VW GTI i R na trasie rajdu Monte Carlo. Niech moc będzie z nami!

Wszystko zaczęło się w 1976 r., gdy zaprezentowano pierwszego Golfa GTI z silnikiem o mocy… 110 KM. Co ciekawe, rok później zaprezentowano koncepcyjnego Passata GTI. Przygoda tego modelu zakończyła się dosyć szybko. Za to historia Golfa GTI trwa nieprzerwanie do dziś. Charakterystycznymi, czerwono-srebrnymi trzema literami sygnowane są teraz również modele Polo i up!, a Golf doczekał się także bardzo mocnej odmiany R z napędem na wszystkie koła.

2018-08-08 15:40:05

Czasami marzenia się spełniają. Za sprawą prezentacji zorganizowanej przez Volkswagen Polska mieliśmy okazję sprawdzić w boju wszystkie te auta na jednych z najciekawszych, najtrudniejszych i najniebezpieczniejszych na świecie dróg. Trasach rajdów Monte Carlo i San Remo.

Sportowe trio

Po raz ostatni modele Volkswagenów GTI w trzech klasach były dostępne w latach 2000-2005, a były nimi Lupo, Polo i Golf GTI. Wszystkie miały wspólną cechę: znakomite właściwości jezdne. Połączenie mocnego silnika z niewielką masą i sztywno, lecz bez przesady, zestrojonym zawieszeniem okazało się strzałem w dziesiątkę. Już na samym początku, w latach 70., kierowcy docenili nową koncepcję samochodu: hot-hatcha. Połączenie praktycznego hatchbacka ze sportowymi osiągami. By mieć emocjonujące wrażenia z jazdy i możliwość robienia dużych zakupów lub małej przeprowadzki, nie trzeba już było kupować dwóch samochodów.

Górskie karuzele

Monte Carlo jest najstarszym, do dziś cyklicznie kontynuowanym rajdem na świecie. Jego trasa wiedzie przez górskie pasma, rozciągające się nad księstwem Monako i przełęcz Col de Turini. Prostych odcinków na trasie właściwe nie ma, są za to prawie wszystkie znane w dziejach inżynierii drogowej rodzaje zakrętów. Większość z nich kończy się kilkudziesięcio- lub kilkusetmetrową przepaścią. Często nie ma tam barier, a od krawędzi dzieli nas niski, rozpadający się murek. Innym razem w ogóle nie ma zabezpieczeń. Droga ma zwykle szerokość 1,5 samochodu. Nawierzchnia i pogoda są zmienne. Gdy w dole jest gorąco i słonecznie, w wyższych partiach gór czekają na nas deszcz, mgła i niezwykle śliska nawierzchnia. Gładki asfalt przeplata się dziurawymi, starszymi odcinkami, posypanymi gdzieniegdzie szutrem i odłamkami skał. Te drogi wymagają od kierowcy nieustannego skupienia.

Jeszcze trudniej, choć nieco wolniej, jest na położonych o 40 km na wschód od Monaco, bardzo ciasnych i technicznych odcinkach Rajdu San Remo. Podobnie jak w Monte Carlo, już od lat 20. ubiegłego wieku odbywają się tu co roku zmagania najlepszych kierowców świata. Również i tu zabezpieczeń jest jak na lekarstwo. Jest naprawdę trudno i niebezpiecznie. Podziwiam rajdowców, którzy są w stanie pędzić tam z prędkościami grubo powyżej 100 km/h.

Mały, ale wariat

Po prostu nie da się o nim powiedzieć inaczej. Volkswagen up! dla wielu jest sensownym samochodem flotowym na krótkie dystanse. Ze względu na swoje niewielkie wymiary zewnętrzne oraz zaskakująco przestronne i pojemne wnętrze znakomicie sprawdza się w miastach.

Egzemplarz, do którego wsiadłem na zjeździe z przełęczy Col de Turini, nie jest jednak zwykłym up!-em. To pierwsza taka i najmniejsza propozycja Volkswagena ze znaczkiem GTI. Spełnienie marzeń młodego kierowcy i powrót do tradycji klasycznego Golfa GTI pierwszej generacji. Niesamowite, że pod maską jest… zaledwie 3-cylindrowy, 1-litrowy silnik TSI o mocy 115 KM. Ten miejski samochód w 8,8 s rozpędza się do setki i rozwija prędkość 196 km/h.

Jego małą, lecz mocną jednostkę wyróżniono tytułem International Engine of the Year 2018 – za to, że jest dynamiczna, a jednocześnie przyjazna środowisku. Wyposażono ją w czterofunkcyjny katalizator i filtr cząstek stałych, dzięki czemu spełnia normę emisji spalin EU 6AG (Euro 6d Temp). Założę się jednak, że nie robi to na was większego wrażenia – w przeciwieństwie do 200 Nm uzyskanych z sinika o pojemności 999 cm3.

Oczywiście, nie mogłoby się to udać bez turbosprężarki z chłodnicą powietrza doładowującego i kolektora wydechowego umieszczonego w głowicy cylindrów. Są też inne inżynieryjne gadżety, jak 5-otworowe wtryskiwacze magnetyczne. Mieszanka jest wtryskiwana bezpośrednio do komór spalania pod wysokim, jak na silnik benzynowy, ciśnieniem 350 barów. Dzięki tym rozwiązaniom niewielki i lekki silnik osiąga swoją maksymalną moc 115 KM w przedziale od 5000 do 5500 obr./min. Od 2000 obr./min jednostka wyposażona w dwa wałki rozrządu posyła do kół siłę napędową o wartości wspomnianych już 200 Nm.

W wyposażeniu up!-a jest także pełny zestaw akcesoriów, które stanowią o tym, że jest to prawdziwe GTI. Na liście nie mogło zabraknąć tapicerki „Clark” ze wzorem karo, kontrastowych kolorów dachu, odpowiedniego wyprofilowania foteli, spoilerów czy wzorów felg. Z tyłu i z przodu dumnie się prężą „magiczne znaczki” GTI. Cennik startuje z poziomu 59 390 zł. To nie tak wiele jak za auto z mocnym silnikiem, obniżonym o 15 mm zawieszeniem, 17-calowymi obręczami kół i systemem multimedialnym.

A jak to jeździ? Bajecznie. Zupełnie jak gokart. To idealna maszynka do wygrywania KJS-ów i odcinków specjalnych. Wielkim atutem up!-a GTI jest zwinność w zakrętach, niewielka masa (1070 kg), mocne hamulce i czuły układ kierowniczy. Wrażenia zza kierownicy są zaskakujące. Nie spodziewalibyście się tego po małym samochodzie do wożenia zakupów. Radość z jazdy oceniam na 10/10.

Średni brat ma duże możliwości

Taki wniosek nasuwa się po przesiadce za kierownicę Polo GTI. To 200-konna zabawka z jednostką o maksymalnym momencie 320 Nm, przyspieszeniem do setki w 6,7 s i maksymalnej prędkości 237 km/h.

Polo wyróżnia się w gamie Volkswagena przede wszystkim jako model wewnętrznie konkurujący z Golfem ceną i oferowanym wyposażeniem. Na pokładzie znalazły się wszystkie najnowocześniejsze systemy bezpieczeństwa, jak choćby układ awaryjnego hamowania z funkcją rozpoznawania pieszych. Są elektroniczne zegary i rozbudowany pokładowy system nawigacji, zarządzania i rozrywki. Zupełnie jak w Golfie. Pod względem prowadzenia jest podobnie. Łatwo osiągnąć integrację człowieka z maszyną. Cennik Polo w wersji GTI zaczyna się od 89 690 zł. Tyle zapłacimy za wersję z dwusprzęgłową skrzynią DSG.

Swoje możliwości Polo GTI zdradził nam dopiero na francuskich serpentynach w okolicach Nicei. Zestawienie 200 KM z masą 1355 kg ma niebanalne znaczenie. Oznacza stosunek mocy do masy 6,78 kg/KM. W praktyce wygląda to jeszcze bardziej spektakularnie, niż na papierze. Okazją, by się o tym przekonać, był pościg za – o całe 110 KM mocniejszym – Golfem R. Prowadzony przez kolegę samochód przez cały podjazd na Col de Turini ani przez chwilę nie zdołał nam uciec. Polo wisiało nieustannie na bagażniku R-ki, bez większych trudności dotrzymując jej tempa. Polo ma się czym chwalić, jest znakomitym GTI.

Pan GTI

Mówią, że król jest tylko jeden. I mają rację. Za kierownicę 245-konnego Golfa GTI Performance przesiadam się prosto z up!-a GTI. Różnica jest ogromna. O niebo precyzyjniejszy układ kierowniczy, o wiele szybsza reakcja na gaz, a jednocześnie – pomimo głośnych wystrzałów z układu wydechowego – wciąż bardziej komfortowy niż up! czy Polo.

Do dyspozycji mam 370 Nm, które są w stanie popchnąć Golfa GTI do setki w 6,2 s i rozpędzić do 250 km/h. W standardzie cyfrowy zestaw wskaźników Active Info Display i światła w technologii LED. Oczywiście, jest również blokada mechanizmu różnicowego, a cennik startuje od kwoty 120 790 zł.

Siadając za jego kierownicą, łatwiej można sobie uświadomić, że historia tego modelu to już ponad 40 lat. Oto najnowszy jej rozdział – z precyzyjną, 6-biegową manualna skrzynią, czułym układem kierowniczym i genialnie utrzymującym Golfa na drodze zawieszeniem, które jednocześnie filtruje nierówności na tyle skutecznie, że nawet pędząc w dół dziurawym odcinkiem specjalnym pasażer nie czuje dyskomfortu. Jedynie strach: czy uda się dohamować przed kolejnym zakrętem? Udaje się za każdym razem, jeżeli w porę będziemy pamiętać o chłodzeniu tarcz i zjawisku fadingu.

Ubergolf

Czas na ostatnią przesiadkę i największe emocje za kierownicą. Żaden kompaktowy hatchback nie cieszy tak, jak ten. Golf R, podobnie jak jego słabsi, młodsi i mniejsi bracia, jest praktyczny i dostępny nawet w wersji kombi. Jednakże z punktu widzenia kierowcy najbardziej zbliża się do motoryzacyjnego absolutu. Pomaga w tym 310-konny silnik i napęd na wszystkie koła 4MOTION. Dysponując solidnymi 400 Nm maksymalnego momentu obrotowego, jest w stanie katapultować nas do setki w 4,6 s.

To, że ma wyposażeniu prawie wszystko, o czym użytkownik nowoczesnego samochodu może zamarzyć, jak np. strefowa klimatyzacja z filtrem alergenów, nie ma większego znaczenia. Podobnie jak cennik zaczynający się kwotą 160 890 zł. Historia tej odmiany rozpoczęła się 16 lat temu. W 2002 r. zaprezentowano Golfa R32 z silnikiem o mocy 241 KM. Był to pierwszy Volkswagen, w którym montowano dwusprzęgłową skrzynię DSG.

Żaden seryjny Golf nie daje takiej pewności za kierownicą. W zakrętach masz wrażenie, że możesz wszystko. W pełni panujesz nad prawami fizyki, czasami nawet działając im wbrew. Charakterystyczną cechą modeli z literą R są osiągi, stawiające je w jednym szeregu ze znacznie droższymi, sportowymi samochodami.

Na ciasnej trasie rajdu San Remo Golf R radził sobie nadspodziewanie dobrze, wywołując dodatkowe emocje faktem, że miejscami jego szerokość była równa szerokości drogi. Rzadko wypowiadam się na temat układów wydechowych – lecz muszę przyznać, że to, co stworzyli inżynierowie działający pod wodzą byłego zawodnika, Igora Akrapoviča, przechodzi ludzkie pojęcie. Brzmienie jest mocne, lecz nie irytujące. Po prostu znakomicie dopełnia sportowego klimatu.

Jeżeli komuś za mało emocji, zawsze może włączyć tryb Race, dezaktywując w ten sposób układ ESC i zostając na drodze sam na sam z mocarną maszyną. A wszystko to w samochodzie, który w wersji Variant dysponuje bagażnikiem o pojemności od 605 do 1620 l.

Podsumowanie

Volkswagenowi należą się brawa za stworzenie serii samochodów GTI. Jeszcze większe za Golfa R. W tej gamie najbardziej zaskakują nowicjusze w postaci up!-a i najnowszej generacji Polo. Stać je na więcej, niż możecie przypuszczać. A jeśli dla kogoś 310 KM to za mało, może pomyśleć o 350-konnym Golfie GTI TCR – w którym 420 Nm maksymalnego momentu obrotowego trafia wyłącznie na przednią oś. Jest tylko jeden problem – trudno go kupić. Od 2016 r. ręcznie zbudowano nieco ponad 100 sztuk.

KALENDARIUM: Historia GTI – cztery dekady z legendą

1976 Debiutuje Golf GTI z silnikiem o mocy 110 KM (skonstruowany w oparciu o Golfa pierwszej generacji); Scirocco GTI z silnikiem o mocy 110 KM zostaje wprowadzone na rynek (skonstruowane w oparciu o Scirocco pierwszej generacji)

1977 Zaprezentowano Passata GTI z silnikiem o mocy 110 KM, samochód koncepcyjny (skonstruowany w oparciu o Passata pierwszej generacji)

1981 W ofercie pojawia się Scirocco GTI z silnikiem o mocy 110 KM (skonstruowane w oparciu o Scirocco drugiej generacji)

1983 Premiera Golfa GTI Pirelli z silnikiem o mocy 112 KM (skonstruowanego w oparciu o Golfa pierwszej generacji)

1984 Debiut Golfa GTI z silnikiem o mocy 112 KM (skonstruowanego w oparciu o Golfa drugiej generacji)

1986 W sprzedaży pojawia się Golf GTI 16V z silnikiem o mocy 139 KM (skonstruowany w oparciu o Golfa drugiej generacji)

1990 Na rynek zostaje wprowadzony Golf GTI G60 z silnikiem o mocy 160 KM (skonstruowany w oparciu o Golfa drugiej generacji)

1991 Debiutuje Golf GTI z silnikiem o mocy 115 KM (skonstruowany w oparciu o Golfa trzeciej generacji)

1992 Do oferty wchodzi Golf GTI 16V z silnikiem o mocy 150 KM (skonstruowany w oparciu o Golfa trzeciej generacji)

1996 Premiera jubileuszowego Golfa GTI „20 Jahre” z silnikiem o mocy 150 KM (skonstruowanego w oparciu o Golfa trzeciej generacji)

1998 W ofercie pojawia się Polo GTI z silnikiem o mocy 120 KM (skonstruowane w oparciu o Polo trzeciej generacji); Rynkowy debiut Golfa GTI z silnikiem o mocy 150 KM (skonstruowanego w oparciu o Golfa czwartej generacji)

2000 Debiut Lupo GTI z silnikiem o mocy 125 KM (skonstruowanego w oparciu o Lupo pierwszej generacji)

2001 Na rynek zostaje wprowadzony jubileuszowy Golf GTI „25 Jahre” z silnikiem o mocy 180 KM (skonstruowany w oparciu o Golfa czwartej generacji)

2004 W ofercie pojawia się Golf GTI z silnikiem o mocy 200 KM (skonstruowany w oparciu o Golfa piątej generacji)

2006 Debiutuje Polo GTI z silnikiem o mocy 150 KM (skonstruowane w oparciu o Polo czwartej generacji); Do oferty wchodzi Polo GTI Cup Edition z silnikiem o mocy 180 KM (skonstruowane w oparciu o Polo czwartej generacji); Na rynku pojawia się jubileuszowy Golf GTI „30 Jahre” z silnikiem o mocy 230 KM (skonstruowany w oparciu o Golfa piątej generacji)

2009 Debiut Golfa GTI z silnikiem o mocy 210 KM (skonstruowanego w oparciu o Golfa szóstej generacji)

2010 Rynkowy debiut Polo GTI z silnikiem o mocy 180 KM (skonstruowanego w oparciu o Polo piątej generacji)

2013 W sprzedaży pojawia się Golf GTI z silnikiem o mocy 220 KM i 230 KM (skonstruowany w oparciu o Golfa siódmej generacji)

2015 Debiutuje Golf GTI Clubsport z silnikiem o mocy 290 KM i z funkcją boost (skonstruowany w oparciu o Golfa siódmej generacji)

2017 Do salonów trafia Polo GTI z silnikiem o mocy 200 KM (skonstruowane w oparciu o Polo szóstej generacji); Ofertę wzbogaca Golf GTI Performance z silnikiem o mocy 245 KM (skonstruowany w oparciu o Golfa siódmej generacji)

2018 Do sprzedaży trafia up! GTI z silnikiem o mocy 115 KM (skonstruowany w oparciu o model pierwszej generacji).

CZYTAJ TAKŻE: Volkswagen Polo 1.0 TSI: powrót starego porządku

GALERIA

ZNAJDŹ NAS: