BMW 320d M Performance: idealny „średniak” segmentu premium?

Walka o klienta w klasie średniej premium od lat toczy się na noże, a o decyzji klientów często decydują niuanse. I chociaż prym w tej grupie wiedzie niemiecka trójka to coraz częściej do głosu zaczyna dochodzić konkurencja – np. Alfa Romeo. Czym do siebie z kolei przekona najnowsze BMW Serii 3?

2019-11-06 14:07:56

Kiedy słyszysz BMW od razu masz skojarzenia z tylnonapędowymi limuzynami, które napędzane są silnikami z co najmniej 6-cylindrowymi silnikami. Czasy się jednak zmieniły i prym wiodą SUV-y, najmniejsze BMW ma napęd na przednie koła, a trzon sprzedażowy Serii 3 czy Serii 5 stanowią samochody z 4-cylindrowymi jednostkami. Nowe generacje samochodów z Monachium sukcesywnie wprowadzane są do oferty, a trendy stylistyczne czy nowinki technologiczne mogą zdziwić niejednego fana marki.

Stylistycznie nowa „trójka” przeszła niemałą rewolucję. W oczy z pewnością rzuci się mocno powiększony grill – na szczęście nie zaaplikowano tutaj ogromnych „nerek”, które można spotkać w dużo większej Serii 7 czy największym SUV-ie X7. Styliści z Monachium zachowali tutaj kompromis, który zdecydowanie będzie się podobał europejskiej części klienteli. Przednie lampy z technologią laserową zapewniają doskonałe oświetlenie w czasie nocnej jazdy, a dodatkowy pakiet M Performance zdecydowanie pokreślił sportowy charakter limuzyny BMW. Podobać będą się również aluminiowe felgi oraz dodatkowe nakładki na progi z boku samochodu. Tył BMW Serii 3 G20 również mocno przeprojektowano i zupełnie nie przypomina tego z poprzednika. Lampy stały się dużo węższe, a sam zderzak masywniejszy. Klapę bagażnika ozdabia czarny spojler, a spód zderzaka dwie chromowane końcówki układu wydechowego oraz niewielki dyfuzor. Co ciekawe koszt wszystkich stylistycznych dodatków podbił cenę testowanego egzemplarza o ponad… 65 000 zł! Trzeba jednak przyznać, że całość wygląda imponująco.

Wymiana pokoleniowa w BMW zdążyła nas już przyzwyczaić do kilku nowości w kabinie „trójki”. Przede wszystkim szybko zauważymy całkowicie nowy wzór wirtualnych zegarów, które nie mają żadnego związku z tradycyjnymi okrągłymi cyferblatami. Możliwości konfiguracji zostały mocno poszerzone i spersonalizowane. Sama obsługa wymaga jednak dłuższej chwili skupienia. Podobnie jak nowa odsłona systemu multimedialnego iDrive, która teraz może być sterowana nie tylko przez dotykowy ekran czy pokrętło z przyciskami na desce rozdzielczej, ale również przez gesty ręką. Zmieniony został również „dżojstik” skrzyni biegów, który teraz przypomina ten z Serii 8 czy nowego X5. Poniżej dużego ekranu mamy panel sterowania układem klimatyzacji z niewielkim wyświetlaczem pomiędzy kratkami nawiewu. Nowa „trójka” zaliczyła spory przeskok w zakresie wykończenia wnętrza. Chociaż wcześniejszej generacji nie można było nic zarzucić w kwestii doboru materiałów, o tyle spasowanie pozostawiało wiele do życzenia. Tutaj nic nie trzeszczało i nie piszczało, a na uwagę zasługiwało również bardzo dobre wyciszenie kabiny.

Również w przypadku ilości miejsca w kabinie BMW G20 zaliczyło duże zmiany. Przednie fotele mają szeroki zakres regulacji, a do trzymania bocznego czy komfortu podróżowania w żaden sposób nie można się przyczepić. Z tyłu z kolei zwiększyła się ilość miejsca na nogi – chociaż nadal przeszkadzać będzie szeroki tunel środkowy, ale taki już urok aut tylnonapędowych.  Miejsca jest wystarczająco dla czterech osób, a sam bagażnik ma niezmienioną pojemność i oferuje 480 litrów pojemności. Wyższym osobom na tylnej kanapie może przeszkadzać opadająca linia dachu, ale dotyczyć to będzie wyłącznie pasażerów o ponadprzeciętnym wzroście. Konkurencja z Ingolstadt czy Stuttgartu oferuje skromniejsze warunki do podróży.

BMW Serii 3 G20 ma też dość szeroką paletę silnikową. W ofercie znajdziemy trzy silniki benzynowe (20i – 184 KM, 30i – 258 KM i 40i – 374 KM), trzy diesle (18d – 150 KM, 20d – 190 KM i 30d – 265 KM) i odmianę hybrydową (30e – 292 KM). Jak wspominaliśmy wcześniej moc może być przekazywana na tylne lub wszystkie koła za pomocą 6-biegowej przekładni manualnej lub 8-biegowego automatu Steptronic. Do redakcji przyjechało auto napędzane środkowym dieslem o pojemności 2 litrów. 190 KM i 400 Nm momentu obrotowego to idealny kompromis pomiędzy świetnymi osiągami, a bardzo umiarkowanym zużyciem paliwa. Osiągnięcie 100 km/h zajmuje mniej niż 7 sekund, prędkość maksymalna przekracza 233 km/h, a średnie zużycie paliwa z całego testu wyniosło zaledwie 6,2 l/100 km. To bardzo dobry wynik zważywszy, że testowany egzemplarz wyposażono w napęd na cztery koła xDrive. Szkoda tylko, że seryjnie nowa „trójka” jest oferowana z zaledwie 40-litrowym zbiornikiem paliwa. Za ekstra 761 zł do zbiornika zatankujemy 59 litrów oleju napędowego. Nie do końca rozumiemy to rozwiązanie.

Od wielu, wielu lat slogan reklamowy BMW brzmi „Freude am Fahren” (Radość z jazdy). Musimy przyznać, że Seria 3 G20 doskonale wpisuje się ten trend. Dzięki zastosowaniu napędu xDrive kierowca może zapomnieć o jakichkolwiek stratach w trakcji i cieszyć się pełną mocą praktycznie w każdych warunkach. Auto doskonale zachowuje się w zakrętach, a przełączenie w tryb SPORT powoduje, że układ kierowniczy stawia jeszcze przyjemniejszy opór. Odczucia z jazdy są doskonałe, a rozkład masy dopracowany niemal do perfekcji. Wyprowadzenie z równowagi nowej „trójki” graniczy z cudem, a jak już uda się wprowadzić auto w poślizg, to kontrola jest dziecinnie prosta. Przeszkadzać jedynie mogła sztywność zawieszenia, którą potęgowały ogromne felgi (te urodziwe!). Testowany egzemplarz wyposażono w adaptacyjne amortyzatory i trzeba przyznać, że jest twardo – przy wyborze felg najlepiej wybierać maksymalnie 19-calowe koła.

Nowe BMW Serii 3 naszpikowane jest również nowoczesnymi technologiami. Mowa tutaj nie tylko o laserowych światłach, ale też aktywnym tempomacie czy asystencie jazdy w korku. Mocno rozbudowano też system automatycznego parkowania, który nie tylko samodzielnie zaparkuje równolegle czy prostopadle. Testowany egzemplarz wyposażono też w system automatycznego cofania. G20 potrafi „zapamiętać” przejechane ostatnie 50 metrów i samodzielnie pokonać je ponownie w identyczny sposób, jak pokonano je wcześniej. Działanie tego systemu okazało się bardzo dokładne, co wywindowało „trójkę” na nowy poziom technologiczny. Jazda autonomiczna coraz bliżej?

Ceny nowego BMW Serii 3 zaczynają się od 148 900 zł. Za tę kwotę otrzymamy auto z podstawowym dieslem i najprostszym wyposażeniem. Wersja 320d kosztuje od 179 300 zł, a auto prezentowane na zdjęciach to wydatek ponad 310 000 zł. Z kilku dodatków można zrezygnować co znacząco obniży cenę, jednak by stać się właścicielem BMW 320d xDrive z kilkoma dodatkami, trzeba liczyć się wydaniem około 220-230 tysięcy złotych. Warto? Konstruktorzy w Monachium świetnie odrobili lekcje i znacząco utrudnili życie konkurencji. Doskonałe prowadzenie, nowoczesne technologie i bardzo dobre wykonanie skutecznie przekona do siebie niejednego klienta. Trzeba jednak pamiętać, że konkurencja nie śpi i z pewnością niedługo będzie można spodziewać się odpowiedzi ze strony Mercedesa czy Audi. Pojedynek trwa w najlepsze.

GALERIA

ZNAJDŹ NAS: