Renault Koleos 2.0 dCi X-Tronic 4×4 Initiale Paris: Francuz z japońskimi genami

Od dłuższego już czasu Renault sukcesywnie odświeża swoją paletę modelową. Wprowadzenie do sprzedaży Koleosa było uwieńczeniem całego procesu. Teraz jest nowocześnie — a to wyznacza trendy, które skutecznie odgradzają nowego Koleosa od poprzednika.

2017-09-05 14:28:40

Na początku krótki rys historyczny. Renault Koleos zadebiutował jako samochód koncepcyjny w 2006 r. podczas Salonu Samochodowego w Genewie. W drugiej połowie roku, już podczas wystawy w Paryżu, zaprezentowano wersję produkcyjną. Pod koniec 2013 r. zaaplikowano do Koleosa kurację odmładzającą, która de facto została zastąpiona przez obecnie sprzedawanego Kadjara.

Nowy Koleos jest nieporównywalnie większy, a za jego wygląd odpowiada Laurens van den Acker — ten sam człowiek, który ma na koncie takie projekty, jak chociażby nowy Talisman.

Obydwa samochody mają bardzo dużo cech wspólnych, a swoje elementy do Koleosa dorzucił też Nissan — Renault zapewnia, że 95% widocznych części jest unikalnych, jednak nietrudno domyślić się, że jest to bliźniak japońskiego X-Traila. Cechą wspólną tych dwóch aut jest miejsce produkcji — koreańskie Busan.

W kwestii stylistyki: na wstępie garść suchych danych. Nowy Koleos mierzy 4673 mm długości, 1843 mm szerokości i 1678 mm wysokości. Pomiędzy osiami jest 2705 mm przestrzeni, co od razu zdradza, jak pokaźnym autem jest francuski SUV. Auto ma rywalizować z takimi produktami, jak Škoda Kodiaq, Peugeot 5008 czy Kia Sorento. W przednim pasie dominują światła LED z wcięciem w kształcie litery C. Pokaźny grill z dużym logo producenta skomponowano w idealnych proporcjach z masywnym zderzakiem.

Chromowane elementy zdradzają, że mamy do czynienia z najbogatszą odmianą Initiale Paris.

Z boku samochodu zauważymy pokaźne felgi aluminiowe w rozmiarze 19 cali. Wokół okien, na dolnej części drzwi i na klamkach, również zainstalowano chromowane wstawki. Z tyłu dominują wąskie światła ze świetlnym pasem przez szerokość samochodu i zderzak z chromowanymi końcówkami układu wydechowego. Całość jest elegancka i zaprojektowana z polotem, dzięki czemu Koleos zgarnia dużo punktów w ocenie stylistyki.

Wnętrze zostało żywcem przeniesione z mniejszych Talismana i Megane. Środek konsolety zajmuje duży ekran systemu multimedialnego z aplikacjami R-Link — przekątna tabletu to 8,7 cala. Jest to swoiste centrum dowodzenia, bowiem prawie wszystkimi ustawieniami sterujemy poprzez ten ekran. Niestety do niektórych opcji trzeba się dość mocno dokopywać, przez co sterowanie nimi może być utrudnione podczas jazdy. Wszystko jest kwestią przyzwyczajenia. Fotele w wersji Initiale Paris są bardzo wygodne, a dodatkowa funkcja masażu uprzyjemnia długodystansowe podróże. Wyciszenie kabiny jest doskonałe i bez patrzenia na obrotomierz trudno stwierdzić, czy silnik pracuje. Dodatkowo w najbogatszej odmianie szyby są klejone, dzięki czemu pasażerowie są jeszcze bardziej odseparowani od zewnętrznych dźwięków.

Za odpowiedni nastrój odpowiada 13-głośnikowy system BOSE z aktywnym wyciszaniem dźwięku silnika.

Oferta jednostek napędowych nowego Koleosa jest nad wyraz skromna. W polskich salonach auto oferowane jest wyłącznie z wysokoprężnymi jednostkami napędowymi — bliźniaczy Nissan X-Trail ma jeszcze w zanadrzu jednego benzyniaka. W Polsce sprzedawane będą auta z dwoma dieslami: 1.6 dCi 130 KM i 2.0 dCi 175 KM. W pierwszym przypadku moc trafia wyłącznie na przednie koła poprzez 6-biegową przekładnię manualną. Mocniejszy diesel sprzedawany jest w konfiguracji z napędem 4×4 i bezstopniową skrzynią X-Tronic. Przyzwyczajonym do nadmiernego hałasu jednego przełożenia spieszymy z informacją, że Renault przygotowało bardzo sprytne rozwiązanie: wprowadzono oprogramowanie, które przy mocniejszym wciśnięciu pedału gazu zaczyna „udawać” zmianę przełożeń. W ten sposób do uszu pasażerów w kabinie nie będzie dobiegać zbyt hałaśliwa praca silnika. Sam napęd 4×4 to elektronicznie dołączana oś tylna. Komputer sterujący całym układem analizuje informacje z poszczególnych czujników. W momencie wykrycia uślizgu momentalnie dołączana jest tylna oś i moc trafia wtedy na wszystkie koła. Za pomocą przycisku można również zablokować przenoszenie momentu na obie osi, jednak działa to tylko do 40 km/h — takie samo rozwiązanie zastosowano w Nissanie X-Trail.

A jak się nowy Koleos prowadzi? Dzięki prześwitowi 21 cm i pokaźnym liczbom kątów natarcia i zejścia francuski SUV dziarsko radzi sobie w lekkim terenie. Nie należy zapominać, że jego macierzystym polem działania jest jednak asfalt i właśnie tutaj Koleos czuje się najlepiej. Dojazd do posesji po szutrowej drodze nie będzie stanowił problemu, jednak wyprawa w głębszy i błotnisty las może już go pokonać. Dużym plusem jest zwrotność — średnica zawracania to zaledwie 11,4 m — i to przy braku tylnej skrętnej osi jak w Talismanie. Elektryczny układ kierowniczy dobrze informuje kierowcę o sytuacji w przednich kołach, a zawieszenie zostało zestrojone we francuskim stylu — komfortowo i przyjemnie.

Nie zapomniano również o elektronice wspomagającej kierowcę. Mowa tutaj m.in. o systemie automatycznego parkowania, aktywnym tempomacie czy układzie Line Assist.

Ten ostatni ostrzeże prowadzącego o niezamierzonej zmianie pasa, jednak nie zainterweniuje delikatną kontrą kierownicą. Ponieważ Renault Koleos  z założenia ma pokaźne możliwości holowania, nie zapomniano o elektronicznie wysuwanym haku, do którego możemy podpiąć przyczepę o masie do 2 t. Niemiecka konkurencja ma jednak elektroniczne systemy asystujące, których w Koleosie nie ma.

Na koniec jeszcze temat ceny. Nowy Renault Koleos kosztuje co najmniej 109 900 zł (z rabatem 1500 zł). W porównaniu do bliźniaczego X-Traila to i tak o 2000 zł więcej. Podczas sesji pytań pojawiały się kwestie wzajemnej konkurencji z japońskim autem. Przedstawiciele Renault zapewniali, że klienci Nissana nie są zainteresowani Renault i odwrotnie, przez co wzajemna rywalizacja nie jest im straszna. Dużym mankamentem jest brak oferty benzynowej, jednak nie jest wykluczone, że w przyszłości i taka się pojawi.

Tymczasem już po pierwszych jazdach można stwierdzić, że Renault Koleos jest autem, które trafi do klientów i znajdzie swoje miejsce na zagęszczonym przez konkurencję rynku.

Tekst i zdjęcia: Łukasz Adamkowski

GALERIA

ZNAJDŹ NAS: