Hyundai iONIQ – koreański pomysł na ekologię

Czytelnikom znane są zapewne przypadki, kiedy z oferty jednego czy drugiego producenta usunięte zostają opcje samochodu z silnikiem V8 czy V12 z powodu niespełniania norm emisji spalin. Dlatego też od dobrych kilku lat koncerny robią, co mogą, by tworzyć auta bardziej przyjazne środowisku. Tak też postąpił Hyundai, który pokazał rodzinę modeli iONIQ.

2018-04-27 14:16:48

Historia Hyundaia iONIQ rozpoczęła się w 2016 r. podczas Salonu Samochodowego w Genewie, kiedy pokazano odmianę hybrydową koreańskiego auta kompaktowego. Rok później światową premierę miała wersja elektryczna oraz hybryda typu plug-in. Wprowadzenie tych trzech odmian było swoistą odpowiedzią na japońską dominację w produkcji i sprzedaży aut hybrydowych. Po kilku dniach spędzonych z każdym z tych trzech aut musimy przyznać, że koreański pomysł na ekologiczne samochody może się podobać. Doceniają to też firmy, które wykorzystują je w swoich flotach. Wystarczy wspomnieć m.in. korporację taksówkarską EcoCar, w której flocie znajduje się kilkanaście hybrydowych modeli iONIQ. Czym zatem te auta przekonały nas do siebie?

Nowoczesna stylistyka

Model hybrydowy nie ma możliwości doładowania akumulatorów z zewnętrznego źródła. Stylistycznie auto wyróżnia się opływowymi kształtami i nowoczesnym wyglądem. Łatwo zatem zauważyć szeroki grill, łączący się z wąskimi światłami LED (mijania – drogowe to tradycyjne halogenowe żarówki) oraz ciekawie zagiętymi paskami dziennych świateł wbudowanych w przedni zderzak. W przypadku elektrycznej odmiany grill składa się z jednego elementu, który zasłania wszelkie otwory po wlotach powietrza.

Z boku Hyundaia iONIQ zauważymy delikatne przetłoczenie, biegnące od przedniego do tylnego błotnika lekko ponad klamkami drzwi. Hybryda typu plug-in oraz auto elektryczne mają z boku wbudowane gniazdo do doładowywania energii elektrycznej w akumulatorach. Z tyłu podwójnie dzielona tylna szyba ogranicza widoczność w tylnym lusterku. Masywny zderzak zdecydowanie kontrastuje z wąskimi światłami z tyłu (te w elektrowozie również są delikatnie przeprojektowane stylistycznie względem hybryd).

Nowy Hyundai iONIQ zbudowany został na nowej platformie, której największym atutem jest bezproblemowe stosowanie zróżnicowanych jednostek napędowych. By walczyć o każdy kilogram masy własnej, maska silnika i pokrywa bagażnika zostały wykonane z aluminium – pozwoliło to na zaoszczędzenie ponad 12 kg. Koreańskie auto może pochwalić się też bardzo niskim współczynnikiem oporu aerodynamicznego na poziomie Cd = 0,24.

Wnętrze wszystkich trzech aut prawie się nie wyróżnia. Jedynie tunel środkowy elektrycznego iONIQ-a pozbawiony został tradycyjnego drążka zmiany biegów – zastąpiono go kilkoma przyciskami. Przed oczami kierowcy znajduje się wyświetlacz zamiast tradycyjnych zegarów. Informacje pokazywane tam są bardzo czytelne i szybko trafiają do kierowy. Na środku deski rozdzielczej umieszczono dotykowy ekran systemu multimedialnego, który działa bardzo sprawnie. Połączono go z systemem nagłośnienia infinity, które gra naprawdę dobrze. Przed drążkiem skrzyni biegów znalazło się miejsce na niewielką półkę z ładowarką indukcyjną do smartfonów.

Przestronne wnętrze

Miejsca w kabinie jest pod dostatkiem. Na przednich fotelach spokojnie może podróżować dwójka rosłych osób. Z tyłu jest całkiem sporo miejsca. Przeszkadzać może opadająca linia dachu, która zmniejsza przestrzeń nad głową, a maksymalne odsunięcie przednich foteli znacząco ogranicza ilość miejsca na nogi. Dużym atutem jest za to przestrzeń ładunkowa. Auto elektryczne oferuje bagażnik o pojemności 445 l, które łatwo możemy powiększyć do ponad 1400 l. Hybrydowe odmiany w konfiguracji 5-osobowej mają komorę ładunkową mniejszą o ponad 100 l – 341 l. Wrażenie małego bagażnika potęguje sporych rozmiarów torba na kable do ładowania. A co pracuje pod maską?

W przypadku klasycznej hybrydy mamy do czynienia z benzynowym silnikiem o pojemności 1.6 l GDI Kappa, którą wspiera jednostka elektryczna generująca dodatkowych 32 kW (43,5 KM).

W sumie kierowca ma do dyspozycji 141 KM i 265 Nm momentu obrotowego. Moc przenoszona jest na przednie koła za pomocą 6-stopniowej, dwusprzęgłowej skrzyni biegów (6 DCT). Producent obiecuje średnie zużycie paliwa na poziomie 3,4 l/100 km. Po dziennikarskich testach musimy stwierdzić, że ciężko jest w ogóle zbliżyć się do tej granicy. W mieście hybrydowy iONIQ potrafił zużyć 5,5 l/100 km, poza miastem – 7,6 l/100 km.

W hybrydzie plug-in mamy do czynienia z bardzo podobnym rozwiązaniem, benzynowym silnikiem 1.6 GDI wspomaganym jednostką elektryczną. Ten elektryczny z kolei dokłada dodatkowych 61 KM, co w całości daje również 141 KM i 265 Nm momentu obrotowego. Największą różnicą jest tutaj jednak zasięg na bateriach. Producent oferuje, że hybryda plug-in może przejechać nawet 63 km na jednym ładowaniu. Niestety, jest to osiągalne wyłącznie na papierze, bowiem realnie należy liczyć, że to auto przejedzie około 40 km, po czym potrzebna będzie spalinowa jednostka. Należy przy tym podkreślić, że pełne ładowanie baterii przy korzystaniu z ładowarek miejskich trwa około 2,5 h – gniazdko 230 V potrzebuje mniej więcej dwa razy więcej czasu. Zużycie paliwa możliwe jest na poziomie 3,5-4,2 l/100 km.

Największe wrażenie zrobił na nas elektryczny Hyundai iONIQ.

Kierowca ma tutaj do dyspozycji 120 KM i 295 Nm momentu obrotowego. Cała moc dostępna jest już od pierwszego momentu, dzięki czemu elektrowóz Hyundaia jest bardzo dynamicznym miejskim samochodem. Zestaw akumulatorów ma pojemność 28 kWh, a jeden cykl ładowania trwa kilkadziesiąt minut (w przypadku szybkiej ładowarki 50 kWh). Aby naładować auto domowymi sposobami, będziemy potrzebować około 8 h. Producent obiecuje zasięg na jednym ładowaniu około 250 km. W praktyce trzeba przygotować się na możliwość przejechania około 150-170 km – oczywiście wszystko zależy od wykorzystania pokładowych urządzeń, takich jak klimatyzacja, ogrzewanie, a nawet radio.

 

Nowy Hyundai iONIQ hybrid wyceniony jest na 99 900 zł. Plug-in hybrid to wydatek 138 900 zł, a elektrowóz kosztuje minimum 149 900 zł. Oczywiście doposażenie aut do poziomów prezentowanych na zdjęciach może zdecydowanie te kwoty podnieść. Ogólna konkluzja niech pozostanie następująca: nowy Hyundai iONIQ to niezwykle ciekawa konstrukcja.

GALERIA

ZNAJDŹ NAS: