Nowy Mercedes A200: zdigitalizowany

Od debiutu w 1997 r. Mercedes Benz Klasy A przeszedł niezwykłą metamorfozę. Z niezbyt ciekawego i urodziwego minivana w 2012 r. przeistoczył się w ładnego hatchbacka, jednak wciąż niezbyt docenianego. Z jednej strony samochód był naprawdę ciekawą propozycją, z drugiej – w środku nie było czuć ducha klasy premium. Dopiero w 2018 r. Mercedes poszedł po rozum do głowy i stworzył coś niezwykłego. Można by rzec, że majstersztyk, popis technologiczny.

2018-10-26 13:57:20

IV generacja tego modelu nie tylko bazuje na większych braciach, lecz pod pewnymi względami nawet ich wyprzedza. Dodatkowo poprawiono stylistykę zewnętrzną i teraz wygląda znacznie nowocześniej, dokładnie tak, jak przystało na prawdziwego hatchbacka klasy premium. Styliści ze Stuttgartu wykazali się sporą innowacyjnością, bo choć wiele elementów III i IV generacji jest do siebie zbliżonych, to nie sposób ich pomylić.

Testowany egzemplarz

Testowany przeze mnie egzemplarz nosił oznaczenie A200, które dla wielu osób jest tożsame z jednostką 1.6, którą spotkać było można w poprzedniej generacji Klasy A. Niestety, nowa generacja została ofiarą downsizingu i obecnie model napędzany jest benzynowym silnikiem o pojemności 1.3 l, który powstał w wyniku kooperacji z Renault. Ten sam silnik napędza na przykład nowego Scenica. W odmianie A200 jednostka ta generuje zawrotną moc, wynoszącą 163 KM, która pozwala rozpędzić auto do 100 km/h w jedyne 8 s. Jest to wynik w zupełności wystarczający w każdych warunkach, choć do pełni szczęścia przydałby się napęd na obie osie, bowiem lekki uślizg przednich kół przy mocniejszym ruszaniu jest nieunikniony.

Niestety, osiągi to jedyna rzecz, za którą można pochwalić ten silnik. Kultura pracy tej małej 4-cylindrowej jednostki nie jest jej mocną stroną. Wystarczą nieco wyższe obroty, aby do kabiny docierały bardzo nieprzyjemne, na pewno nie premium dźwięki. Wielu osobom odgłosy te z pewnością nie będą przeszkadzały, bo przecież od Mercedesa można oczekiwać czegoś zupełnie innego. W związku z tym zachęcam do wybierania jednostki 2-litrowej (A250), która niestety jest już znacznie droższa (i bardzo prawdopodobne jest to, że mniej paliwożerna). To właśnie apetyt na paliwo jest drugim problem, z którym boryka się klasa A w tej wersji. Przy jeździe w mieście spalanie oscylowało w czasie testu w okolicach 10 l, natomiast w trasie przy prędkościach rzędu 120 km/h można zejść do około 8 l. Uważam, że wyniki te są zdecydowanie za wysokie i idealnie pokazują, że downsizing nie jest dobry w każdym przypadku. Być może i sprawia, że środowisko jest coraz mniej zatruwane toksynami, jednak portfele konsumentów mogą przez niego cierpieć.

Wszystko na miejscu

To, co w klasie A najlepsze, kryje się jednak we wnętrzu. Jego projekt robi bardzo pozytywne wrażenie. Wszystko jest dokładnie tak, jak być powinno, z niczym tu nie przesadzono i o niczym nie zapomniano. Najbardziej widoczną zmianą względem poprzedniej generacji jest zastosowanie dwóch bardzo dużych ekranów. Jeden z nich zastąpił zegary, natomiast drugi służy do obsługi nowego systemu inforozrywki MBUX (Mercedes-Benz User Experience). Trzeba przyznać, że jest on bardzo czytelny i prosty w obsłudze. Na pochwałę zasługuje możliwość korzystania z niego zarówno za pośrednictwem touchpada znajdującego się w tunelu środkowym, jak i dotyku.

Największą nowością jest jednak możliwość sterowania głosowego. Klasa A stała się bardzo inteligentnym samochodem i tylko dzięki „rozmowie” z Mercedesem można już nie tylko wybrać kontakt, z którym chcemy się połączyć, ale również zamknąć rolety, zmienić temperaturę czy kolor podświetlenia ambientowego, które po zmroku wygląda oszałamiająco i tworzy niezwykły klimat. Mercedes zadbał również o dobre nagłośnienie, które w testowym egzemplarzu sygnowane jest logo Burmester.

Cyfrowe zegary mają z kolei i fanów, i przeciwników. Ja należę do tej pierwszej grupy, zwłaszcza kiedy producent robi je w sposób bardzo przemyślany. Rozwiązanie tego typu daje wiele możliwości konfiguracji wyświetlanych informacji, dzięki czemu podróżowanie samochodem staje się łatwiejsze. Dzięki wirtualnemu kokpitowi nie trzeba szukać informacji w zakamarkach menu inforozrywki, ponieważ wszystko można mieć na wierzchu. Wystarczy tylko szybki rzut okiem.

W kwestii multimediów odnoszę wrażenie, że pod pewnym względem Mercedes wyprzedził trochę rozwój technologii. Wiadome jest, że z roku na rok posiadamy coraz więcej urządzeń elektronicznych, które potrzebują dostępu do gniazd USB. Tu jest ich pod dostatkiem, jednak jest pewien problem. Wszystkie z nich to USB typu C, czyli nowy standard, który nie jest jeszcze na tyle rozpowszechniony, aby móc wyprzeć klasyczne porty. Przewody w takim standardzie wciąż są słabo dostępne, a w zestawie z telefonami z reguły dostaje się „przestarzałe” według Mercedesa przewody.

Klasa A zachwyca ogólną stylistyką wnętrza i dobrym wykończeniem, ale przy okazji nie rozczarowuje w kwestii jego aranżacji.

Zadbano tu o odpowiednią liczbę schowków, a także o miejsca zarówno z przodu, jak i z tyłu. Kierowca nie będzie miał żadnego problemu z zajęciem optymalnej dla siebie pozycji, a pasażerowie tylnego rzędu siedzeń nie będą narzekali na brak miejsca na nogi i nad głową – mimo opadającej linii dachu.

Bagażnik według danych producenta pomieści 370 l, co nie jest ani najlepszym, ani najgorszym wynikiem w klasie. Dostępu do niego broni dość wysoki próg załadunkowy, jednak sam w sobie jest bardzo przemyślany. Bez problemu powinien on wszystkie niezbędne bagaże nawet dla czterech osób.

 

Na zakończenie można zadać pytanie, czy nowa klasa A jest samochodem udanym, który ucieka konkurencji? Nie można jej tego odmówić, chociaż są pewne niuanse, które niekoniecznie muszą przypaść potencjalnemu klientowi do gustu. Trzeba jednak przyznać, że klasa A stanowi popis technologiczny Mercedesa. Niemcy pokazali, że ten model jest niezwykle dla nich istotny i nie stanowi już okrojonej propozycji w portfolio marki, lecz jest pełnoprawnym przedstawicielem motoryzacji ze Stuttgartu.

CZYTAJ TAKŻE: Nowy Autoryzowany Serwis Mercedes-Benz w Warszawie - Autoreduta

GALERIA

ZNAJDŹ NAS: