Mercedes Vito Tourer i V300d po liftingu: kosmetyka z nowym sercem

Na przełomie 2019 i 2020 r. do polskich salonów trafiły odświeżone samochody osobowo-dostawcze Mercedesa, czyli szalenie popularne Vito i klasa V. Sprawdziliśmy, jakie zmiany tu zaaplikowano i co powoduje, że te auta są tak chętnie wybierane. To też doskonałe przykłady na to, jak niewielka zmiana może dać duży efekt.

2021-02-16 16:23:39

Mercedesa Vito nie trzeba nikomu przedstawiać. Oferowane od 1996 r. niemieckie auto dostawcze błyskawicznie zdobyło popularność i od lat utrzymuje status legendy. By łatwiej rozróżnić bardziej dostawcze odmiany od tych osobowych, wraz ze światową premierą pierwszej generacji wersje zostały rozróżnione dwoma nazwami. Tę bardziej roboczą nazwano Vito, a osobową klasą V. Przy prezentacji drugiej generacji pojawił się Mercedes Viano, który zastąpił klasę V. W 2014 r. postanowiono jednak przywrócić do życia klasę V. Po pięciu latach od premiery trzeciej generacji Vito (i drugiej generacji klasy V) Mercedes przeprowadził kurację odświeżającą swoich modeli, delikatnie zmieniając stylistykę, a dość mocno modyfikując ofertę jednostek napędowych.

Mercedes Vito

Kiedy obok siebie postawimy Mercedesa Vito przed liftingiem i po liftingu, różnice w wyglądzie będą trudno zauważalne. De facto zmieniony został przedni zderzak i bardzo delikatnie przeprojektowane przednie lampy, a w katalogu ofertowym pojawiły się nowe lakiery i zmienione wzory felg aluminiowych. W bogatszych odmianach wyposażenia znalazło się również kilka dodatkowych wstawek chromowanych – m.in. na osłonie chłodnicy oraz wokół okien (wcześniej te ostatnie były zarezerwowane wyłącznie dla klasy V). Auto nadal sprzedawane jest w trzech wersjach nadwozia (Furgon, Mixto i Tourer) oraz trzech długościach (kompakt, długi i ekstradługi).

Większe zmiany zaaplikowano wewnątrz Mercedesa Vito. Wprawne oko od razu zauważy delikatnie zmienioną czcionkę zegarów, która teraz przypomina tę znaną z bardziej luksusowej klasy V. Dodatkowo do wyboru są też dwa nowe systemy multimedialne – Audio 30 i Audio 40. Oba obsługiwane są za pomocą dotykowego ekranu o przekątnej 7″. Nie zapomniano również o integracji ze smartfonami przy pomocy aplikacji Android Auto lub Apple Car Play. Przy okazji zmiany systemów multimedialnych popracowano również nad nagłośnieniem wnętrza, które w naszym odczuciu jest w Vito po prostu lepsze. Poprawiono niektóre materiały wykończeniowe – są nowe wzory tapicerek. Zmienione zostały kratki wlotów powietrza, które teraz uzyskały okrągłe kształty. W stricte dostawczych odmianach (my do testu otrzymaliśmy auto w wersji Tourer w konfiguracji ośmioosobowej) pojawiła się również nowa podłoga, o zwiększonej wytrzymałości w przestrzeni ładunkowej. Dzięki temu zabiegowi ładowność wzrosła o 15 kg. Współczesne przepisy związane z bezpieczeństwem w samochodach wymagają coraz to dłuższej listy systemów bezpieczeństwa. Dlatego też przy okazji liftingu na pokładzie Vito można znaleźć m.in. aktywny tempomat (z funkcją hamowania przed przeszkodami), system kontroli zmęczenia kierowcy czy asystenta pasa ruchu i martwego pola.

Największe zmiany znajdziemy jednak pod maską odświeżonego Mercedesa Vito. Obecnie do dyspozycji mamy sześć jednostek napędowych o pojemności 1,7 lub 2,0 l. Wszystkie silniki generują od 102 KM do 239 KM i mogą przenosić moc na tylne lub wszystkie koła. Sporą nowością jest większy silnik, który został zaadaptowany z modeli osobowych. Dzięki modyfikacjom jednostek napędowych Mercedes Vito spełnia najbardziej wyśrubowane normy emisji spalin. Dla chcących być jeszcze bardziej eko Mercedes przygotował również odmianę elektryczną. Napędzana jest ona silnikiem o mocy 204 KM, a energia elektryczna, którą magazynuje się w akumulatorach o pojemności 90 kWh, pozwala przejechać nawet 450 km na jednym ładowaniu. Ceny nowego Mercedesa Vito zaczynają się od 121 791 zł brutto.

Mercedes klasy V

Również luksusowa odmiana Mercedesa Vito doczekała się kuracji odświeżającej. W przypadku Mercedesa klasy V zmiany w wyglądzie są bardziej widoczne niż w Vito. Tutaj mamy mocno przeprojektowany zderzak z przodu (z dużo większą dozą chromowanych wstawek niż w Vito) oraz szerszą osłonę chłodnicy. Tutaj też do dyspozycji jest większa paleta kolorów oraz nowe wzory felg aluminiowych. Dzięki tym zabiegom Mercedes klasy V prezentuje się jeszcze bardziej elegancko i dostojnie. Dla szukających dynamiczniejszych kształtów przygotowano pakiet AMG Line, na który składają się dedykowane felgi aluminiowe oraz dużo ostrzej narysowany zderzak przedni. Nadal mamy do wyboru trzy wersje nadwozia: kompakt, długi i ekstradługi.

Podobnie jak w przypadku Vito, zmiany nie ominęły również wnętrza klasy V. Tutaj mamy również lekko zmienioną czcionkę zegarów (przedzielonych kolorowym wyświetlaczem komputera pokładowego), okrągłe wloty powietrza, nowe wzory tapicerek skórzanych (ze nappą na czele) lub pokrytych alcantarą, elementy wykończone drewnem hebanowym, włóknem węglowym lub szczotkowanym aluminium. Największą nowością w kabinie Mercedesa klasy V jest możliwość zamówienia nowego systemu multimedialnego MBUX. Wyposażony jest w asystenta głosowego, którego wywołujemy doskonale znanym „Hej, Mercedes”. Zakresy możliwości tej opcji są bardzo szerokie – a wraz z podłączeniem usługi on-line są jeszcze szersze. Również w tym samochodzie położono zwiększony nacisk na systemy bezpieczeństwa. Nowa klasa V potrafi samodzielnie się zatrzymać, czuwa nad zmęczeniem kierowcy, aktywnie utrzymuje samochód w pasie oraz potrafi automatycznie dostosować promień światła mijania czy drogowego.

Podobnie jak w Vito największą zmianą jest jednostka napędowa o pojemności 2 l. Tutaj do dyspozycji są trzy wersje: 220d (163 KM), 250d (190 KM) i 300d (239 KM). W salonach debiutuje właśnie auto elektryczne na bazie klasy V, oznaczone jako Mercedes EQV. Za przeniesienie mocy na tylne koła odpowiada wyłącznie dziewięciobiegowa przekładnia 9G-TRONIC.

Ceny nowego Mercedesa klasy V zaczynają się od 196 185 zł brutto. Szerokie możliwości doposażenia oraz indywidualizacji oferty powodują, że Mercedes klasy V nadal ma ogromne szanse być jednym z najchętniej wybieranych VAN-ów. Jesteśmy też przekonani, że wprowadzenie do sprzedaży odmiany elektrycznej spowoduje, że dostawcze auta Mercedesa będą jeszcze bardziej popularne.

Materiał ukazał się w Magazynie FLOTA 11-12/2020.

GALERIA

ZNAJDŹ NAS: