Honda HR-V 1.5 i-VTEC: subtelnie odświeżony SUV

Najpierw powstały auta z podniesionym prześwitem i dużą bryłą. Z czasem jednak okazało się, że nie każdy potrzebuje 5-metrowego kolosa do poruszania się po mieście i zmuszono producentów do stworzenia mniejszych aut, które świetnie sprawdzą się w miejskiej dżungli. Dlatego też obok większej Hondy CR-V pojawiła się mniejsza HR-V.

2020-01-10 08:39:29

Kiedy producent pokazuje nowy samochód czy kolejną generację sprzedawanego od kilku lat auta musi mieć w zanadrzu plan zmian, które zostaną wprowadzone na przestrzeni kilku lat. Nie inaczej było w przypadku Hondy HR-V, która swoją premierę miała w Tokio pod koniec 2013 roku. Od premiery samochodu dzieli nas już więc sporo. Dlatego też pod koniec 2018 roku Honda zaaplikowała kilka modyfikacji, które spowodowały, że HR-V stała się jeszcze bardziej nowoczesnym samochodem. Przez blisko tydzień poszukiwaliśmy modyfikacji, które skutecznie odświeżyły japońskiego SUV-a. Czym zatem przekonuje do siebie Honda HR-V?

W stylistyce zmiany są subtelne. Osłona chłodnicy uzyskała chromowane wstawki, a przednie lampy (zdecydowanie polecamy wybór opcjonalnego oświetlenia FullLED) lekko przeprojektowano. Dodatkowo w ofercie znajdziemy nowe wzory felg aluminiowych i dodatkowe kolory nadwozia. W folderach reklamowych możemy również wyczytać, że dołożono kilka mat wygłuszających (klienci skarżyli się na mocno niewystarczające wygłuszenie kabiny) i zmodyfikowano przednie fotele. W skrócie jest to lifting - z tych bardziej skromnych.

Osobiście uważam, że Honda HR-V to jeden z ciekawszych samochodów w swoim segmencie. W wyglądzie najbardziej spodobały mi się ukryte klamki do drzwi tylnych. Rozwiązanie to ma jeden zasadniczy plus: w zimie trudniej będą się brudzić w czasie jazdy. Cała bryła ma mocno obłe kształty i raczej nie przypomina tej, do której przyzwyczaił nas sportowy Civic czy większy CR-V. To powoduje, że na HR-V zwrócą uwagę klienci, którzy szukają auta o tradycyjnym kształcie i wyglądzie, który tak bardzo nie zwraca na siebie uwagi. I chociaż wymiarowo HR-V jest dość niewielkim samochodem, to z pewnością można być zaskoczonym patrząc na przestrzeń wewnątrz kabiny.

Z minusów trzeba by powiedzieć, że zarówno fotel kierowcy, jak i pasażera nie odsuwa się na odległość, która umożliwi komfortowe zajęcie miejsca pasażerom o większych gabarytach. Niestety ludzie o ponadprzeciętnym wzroście będą siedzieć z mocno zgiętymi kolanami. Prezentując model po faceliftingu mówiono, że przednie fotele został zmienione i są dużo lepsze od poprzednich. Ponad 500 km testu nie przekonało nas do tej tezy. Wciąż nie znajdziemy tutaj regulacji podparcia lędźwiowego, trzymanie boczne jest słabe (zwłaszcza objawia się to podczas szybszej jazdy), a do najlepszych siedzeń w segmencie sporo brakuje.

Duży plus za ilość miejsca na tylnych siedzeniach. Tutaj nawet wysokie osoby nie będą skarżyć się na przestrzeń na nogi, a miejsca nad głową jest całkiem sporo. Jakość spasowania też jest niezła, ale Honda już zdążyła nas do tego przyzwyczaić. Ogromny plus za dźwignię zmiany biegów. Usytuowana jest ona wysoko, ma bardzo krótki i precyzyjny skok co zachęca do częstszego korzystania z niej. Jakość materiałów jest dobra, plastiki przyjemne w dotyku, a cały projekt deski rozdzielczej przemyślany i poukładany. Fajnym rozwiązaniem jest również wygospodarowanie dodatkowej półeczki pomiędzy fotelami gdzie możemy spokojnie trzymać smartfona czy położyć portfel z dokumentami.

W modelach przedliftowych klienci skarżyli się na dość przestarzały i niefunkcjonalny system multimedialny. Po kuracji odświeżającej niewiele się zmieniło. Nadal nie możemy podłączyć samrtfona przy pomocy Android Auto i Apple Car Play (co ciekawe wspomniany Civic czy CR-V taką możliwość posiadają), sterowanie dotykowym ekranem jest dość oporne, a de facto jedyne co można docenić to dobry widok z kamery cofania.

Dość skromnie wygląda również paleta silnikowa. Obecnie do wyboru mamy zaledwie dwie jednostki napędowe – obie benzynowe. Jedna to wolnossące 1.5 i-VTEC o mocy 130 KM, a drugi to turbodoładowane 1.5 VTEC, który generuje 182 KM. Do testów otrzymaliśmy auto ze słabszym motorem. 130 KM i 155 Nm momentu obrotowego, w połączeniu z manualną przekładnią nie sprawi, że Honda HR-V stanie się demonem prędkości. Ważące około 1300 kg auto rozpędza się do 100 km/h w nieco ponad 10 sekund, a prędkość maksymalna delikatnie przekracza 190 km/h. Brak wspomagania w postaci kompresora czy turbosprężarki powoduje, że chcąc sprawniej przyspieszyć, trzeba zredukować bieg i wkręcić silnik na wysokie obroty. To niestety przekłada się na zwiększone zużycie paliwa. W mieście Honda HR-V będzie zużywać około 8,4 l/100 km, w trasie można uzyskać wyniki nawet poniże 7 l/100 km, jednak wymaga to od kierowcy dość spokojnej jazdy i unikania dynamicznych przyspieszeń. Cały test zakończył się wynikiem na poziomie 7,2 l/100 km. I trzeba przyznać, że jest to wynik zadowalający – nawet jeśli weźmiemy pod uwagę, że Honda HR-V wcale nie jest zbyt dynamicznym samochodem.

Konstruktorzy z Hondy przyzwyczaili nas do bardzo dobrych warunków prowadzenia swoich samochodów. HR-V zdaje się niestety zaprzeczać tym tezom. Dość sztywne zestrojenie zawieszenia może podobać się w trasie – przy autostradowych prędkościach jest stabilnie i auto prowadzi się pewnie. Przy spokojniejszej jeździe mocno nadwozie wpada w lekkie kołysanie, a układ kierowniczy nie do końca radzi sobie z przekazywaniem informacji z przednich kół. Szkoda, że HR-V nie prowadzi się tak, jak pokazuje to Civic czy większy CR-V.

A wszystko za stosunkowo duże pieniądze, bowiem by stać się właścicielem nowej Hondy HR-V trzeba liczyć się z wydatkiem na poziomie 87 800 zł. Testowany egzemplarz był droższy o ponad 10 000 zł, a jego cena ocierała się już o 100 000 zł. Konkurencja spod znaku Mazdy CX-3, Nissana Juke, Hyundaia Kony czy Skody Kamiq potrafi być sporo tańsza. Zmiany, które zaaplikowano przy faceliftingu są skromne i poprawiły część niedociągnięć. Obawiamy się jednak, że reszta zostanie wyeliminowana dopiero przy wprowadzeniu nowej generacji. A to nastąpi dopiero za kilka lat.

ZNAJDŹ NAS: