Świetna hybryda ze Szwecji, czyli Volvo XC60 T8 Twin Engine

Świat motoryzacyjny pędzi do przodu. Coraz bardziej wyśrubowane normy emisji spalin wymagają od producentów tworzenie bardziej „zielonych” samochodów. I właśnie w tę stronę poszło Volvo, tworząc w pierwszej kolejności hybrydowego SUV-a XC90 T8 Twin Engine. Po wprowadzeniu nowej generacji XC60 przyszedł czas hybrydyzację tego modelu. Czy nowe XC60 osiągnie taki sam sukces, jak poprzednik?

2018-05-07 12:46:23

Pod koniec lutego uczestniczyliśmy w śniadaniu prasowym Volvo Car Poland, na którym zaprezentowano wyniki sprzedażowe za rok 2017. Okazało się, że Volvo XC60 zgarnęło ponad 50% całej sprzedaży szwedzkiej marki na polskim rynku. W połowie roku do salonów trafiła nowa generacja, której sprzedano ponad 1100 sztuk – na 4980 egzemplarzy. Do redakcji przyjechała najbardziej ekologiczna i najmocniejsza odmiana nowego SUV-a ze Szwecji. Czy hybrydowe Volvo XC60 ma szanse stać się motorem napędowym sprzedaży?

Wierna kopia brata

Z zewnątrz samochód nie wyróżnia się prawie żadnymi dodatkami względem „zwykłych” odmian. Wprawne oko zauważy jedynie dodatkową klapkę na lewym przednim błotniku, gdzie ukryto gniazdo plug-in do ładowania akumulatorów. Poza tym nie zaprowadzono żadnych zmian. Nadal jest to nowoczesne i piękne auto, które zaprojektowano zgodnie z duchem marki. W przednich lampach zauważymy motyw młota Thora (charakterystyczne światła do jazdy dziennej w kształcie litery T), pokaźny grill z logo producenta, a z tyłu wąskie lampy w tylnych słupkach, delikatnie zachodzące na klapę bagażnika. Patrząc na całe auto, można odnieść wrażenie, że to takie pomniejszone XC90.

Wewnątrz nowe Volvo XC60 jest wierną kopią większego brata. Na środku kokpitu króluje duży ekran systemu multimedialnego. Jego obsługa jest stosunkowo prosta, lecz wymaga przyzwyczajenia. Przed oczami kierowcy znajdziemy ekran wyświetlający dwa tradycyjne zegary – w zależności od wyboru trybu jazdy pojawi się klasyczny obrotomierz lub wskaźnik zużycia energii. Jakość materiałów użytych do wykończenia wnętrza jest na wysokim poziomie, chociaż w niektórych miejscach (m.in. na szczycie deski rozdzielczej) mogłoby być bardziej miękko.

Pod maską

Najwięcej dzieje się jednak pod maską nowego Volvo XC60. W testowanym egzemplarzu zainstalowano najmocniejszą, a równocześnie najbardziej ekologiczną jednostkę napędową. Jest to hybrydowe połączenie silnika benzynowego i elektrycznego. Benzyniak to znana konstrukcja o pojemności 2 l i mocy 320 KM oraz 400 Nm momentu obrotowego. Elektryczna jednostka dostarcza dodatkowych 87 KM i 240 Nm. Łącznie daje to 407 KM oraz 640 Nm momentu. Producent deklaruje przyspieszenie do 100 km/h w czasie 5,3 s, a prędkość maksymalna to 230 km/h. Moc przenoszona jest na wszystkie koła poprzez 8-stopniową, automatyczną skrzynię biegów Geartronic.

Jest to samochód hybrydowy, więc może poruszać się, czerpiąc moc wyłącznie z silników elektrycznych. Pojemność akumulatorów to 10,4 kWh co jest wynikiem o 1,2 kWh większym niż w przypadku większego XC90. Producent deklaruje zasięg na prądzie w okolicach 30-35 km. W rzeczywistości wyniki będą o około 10 km niższe. Dosyć pokaźną bolączką nowego Volvo XC60 jest mała pojemność zbiornika paliwa – zaledwie 45 l. Chociaż producent obiecuje średnie zużycie paliwa na poziomie zaledwie 2,1 l/100 km, to osiągnięcie takich wyników graniczy z cudem. Przy bardzo spokojnej jeździe w trasie testowany egzemplarz zużywał 8,3 l/100 km (pomiar z ponad 600 km trasy). Każde mocniejsze wciśnięcie pedału gazu powoduje drastyczny wzrost apetytu na paliwo, a jazda z prędkością rzędu 130-140 km/h wywinduje wartości do 13, a nawet 14,5 l/100 km. Podczas jazdy miejskiej jest niewiele lepiej – zwłaszcza kiedy będzie problem z ładowaniem akumulatorów. Wtedy nowe Volvo XC60 T8 Twin Engine zużywa podobne ilości bezołowiowej benzyny. Kiedy korzystamy z energii elektrycznej, średnie zużycie spadnie w okolice 9 l/100 km.

A jak nowe Volvo XC60 T8 Twin Engine jeździ? Przede wszystkim nie odczuwa się masy samochodu – auto waży 1969 kg. Prowadzi się precyzyjnie i podczas dynamicznego pokonywania zakrętów nie wpada w nieprzyjemne kołysanie. Należy przy tym podkreślić, że konkurencja w postaci Alfy Romeo Stelvio czy Jaguara F-Pace potrafi więcej – zwłaszcza kiedy mówimy tutaj o dynamicznej jeździe. Można się delikatnie przyczepić do działania hamulców, które po intensywnym wykorzystaniu zaczynają się męczyć i tracą na skuteczności.

Ceny nowego Volvo XC60 T8 Twin Engine zaczynają się obecnie od 264 200 zł. Koszt testowego egzemplarza przekraczał kwotę 300 000 zł.

 

Podczas wspomnianego już śniadania prasowego przedstawiciele Volvo Car Poland zapowiedzieli obniżki cen hybrydowych wersji swoich modeli, jednak patrząc przez pryzmat zużycia paliwa, zasięgu czy kosztów eksploatacji zakup Volvo XC60 T8 Twin Engine musi być mocno uargumentowany. Naszym zdaniem zdecydowanie lepszym rozwiązaniem będzie 235-konne Volvo XC60 D5.

CZYTAJ TAKŻE: Do 2025 r. Volvo Cars chce, by za 50% jego sprzedaży odpowiadały samochody elektryczne

GALERIA

ZNAJDŹ NAS: