Peugeot 508: nadchodzą kosmiczne zmiany

Pierwsza „pięćset ósemka” pojawiła się w 2010 r. i po ośmiu latach produkcji doczekała się następcy. Druga generacja to zupełnie nowa konstrukcja z nowoczesnymi rozwiązaniami. Jej projektanci postawili sobie za cel odejście od stylistycznej monotonii i postanowili stworzyć nadwozie nawiązujące do coupé o linii sedana.

2019-05-28 13:11:08

W erze popularności segmentu SUV auta klasy D muszą coraz bardziej walczyć o klienta, proponując nowoczesne technologie i interesujący design. Dlatego nowy 508 bardzo się zmienił. Samochód jest niższy od poprzednika o 6 cm (ma zaledwie 1,40 m) i bardziej kompaktowy – długość nadwozia skrócono o 8 cm do 4,75 m. Delikatny grill z szachownicą jest umieszczony pomiędzy reflektorami wykonanymi w technologii full LED, a logo lwa pośrodku grilla i znak „508” na przedzie maski nawiązują do legendarnego modelu 504. Linia boczna jest poprowadzona dość spójnie i ma sportowy charakter – może się podobać. Ciekawym rozwiązaniem są bezramkowe drzwi. Tył samochodu przypomina trochę sedana, ale dostęp do bagażnika o łącznej pojemności 487 l zapewnia podnoszona klapa wraz z tylną szybą.

Nowoczesne technologie

Jeśli odniesiemy się do poprzedniej generacji, to we wnętrzu dokonały się kosmiczne zmiany. Miejsce dowodzenia z rozwiązaniami i-Cockpit sprawia, że nie chce się wysiadać zza kierownicy. Ta zresztą jest mała i kompaktowa, ale bardzo wygodna i dobrze się trzyma w dłoniach. Prowadzący ma do dyspozycji umieszczony na wysokości wzroku zestaw cyfrowych zegarów z ekranem wysokiej rozdzielczości o przekątnej 12,3” z funkcją wyświetlania ostrzeżeń „trybu nocnego”. Na środku konsoli znajduje się 8- lub 10-calowy ekran dotykowy HD zintegrowany z deską rozdzielczą i umieszczony prawie na tej samej wysokości, co panel zegarów. Poniżej mamy siedem przełączników typu Toggle Switch, które umożliwiają dostęp do głównych funkcji: radia, klimatyzacji, nawigacji, parametrów samochodu, telefonu, aplikacji mobilnych – to bardzo wygodne rozwiązanie, nie odwraca uwagi kierowcy.

Dźwignię automatycznej skrzyni biegów umieszczono na konsoli środkowej. Jej stylistyka podkreśla nowoczesne miejsce kierowcy, a łopatki pod kierownicą ułatwiają manualną zmianę biegów. System i-Cockpit Amplify wpływa na dynamikę samochodu za pomocą selektora trybu jazdy (ECO/Sport/Comfort/Normal). W modelach wyposażonych w zawieszenie sterowane elektronicznie auto zostało wzbogacone dodatkowo o funkcję kontroli zawieszenia.

Nowy 508 wykorzystuje technologię i know-how opracowane w ramach Grupy PSA. Dlatego znajdziemy tutaj znaną platformę EMP2, która przyczynia się do zmniejszenia masy samochodu (średnio o 70 kg mniej w porównaniu z poprzednią generacją). To pozytywnie wpływa na oszczędność paliwa, bezpieczeństwo i dynamikę.

Nowa jest także technologia łączenia elementów nadwozia poprzez zgrzewanie, dodatkowo wzmocnione klejem strukturalnym (długość połączeń to aż 24 m). Optymalne wytłumienie drgań zapewnia skonstruowane od podstaw przednie zawieszenie i przystosowanie wielowahaczowej tylnej osi do montowanego w wyższych wersjach adaptacyjnego zawieszenia o zmiennej i sterowanej elektronicznie sile amortyzacji – Active Suspension Control.

Znak jakości

Wnętrze 508 jest wykonane z materiałów bardzo dobrej jakości i nie ma mowy o skrzypieniu czy złym spasowaniu. Testowane wersje posiadały fotele ze znakiem jakości AGR, podkreślającym dobrą ergonomię i szeroki zakres regulacji. Tak jest w rzeczywistości. Mają funkcję masażu, dobre trzymanie boczne, a z czerwoną, pikowaną skórą wyglądają świetnie. Jeśli chodzi o komfort podróżowania, to można odnieść wrażenie, że są zbyt twarde.

Peugeot oferuje szeroką gamę systemów wspomagania prowadzenia najnowszej generacji, takich jak m.in.: system Night Vision (wykorzystuje kamerę na podczerwień i wykrywa żywe istoty przed samochodem przy słabym oświetleniu drogi), adaptacyjny tempomat z funkcją Stop & Go, asystent utrzymania środka pasa ruchu, automatyczne hamowanie awaryjne najnowszej generacji (system wykrywa pieszych i rowerzystów w dzień i w nocy, do 140 km/h), system ostrzegania przed kolizją, aktywny monitor pasa ruchu, teraz wykrywający krawędzie drogi również nieposiadające linii czy system aktywnego monitorowania martwego pola.

Nowy Peugeot 508 jest dostępny w gamie składającej się z czterech wersji wyposażenia, trzech jednostek napędowych i pięciu wersjach mocy. Silnik benzynowy trubodoładowany może mieć 180 lub 225 KM. Pod maską siedzą też dwa diesle. Mniejszy 1.5 ma 130 KM, a większy 2.0 – 160 lub 180 KM. Trzeba przyznać, że mocniejsze diesle i benzynowe turbo zupełnie wystarczają do dynamicznego poruszania się 508-ką i dobrze współpracują z 8-biegowym automatem. Za topowe wersje trzeba jednak słono zapłacić. Ceny testowanych modeli to odpowiednio 175 tys. zł dla diesla 160 KM i 218 tys. zł za wersję 225-konną.

Podstawowa opcja otwierająca gamę to jednostka wysokoprężna BlueHDi o mocy 130 KM połączona z manualną 6-stopniową skrzynią biegów w wersji Active, która zawiera już bogate wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa (Pakiet Safety 5*), czujniki parkowania, 8” ekran dotykowy, tempomat, system bezkluczykowego uruchomienia auta, a kosztuje 123 900 zł. W połowie roku w ofercie ma się pojawić wersja SW – czyli kombi, a w czwartym kwartale 2019 r. planowane jest rozszerzenie gamy silnikowej o jednostkę typu Plug-in Hybrid (PHEV) o mocy co najmniej 220 KM.

Nowy Peugeot 508 wydaje się interesującą pozycją na rynku, ale czy przypadnie do gustu? To się okaże. Konstrukcja jest bardzo ciekawa stylistycznie zarówno z zewnątrz, jak i w środku, ale nie jest pozbawiona mankamentów. Sportowa linia wygląda zachęcająco, ale wewnątrz nie ma zbyt wiele miejsca – zwłaszcza z tyłu. To głównie za sprawą nisko poprowadzonego dachu, a także małej ilości miejsca na nogi. Z przodu jest o wiele wygodniej, ale wsiadając do środka, trzeba się schylić. Jakość wykończenia wnętrza jest na bardzo wysokim poziomie i tutaj nie możemy się do niczego przyczepić. Zawieszenie jest dobrze zestrojone i może mieć trzy poziomy regulacji – z których optymalnym jest „Normal”. Podstawowa wersja poprzedniej generacji kosztowała około 80 tys. zł. Obecnie kupujący musi wyłożyć blisko o 50 tys. więcej. Czuć postęp jakości i nowoczesności, ale czy ten model przyjmie się na naszym rynku?  Czas pokaże.

Autorem tekstu jest Paweł Rosłoń. Tekst ukazał się w magazynie FLOTA, 3/2019.

ZNAJDŹ NAS: