Nowe Audi A3 Sportback i Limousine: cybersamochód

Kompaktowe Audi jest produkowane już od 24 lat. W tym roku na polskim rynku debiutuje czwarta generacja. Samochód uważany za prekursora segmentu kompaktowych aut klasy premium otrzymał odważniejsze i bardziej sportowe linie oraz w pełni cyfrowe wnętrze. Mieszankę stylu i elektroniki doprawiono szczyptą emocji, dostarczanych przez dobrze współpracujący z kierowcą układ jezdny. Dzięki temu emocji jest nieco więcej niż w przypadku poprzednich generacji.

2020-09-21 12:37:13

Tradycyjnie już Audi A3 jest oferowane w dwóch wersjach nadwozia: hatchback i sedan, które Audi określa chwytliwymi marketingowo nazwami Sportback i Limousine. Chociaż zewnętrzne wymiary pozycjonują je w klasie samochodów kompaktowych, nowoczesna karoseria kryje w sobie wiele rozwiązań, które do tej pory znaliśmy z samochodów klasy wyższej. Wśród nich można wymienić m.in. rozbudowane systemy wsparcia kierowcy, najnowszej generacji w pełni cyfrowy pokładowy system infotainment, a także zawieszenie i układ kierowniczy. Pięciodrzwiowy kompakt segmentu premium w 2020 r. zyskał zupełnie nowe oblicze.

Mimo kompaktowych wymiarów zewnętrznych, nowe Audi A3 Sportback zapewnia w swoim wnętrzu więcej funkcjonalności i miejsca. W porównaniu z poprzednikiem obecny model wydłużył się o ponad 3 cm. Ma 4,34 m długości i 1,82 m szerokości. Jego wysokość to 1,43 m, a rozstaw osi 2,64 m. W zależności od pozycji tylnej kanapy, bagażnik ma pojemność od 380 do 1200 l, a jego podłogę można umieścić na różnych poziomach. Jako opcja dostępna jest elektrycznie sterowana pokrywa bagażnika.

Z kolei nowe Audi A3 Limousine jest o 4 cm dłuższe od poprzednika (długość: 4,5 m), choć rozstaw osi pozostał bez zmian. Szerokość auta wzrosła o 2 cm (do 1,82 m), a jego wysokość o 1 cm (do 1,43 m). Wpłynęło to na zwiększenie przestrzeni nad głową w pierwszym rzędzie siedzeń o ponad 2 cm z przodu, przybyło też nieco przestrzeni po bokach, a pozycja fotela kierowcy jest niższa. Bagażnik mieści 425 l, czyli ma taką samą pojemność, jak w poprzednim modelu.

Inspiracja od Lamborghini?

Nowocześnie zaprojektowany przód, wyrazisty bok i tył – dzięki głębokim przetłoczeniom – zyskały więcej wyrazu. Ma sportowy wygląd z motywami stylistycznymi, które mogą budzić skojarzenia z modelami włoskiej marki Lamborghini. Nawet powinny, bo styliści otwarcie mówią, że właśnie z niej czerpali inspirację. Z zespołu matrycowych reflektorów LED ku dołowi wysunięto dwa moduły, każdy z nich zawiera aż 15 diod świateł do jazdy dziennej. To już wizytówka, typowa dla najnowszych modeli Audi.

To projekt z charakterem, w którym widoczny jest nowy język stylistyczny marki. Z boku nadwozie zyskało głębokie przetłoczenia, podkreślające nadkola, linie błotników i dachu. W wersji Sportback linia nadwozia biegnąca nad progami zaczyna się wznosić w kierunku tylnych świateł, tuż przed tylnym nadkolem. W wersji Limousine boczna linia sięga aż do tylnego zderzaka, podkreślając długość pojazdu – Limousine jest o 15 cm dłuższe niż wersja Sportback. Wklęsła powierzchnia poniżej linii błotników dodatkowo podkreśla progi i akcentuje krawędzie, tworząc grę światła i cienia. Linia dachu od słupka B dynamicznie opada, podobnie jak w autach z nadwoziem coupé i kończy się spojlerem na klapie bagażnika, który może być wykonany z karbonu.

Aerodynamikę auta zwiększają rozbudowane osłony podwozia, dwie elektrycznie regulowane żaluzje, znajdujące się pod osłoną chłodnicy, nowy kształt lusterek oraz system aktywnego chłodzenia hamulców.

W środku uwagę zwraca niemal pozbawiona przełączników i przycisków deska rozdzielcza i środkowa konsola. Jest to tzw. czarny panel, w którym dominują dwa duże, ciekłokrystaliczne ekrany: 10,1-calowy dotykowy monitor w środkowej części deski rozdzielczej oraz wirtualny kokpit o przekątnej 12,3”, standardowo montowany zamiast klasycznych zegarów. Całość może być uzupełniona wyświetlaczem head-up. Ma być nie tylko nowocześnie, ale również ekologicznie. Dlatego jedną z opcji wykończenia wnętrza nowego Audi A3 jest tapicerka foteli wykonana z 45 przetworzonych butelek PET.

Cybersamochód

Charakterystycznym elementem kabiny najnowszego Audi A3 jest również nowa dźwignia zmiany biegów shift-by-wire, zredukowana do wielkości cyfrowego przełącznika. Podobne rozwiązanie zastosowano już w Porsche 911 i Volkswagenie Golfie ósmej generacji. Między manipulatorem w kabinie a skrzynią biegów nie ma żadnego mechanicznego sprzężenia. Pokrewnych rozwiązań z najnowszą generacją kompaktowego Volkswagena jest zresztą znacznie więcej, bo kompaktowe Audi bazuje na tej samej płycie podłogowej co najnowszy Golf.

Systemy bezpieczeństwa? Jak w aucie wyższej klasy, jest adaptacyjny układ półautonomicznej jazdy, asystent unikania kolizji, dalekosiężny radar z przodu o kącie widzenia 60° i zasięgu do 160 m, dwa radary z tyłu o zasięgu 70 m, przednia kamera, 12 czujników ultradźwiękowych, kamery 360°. Audi A3 Sportback i Limousine wyposażono m.in. w system automatycznego hamowania Audi Pre Sense Front, a także systemy ostrzegające przed zjechaniem z pasa ruchu oraz o ruchu poprzecznym za pojazdem. Adaptacyjny asystent półautonomicznej jazdy utrzymuje prędkość i odległość od poprzedzającego pojazdu i pomaga w utrzymaniu się na wybranym pasie ruchu, korygując tor jazdy.

Sterowany mową i gestami

Jak na cybersamochód przystało, dotykowy ekran w środkowej konsoli rozpoznaje ręcznie wprowadzane litery. Może być również sterowany za pomocą naturalnej mowy. Wystarczy powiedzieć „Jestem głodny” i już system zabiera się za wyszukiwanie najbliższej restauracji. Ponieważ samochód jest cały czas połączony z internetem, dowiemy się również, jakie recenzje ma dany lokal i jakie potrawy warto w nim zamówić.

Ciekawostką jest możliwość regulacji głośności systemu audio za pomocą gestów. Wystarczy „zakręcić” palcem nad regulatorem głośności. Inaczej rozwiązano sterowanie systemem multimedialnym. Zamiast wielofunkcyjnego joysticka systemu MMI, mamy teraz w pełni dotykowe sterowanie z logiką jak w każdym smartfonie.

Wielkie ekrany do sterowania wszystkim, łączność z Audi Connect, mobilne hotspoty z danymi przesyłanymi w standardzie LTE Advanced i gigabajty danych wymagały 10-krotnie wyższej mocy obliczeniowej. Można zapamiętać ustawienia foteli, klimatyzacji, nawigacji i multimediów dla sześciu użytkowników. Standardem jest cyfrowe radio, a opcją – internetowe lub hybrydowe.

Nawigacja przekazuje prognozy rozwoju sytuacji na drodze, ma zdjęcia satelitarne wysokiej rozdzielczości z Google Earth oraz szczegółowe, trójwymiarowe modele wielu dużych miast. Mimo to nie działa jednak tak precyzyjnie i dobrze, jak Google Maps zainstalowane w dowolnym smartfonie. Dostawca rozwiązań nawigacyjnych jest ten sam, lecz efekt w czasie korzystania z map zupełnie inny. W praktyce, jeżeli chcemy najszybciej dotrzeć do celu, o wiele lepiej korzystać z nawigacji we własnym smartfonie, sparowanym z pokładowymi multimediami.

Komunikuje się z infrastrukturą

Przyszłością jest preinstalowany w tym aucie (podobnie zresztą jak w VW Golfie) system Car-to-X, pomagający np. dostosować się do zielonej fali, dowiedzieć się, czy ulica za rogiem jest przejezdna albo czy za zakrętem nie czai się korek. Całość działa opierając się na komunikacji pojazdu z infrastrukturą, np. sygnalizacją świetlną. Umożliwia również komunikację między pojazdami. Na razie to świetne rozwiązanie działa jednak tylko w Düsseldorfie i Ingolstadcie.

Standardem są pokładowe multimedia, obsługujące Apple CarPlay oraz Android Auto. Jest również Audi Phone Box – indukcyjna ładowarka, łącząca nasze urządzenie z anteną samochodu. W przyszłości dostępna będzie również aplikacja Audi Connect key, pozwalająca na odblokowywanie drzwi i uruchamianie silnika za pomocą smartfonu z systemem Android. Aplikacja myAudi umożliwia tymczasem lokalizację auta na parkingu, przenoszenie do niego zapisanych wcześniej tras nawigacji czy streaming ulubionej muzyki.

Wrażenia z jazdy

Późno dociera do nas, jak prowadzi się to auto, gdy wokół tyle elektronicznych atrakcji. Dobrą wiadomością jest, że kieruje się nim bardzo stabilnie i precyzyjnie, co daje sporą radość z jazdy, co zawsze było atutem samochodów marki Audi. Nie inaczej jest w przypadku najnowszego A3. Mimo sztywnej charakterystyki, poprawiającej własności jezdne, zawieszenie znakomicie sobie radzi z nierównościami nawierzchni. Przyczynia się do tego wielowahaczowe rozwiązanie w tylnej osi, montowane w wersjach z silnikami o mocy 150 KM, czyli większości oferowanych wersji.

Ponadto, na życzenie dostępne jest obniżone o 10 mm zawieszenie z adaptacyjną kontrolą tłumienia. System Drive Select zmienia również charakterystykę pracy przepustnicy i progresywnego układu kierowniczego. Natomiast każdy egzemplarz w wersji wyposażenia S line ma sportowe i obniżone o 15 mm zawieszenie, gwarantujące nie tylko zwinniejsze prowadzenie, ale też bardziej bezpośredni kontakt z nawierzchnią.

Pod maską podstawowej wersji silnikowej jest jednak montowany 3-cylindrowy silnik 1.0 TFSI o mocy 110 KM. W tej wersji nowe Audi A3 ma zależne zawieszenie tylnej osi z belką skrętną. Alternatywą jest silnik 1.5 TFSI z system odłączania cylindrów o mocy 150 KM (250 Nm), zapewniający w połączeniu z 7-biegową, 2-sprzęgłową skrzynią S tronic przyspieszenie do setki w 8,4 s i maksymalną prędkość 224 km/h. Wysokoprężny silnik 2.0 TDI również ma moc 150 KM (lecz maksymalny moment obrotowy 360 Nm), oferuje średnie spalanie 4,5 l/100 km oraz tę samą prędkość maksymalną i przyspieszenie.

Podobnie jak w Golfie, dostępna jest również 150-konna benzynowa wersja 1.5 TFSI z 48-woltowym układem miękkiej hybrydy, oszczędzającym do 0,4 l paliwa na każde 100 km. W planach producenta jest również odmiana quattro z napędem na wszystkie koła i hybrydowa wersja plug-in w dwóch wariantach mocy.

Podsumowanie i ceny

Obecne na naszym rynku od lipca nowe Audi A3 w wersji nadwozia Sportback kosztuje w wersji podstawowej 30 TFSI z 3-cylindrowym silnikiem 1.0 i 6-biegową manualną skrzynią 99 700 zł. Za odmianę 35 TFSI zapłacimy 109 900 zł, a wersja z 7-biegową skrzynią S tronic kosztuje 119 00 zł. Podstawową 2-litrową jednostkę wysokoprężną 30 TDI o mocy 116 KM (300 Nm, 206 km/h, 10.1 s do setki, spalanie od 4,2 l/100 km) wyceniono na 114 900 zł, a 150-konną odmianę 35 TDI S tronic na 132 400 zł.

Wersja Limousine jest wyposażana wyłącznie w mocniejsze, 150-konne silniki. Podstawowym modelem jest więc 35 TFSI z manualną 6-biegową skrzynią za 112 900 zł. Wersja ze skrzynią S tronic kosztuje 122 000 zł, a za jedyną w ofercie odmianę z Dieslem 35 TDI, połączonym z 7-biegową skrzynią S tronic zapłacimy 135 400 zł.

Na liście wyposażenia znalazły się atrakcyjniejsze cenowo pakiety, np. Comfort za 8500 zł, w ramach którego nowe Audi A3 jest doposażone w dwustrefową klimatyzację, ogrzewane przednie fotele z 4-zakresową regulacją podparcia odcinka lędźwiowego, bezkluczykowy dostęp i tempomat. Wyceniony na 10 600 zł pakiet Technology zawiera m.in. system MMI Navigation plus, Audi Virtual Cockpit Plus, rozbudowany system audio i obszytą skórą kierownicę. Za 7500 zł w pakiecie Design otrzymujemy reflektory LED z dynamicznymi kierunkowskazami, oświetlenie ambiente, aluminiowe akcenty we wnętrzu oraz ozdobne listwy szyb, a także 17-calowe aluminiowe obręcze lub 18-calowe w wersji wyposażenia S line.

Precyzja prowadzenia i wzorowa współpraca maszyny z człowiekiem od lat były mocnymi atutami samochodów marki Audi. Na szczęście najnowszy model w cyfrowej erze nie zatracił tych cech. Zadbano, aby był to nie tylko samochód kierowcy, lecz również jego pasażerów. Pomimo sztywnej charakterystyki, poprawiającej własności jezdne, zawieszenie nowego Audi – zarówno w wersjach Sportback, jak i Limousine, dobrze radzi sobie z nierównościami nawierzchni. Narzekać można jedynie na nieco za słabe, jak na klasę premium, wytłumienie wnętrza.

Choć nowe Audi A3 Sportback i Limousine są znakomitymi przykładami najnowszych osiągnięć cyfrowej ery w motoryzacji, nie zapomniano w nich o najważniejszym czynniku, tak bardzo cenionym przez kierowców – pewnym prowadzeniu w każdych warunkach. Pomimo cyfrowej rewolucji, wciąż nic nie może zastąpić przemyślanych, dobrze zaprojektowanych i wykonanych rozwiązań mechanicznych, a kompaktowe Audi na szczęście również takowe posiada.

Tekst ukazał się w Magazynie FLOTA, 7-8/2020.

ZNAJDŹ NAS: