Seat Arona: hiszpański crossover nr 1

To pierwszy w historii hiszpańskiej marki kompaktowy crossover. To także drugie auto w gamie tej marki, produkowane w oparciu o modułową platformę MQB A0. Model, który można nazwać przełomowym i który ma szansę podkręcić sprzedaż Seata. Dlaczego? Ponieważ kierowcy czekali na taki samochód. Z zewnątrz odważna i niebanalna, przyciągająca wzrok stylistyka, w środku wszystko proste i sensownie poukładane, do tego bardzo przyzwoite własności jezdne, spory bagażnik i dość rozsądnie skalkulowana cena.

2018-03-05 10:17:53

W środku jest prosto i na temat, jak we wszystkich modelach Grupy Volkswagena, a do tego mamy bagażnik o pojemności 400 l. Wszystko razem daje pozytywny efekt w postaci funkcjonalnego, dobrze prowadzącego się i nieźle wyglądającego auta do miasta. Arona powstaje na platformie MQB A0, podobnie jak nowa Ibiza. Z tego powodu oba auta mają identyczną szerokość: 178 cm. W Aronie dłuższy o 2 mm jest rozstaw osi (w sumie 256,6 cm). Samochód jest także o 10 cm wyższy i dłuższy o 7,9 cm. Bagażnik jest za to większy od tego w Ibizie o całe 45 l, a to spora różnica. Dodajmy, że mniejszym kufrem dysponuje nawet model Leon. To czyni Seata Aronę wysoce praktyczną propozycją.

Wnętrze zapewni wygodną podroż czterem osobom. Z tyłu przeszkadzać może podwyższony tunel, choć żadna z oferowanych na rynku wersji Seata Arony nie ma w swoim wyposażeniu napędu na wszystkie koła. Co przemawia na "tak" za tym autem – poza intrygującą stylistyką? Nowoczesne wyposażenie. Aronę możemy kupić z kompletnym oświetleniem LED. Zarówno na zewnątrz, jak i w środku.

Crossover nadaje się do szybkiego pokonywania dróg o obniżonej jakości i eksploatacji na drogach szutrowych.

Na pewno nie powstał z myślą o wyprawach w teren, zresztą wątpię, by ktokolwiek chciał tego typu samochodem zapuszczać się w knieje. W większości przypadków nie robią tego nawet właściciele rasowych terenówek. 19-centymetrowy prześwit pozwala na to, by nie bać się zrujnowanych dróg, wysokich krawężników i dziur w jezdni. To w zupełności wystarczy.

Ponieważ crossover ma w założeniu być nie tylko samochodem praktycznym, ale też dostarczającym choćby odrobiny emocji, nie zapomniano o stylowych dodatkach uatrakcyjniających wygląd karoserii i wnętrza, a także o umilającym podróż wyposażeniu. Istnieją liczne możliwości personalizacji, a deska rozdzielcza może być ozdobiona lakierowaną na szaro lub biało wstawką. Do wyboru mamy również dwie wersje dwukolorowego dachu: szarą i czarną. Każdy egzemplarz w standardzie ma dachowe relingi.

Za dopłatą mamy bezkluczykowy dostęp do auta, czujniki deszczu i zmierzchu, asystenta ruszania na wzniesieniach, a także automatyczne wspomaganie parkowania i bezprzewodową ładowarkę do telefonu. W opcji także ekran multimedialny z nawigacją i nagłośnienie BeatsAudio.

Choć podstawowy silnik ma zaledwie 3 cylindry i pojemność 1 l, a przy tym moc 95 KM, to mimo wszystko dobrze daje sobie radę z lekkim nadwoziem Arony. W ofercie są także 115-konne odmiany silnika 1.0 z 6-biegowym manualem lub 7-stopniową skrzynią DSG. Najmocniejsza jednostka w ofercie to 1.5 TSI o mocy 150 KM z 6-biegową skrzynią manualną. W ofercie znajdziemy tylko jeden silnik Diesla – 1.6 TDI CR DPF start & stop o mocy 95 KM.

Najmłodszy członek rodziny Seata dobrze sprawdza się w mieście, ale też na jego obrzeżach. To całkiem ciekawa propozycja na codzienne dojazdy do pracy i weekendowe wyprawy w nieznane, bo bagażnik pomieści wszystko, co trzeba. Zainteresować może również floty i przedsiębiorców poszukujących charakterystycznych, lecz stosunkowo niedrogich aut dla swojego biznesu, które będą wyróżniać się na drodze.

Pod maską pracuje oszczędny silnik – oczywiście pod warunkiem, że będziemy się ograniczać w dynamice jazdy. Każda mała jednostka z turbo reaguje podobnie. W łagodnej jeździe podmiejskiej może nam zaoferować spalanie nawet w okolicach 4-4,5 l/100 km, w mieście też niewiele więcej, ale im dynamiczniej będziemy jeździć, tym wynik będzie bardziej niekorzystny. Nadmiernie wciskając gaz bez problemów uzyskamy 10, a czasem i więcej litrów na setkę.

Największym plusem jest jakość podróżowania – mam tu na myśli prowadzenie. Nawet podczas dynamicznych manewrów zawieszenie jest wystarczająco sztywne, by zapewnić nadwoziu stabilność i ograniczyć jego przechyły. Mówiąc krótko, w ogóle nie czuje się tego, że podróżujemy autem z podwyższonym zawieszeniem. Arona prowadzi się neutralnie, pozwalając na więcej, niż moglibyśmy oczekiwać od takiego auta. Podwozie, czy szerzej mówiąc – cały układ napędowy i jezdny są, obok pojemnego wnętrza, najmocniejszymi atutami nowego Seata.

Na pochwałę zasługuje precyzyjny układ kierowniczy, dostarczający mnóstwa informacji o tym, co dzieje się z przednimi kołami. Tym autem można całkiem dynamicznie i co ważniejsze – bezpiecznie – pokonywać zakręty. Podwozie zdradza swoje największe zalety dopiero wówczas, gdy wjedziemy na zniszczoną i wyboistą drogę. Zawieszenie znakomicie filtruje nierówności. To udało się wprost znakomicie. Wrażenie jest takie, jak byśmy podróżowali autem pozycjonowanym co najmniej klasę wyżej. Poruszając się z prędkością do 140 km/h – pomimo kanciastej karoserii – we wnętrzu możemy spodziewać się ciszy. Izolacja akustyczna też jest na piątkę.

Minusem nie jest nawet 1-litrowy, trzycylindrowy silnik, który do rozsądnej jazdy w zupełności wystarczy. Nieprzyjemne dźwięki wydaje z siebie dopiero po przekroczeniu wartości 4000 obr./min. Kręcony niżej nie szarpie i nie hałasuje. Osiągi, które zapewnia, są zaskakujące. Występuje w dwóch wersjach mocy: podstawowa to 95 km, sprzężona z 5-biegową skrzynią. I właśnie ona zaskakuje bardzo pozytywnie. Mocniejsza, 115-konna odmiana tego silnika, jest łączona z 6-biegowym manualem lub 7-biegową, dwusprzęgłową skrzynią DSG.

Już podstawowa wersja jednostki 1.0 z 5-biegową skrzynią jeździ całkiem przyzwoicie, zapewniając maksymalną prędkość 173 km/h i przyspieszenie do setki w 11,2 s, a przy tym średnie spalanie w okolicach 5,0 l/100 km. Co ciekawe, podobne wyniki spalania uzyskamy za kierownicą mocniejszej – 115-konnej wersji silnika 1.0. Za to osiągi będą już wyraźnie lepsze – odpowiednio 182 km/h i 9,8 s do setki.

Mistrz wartości rezydualnej

Decyzja o wyborze nowego modelu zwykle poprzedzona jest szczegółową analizą, niezależnie od tego, czy na zakup decyduje się klient indywidualny czy flotowy. Poza ceną pod uwagę bierze się m.in. koszty utrzymania i wartość rezydualną w momencie odsprzedaży. W przypadku nowej Arony w wersji FULL LED z silnikiem TSI wynosi ona aż 57,1%.

Z badania poświęconego crossoverom wykonanego przez grupę Autovista wynika, że Arona to samochód z najniższą amortyzacją – co przekonuje nawet mnie, choć nigdy nie byłem zwolennikiem ani SUV-ów, ani tym bardziej takich wynalazków, jak crossovery. To spójny pod każdym względem projekt. Wyróżnia się dobrym prowadzeniem i zadowalającą dynamiką jazdy, wysoką funkcjonalnością, a także niskim poziomem hałasu i wibracji. Ma też sensowny stosunek jakości do ceny.

Cennik zaczyna się od 63 500 zł za wspomniane wyżej 1.0 TSI. Pomimo podwyższonego zawieszenia prowadzi się prawie tak samo dobrze, jak osobówka. Jeżeli decydujemy się na Seat Leasing Moc Niskich Rat, to przy wspomnianej wyżej cenie auta, 20-proc. opłacie wstępnej i 36-miesięcznym okresie finansowania oraz limicie przebiegu 20 000 km rocznie miesięczna rata netto wyniesie 530 zł.

Pierwszy kompaktowy crossover w gamie Seata już w pierwszym kontakcie zdradza sporo zalet i jest dobrym przykładem sensownego reprezentanta tego stosunkowo młodego gatunku samochodów. Na tle konkurencji wyróżnia się stylem, wyposażeniem, ergonomią i jakością prowadzenia. Oczywiście ma też i wady. Małe, 1-litrowe, 3-cylindrowe silniki palą dużo, gdy są eksploatowane przez kierowcę o ciężkiej nodze. Pociechą z pewnością będzie informacja, że Seat Arona ma najwyższą w klasie kompaktowych crossoverów wartość rezydualną. Ponadto hiszpańska marka jest w Polsce promowana przez Grupę Volkswagena. By zwiększyć sprzedaż, przygotowano specjalny cennik i warunki finansowania. Reasumując, to propozycja, nad którą warto pomyśleć.

Dane techniczne / Seat Arona (1.0 start & stop 95 km), rok produkcji 2018:

  • długość 4138 mm, rozstaw osi 2566 mm
  • wysokość 1543 mm
  • szerokość 1780 mm, szerokość z rozłożonymi lusterkami 1942 mm
  • rozstaw kół przód 1503 mm, tył 1486 mm
  • pojemność skokowa: 999 cm3
  • moc silnika: 95 KM (70 kW) przy 5000 obr./min
  • maksymalny moment obrotowy: 175 Nm przy 2000-3500 obr./min
  • liczba cylindrów: 3
  • przyspieszenie: 11,2 s
  • prędkość maksymalna: 173 km/h
  • cena katalogowa modelu: od  63 500 zł
  • liczba jednostek napędowych w gamie:  5
  • emisja CO2: od  111 g/km

Średnie spalanie według producenta:

  • cykl mieszany:  4,9 l/100 km
  • trasa (na autostradzie):  b.d.
  • miasto:  6,1 l/100 km

Średnie spalanie w teście Floty:

  • cykl mieszany: 5,5 l/100 km
  • miasto: 7,4 l/100 km.

GALERIA

ZNAJDŹ NAS: