Nowe Volvo V60 T6 310 KM AWD: wielki powrót w klasie premium

Szwedzko-chińskie Volvo jest doskonale znane z niezawodnych i bardzo bezpiecznych samochodów. Nie inaczej jest w przypadku najnowszej generacji V60, która ma ogromne szanse na powtórzenie sukcesu poprzednika. Sprawdziliśmy to podczas niedawnych pierwszych jazd wokół Warszawy.

2018-09-21 09:40:40

Chociaż od długiego już czasu średnią klasą premium niepodzielnie rządzi niemiecka trójka, to inni producenci robią wszystko, żeby zdobyć swój kawałek rynku. Z większymi i mniejszymi sukcesami udaje się znaleźć alternatywę dla Audi A4 Avant, BMW Serii 3 Touring i Mercedesa klasy C w wersji Estate. Takie poczynania próbuje też uskuteczniać Volvo, które w ostatnim czasie prowadzi zdecydowaną politykę odświeżania swojej palety modelowej. Tak też stało się w przypadku modelu V60. Szykuje się wielki powrót w klasie premium?

Nowoczesna sylwetka

Nowe Volvo V60 zdecydowanie urosło względem poprzednika. Co ważne, projektując nadwozie, udało się te dodatkowe centymetry zgrabnie ukryć, dzięki czemu cała sylwetka wygląda zdecydowanie nowocześnie i została nakreślona z polotem. Warto podać, że V60 jest dłuższe o 13,5 cm względem BMW Serii 3 Touring, o 5 cm szersze od Mercedesa klasy C Estate, a rozstaw osi jest większy o 5 cm niż ten w Audi A4 Avant. Samo auto mierzy 4761 mm długości, 1850 mm szerokości i 1427 mm wysokości, a pomiędzy przednią a tylną osią jest 2872 mm przestrzeni. A co wiemy o samej sylwetce?

Nowe Volvo V60 zdecydowanie przypomina większe V90. Zwłaszcza, kiedy popatrzymy na przedni i tylny pas, zauważymy wiele elementów bliźniaczo wręcz podobnych. Mowa tutaj m.in. o przednich lampach z świetlnym motywem młota Thora (oczywiście nie zapomniano o opcji matrycowej i adaptacyjnej), z kolei tylne światła zgrabnie nachodzą na klapę bagażnika. Lekko opadająca linia dachu wraz z dużymi kołami nadaje mocno sportowej sylwetki całemu autu. Nie zapomniano także o chromowanych końcówkach układu wydechowego na tylnym zderzaku.

Wnętrze nowego Volvo V60 zostało niemal żywcem przeniesione z innych modeli szwedzko-chińskiego producenta. Na środku deski rozdzielczej króluje dotykowy ekran systemu multimedialnego, a przed oczami kierowcy znajdziemy wyświetlacz ciekłokrystaliczny zamiast tradycyjnych zegarów. Jakość materiałów wykończeniowych stoi na bardzo wysokim poziomie, a dzięki powiększonemu rozstawowi osi zdecydowanie zwiększyła się ilość miejsca w całej kabinie. Teraz spokojnie zmieści się tutaj pięć dorosłych osób, chociaż ta siedząca na środku w tylnym rzędzie siedzeń może narzekać na niewielką ilość miejsca na nogi – wszystkiemu winny jest duży tunel środkowy, pod którym przebiega cała aparatura napędu 4×4. Mocno powiększył się także bagażnik, który teraz mierzy 529 l, co w porównaniu do wspomnianej konkurencji jest wynikiem o kilkadziesiąt litrów lepszym. Oczywiście nie zabrakło też możliwości powiększenia kufra przez łatwy system składania tylnych siedzeń.

Lider bezpieczeństwa

Od dawien dawna Volvo słynęło z kładzenia ogromnego wysiłku na kwestie bezpieczeństwa. Nie inaczej jest w przypadku nowego Volvo V60. Wyposażone zostało w wiele systemów, które do tej pory znane były wyłącznie z największych i najdroższych nowości szwedzko-chińskiej marki. Mowa tutaj m.in. o asystencie martwego pola (działa także podczas wyjeżdżania tyłem z miejsca parkingowego), układzie zapobiegającemu niezamierzonemu zjazdowi z obranego pasa ruchu (aktywnie koryguje tor jazdy), oraz kilku innych systemach, które interweniują podczas zagrożenia uderzeniem w przeszkodę. Warto też tutaj wspomnieć o pakiecie Volvo City Cafety, które wykrywa teraz nie tylko pieszych, ale i zwierzęta – jest to ewenement w tym segmencie.

Volvo V60 na początku ma być oferowane z dwoma jednostkami napędowymi: dieslem D4 o mocy 190 KM oraz benzynowym T6 o mocy 310 KM. W przyszłości pojawią się inne rozwiązania, łącznie z dwoma napędami hybrydowymi do wyboru. Do testów otrzymaliśmy auto z mocniejszą benzyną i napędem AWD. 310 KM i 400 Nm momentu obrotowego bardzo sprawnie napędzają szwedzkie kombi, które waży blisko 1800 kg. Moc przekazywana na wszystkie koła poprzez automatyczną skrzynię biegów. Sprint do 100 km/h trwa według producenta 5,8 s, a prędkość maksymalną ograniczono elektronicznie do 250 km/h.

A jak nowe V60 jeździ? Auto bazuje na płycie podłogowej, której użyto przy budowie większego V90. Volvo V60 najlepiej się czuje, gdy spokojnie pokonujemy setki kilometrów. Nie przepada zbytnio za szybką zmianą kierunków jazdy – potrafi się wtedy wykazać delikatną podsterownością, jednak jest to szwedzki sposób na zwiększenie bezpieczeństwa kierowcy i pasażerów. Nie oznacza to wcale, że V60 nie lubi jazdy po zakrętach. Po prostu dynamiczna jazda tym samochodem wymaga przyzwyczajenia.

Nowe V60 zostało wycenione na minimum 147 tysięcy zł – tyle ma kosztować podstawowa wersja z niedostępnym jeszcze silnikiem D3. Auto prezentowane na zdjęciach kosztuje ponad 200 tysięcy zł, a na pokładzie nie znaleźliśmy jeszcze wszystkich dodatków. Jednak czy Volvo V60 ma szanse na nawiązanie rywalizacji z niemiecką trójką? Jego największym atutem jest posiadanie hybrydowych napędów w ofercie oraz bogate wyposażenie. Jeszcze niech szwedzko-chińscy doradcy dobrze dobiorą cenę i szykuje się nam potężny powrót do klasy średniej premium.

CZYTAJ TAKŻE: Siła przebicia Jaguara XF

GALERIA

ZNAJDŹ NAS: