Czterolistne szczęście – Alfa Romeo Giulia Quadrifoglio

Pasja, styl, piękno… Nie, to było kilkadziesiąt lat temu. Teraz, gdy Alfa Romeo od ponad 30 lat należy do koncernu Fiat Chrysler Automobiles, reprezentuje inne wartości. Dla wielu fanatyków tej włoskiej perły motoryzacji czasy jej świetności minęły bezpowrotnie. Jednak marka od kilku lat sukcesywnie poszerza swoje portfolio produktowe, coraz śmielej rozpychając się wśród samochodów premium.

2017-08-11 12:36:00

Gdy w 1910 r. pod Turynem powstała jedna z najbardziej pożądanych marek drugiej połowy XX w., nikt nie przypuszczał, że zaliczy tak spektakularną sinusoidę. Od drobnej manufaktury, poprzez ogromny sukces portowy i komercyjny, bardzo ciężkie czasy finansowego utrzymania, aż po przejęcie przez Grupę Fiata. Fani deklarujący się jako „prawdziwy miłośnicy” marki są zdania, że po 1990 r. nie powstała żadna dobra konstrukcja z charakterystycznym logo.

Nowy właściciel postanowił pokazać, że nie zmarnuje ponad 100-letniego dziedzictwa i historii marki i wypuścił w 2008 r. model Mito, a w 2011 r. dobrze przyjęty sportowy 4C. Powrotem do segmentu kompaktowych aut premium została Giulietta i wreszcie dochodzimy do czasów współczesnych, gdy w ubiegłym roku, z okazji 105. rocznicy istnienia marki Alfa Romeo, światu zaprezentowano Giulię. Model nie był zaprezentowany w błysku fleszy na targach motoryzacyjnych, jak mają to w zwyczaju motoryzacyjni giganci, ale w muzeum – świątyni marki pod Mediolanem. Co ciekawe – premierowa wersja została zaprezentowana od razu w sportowej, burzącej krew w żyłach wersji Quadrifoglio. To był sygnał, że Alfa Romeo nie puka delikatnie do drzwi swoich wiernych fanów i fascynatów, ale podkłada materiał wybuchowy pod szczelnie zamknięte wrota do świata aut luksusowych i z wielkim hukiem i wypiętą piersią wkracza na scenę. To wejście smoka w moim stylu. Co więcej, nie jest to wejście zrobione tylko w sposób dedykowany showmanom. Alfa Romeo atakuje, mając jako oręż model nie tylko pięknie i z pasją zaprojektowany i wykonany, ale także jeżdżący jak demon.

Ale po kolei, bez nadmiernych emocji. Zbudujmy klimat powoli, ale na faktach. 4 końcówki układu wydechowego, falujące kształty spojlerów oraz twarda i zbita bryła modelowa. Ten piękny, 4-drzwiowy sedan prezentuje się niczym komfortowa limuzyna i jedynie drobne sportowe smaczki zdradzają, że ten samochód w sprincie 0-200 km/h naprawdę potrafi przyspieszyć bicie serca. Lekko zakamuflowane wloty powietrza na górnej części maski, szersze nadkola czy sportowe wykończenie tylnego zderzaka – to niewiele, ale Alfa Romeo Giulia Quadrifoglio nie należy do typów krzykliwych. To przyczajony tygrys, który pod maską chowa prawdziwego potwora oznaczonego znanym nam wszystkim symbolem V6.

7:32 – to czas, jakiego zapewne potrzebujesz, aby przygotować szybkie śniadanie, wziąć błyskawiczny prysznic czy zatankować samochód i opłacić należność za paliwo w kasie. To również czas, jaki Giulia QV wykręciła na legendarnej, blisko 21-kilometrowej, pętli toru wyścigowego Nürburgring. To kosmiczny czas dla tej klasy samochodów, zrównujący ten model z konstrukcjami stricte sportowymi. 330 km/h na prędkościomierzu z niewielką koniczynką to niezwykle charakterny widok. Wielofunkcyjna czarna kierownica z dużym czerwonym przyciskiem „start” robi piorunujące wrażenie. Wnętrze jest zaprojektowane z ogromną dbałością o detale. Nie zwrócono uwagi wyłącznie na materiały, ale także na sam projekt. Połączenie skóry i włókna węglowego jest harmonijne i gustowne, wręcz wyborne. Okrągłe wloty powietrza oraz pokrętła do zmiany ustawień klimatyzacji są po prostu estetyczne, a system inforozrywki intuicyjny. Wszystko pod ręką, dobrze spasowane i wykończone. Do tego wnętrze jest przestronne (2820 mm rozstawu osi) i komfortowe. Ale dość tych banałów – czas na konkrety.

Alfa Romeo Giulia Quadrifoglio otwiera nowy rozdział w historii marki. W modelu dostępny jest najmocniejszy silnik, jaki włoski producent dedykuje samochodom o przeznaczeniu drogowym od momentu pojawienia się na kartach historii motoryzacji. W całości aluminiowy, benzynowy silnik V6 o mocy 510 KM zaskakuje elastycznością i dynamiką, którą zawdzięcza aż 600 Nm momentu obrotowego, dostępnego w zakresie 2500-5000 obr./min. Pierwszą setkę „na blacie” zobaczymy po niespełna 4 s, a tradycyjna wskazówka prędkościomierza dotrze aż do wartości 307 km/h. 6 cylindrów nie zawsze musi pracować pełną parą, ponieważ dzięki technologii wyłączania części z nich silnik może pracować z ograniczoną mocą, redukując znacznie zużycie paliwa (spalanie w trasie wynosi ok. 13 l/100 km z udziałem pełnej mocy). Perforowane pokrętło zlokalizowane przy drążku zmiany biegów pozwala wybrać jeden z 4 trybów jazdy. Unikalny system Alfa™ DNA Pro, dzięki współpracy z układem Chassis Domain Control, natychmiast dostosowuje zachowanie pojazdu do wybranego trybu i pozwala cieszyć się jazdą. Kierowca ma do wyboru tryby: race (z funkcją Overboost), dynamic (z szybszą reakcją układu kierowniczego i hamulcowego w czasie jazdy po drogach), natural (jazda komfortowa) oraz advanced efficiency (z wyłączeniem niektórych cylindrów, dla niższego zużycia paliwa).

Giulia ma idealny rozkład masy w stosunku 50:50 i fenomenalnie opływowy kształt (współczynnik oporu wynosi 0,32 Cx). Zastosowanie wysokiej klasy materiałów pozwala również na legitymowanie się bardzo dobrym współczynnikiem mocy do masy, wynoszącym 2,99 kg/KM. Przedni automatyczny spojler dostosowuje swoje położenie do prędkości jazdy i potrafi zdziałać cuda z przyczepnością samochodu w zakrętach. Naszą ścieżką dźwiękową nie jest tylko pisk opon i odgłos V6 wydobywający się spod maski – 900-watowy zestaw z 14 głośnikami jest wprost arcydziełem. Idealny balans i układ każdego z punktów dźwiękowych zachwycą naprawdę wymagających melomanów. Auto jest wprost pasjonujące i to jest właśnie ten moment, w którym po raz pierwszy nie powiem o jego cenie, ponieważ nie wypada.

Sportowa wersja Quadrifolgio prezentuje coś więcej niż tylko dobry samochód wyścigowy. Otrzymujemy emocje, pasję i legendę. Alfa Romeo zaczęło produkować samochody z duszą, nie dla wszystkich klientów. Gulia GV rzuca wyzwanie nudzie i banalnym rozwiązaniom w kontekście designu, wykończenia, projektu i wykonania. To pyszna prezentacja włoskiej marki i ponadprzeciętna konkurencja dla sportowych modeli wielkiej niemieckiej trójki. Giulia Quadrifoglio jest fascynująca, ale bez zbędnej dramaturgii. Mocna, ale nie przerysowana. Idealnie wyważona. To jest PREMIUM z pieprzną domieszką sportowego ducha.

GALERIA

ZNAJDŹ NAS: