Renault Espace – gdy chodzi o coś więcej

O francuskich samochodach słyszeliśmy już naprawdę wiele. Z jednej strony niektóre modele są uwielbiane za emocje i sportowe wyrafinowanie, inne nienawidzone za usterkowość, a jeszcze inne są tak bez wyrazu, że po prostu się o nich zapomina. Renault od pewnego czasu stara się odmienić oblicze swoich aut czy to jednak im się udaje?

2019-01-02 07:41:13

Obecne czasy sprawiły, że pojazdy stały się elektronicznymi maszynami. Już o wiele mniej istotne dla wielu klientów jest precyzja prowadzenia, czy perfekcyjny układ napędowy. Teraz krzykiem mody stały się systemy zaimplementowane na pokładzie auta. Doszło do takiego momentu, gdy sam opis większości systemów w pojazdach zajęłoby minimum kilka stron.

W teście opisywanego samochodu nie do końca chodzi o zaimplementowane systemy. Postanowiłem sprawdzić coś o wiele bardziej znaczącego z punktu widzenia osób często podróżujących w rodzinnym gronie.

Komfort to podstawa

Jak już wspomniałem francuskie samochody – w tym Renault – bardzo różnie się kojarzą. Dla fanów marki to jest to firma, której tradycja i osiągnięcia są wyznacznikiem ogólnego sukcesu i nie będą się oglądać nawet za innymi autami. Wszystko za sprawą takich modeli jak Clio R.S., Megane R.S., czy wcześniejszych modeli takich jak Renault 5 czy słynne Renault 19. Ta francuska marka miała też na swoim koncie szalone projekty, które ewidentnie nie zostały trafione w odpowiedni czas. Wśród nich jest choćby Vel Satis czy Aventime. Te dwa stały się pewnym wyznacznikiem. Nie tylko ekstrawagancji i nieszablonowego podejścia, ale też komfortu nieoferowanego przez żadne inne auta.

Tą tradycję podtrzymuje również najnowsza generacja Espace. Tego modelu nie trzeba nikomu przedstawiać. Jest to najlepiej rozpoznawalny van. Przez lata był wyznacznikiem przestrzeni, praktyczności i komfortu. Z biegiem lat, choć zmieniał się jego wygląd i wykończenie, to dzielnie utrzymywał swoją niezachwianą pozycję. Jego ostania generacja miała być przełomem i przejściem do innego segmentu. Dlatego też marka w pewnym sensie nazywała go crossoverem. Podstawą do tego miała być obniżona linia dachu czy zwiększony prześwit. Jakby nie patrzeć było to zagranie typowo marketingowe i próba zainteresowania większej grupy odbiorców.

Z pewnością każdy kto poszukuje wygodnego samochodu i do tego pakownego powinien zainteresować się tym modelem. Jak przystało na prawdziwe Renault, oferowany komfort jest na wysokim poziomie. Podróż nawet powyżej tysiąca kilometrów nie męczy. Fotele w tym aucie są nad wyraz wygodne. Do tego mają dość szeroki zakres regulacji. W wyższych wariantach wyposażenia, kierowca, jak i pasażer podróżujący z przodu może skorzystać również z funkcji masażu.

Pasażerowie jadący z tyłu mają inne atrakcje. Mogą się cieszyć z dwóch wbudowanych w zagłówki monitorów ciekłokrystalicznych. Specjalnie do nich załączone są w zestawie słuchawki nauszne. To sprawia, że długie podróże zaczynają mieć zupełnie inne znaczenie.

Spakuj wszystko i jedź

Niewątpliwą zaletą Espace jest również sporo pojemnych schowków oraz ciekawe rozwiązania ułatwiające pakowanie. Takim przykładem jest pojemny wysuwany schowek w desce rozdzielczej, schowek w podłokietniku, czy choćby w kieszeniach drzwi. W przypadku ułatwionego ładowania to inżynierowie z Renault wymyślili szybki patent składania oparć siedzeń. Otóż za pośrednictwem jego panelu kontrolnego, umieszczonego w bagażniku, można złożyć oparcie poszczególnych niezależnych foteli. Jest to praktyczne rozwiązanie, które w codziennej eksploatacji nad wyraz się przydaje.

Dynamiczny silnik

Można powiedzieć, że Espace zyskał też odrobinę sportowej duszy. Otóż pod maską tego auta pracuje ta sama jednostka napędowa co napędza nowego Megane R.S., czyli turbodoładowany silnik 1,8-litra. Różnica polega m.in. na mocy maksymalnej. W tym przypadku do dyspozycji jest 225-koni mechanicznych oraz 300 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Pozwala to na rozpędzenie ważącego prawie 1,8 tony auta, do 100 km/h w czasie 7,9 sekund i osiągnięcie maksymalne 224 km/h. To nie najgorsze parametry jak na tak duży samochód. Trzeba też wspomnieć, że w tym zestawie jest 7-biegowa automatyczna skrzynia biegów EDC.

Przy takim zestawie nie można zarzucić Espace’owi, że jest wolny. Jego dynamika jest na przyzwoitym poziomie. Nieco gorzej jest ze zużyciem paliwa. W mieście trzeba liczyć się ze zużyciem na poziomie 9,5-11 l/100 km. W trasie natomiast są to wartości z przedziału 8,5-10 l/100 km.

Auto warte grzechu

Prawdą jest, że w przypadku Renault trzeba sporo rzeczy wybaczyć. System multimedialny nie jest idealny, a schowek z uchwytami na napoje jest umieszczony w takim miejscu, że sprawne sięgnięcie po napój graniczy z cudem. Jednak, gdy się to zrobi okaże się, że to auto daje coś dużo ważniejszego – przyjemność z podróżowania. Każdy przejechany kilometr w trasie okazuje się nad wyraz przyjemny i relaksujący. W tym aucie nie zaznamy zmęczenia jazdą albo bólu kręgosłupa, jak to w niektórych autach się zdarza. Można więc powiedzieć, że Espace jest dobrym kompanem podróży, która w zestawie z benzynowymi silnikiem 1,8-litra może być też szybka. Szkoda tylko, że jest tak drogi. W odmianie wyposażenia Initiale Paris (najbogatsza) to wydatek minimum ponad 170 tys. zł, a to dużo jak na tego typu auto.

opr. Flota 

GALERIA

ZNAJDŹ NAS: