Mazda CX-5 2.2 SkyActiv-D AWD SkyPassion: brakujące ogniwo wśród SUV-ów

Nowa Mazda CX-5 jest idealnym przykładem pokazującym, jaki ogrom pracy musieli włożyć konstruktorzy, by stworzyć auto lepsze od poprzednika i niepsujące wcześniejszego efektu. Ma też ogromny potencjał do rywalizowania z innymi konkurentami. Czy nowa Mazda CX-5 to brakujące ogniwo wśród SUV-ów?

2018-05-29 11:39:06

Tworząc nową Mazdę CX-5, konstruktorzy zdecydowali się raczej na ewolucję niż rewolucję – w przeciwieństwie do wielu innych producentów. Zmiany zdecydowanie wyszły na dobre, bowiem CX-5 jest traktowana przez Mazdę jako motor napędowy sprzedaży marki.

Subtelne i z klasą

Chociaż zmiany zaaplikowane w CX-5 są subtelne, to nie ma najmniejszych problemów z rozróżnieniem nowego modelu od starego. Duży plus możemy przyznać za nieprzesadzenie z liczbą przetłoczeń i chromowanych wstawek na karoserii. Wszystko zdecydowanie jest skrojone na miarę i eleganckie. Z pewnością w oczy rzucą się wam pokaźny grill i wąska linia świateł, które mają zdecydowanie zadziorny kształt. Podobnie jest z tylnymi lampami, które zgrabnie zostały wkomponowane w masywny tył. Nie zabrakło również plastikowych nakładek na nadkola niewielkiego spojlera na klapie bagażnika i dwóch chromowanych końcówek układu wydechowego. Całość jest nowoczesna i bardzo elegancka.

Ewolucja nie ominęła również wnętrza nowej Mazdy CX-5. Przed oczami kierowcy próżno szukać cyfrowych zegarów – w zamian mamy tutaj trzy eleganckie tuby, z których tylko jedna jest cyfrowa.

Na środku konsolety mamy wyświetlacz systemu multimedialnego, który można obsługiwać na dwa sposoby: albo poprzez dotyk wbudowany w sam wyświetlacz, albo pokrętłem umieszczonym poniżej przekładni skrzyni biegów między przednimi fotelami. Osobiście preferowaliśmy tę drugą opcję. Kierownica dobrze leżała w dłoni, a jej gruby wieniec dodatkowo wyposażony został w funkcję ogrzewania. Multifunkcyjne przyciski są dobrze pogrupowane i szybko można się nauczyć ich obsługi. Użyte materiały są wysokiej jakości i są przyjemne w dotyku. Cieszy fakt, że elementy aluminiowe są faktycznie aluminiowe, a nie wykonane z plastiku udającego aluminium. Skóra użyta wewnątrz jest bardzo dobrej jakości. W przypadku testowanego egzemplarza jej jasne odcienie zdecydowanie ożywiały kabinę.

Fotele użyte w kabinie zapewniają bardzo komfortowe warunki do podróży, choć brakowało m.in. funkcji masażu czy wentylacji. Siedzisko mogłoby być delikatnie głębsze, co zdecydowanie poprawiłoby też wrażenia na trzymanie boczne oparcia. Z tyłu zdecydowanie mogą podróżować dwie dorosłe i wysokie osoby – te ostatnie nie będą narzekać na ilość miejsca na nogi i nad głową – duża pochwała za odpowiednie nachylenie oparcia kanapy. Bagażnik jest foremny i pojemny, dzięki czemu zmieszczą się w nim wszystkie potrzebne pakunki i bagaże.

Pod maską 

Pod maską testowanej Mazdy CX-5 pracował wysokoprężny silnik z rodziny SkyActiv-D o pojemności 2.2 l. Generował on 175 KM i 420 Nm momentu obrotowego. Za przeniesienie mocy na wszystkie koła odpowiadała 6-stopniowa przekładnia automatyczna. Ta ostatnia jest tradycyjną konstrukcją, przez co do najszybszych skrzyń typu DSG trochę traci, jednak do tego silnika to bardzo dobry kompan. Ważące ponad 1500 kg auto sprawnie odpycha się i chętnie reaguje na każde mocniejsze wciśnięcie pedału gazu. Co ciekawe, mimo iż jest to większa jednostka napędowa od tych u konkurencji, to cechuje się niskim zużyciem paliwa. Średnie zużycie paliwa z całego testu wyniosło 6,8 l/100 km, co jest wartością bardzo atrakcyjną.

Nie jest to pierwsza nasza przygoda z samochodami Mazdy i kwestia zużycia paliwa zawsze była ich mocną stroną.

Mazda CX-5 jest jednym z lepszych aut, jeśli chodzi o prowadzenie i jazdę. Bardzo dobrze zestrojone zawieszenie i komunikatywny układ kierowniczy zachęcają do jazdy i pokonywania kolejnych kilometrów. Ze względu na wysokie nadwozie CX-5 potrafi lekko przechylić się w trakcie szybszego pokonywania zakrętów, jednak wszystko jest cały czas pod kontrolą. Trzeba też pamiętać, że Mazda CX-5 jest samochodem typu SUV i jego środowiskiem naturalnym jest asfalt i co najwyżej lekki teren. Napęd 4×4 zdecydowanie przyda się podczas jazdy na mokrej nawierzchni. Gdy porównamy Mazdę CX-5 do konkurentów, to okaże się, że zdecydowanie jest ona jednym z najlepiej prowadzących się SUV-ów na rynku.

By stać się właścicielem nowej Mazdy CX-5, trzeba liczyć się z wydaniem 95 900 zł. Za tę kwotę otrzymamy auto ze 165-konnym benzyniakiem, manualną skrzynią i napędem na przód. Ceny auta prezentowanego na zdjęciach zaczynają się od 166 900 zł. Jest to spora kwota (mocno podbijana przez kwestie dużego silnika), jednak auto zdecydowanie jest warte swojej ceny. Nowa Mazda CX-5 dzięki wprowadzonym zmianom mocno uatrakcyjniła ofertę SUV-ów na polskim rynku.

Dane techniczne / Mazda CX-5 (2.2 SkyActiv-D 175 KM) Rok produkcji 2018:

  • długość: 4550 mm
  • szerokość: 1840 mm
  • szerokość z lusterkami: 2115 mm
  • wysokość: 1675 mm
  • rozstaw osi: 2700 mm
  • przednia oś: 1595 mm
  • tylna oś: 1595 mm
  • bagażnik: 506/1620 l
  • pojemność skokowa: 2191 cm
  • moc silnika: 175 KM (129 kW) przy 4500 obr./min
  • maksymalny moment obrotowy: 420 Nm przy 2000 obr./min
  • liczba cylindrów: 4
  • przyspieszenie 0-100 km/h: 9,5 s
  • prędkość maksymalna: 206 km/h
  • rata leasingu: 959 zł
  • cena katalogowa modelu od: 95 900 zł
  • cena egzemplarza testowego: 166 900 zł
  • liczba jednostek napędowych w gamie: 4
  • emisja dwwutlenku węgla od: 152 g/km
  • średnie spalanie według producenta: cykl mieszany 5,8 l/100 km; trasa (na autostradzie) 5,3 l/100 km; miasto 6,7 l/100 km
  • średnie spalanie w teście FLOTY: cykl mieszany 6,8 l/100 km; trasa 6,3 l/100 km; miasto 7,7 l/100 km.

 

CZYTAJ TAKŻE: Wywiad z Szymonem Sołtysikiem, dyrektorem ds. PR polskiego przedstawicielstwa Mazdy.

 

GALERIA

ZNAJDŹ NAS: