zafirze, dla porównania, jest bardzo poręczny i prosty w obsłudze. Wnętrze nowszego Renault jest niemal żywcem przeniesione z większego Espace. Niestety potwierdza się historia mówiąca o tym, że projektuje się jedno wnętrze, które „wkłada się” następnie w pozostałe modele. W Oplu wszystko jest zachowawcze i uporządkowane. Zdecydowanie preferujemy styl Opla.

W każdym z trzech samochodów przestrzeni jest bardzo dużo i każdy kierowca i pasażer znajdą odpowiednie miejsce i pozycję dla siebie. Ma to szczególne znaczenie dla kierowcy, który posiada dodatkowe ogrzewanie fotela, a nawet kierownicy – jak w przypadku Opla. Zastąpienie tradycyjnych zegarów ekranami ma na celu rozwój. Jednak w niektórych przypadkach (patrz Renault) producenci muszą jeszcze popracować nad swoimi produktami, bowiem mogą być nieporęczne, a nawet nieczytelne. Dużym plusem każdego bohatera niniejszego testu jest pokaźne wnętrze, które zapewnia świetne możliwości aranżacji i przewozu współpasażerów.

A jak one jeżdżą? Do testów otrzymaliśmy samochody z topowymi dieslami i automatycznymi skrzyniami biegów. Z dwulitrowych diesli udało się uzyskać 150 KM (C4 GrandPicasso), 160 KM (Renault GrandScenic z silnika 1.6 dCi) i 170 KM (Opel Zafira). Dynamiki nikomu nie brakuje, a biegi są zmieniane dość sprawnie i bez zbędnego przeciągania. Prowadzenie i pewność to dość mocne atuty Opla w konfrontacji z rywalami. Zwłaszcza że ci ostatni nie są zbyt skorzy do podjęcia rękawicy. W testowanych egzemplarzach znalazły się specjalne tryby, pozwalające sterowaniem pracy silnika. Podczas kolejnych kilometrów nabieraliśmy przekonania, że Opel jest mocno wyczuwalny i najpewniej się prowadzi. Co warto podkreślić, to fakt, iż dość miękki charakter nastawów zawieszenia w Citroënie nie przeszkadza mu w dążeniu do celu. Auto nie wywołuje skrętów żołądka, lecz trudno wyprowadzić je z całkowitej równowagi. Zużycie paliwa? W każdym z trzech aut oscylowało w okolicach 8 l/100 km.

Na koniec jeszcze rzut oka w cennik. Połącznie Renault Grand Scenic z najbogatszym silnikiem możliwe jest wyłącznie w najbogatszej konfiguracji. Jest to kwota rzędu 130 000 zł. Zafira jest o ponad 30 000 zł tańsza (96 550 zł), a Citroëna C4 Grand Picasso ze 150-konnym dieslem to wydatek rzędu 101 990 zł. Czy warto?

Przechodząc do podsumowania, trudno wskazać jednoznacznego zwycięzcę. Renault Grand Scenic jest przebojowym autem, które jest wręcz naszpikowane nowoczesnymi technologiami. Zafira z kolei jest najbardziej klasycznym autem z tego grona. A najbardziej przestronne i najbardziej poukładane wnętrze ma C4 Grand Picasso, które dzisiaj zostaje również zwycięzcą porównania. Przemawia za nim tyle argumentów, że spokojnie możemy go polecieć jako kolejny samochód w rodzinie.

GALERIA

ZNAJDŹ NAS: