Mercedes X250d: pick-up w wersji premium

Kooperacje producentów są znane nie od dzisiaj i nic nie wskazuje na to, żeby w tym trendzie miało się coś zmienić. Świetnym przykładem na współpracę między markami jest Mercedes klasy X, który ma ogromne szanse zrewolucjonizować segment premium. Czy droższa wersja Nissana Navary zwojuje rynek?

2018-11-29 14:28:57

Jakim samochodem jest Nissan Navara, nie trzeba nikomu przypominać. Wiele razy słyszałem opinię, że jest to pick-up z krwi i kości. I dlatego Mercedes właśnie z Nissanem podjął współpracę w celu stworzenia takiego auta dla segmentu premium – w końcu Mercedes chce być najlepszy we wszystkich klasach. Lecz czy X250d jest na tyle idealne, żeby przejąć pałeczkę lidera w tej klasie? Wszak konkurencja ma się czym bronić.

Podobieństwa i różnice

Współpraca Mercedesa z Nissanem nie jest pierwszym takim momentem we współczesnej historii koncernu ze Stuttgartu. Wystarczy wspomnieć chociażby stworzenie małego auta dostawczego, jakim jest Citan (droższa wersja Renault Kangoo). Co ważne, w przypadku klasy X Niemcy nie starają się zbytnio ukrywać, że jest to Navara w droższym garniturze. Oba auta mają ogrom wspólnych elementów, przez co są bardzo do siebie podobne.

Dobrze to widać w nadwoziu, gdzie względem Nissana dodano kilka elementów wyróżniających markę premium. Auto ma przede wszystkim masywniejszy zderzak oraz charakterystyczną dla Mercedesa osłonę chłodnicy. Na tej ostatniej zdecydowanie dominuje logo producenta. Grill rozdziela dwie stosunkowo wąskie lampy, które opcjonalnie mogą być wyposażone w oświetlenie FullLED. To ostatnie bardzo dobrze oświetla drogę podczas nocnej jazdy.

Przy projektowaniu pick-upów stylistyka nadwozia nie jest najważniejszym priorytetem, jednak i tutaj Mercedes dołożył swoje trzy grosze. Mamy zatem opcjonalne, 19-calowe felgi ze stopów lekkich, chromowane relingi i orurowanie paki oraz nadproża. Z tyłu z pewnością zauważymy wąskie lampy LED, dodatkową osłonę paki i chromowany zderzak. Całość wygląda zgrabnie i bardzo funkcjonalnie. Musimy przyznać, że projektanci Mercedesa włożyli dużo pracy, która przyniosła oczekiwane efekty. Mercedes klasy X wyróżnia się wyglądem na tle konkurencji.

Wewnątrz również znajdziemy wiele podobieństw do japońskiego pierwowzoru, jednak tutaj także Mercedes postanowił sporo namieszać. Przede wszystkim mamy lepsze materiały wykończeniowe. Deska rozdzielcza posiada kilka elementów nawiązujących do Nissana, lecz zegary, system multimedialny są Mercedesa. I, szczerze powiedziawszy, to bardzo dobre rozwiązanie, gdyż jeden i drugi element jest lepszy niż w Navarze – mam tutaj na myśli zwłaszcza multimedia. Szkoda, że nie udało się jeszcze bardziej zindywidualizować wnętrza – takie szczegóły, jak sterowanie elektryczną regulacją fotela czy drążek zmiany biegów są zapożyczone od japońskiego brata.

Możemy przyznać, że na co dzień będzie tutaj bardzo przyjemnie i przytulnie, niestety ustawienie tylnej kanapy nie daje zapomnieć, że jest to pick-up.

Jako że Mercedes X250d ma być samochodem praktycznym, to próżno szukać ekstrawagancji w wykończeniu przestrzeni ładunkowej. Jedynymi frykasami są tutaj dodatkowa osłona, którą możemy zamknąć na klucz, a także opcjonalne orurowanie wykończone chromem – nie zapomniano nawet umieścić tam logotypu Mercedesa. Sama przestrzeń ładunkowa jest spora i ma wymiary 1581 × 1560 × 475 mm (długość, szerokość, wysokość). Mercedes klasy X może też pochwalić się całkiem sporą ładownością, która wynosi 1000 kg. Dodatkowo niemiecko-japoński pick-up może też holować przyczepę o masie 3500 kg. Czy w Mercedesie X250d znajdziemy więcej wspólnych cech z Nissanem Navarą?

Napęd

Takim koronnym przykładem niech będzie układ napędowy. W przypadku testowanego egzemplarza pod maską pracował silnik o pojemności 2.3 l i mocy 190 KM i 450 Nm momentu obrotowego. To konstrukcja pożyczona od Nissana, jednak w najbliższym czasie do oferty trafi także rodzimy napęd. Obecnie Volkswagen Amarok jest jedynym przedstawicielem w segmencie, który oferuje swoim klientom silniki V6, jednak Mercedes właśnie finalizuje wprowadzanie do salonów silnika wysokoprężnego motoru V6 o oznaczeniu 350d. Wróćmy jednak do dzisiejszego bohatera.

Za przeniesienie mocy na wszystkie koła odpowiada automatyczna skrzynia biegów o siedmiu przełożeniach. Jest to bardzo dobra konstrukcja do tego typu samochodu. Auto sprawnie przyspiesza, a dzięki zastosowaniu innego zawieszenia w tylnej osi (wielowahaczowa konstrukcja), prowadzi się dużo pewniej od japońskiego brata. Ta jednostka napędowa wykazuje się też dość ograniczonym apetytem na paliwo. W mieście możemy uzyskać wyniki na poziomie 9-10 l/100 km. W trasie spokojnie można zejść o litr mniej, lecz kiedy mocniej wciśniemy pedał gazu, komputer pokładowy pokaże nawet 13 l/100 km. Trzeba jednak pamiętać, że Mercedes klasy X nie jest autem autostradowym, dlatego też na pokładzie znajdziemy takie „zabawki”, jak blokada tylnego mostu czy reduktor.

Auto dobrze radzi sobie w terenie i zdecydowanie nie boi się zjazdu z utwardzonych nawierzchni. Problemem może okazać się większa masa, jednak odpowiednie umiejętności kierowcy nie sprawią, że trzeba będzie wołać o pomoc w leśnej i błotnistej głuszy. Mercedes X250d może też pochwalić się bardzo dobrym układem kierowniczym – auto prowadzi się precyzyjnie i bardzo dobrze przekazuje informacje z przednich kół do kierowcy.

By stać się właścicielem nowego Mercedesa klasy X, trzeba liczyć się z wydaniem ponad 180 000 zł brutto. Wybór auta prezentowanego na zdjęciach to wydatek ponad 210 000 zł brutto. Mercedes klasy X jest jednym z najdroższych aut w swojej klasie, jednak nie można powiedzieć, że płacimy wyłącznie za znaczek. Auto zdecydowanie się wyróżnia i mimo że ma mocne związki z Navarą, to zdecydowanie jest to samodzielna i bardzo ciekawa oferta.

Mercedes X250d. Rok produkcji 2018

  • długość: 5340 mm
  • szerokość: 1920 mm
  • szerokość z lusterkami: 2113 mm
  • wysokość: 1819 mm
  • rozstaw osi: 3150 mm
  • przednia oś: b.d mm
  • tylna oś: b.d mm
  • pojemność skokowa: 2298 cm
  • moc silnika: 190 KM (140 kW) przy 3750 obr./min
  • maksymalny moment obrotowy: 450 Nm przy 1500 obr./min
  • liczba cylindrów: 4
  • przyspieszenie 0-100 km/h: 11,8 s
  • prędkość maksymalna: 176 km/h
  • rata leasingu: 1810 zł
  • cena katalogowa modelu od: 180 000 zł
  • cena egzemplarza testowego: 270 000 zł
  • liczba jednostek napędowych w gamie: 3
  • emisja CO2 od: 207 g/km
  • średnie spalanie według producenta: cykl mieszany 7,9 l/100 km; trasa (na autostradzie) 6,9 l/100 km; miasto 9,6 l/100 km
  • średnie spalanie w teście FLOTY; cykl mieszany 8,6 l/100 km, trasa 7,4 l/100 km, miasto 9,6 l/100 km.

CZYTAJ TAKŻE: Nowy Mercedes A200: zdigitalizowany

GALERIA

ZNAJDŹ NAS: