Wszystkie SUV-y Lexusa, czyli (nie tylko hybrydowa) rewolucja

Prezentacje samochodów to jednym razem podróże po Polsce, a innym – zagraniczne wojaże. Na pięknych, krętych i – trzeba przyznać – znajdujących się w opłakanym stanie technicznym drogach w okolicach Wenecji poznaliśmy pełną gamę SUV-ów Lexusa. Od najnowszego i najmniejszego crossovera UX, przez najpopularniejszego w Polsce kompaktowego NX-a oraz większego i będącego modelem z najdłuższą historią RX-a, aż po potężnego LX-a po brzegi wypełnionego luksusem. Rzecz nie działa się jednak we Włoszech, lecz w okolicach małej wsi nieopodal Biskupina, w województwie kujawsko-pomorskim.

2019-07-05 13:30:05

Polskie drogi mają w sobie wiele uroku oraz tę ważną cechę, że… właśnie po nich poruszają się nasi kierowcy. Trudno więc o lepszy poligon doświadczalny dla SUV-ów, które w założeniu nie mają być pojazdami do wypraw w ciężki teren, lecz dawać kierowcom lepszą widoczność, odpowiedni komfort podróżowania i dobrze sobie radzić z dziurawymi jezdniami. Takimi jak te, łączące miejscowości w okolicach Biskupina.

W takich oto – nie bójmy się powiedzieć – wymarzonych warunkach przyszło nam poznać całą gamę modeli Lexusa z podwyższonym zawieszeniem. Choć wspólnym mianownikiem w ich przypadku jest definicja wynikająca ze skrótu SUV, każdy z prezentowanych modeli jest zupełnie inny i przeznaczony dla całkiem innego klienta.

Dla kogo są te SUV-y?

Właśnie na to pytanie staraliśmy się znaleźć odpowiedź. Na pozór podobne cztery modele, a każdy z nich inny. Najmniejszy, najmłodszy, a zatem najnowszy i – jak się okazało – najciekawszy w tej rodzinie jest crossover UX, który pokazał pełnię swoich zalet, o czym już za chwilę. Piętro wyżej znajduje się najpopularniejszy w Polsce SUV Lexusa – kompaktowy NX – w niczym nieustępujący swoim większym braciom.

Większy model to oczywiście RX, który jest w gamie japońskiej marki premium najdłużej, bo od 1998 r. i można go uznać za prekursora segmentu SUV-ów luksusowych. Jako pierwszy na świecie przedstawiciel tego segmentu otrzymał napęd hybrydowy. Z upływem lat doczekał się czterech generacji, a także siedmioosobowej wersji RX L.

Gamę zamyka potężny model LX, technicznie spokrewniony z Toyotą Land Cruiser, lecz o niebo bardziej luksusowy, wyposażony w potężny prawie sześciolitrowy silnik V8 o mocy ponad 360 KM. Jedyny w tej gamie egzemplarz bez napędu hybrydowego.

Najbardziej obiecujący segment rynku

Zanim przedstawimy wam bohaterów, pora na kilka słów o rynku samochodów premium. W 2018 r. w całej Europie sprzedano 15,6 mln aut osobowych – aż 22,5% z nich to samochody luksusowe. W Polsce segment premium stanowi dziś 12,5% rynku, a do Lexusa należy 6,4% tego tortu.

Są powody do optymizmu, bo segment premium będzie dynamicznie rosnąć. Imponujący jest fakt, że w okresie od 2013 do 2018 r. sprzedaż luksusowych samochodów w Polsce zwiększyła się o 331%, podczas gdy cały rynek wzrósł „tylko” o 170% – mówi Jakub Lichota, menedżer ds. produktu w Lexus Polska.

Jeszcze ciekawiej jest, gdy przyjrzymy się udziałowi SUV-ów w segmencie premium. Udział ten wynosi już 51%. Tak, wypierają one z rynku tradycyjne modele i robią to coraz szybciej. Zamiast potężnych sedanów klienci wolą wysoko zawieszone auta. Tak samo zresztą, jak w każdym innym segmencie. W przypadku Lexusa gwałtowny wzrost sprzedaży SUV-ów nastąpił po wprowadzeniu w 2014 r. kompaktowego SUV-a NX. W ciągu zaledwie czterech lat przełożyło się to na wzrost sprzedaży naszych SUV-ów aż o 470% – dodał Lichota.

SUV-y stanowią dziś prawie dwie trzecie sprzedaży japońskiej marki. Od chwili debiutu w 1998 r. przebojem był model RX, który doczekał się czterech generacji i wielokrotnie był na szczycie statystyk sprzedaży. Wystarczy wspomnieć lata 2004–2005 i 2010.

Lexus UX

Najbardziej w tym zacnym gronie wyróżnia się kompaktowy crossover UX, najnowszy i najmniejszy. Kto miał okazję nim jeździć, zapewne już wie, że nowa płyta podłogowa GA-C, na której go zbudowano, oznacza świetne prowadzenie. Lexus UX jeździ porównywalnie do nisko osadzonego nad jezdnią sedana IS.

To zasługa zbliżonej do optymalnej dystrybucji masy pomiędzy osiami, a także umieszczonego najniżej w tej klasie samochodów środka ciężkości oraz lekkiego nadwozia, którego pewne elementy (maskę, drzwi i tylny spoiler) wykonano z aluminium, zaś tylną klapę ze specjalnych polimerowych kompozytów o wytrzymałej strukturze kryształu. Pomimo to UX-em, w którym ma się do dyspozycji większy prześwit niż w autach osobowych, można bez obaw i komfortowo jeździć także po wyboistych drogach szutrowych.

Model UX to udane połączenie komfortu podróżowania ze sportowym charakterem. Wiele marek to obiecywało, ale w rzeczywistości czegoś takiego nie mogliśmy do tej pory doświadczyć za kierownicą żadnego crossovera. Brawo Lexus!

UX, mierzący 4495 mm długości, 1845 mm szerokości i 1540 mm wysokości może się poszczycić bardzo przestronnym wnętrzem – zwłaszcza w pierwszym rzędzie – oraz wysoką jakością spasowania i wykończenia.

To rynkowy debiutant z 2018 r. Prace nad jego powstaniem zajęły pięć lat. Dopiero co się pojawił w Polsce, a już w przedsprzedaży „w ciemno i na pniu” nabywców zalazło ponad 400 egzemplarzy, z czego aż 80% stanowiły wersje z napędem hybrydowym. Dziś równie dużym zainteresowaniem cieszy się także wersja benzynowa. Nic dziwnego, to pierwszy SUV japońskiego producenta samochodów premium w szybko rosnącym segmencie C i – co równie ważne – pierwsza w tym segmencie hybryda, podobnie jak niegdyś model RX w segmencie D.

Co przekonuje do niego nabywców? Przede wszystkim wspomniane już walory trakcyjne i przestronne wnętrze przy niewielkich wymiarach zewnętrznych. Bagażnik w wersji hybrydowej ma pojemność 320–1231 l, a w benzynowej 334–1245 l. Kolejnym argumentem jest bogate standardowe wyposażenie. Każdy egzemplarz ma komplet systemów bezpieczeństwa Lexus Safety System+ z układem ochrony przedzderzeniowej, zdolnym do wykrywania rowerzystów i pieszych w dzień i w nocy. Ma także asystenta utrzymywania pasa ruchu, a także bogate pakiety wyposażenia.

Jakość wykonania i doskonałe wykończenie, faktury japońskiego papieru i szwy Sashiko w połączeniu z atrakcyjną i aerodynamiczną stylistyką są również argumentem na tak, zjednującym małemu Lexusowi zupełnie nową grupę klientów.

Największym atutem jest jednak najnowsza – mniejsza, lżejsza i bardziej wydajna – hybryda czwartej generacji z mechanizmem różnicowym zintegrowanym z przekładnią hybrydową, która zarządza pracą dwulitrowego silnika benzynowego i dwóch silników elektrycznych o systemowej mocy 184 KM, zapewniająca wersji 250h przyspieszenie do 100 km/h w 8,5 s, a przy tym niskie spalanie na poziomie 5,3 l/100 km oraz komfort.

Wydajny silnik benzynowy z rekordową 41-procentową efektywnością cieplną ma laserowo wycinane gniazda zaworowe oraz pośredni i bezpośredni wtrysk D4-S, układ chłodzenia z elektryczną pompą o zmiennej wydajności. Współpracuje z dwiema jednostkami elektrycznymi (przednią o mocy 109 KM i tylną o mocy 7 KM), które mogą pełnić także funkcję generatorów. Największą zaletą tej konstrukcji jest maksymalny moment obrotowy, mogący sięgać nawet okolic 400 Nm.

Hybryda jest oferowana w wersji z przednim napędem lub na obie osie e-Four. Dzięki mniejszym wymiarom napędu można było udoskonalić układ kierowniczy, zyskując najlepszy w klasie promień skrętu: 10,4 m. Nowy, mniejszy akumulator niklowo-wodorkowy (NiMH) o mocy 24 kW obniża zużycie paliwa i sprawia, że samochód częściej porusza się na samym silniku elektrycznym.

Unowocześniony napęd na wszystkie koła e-Four wykorzystuje zintegrowany z tylnym mechanizmem różnicowym silnik elektryczny. Znacznie mniejszy i lżejszy, co pozwoliło wygospodarować większą przestrzeń bagażową i poprawić stabilność auta.

Jeżeli ktoś woli klasyczną benzynę, ma do dyspozycji dwulitrowy silnik o mocy 171 KM i 205 Nm maksymalnego momentu obrotowego, zapewniający przyspieszenie do setki w 9,2 s i średnie spalanie na poziomie 7 l/100 km. To pozbawiona turbosprężarki konstrukcja, możemy więc liczyć na jej niezawodność. Na tle konkurencji wyróżnia się również tym, że ma cztery cylindry, podczas gdy inni coraz częściej oferują nam w tej klasie zaledwie trzy.

Na rynku pojawiła się właśnie specjalna seria SUV-ów Lexusa z pakietem wyposażenia OPTIMUM. Oferowanego w niej UX-a z silnikiem benzynowym wyceniono na 139 900 zł. Odmianę hybrydową na 166 000 zł. Wersja z napędem AWD jest droższa o 7000 zł. Ciekawie prezentuje się także oferta finansowania w leasingu SmartPlan. Miesięczna rata w wariancie z 10-procentową wpłatą w przypadku 36-miesięcznego kontraktu z limitem przebiegu do 60 000 km wynosi 1353 zł.

Lexus NX

Zaprezentowany w 2014 r. NX to najpopularniejszy SUV Lexusa w Polsce i całej Europie, stanowiący aż 40% całkowitej sprzedaży marki. Dodajmy, że NX jest niewiele większy od modelu UX. Ma 4640 mm długości, 1870 mm szerokości i 1645 mm wysokości.

Do wyboru są dwa silniki. Pierwszy w historii Lexusa turbodoładowany benzynowy 2.0 o mocy 238 KM, mogący pracować w cyklu Otta lub oszczędzającym paliwo cyklu Atkinsona, zapewnia przyspieszenie do 100 km/h w 7,1 s. Drugim jest układ hybrydowy o mocy 197 KM ze zużyciem paliwa na poziomie 7 l/100 km. Wersje wyposażenia F Sport i Omotenashi w standardzie oferują komplet systemów bezpieczeństwa Lexus Safety System+. Nabywców zachęca odważna stylistyka i przestronne wnętrze z bagażnikiem o pojemności 580/1625 l w wersji benzynowej i 555/1600 l w wersji z napędem hybrydowym. Obie wersje silnikowe są dostępne z napędem na przednią oś lub na wszystkie koła e-Four, realizowanym za pośrednictwem umieszczonego przy tylnej osi silnika elektrycznego ze sprzęgłem elektromagnetycznym.

Analizując położenie kierownicy oraz prędkość poszczególnych kół, napęd e-Four wykrywa możliwość wystąpienia poślizgu nad- lub podsterownego i w odpowiedni sposób przekazuje moment obrotowy pomiędzy osiami, by zoptymalizować tor jazdy. W normalnych warunkach pełna moc trafia wyłącznie do przedniej osi, oszczędzając paliwo.

Również w tym modelu jakość wykonania jest na wysokim poziomie. W końcu to klasa premium. Dominują miękkie w dotyku materiały, a drewniane wstawki wykonano przy użyciu technologii znanej z produkcji japońskich fortepianów Yamaha. Na drodze NX-a wyróżnia niepowtarzalna sylwetka, której nie pomylimy z żadnym innym autem, a także wąskie potrójne reflektory w technologii LED.

Promowana obecnie w cennikach specjalna edycja tego SUV-a o nazwie OPTIMUM kosztuje w wersji podstawowej 169 900 zł. Dopłata do napędu hybrydowego to 10 000 zł. Miesięczna rata w przypadku leasingu SmartPlan, przy założeniu braku wpłaty własnej, 36-miesięcznym okresie finansowania i rocznym limicie przebiegu do 60 000 km wynosi 1936 zł.

Lexus RX

To bardzo ważny model w gamie Lexusa. W momencie rynkowego debiutu w 1998 r. był pierwszym luksusowym SUV-em na świecie. Na polskim rynku pojawił się dwa lata później. Doczekał się czterech generacji, a dziś w standardzie oferuje elektrycznie regulowane fotele, światła w technologii LED, a w niektórych wersjach wyposażenia także komplet systemów bezpieczeństwa Lexus Safety System+.

Przez lata model zaskarbił sobie lojalność klientów marki, którzy wracali do salonów po kolejne generacje. Dziś do wyboru są wersje pięcio- i siedmioosobowa. Ta druga jest jedynym tego typu SUV-em w segmencie z elektrycznie składanym i rozkładanym trzecim rzędem siedzeń, dysponującym osobnym panelem klimatyzacji.

W odmianie z napędem hybrydowym silnik 3.5 V6 wraz z dwoma silnikami elektrycznymi zapewnia systemową moc 313KM, przyspieszenie do setki w 7,7 s i zużycie paliwa na poziomie 6,7 l/100 km. Dostępna jest również wersja z silnikiem benzynowym 2.0 turbo o mocy 238 KM (350 Nm), mogącym pracować w cyklach Otta i Atkinsona. Inteligentne sterowanie momentem obrotowym tylnej osi ze standardowo montowanym napędem e-Four zapewnia optymalną trakcję w każdych warunkach.

Lexus to przede wszystkim luksus, dlatego dedykowani mistrzowie rzemiosła Takumi są odpowiedzialni m.in. za jakość spasowania siedzeń. W niektórych wersjach wyposażenia znajdziemy również drewniane wstawki wykonywane z zastosowaniem technologii znanej z produkcji fortepianów. Podobnie jak w innych modelach Lexusa klimatyzacja ma w standardzie generator aktywnych nanocząsteczek, eliminujących z powietrza bakterie, wirusy, pyłki i pleśnie oraz neutralizujących przykre zapachy.

Źródłem oświetlenia są reflektory full LED. Na liście opcji płatnych znajdziemy otwierany panoramiczny dach Skyview i elektryczne siłowniki sterujące pokrywą bagażnika o pojemności 453/924 l. Wystarczy zbliżyć rękę do logo na tylnej klapie.

Lexus RX to już całkiem spory SUV. Ma 4890 mm długości, 1895 mm szerokości i od 1685 mm do 1690 mm wysokości. Stąd komfort podróżowania jak w limuzynie, potęgowany przez bardzo skuteczne wyciszenie nadwozia. W ubiegłym roku Lexus zaprezentował siedmiomiejscowego SUV-a RX L. Auto jest dłuższe i wyższe od standardowego, ma 5000 mm długości i 1700 mm wysokości. W trzecim rzędzie siedzeń mieszczą się dwie osoby, a drugi został umieszczony wyżej, by pasażerowie z tyłu mieli więcej miejsca na nogi.

W tym roku model RX przeszedł gruntowny, a przede wszystkim techniczny facelifting. Po raz pierwszy w samochodzie tej marki zastosowano ekran dotykowy. Najnowsza odmiana współpracuje z systemami Apple CarPlay i Android Auto, można w niej używać głosowego sterowania za pomocą Siri (Apple) lub asystenta Google.

RX 2019 to także pierwszy model na rynku ze światłami w technologii AHS BladeScan, zapewniającej dzięki szybko obracającym się elementom o zmiennej geometrii lepszą dystrybucję światła i efektywniejsze doświetlanie pobocza. Poprawę widoczności znajdujących się na drodze obiektów i pieszych oszacowano aż na 75%.

Odświeżony RX to także pierwszy model w segmencie premium E-SUV oferowany za dopłatą z niezależnymi kapitańskimi fotelami, ustawionymi w układzie 2+2+2. W ostatnim, trzecim rzędzie wersji RX L zwiększono o 95 mm przestrzeń dla nóg, wprowadzając dodatkową regulację foteli.

Popracowano również nad bezpieczeństwem, usztywniając nadwozie ponad 4 m dodatkowych wytrzymałych spoiw. Zmiany poczyniono również w zawieszeniu, montując nowe aktywne amortyzatory redukujące drgania. W standardzie znalazł się komplet najnowszych systemów bezpieczeństwa Lexus Safety System+ z radarem i kamerami oraz opcją jazdy półautonomicznej.

Reasumując, RX to sprawdzona konstrukcja w dwóch rozmiarach i doświadczony gracz na rynku luksusowych SUV-ów. Za promocyjną wersję wyposażenia OPTIMUM z jednostką 2.0 turbo trzeba zapłacić 219 900 zł. Siedmioosobowa wersja RX L wymaga dopłaty w wysokości 15 000 zł.

Lexus LX

Oto najpotężniejszy SUV Lexusa, prawdziwy pałac na kołach, który ma 5065 mm długości, 1980 mm szerokości i 1865 mm wysokości, z bagażnikiem o pojemności 701(!)/1276 l i jest oferowany z równie potężnym wolnossącym silnikiem benzynowym o pojemności 5,7 l, mocy 367 KM i maksymalnym momencie obrotowym 530 Nm. Choć waży prawie 3 t, do setki rozpędza się w 7,7 s, a jego prędkość maksymalna to 210 km/h. W przeciwieństwie do swoich mniejszych hybrydowych braci pali średnio 15 l/100 km, a w mieście ponad 20 l/100 km. To jednak może się okazać nieistotne dla kogoś, kto na samochód z limitowanej do 50 egzemplarzy serii zapłaci 650 000 zł.

Pod maską bulgocze potężna i wytrzymała jednostka. Nadwozie osadzono na masywnej ramie, do której przytwierdzono rasowy układ przeniesienia napędu 4x4 z reduktorem i wszystkimi możliwymi blokadami mechanizmów różnicowych, które znamy z Land Cruisera. Choć wnętrze ocieka skórą, drewnem i wszelkim możliwym luksusem, ta wytrzymała i niezawodna konstrukcja jest w stanie pokonywać grzęzawiska, mokradła, skały, pustynie, rzeki i wszystko inne, co tylko matka natura jest w stanie wymyślić. Gdy będzie trzeba, przeciągnie przez to jeszcze przyczepę o masie 3,5 t.

Luksusowe auto o sportowych osiągach, przystosowane do ekstremalnych warunków. Nie ma zbyt wielu takich ofert na rynku. Niedoświadczonym w terenie, zamożnym kierowcom z fantazją w skutecznym dotarciu do celu pomoże elektroniczny system CRAWL, z pomocą którego możemy sterować tempem automatycznie kontrolowanej jazdy terenowej. Praktycznie wszystkim może się zająć komputer.

Przedzierającemu się tam, gdzie nie ma żadnych dróg, kierowcy może akompaniować 19-głośnikowy system Mark Levinson. Przed odwodnieniem uchroni go zamontowana w podłokietniku lodówka, a pasażerów na tylnych siedzeniach zabawi system kina domowego, bo przy zagłówkach przednich foteli zamontowano 11,6-calowe monitory, na których można wyświetlić na przykład Indianę Jonesa.

Przed jakimkolwiek dyskomfortem uchroni pneumatyczne zawieszenie z aktywną kontrolą wysokości, a przed przegrzaniem – automatyczny system Climate Consierge. Po dotarciu załogi LX-a do celu system kamer 360° pomoże precyzyjnie zaparkować ten zmotoryzowany hangar po dach wypełniony luksusem.

Z kronikarskiego obowiązku wspomnę jeszcze tylko, że fotele i wiele innych elementów wystroju wnętrza pokrywa delikatna, najwyższej jakości skóra i drewno Open PORE, a oświetlenie wnętrza reaguje na zbliżenie dłoni. To auto jest po prostu niesamowite. Najczęściej spotkacie je na ulicach Dubaju i Moskwy, ale są też egzemplarze zarejestrowane w Warszawie.

Tekst ukazał się w Magazynie FLOTA 6/2019.

GALERIA

ZNAJDŹ NAS: