Škoda Scala: w stronę nowoczesności

Škoda prowadzi od lat w zestawieniach rejestracji nowych samochodów. Największą popularnością cieszą się modele Octavia i Fabia. Pomiędzy nimi jeszcze do niedawna był Rapid. Dziś jest w tym miejscu Scala, najnowszy model czeskiej marki. Co może się w nim spodobać flotowcom? Sprawdziliśmy na wyboistych drogach Chorwacji, w okolicach Splitu.

2019-06-21 14:02:58

Na początek zastanówmy się, czym Škoda wygrywa na rynku? To przede wszystkim dobre, bo proste, sprawdzone i praktyczne, funkcjonalne samochody. W dodatku oferowane za całkiem rozsądną cenę, co w połączeniu z atrakcyjnymi warunkami finansowania musiało przełożyć się na sukces sprzedażowy. Duże floty, duże kontrakty. Popularność zarówno pośród wielkich, jak średnich i małych przedsiębiorców. Fabię, Rapida czy Octavię tak samo chętnie wybierały duże korporacje, jak i małe firmy, w tym jednoosobowe działalności prowadzone z kalkulatorem w ręku.

Škoda podkreśla, że Scala nie jest bezpośrednią następczynią Rapida. Faktycznie, jest samochodem o pół numeru większym, plasującym się w segmencie C. Tymczasem Rapid był przedstawicielem segmentu B+. Nie zmienia to faktu, że tak jak niegdyś Rapid, dzisiaj Scala wypełnia lukę pomiędzy Fabią i Octavią.

Scala zmian

Widać je gołym okiem. Najnowszy kompaktowy samochód czeskiej marki zyskał zupełnie nową stylistykę, którą po raz pierwszy mogliśmy podziwiać w modelu Vision RS. W Scali znajdziemy trochę elementów znanych z samochodów Seata i Audi, ale całość jest spójna i pokazuje, jak będą wyglądać kolejne modele z miast Kvasin i Mlada Boleslav. Znaki szczególne to m.in. nowy kształt lamp z dynamicznymi kierunkowskazami, a także umieszczony na tylnej klapie napis Škoda – zamiast logo marki. W ofercie są koła w rozmiarze od 15 do 18 cali.

Scala jest pierwszym modelem Škody zbudowanym na platformie MQB A0, na bazie której powstaje m.in. Volkswagen Polo. Czeska nowość  ma długość 4362 mm, szerokość 1793 mm i wysokość 1471 mm, a rozstaw jej osi to 2649 mm. Jest więc dłuższa niż Polo i Golf. Nie powinna zatem nikogo dziwić przestronność jej wnętrza i bagażnik o pojemności 467 l z podniesionymi oparciami i 1410 l po złożeniu tylnej kanapy. To więcej niż w Rapidzie Spaceback, którego bagażnik miał pojemność 415 l i mniej niż w liftbacku, który mieścił aż 510 l.

Na pokładzie kompaktowej nowości pojawiły się systemy i rozwiązania, których próżno było szukać w Rapidzie. Jedną z płatnych opcji jest aktywne, obniżone o 15 mm, zawieszenie Sport Chassis Control z dwustopniową kontrolą siły tłumienia amortyzatorów i możliwością dokonywania wyboru trybów jazdy Drive Mode Select. Możemy jeździć w ustawieniach Normal, Sport, Eco oraz Individual. Na tym nie koniec, bo jeśli ktoś potrzebuje większego prześwitu, dostępne jest również zawieszenie podwyższone o 12 mm. Razem z nim Scala otrzymuje specjalne osłony podwozia.

Nowa jakość wnętrza

Widać ją wszędzie. Zarówno w stylistyce deski rozdzielczej wyposażonej w wirtualny kokpit i duży wyświetlacz w konsoli centralnej, jak i w jakości zastosowanych materiałów. Elektroniczne zegary są prezentowane na wyświetlaczu o przekątnej aż 10,25″. Do wyboru jest pięć widoków. Pomiędzy wirtualnymi zegarami wyświetla się mapa nawigacji.

Imponująco duży wyświetlacz w formie tabletu o przekątnej 9,2″ (połączonego z deską rozdzielczą) znalazł się także na szczycie konsoli centralnej. Wraz z nim na pokładzie Scali pojawił się rozbudowany, przejrzysty i łatwy w obsłudze system multimedialny, współpracujący z Apple Car Play i Android Auto.

Bogactwem dodatkowego wyposażenia Scala dorównuje autom pozycjonowanym o kilka klas wyżej. Na liście jest np. konturowe oświetlenie wnętrza. W technologii LED są wykonane także reflektory i tylne lampy. Reflektory full LED to płatna opcja. Są liczne udogodnienia, jak podgrzewana tylna kanapa czy elektrycznie otwierana pokrywa bagażnika. Samochód można też doposażyć w elektrycznie uwalniany hak holowniczy.

Od lat wizytówką samochodów Škody są sprytne rozwiązania. Na pokładzie Scali jeszcze ich przybyło. Najbardziej praktyczny jest korek zamykający zbiornik z płynem do spryskiwaczy. Jednym ruchem ręki można go rozłożyć i zmienić w praktyczny lejek. Schowana pod pokrywką wlewu paliwa skrobaczka, świetnie znana z innych modeli Škody, jest jednocześnie miernikiem głębokości bieżnika. W drzwiach kierowcy znalazło się miejsce na parasolkę. W utrzymaniu czystości pomoże dwustronna mata bagażnika. Wyposażenie obejmuje także dwa seryjne i dwa opcjonalne, oferowane za dopłatą, gniazda USB-C. W środkowej konsoli mieści się bezprzewodowa ładowarka do telefonów.

Jakość materiałów wykończeniowych sprawia dobre wrażenie, ale osłony zamontowane w dolnej części wykonano z twardych tworzyw sztucznych. Najbardziej docenimy jednak to, jak bardzo jest w Scali przestronnie. Nawet gdy z przodu usiądą wysocy pasażerowie.

Wysoki poziom bezpieczeństwa

Kierowcy z pewnością docenią aktywny tempomat ACC, który działa teraz w pełnym zakresie prędkości, utrzymując odpowiedni dystans od poprzedzających pojazdów aż do 210 km/h. Zmieniła się opcja Side Assist, która jest udoskonaloną wersją systemu Blind Spot Detect, wykrywającą pojazdy w martwym polu z odległości 70 m, zamiast zaledwie 20 m. Za dopłatą dostępny jest również system Park Assist umożliwiający równoległe i prostopadłe parkowanie.

Całość uzupełnia Rear Traffic Alert, ostrzegający przed pojazdami przejeżdżającymi za samochodem w momencie wyjazdu z miejsca postojowego. Jeśli wykryje zagrożenie, a ze strony kierowcy nie nastąpi natychmiastowa reakcja, komputer sam uruchomi hamulce, zapobiegając kolizji.

Ponadto na liście jest dziewięć poduszek powietrznych, hamulec antykolizyjny oraz chroniący podróżnych system automatycznie zamykający okna i napinający pasy, jeżeli zachodzi ryzyko kolizji. Dopłaty nie wymaga asystent pasa ruchu, korygujący tor jazdy i system Front Assist, monitorujący przestrzeń przed autem i samoczynnie uruchamiający hamulce w razie zagrożenia kolizją.

Trzy wersje silnikowe

Podstawową jest trzycylindrowy silnik benzynowy 1.0 TSI o mocy 115 KM i maksymalnym momencie obrotowym 200 Nm, dostępnym w zakresie od 2000 do 3500 obr./min, przenoszący napęd na przednie koła za pośrednictwem sześciobiegowej skrzyni. Zapewnia przyspieszenie do setki w 9,8 s i prędkość maksymalną 201 km/h. Spalanie według pomiarów w cyklu WLTP wynosi od 5,6 do 6,3 l/100 km.

Druga jednostka to czterocylindrowy silnik 1.5 TSI o mocy 150 KM i 250 Nm momentu obrotowego, dostępnych w zakresie od 1500 do 3500 obr./min, sprzężony z siedmiobiegową skrzynią DSG. Zapewnia on Scali najlepsze osiągi: przyspieszenie do setki w 8,2 s i maksymalną prędkość 219 km/h. Dzięki możliwości odłączania dwóch z czterech cylindrów, zużycie paliwa to 6,2– 6,9 l/100 km.

Kolejną propozycją jest jednostka diesla 1.6 TDI o mocy 115 KM i 250 Nm maksymalnego momentu, rozwijanego w zakresie od 1500 do 3250 obr./min. Występuje zarówno w wersji z sześciobiegową skrzynią manualną (wówczas rozpędza się do 100 km/h w 10,1 s), jak siedmiobiegową DSG. Wówczas przyspiesza do 100 km/h w 10,3 s i rozwija prędkość 200 km/h. Ta jednostka jest najoszczędniejsza, zapewnia spalanie na poziomie 4,9–5,3 l/100 km.

Wrażenia z jazdy

Škoda Scala prowadzi się neutralnie, zachęcając raczej do jazdy łagodnej niż dynamicznej. Najbardziej uniwersalnym silnikiem, który świetnie się sprawdza w mieście i na trasie, zapewniając odpowiednią dynamikę , jest czterocylindrowy 1.5 TSI o mocy 150 KM z systemem odłączania cylindrów i siedmiobiegową skrzynią DSG. Właśnie taki egzemplarz przyszło nam testować.

Nierówna, na wielu odcinkach zrujnowana nawierzchnia w okolicach Splitu pozwoliła się nam przekonać o znacznej sztywności zawieszenia, które w takich warunkach mocno przenosiło wstrząsy na karoserię. Jeździliśmy wersją z utwardzonym i elektronicznie regulowanym zawieszeniem, które z jednej strony poprawiało jakość prowadzenia w zakrętach, z drugiej jednak – wyraźnie informowało o stanie nawierzchni.

Škoda Scala z jednostką 1.5 TSI jest wystarczająco dynamiczna, a przy tym cicha podczas jazdy. Zawieszenie zaopatrzone w belkę skrętną w tylnej osi nadspodziewanie dobrze radziło sobie z zadaniem utrzymywania samochodu na wyznaczonym torze jazdy.

Warto podkreślić znakomite wyciszenie kabiny pasażerskiej oraz oszczędny silnik, który zadowalał się spalaniem na poziomie 5 l/100 km. Maksymalnie udało się go zmusić do spalania około 8 l/100 km.

Podsumowanie

Podstawowa wersja wyposażenia ACTIVE z silnikiem 1.0 kosztuje 66 500 zł. Lepiej wyposażona odmiana AMBIOTION to już wydatek 71 650 zł. Na tle wymienionych wcześniej zalet, niezbyt dobrze wypada wysoka cena auta. W przypadku modelu z testowanym silnikiem, czyli 1.5 TSI o mocy 150 KM, to już 84 250 zł. Korzystając z bogatej listy opcji, możemy skonfigurować odmianę, za którą trzeba będzie zapłacić około 120 000 zł.

Najbogatszy wariant wyposażenia STYLE z silnikiem 1.0 TSI wyceniono na 78 650 zł. Z jednostką 1.5 TSI ten sam wariant kosztuje już 91 250 zł. Odmiana z jednostką diesla 1.6 TDI jest dostępna w wersjach AMBIOTION (za 83 150 zł) i STYLE (za 90 150 zł). Dopłata do skrzyni DSG to 6 100 zł.

Nowa Škoda Scala jest samochodem pełnym nowoczesnej techniki, z rozbudowanymi systemami bezpieczeństwa. Otrzymała atrakcyjniejszą stylistykę, co zwiastuje całą gamę zupełnie nowych modeli. Zamawiający Scalę znajdą w niej wszystko to, czego brakowało do tej pory w Rapidzie. Znajdą tam nawet więcej nowoczesnego wyposażenia niż w Octavii. Niewątpliwym atutem jest przestronne wnętrze z pojemnym bagażnikiem. Nowoczesne wyposażenie zachęca do zajęcia miejsca za kierownicą.

Scalę polubi każdy, kto szuka praktycznego, przestronnego i nowoczesnego samochodu z wyposażeniem, które jeszcze do niedawna było zarezerwowane wyłącznie dla aut klasy premium. Bez wątpienia zdecyduje się na nią więcej fleet managerów, niż miało to miejsce w przypadku Rapida. Tym razem mamy do czynienia z autem pod każdym względem kompletnym. Zwłaszcza w odmianie z silnikiem benzynowym 1.5 TSI ten model jest dla Škody ważnym krokiem naprzód.

Tekst ukazał się w Magazynie Flota 5/2019.

ZNAJDŹ NAS: