Lexus Driving Emotions: torowe emocje po japońsku

Zaledwie kilkanaście dni po wizycie w Kamieniu Śląskim na wydarzeniu organizowanym przez Audi powróciliśmy tam, by emocjonować się kolejnymi dynamicznymi samochodami. Podczas Lexus Driving Emotions poznawaliśmy najmocniejsze modele japońskiej marki. Tam również zachwytów i emocji nie brakowało.

2018-02-01 12:11:50

Sportowe samochody najlepiej sprawdza się na torze wyścigowym. Ta stara zasada kolejny raz potwierdziła się, kiedy dostaliśmy zaproszenie na tegoroczną edycję Lexus Driving Emotions na torze Silesia Ring w Kamieniu Śląskim. To właśnie tam sprawdzaliśmy możliwości japońskiego coupe oraz rywalizowaliśmy z innymi dziennikarzami. Poznaliśmy bliżej kolejne auta. Mowa tutaj przede wszystkim o największych nowościach od Lexusa – modelach LC500 i LC500h. Najlepszych dzieliły tysięczne części sekundy.

Sam tor ma siedem możliwości konfiguracji, a jego główna nitka mierzy 3636 m i składa się z 15 zakrętów: 9 prawych i 8 lewych. Prosta startowa ma 560 m długości i 15 m szerokości. Całość jest zabezpieczona barierami energochłonnymi, a w newralgicznych punktach dodatkowo zaprojektowano pułapki żwirowe. Najdłuższa prosta liczy 730 m, dzięki czemu mogą być tu organizowane również zawody wyścigowe na ¼ mili. Obok toru znajdziemy budynek biznesowo-konferencyjny o powierzchni 1200 m2 wraz z tarasami widokowymi oraz wiatami garażowymi i wjazdem na pitlane. Obok wyścigowej pętli znajdziemy również krótki tor off-roadowy.

Próba wyścigowa

Największą atrakcją tegorocznej imprezy Lexus Driving Emotions okazała się możliwość odbycia testów dynamicznych nowym Lexusem LC. Do testów torowych udostępnionych zostało kilka egzemplarzy dwóch odmian japońskiego Coupe: LC500 i LC500h. Każdy dziennikarz miał możliwość przejazdu trzech okrążeń każdym wariantem. Najpierw odbywały się dwa okrążenia zapoznawcze (jedno wykonywane przez instruktora, drugie przez dziennikarza) oraz jedno pomiarowe.

Następnie miała miejsce zamiana samochodów, by móc poznać dokładniej drugą odmianę. Czasy uzyskiwane podczas przejazdów można było porównywać z innymi, co podkręcało atmosferę rywalizacji.

Próba off-road

Testy dynamiczne można było wykonać największymi nowościami Lexusa, ale także innymi modelami tej marki. Mowa tu o dwóch SUV-ach: NX i RX. Trasa testu wiodła zarówno przez asfaltowe, jak i żwirowe, piaskowe, a nawet błotniste ścieżki. Oczywiście była to lekka odmiana off-roadu, z którym zarówno Lexus RX, jak i mniejszy NX poradził sobie doskonale. Próba off-road pokazała jasno, że japońskie SUV-y nie są samochodami przeznaczonymi wyłącznie na asfalt, lecz w razie konieczności mogą zjechać w lekki teren czy na nieutwardzone drogi. Oferta Lexusa jest więc skierowana również do klientów potrzebujących wyżej zawieszonych aut.

Próby sprawnościowe

Na miniobiekcie off-roadowym można było sprawdzić także możliwości specjalnie przygotowanego Lexusa RX. W aucie całkowicie zasłonięto szyby, a kierowca musiał polegać wyłącznie na zainstalowanym ekranie, który wyświetlał obraz z zewnętrznej kamery. Dodatkowymi atrakcjami były m.in. wyścigi na ¼ mili sportowymi limuzynami Lexus GS F (mierzono czas reakcji kierowcy), testy tylnonapędowych Lexusów IS300h z wyłączoną kontrolą trakcji (elementy driftu) oraz tzw. test łosia, czyli próby sprawdzające umiejętność szybkiego omijania niespodziewanych przeszkód.

To był dzień poprawiania umiejętności prowadzenia samochodu i dokładnego poznawania możliwości technicznych modeli Lexusa.

Lexus LC500

Największą atrakcją tegorocznego Lexus Driving Emotions był bez wątpienia Lexus LC500. Auto pojawiło się na europejskich drogach w 2017 r. i jest największą nowością w tym roku. Pod maską mamy do wyboru same ogromne silniki. Dla nas pracowało 5-litrowe V8 o mocy 477 KM i 540 Nm momentu obrotowego. Te wartości pozwalają katapultować auto do 100 km/h w czasie 4,7 s i jechać z prędkością maksymalną 270 km/h. Za przeniesienie mocy na tylne koła odpowiada 8-biegowa przekładnia automatyczna Direct Shift. Średnie zużycie paliwa? Producent deklaruje 11,5 l/100 km. Na torze te wartości mogą sięgać jednak nawet 40-45 l/100 km.

Lexus LC500h

Szykując sportowy model LC, japońscy konstruktorzy nie zapomnieli o ekologicznej odmianie auta. Jednak napis „hybrid” na progach nie oznacza małego silnika pod maską – przeciwnie. Auto napędza benzynowe V6 o pojemności 3,5 l, wspomagane przez jednostkę elektryczną. Łączna moc całego zestawu to 354 KM i 500 Nm momentu obrotowego. Sprint od 0 do 100 km/h trwa 4,9 s, a prędkość maksymalna to 250 km/h. Co ciekawe, testy na Silesia Ring pokazały, że słabszy o ponad 100 KM Lexus LC500h prawie nie odstaje od klasycznego LC500. Świetne właściwości jezdne sprawiają, że Lexus LC ma nieograniczone możliwości i daje ogromną frajdę z jazdy. A przy okazji może być też autem do codziennego poruszania się po drogach.

Fot. Marcin Kin / Lexus Driving Emotions

Artykuł pierwotnie ukazał się w magazynie FLOTA

GALERIA

ZNAJDŹ NAS: