Mercedes X250d: nowy król pick-upów?

Segment premium rządzi się swoimi prawami. Różnice między BMW, Audi a Mercedesem są subtelne, lecz każdy z producentów trzyma się swoich zasad i poziomów. Przykład najnowszej klasy X pokazuje, że tę część rynku samochodów czeka pokaźny wstrząs.

2018-01-12 11:18:27

X250d nie jest wyłączną konstrukcją Mercedesa, jednak koncern ze Stuttgartu włożył ogrom pracy, by zindywidualizować swój produkt względem protoplasty –  znanego wszystkim Nissana Navary. Czy Mercedes klasy X ma szanse osiągnąć sukces w tym arcytrudnym i dosyć małym segmencie? Czy w tym aucie będą widoczne powiązania z „dawcą”? Na te i inne pytania szukaliśmy odpowiedzi podczas pierwszych jazd testowych po drogach wokół Jaworzyny Krynickiej.

Design i dynamizm

Gdy na konferencji prasowej zadano pytanie, jakie związki stylistyczne znajdziemy między Nissanem a Mercedesem, padła bardzo krótka odpowiedź: szyby w tylnych bocznych drzwiach. Reszta, zgodnie z filozofią tworzenia modelu, została zmieniona i zmodyfikowana. Patrząc na klasę X z przodu, od razu można zauważyć pokaźny grill wykończony chromowanymi wstawkami – również zderzak ozdobiono takowymi dodatkami. Wąskie lampy kryją opcjonalną technologię FullLED, która zapewnia doskonałe oświetlenie podczas nocnych jazd. W gorszych warunkach pomocne okażą się światła przeciwmgielne. Z boku dynamizmu dodają lekkie przetłoczenia na spodzie drzwi i elegancki stopień pod progiem karoserii. 19-calowe koła w testowanym egzemplarzu bardzo dobrze wypełniają mocno napompowane nadkola – poniżej rozmiaru 18 cali nie warto się na nie decydować, bowiem jest to dolna granica stylistycznej współpracy. Z tyłu mamy klasyczne rozwiązania. Prosta klapa osłania dostęp do przestrzeni ładunkowej, a całości dopełniają wąskie światła i chromowany zderzak. W tej części auta można doszukiwać się podobieństw do Navary, choć Mercedes bardzo mocno zindywidualizował swoje auto, odcinając je od pierwowzoru.

Masywność sylwetki podkreślają wymiary zewnętrzne. Auto mierzy 5340 mm długości, 1920 mm szerokości i 1819 mm wysokości, a odległość między osiami to 3150 mm. Producent deklaruje, że masa auta delikatnie przekracza 2200 kg, a ładowność nawet 1100 kg. Mercedes klasy X może też pociągnąć przyczepę o wadze 3500 kg! Wymiary i możliwości przewozowe niemieckiego pick-upa są bardzo pokaźne.

Wnętrze i podobieństwa

Kiedy Mercedes tworzył wraz z Renault Citana, popełnił jeden zasadniczy błąd. Tamto auto nie wyróżnia się prawie niczym, gdy popatrzymy na wnętrza z francuskim bratem bliźniakiem. W przypadku klasy X jest zupełnie inaczej i podobieństwa do Navary można policzyć na palcach jednej ręki. Mowa tutaj głównie o kilku przełącznikach (to m.in. pokrętło od napędu, panel automatycznej klimatyzacji, przycisk ogrzewania przednich siedzeń czy dźwignia zmiany biegów), lecz główny projekt całej deski rozdzielczej jest podobny do tego m.in. z Mercedesa klasy V. Jakość wykonania materiałów stoi na wysokim poziomie, a o przynależności do segmentu premium może świadczyć m.in. obszycie płatami skóry górnej części kokpitu czy wykończenie wnętrza drewnianymi elementami.

Miejsca w kabinie jest pod dostatkiem i klasą X może spokojnie podróżować pięć dorosłych osób. Szeroki zakres regulacji przednich foteli pozwoli dopasować pozycję za kierownicą nawet najbardziej rosłemu człowiekowi. Minusem jest brak dwuosiowej regulacji kolumny kierowniczej. W górnym położeniu wieniec kierownicy częściowo zasłania zegary typowe dla Mercedesa. Dwie czytelne tarcze obrotomierza i prędkościomierza przedzielone są komputerem pokładowym. Całość w dotyku jest przyjemna i miękka, chociaż zdarzają się miejsca, gdzie można napotkać twarde plastiki.

Paka oferuje możliwość zabrania nawet 1 t towarów. Co ważne, posiada liczne udogodnienia i możliwości konfiguracji – łącznie z zabudowaniami i specjalnymi osłonami. W przyszłym roku pojawi się w ofercie również dedykowana przegroda oraz skrzynia na narzędzia. Całość można przykryć metalową roletą lub dedykowaną pokrywą z materiałów sztucznych – oczywiście dodatkowo zamykaną. W bogatszej wersji w tym miejscu można zdecydować się również na orurowanie, które ma również miejsce na instalację opcjonalnego oświetlenia – tzw. szperaczy.

Napęd i zawieszenie

Na dzień tworzenia materiału napęd i zawieszenie zostały przeniesione z japońskiego auta. Obecnie Mercedes klasy X oferowany jest z dwoma jednostkami napędowymi: 220d (2.3 CDI 163 KM i 405 Nm momentu obrotowego) i 250d (2.3 CDI 190 KM i 450 Nm momentu). Obydwa są znanymi motorami Nissana, jednak Mercedes ingerował jedynie w komputer sterujący pracą silnika. Za przeniesienie mocy na wszystkie koła odpowiada 6-stopniowa skrzynia manualna (wyłącznie 220d) lub 6-stopniowy automat (220d i 250d). Napęd Mercedesa klasy X ma możliwość napędzania zarówno tylnej, jak i obu osi, oraz możliwe jest włączenie reduktora i zablokowanie tylnego mostu. W połowie 2018 r. do oferty trafi Mercedes X350d. To auto wyposażone zostanie w 3-litrowego diesla V6 o mocy 276 KM i klasycznym napędem 4×4 Mercedes 4Motion. Jest to już klasyczne rozwiązanie ze Stuttgartu, które uda się zaaplikować do tego auta.

Mercedes klasy X jest autem opartym o konstrukcję ramową. W przeciwieństwie do Navary, w tylnej osi zainstalowano sztywną oś z zawieszeniem wielodrążkowym. I tę różnicę zdecydowanie da się odczuć podczas każdego pokonanego kilometra. Auto wyraźnie sztywniej się prowadzi i nie jest tak nieprzewidywalne bez obciążenia, jak w przypadku innych pick-upów. Wraz ze wzrostem obciążenia rośnie pewność prowadzenia i Mercedes klasy X jest dużo bardziej przewidywalny. Zwłaszcza że – jak pokazały pierwsze jazdy wokół Nowego Sącza – nowy pick-up segmentu premium ma całkiem spore możliwości jazdy w terenie – nawet na tradycyjnych, szosowych oponach.

Cenniki nowego Mercedesa

Tradycyjnie na koniec jeszcze krótkie wspomnienie ceny. Cennik nowego Mercedesa klasy X zaczyna się od 142 500 zł netto (175 250 zł brutto). Cena egzemplarza widocznego na zdjęciach przekracza kwotę 212 000 zł netto (ponad 260 000 zł brutto). Taka kwota za auto typowo robocze może przerażać. Jednak kiedy popatrzymy na Mercedesa klasy X jako samochód wielozadaniowy i jego jakość (zwłaszcza w kontekście wyciszenia kabiny, jakości wykończenia i samego prowadzenia), to wbrew pozorom cennik zaczyna być akceptowalny. Po pierwszych kilometrach jazdy uważamy, że Mercedesa klasy X stać na przekonanie do siebie klientów i zdobycie całkiem pokaźnego kawałka rynku samochodów użytkowych typu pick-up.

GALERIA

ZNAJDŹ NAS: