Henry Ford – twórca motoryzacji dla każdego

Henry Ford ani nie stworzył pierwszego samochodu, ani nie wsławił się rewolucyjnymi rozwiązaniami technicznymi, a nawet za swojego życia nie budował szczególnie ekscytujących aut. Pomimo tego stał się legendą. Sprawił, że motoryzacja trafiła pod strzechy, spopularyzował przemysł tak, jak nikt inny wcześniej. Dzięki niemu powstały masowy rynek, masowy przemysł i masowe pożądanie czterech kółek. Dostępne dla każdego. Od ręki.

2017-06-20 15:52:30

Urodził się 30 lipca 1863 r. w Springwell Township w hrabstwie Wayne (stan Michigan) jako pierworodny z szóstki potomstwa Williama i Mary Fordów. Dorastał w całkiem zamożnej amerykańskiej, farmerskiej rodzinie. Jego pasja od samego początku kręci się wokół urządzeń parowych. Mając ledwie 15 lat –  w 1878 r. –  konstruuje swój pierwszy silnik parowy! W 1879 r. wyjeżdża do pobliskiego Detroit, tam podejmuje pracę jako czeladnik u maszynisty. Pracuje tak przez trzy lata, po czym wraca do Dearborn. Kolejne lata to dla niego przede wszystkim budowa i naprawa silników parowych, niekiedy także dorywcza praca w fabryce w Detroit. Mijają lata. W 1888 r. żeni się z Clarą Bryant. W tym czasie zarabia, prowadząc… tartak. Od 1891 r. pracuje w Detroit w Edison Illuminating Comp. Szybko awansuje na stanowisko głównego inżyniera. Jego kariera rozwija się imponująco. Cały czas jednak we własnym zakresie pracuje nad udoskonalaniem silników parowych. W 1896 r. tworzy swój pierwszy pojazd – kwadrycykl. Sam, w nocy 4 czerwca, odbywa pierwszą jazdę testową. W 1899 r. zostaje jednym z założycieli Detroit Automobile Company. I tutaj zaczynają się problemy. Konflikt ze wspólnikami skutkuje rozłamem, Ford odchodzi i postanawia stworzyć kolejne własne przedsiębiorstwo. Niebywałą historią jest fakt, że kapitał zakładowy stanowi… wygrana Henry'ego Forda w wyścigu, kiedy 10 października 1901 r. siadł za kierownicą słynnego „Sweepstakes”. W wyścigu pokonuje uznanego amerykańskiego championa Alexandra Wintona. Ford w tym czasie sam projektuje oraz buduje kilka samochodów wyścigowych. W firmie nie dzieje się dobrze – brak porozumienia ze wspólnikami powoduje kolejny rozłam w spółce. Ford znowu opuszcza statek i ponownie próbuje stworzyć swoje idealne przedsiębiorstwo. W 1903 r. światło dzienne ujrzała firma  Ford Motor Company, założona wspólnie z 11 inwestorami. Co ciekawe, sam Henry posiada w niej jedynie 25,5% udziałów. Jest wiceprezesem i głównym inżynierem. Początkowo największym udziałowcem jest magnat węglowy z Detroit, niejaki Alexander Malcolmson. Ford dzielnie walczy o swoje dziecko –  w 1906 r. zwiększa swoje udziały do 58,5%, zastępując na stanowisku prezesa Johna S. Graya, bankiera z Detroit. W 1919 r. syn Henry'ego –  Edsel – wraz z ojcem odkupuje wszystkie akcje firmy za ponad 105 568 858 dolarów, dzięki czemu firma w całości należy już do rodziny Fordów, a syn z ręki ojca obejmuje stanowisko prezesa, które piastuje aż do swojej przedwczesnej śmierci w 1943 r.

Trudne dobrego początki

Ford Motor Company nie od początku jest na fali. W fabryce przy Mack Avenue pracuje ledwie 10 osób. Produkują po kilka aut dziennie, a części dostarczane są z innych fabryk. Przy każdym aucie pracują dwu-, trzyosobowe załogi robotników. Motoryzacyjnym debiutem firmy jest Ford A. Pierwszy egzemplarz sprzedano dokładnie 20 lipca 1903 r., w miesiąc po założeniu firmy. Kolejne modele zawsze posiadają w nazwie kolejne litery alfabetu. Sprzedażowo sporym sukcesem jest Model N, z 4-cylindrowym silnikiem za równowartość 500 dolarów. Ford szuka swojej drogi i miejsca na rynku. Nie zawsze skutecznie. Model K –  czyli luksusowy, drogi, bo kosztujący 2,5 tysiąca dolarów pojazd okazuje się wielkim niewypałem sprzedażowym. W 1907 r. po raz pierwszy oficjalnie pojawia się logo firmy w kształcie owalu. W 1908 r. następuje przełom. Wtedy pojawia się jeden z najważniejszych samochodów świata. Skromny, w ogóle nie imponujący, acz przełomowy – Model T. Prawdziwy hit. W ciągu 19 lat wyprodukowano 15 458 781 egzemplarzy. Nawet dzisiaj nikt by się nie poskarżył na taki wynik – z taśmy produkcyjnej zjeżdżała jedna sztuka na dziesięć s! Jego cenę obniżono do 260 dolarów. Model T okazał się największym sukcesem sprzedażowym, jaki kiedykolwiek świat ówczesnej motoryzacji widział.

Do legendy przechodzą niektóre zdania Henry’ego Forda, jak choćby to, że „możesz otrzymać samochód w każdym kolorze, pod warunkiem, że będzie to kolor czarny". Prawda była jednak nieco inna. Model T występował bowiem kolorach w innych niż czerń, jednak bardzo sporadycznie… Było to niewielkie auto, proste, tanie i mało emocjonujące. Jednak mogli sobie na niego pozwolić ci, którzy do tej pory nie mieli najmniejszych szans na swoje własne cztery kółka. Kolejne zalety można mnożyć. Auto było proste, łatwe w obsłudze i prowadzeniu. Za napęd służył czterosuwowy silnik spalinowy o czterech cylindrach, o pojemności skokowej 2898 cm3 oraz mocy 22,5 KM, z dwustopniową przekładnią zawieszoną na kole zamachowym. Mało kto zdaje sobie z tego sprawę, ale Model T początkowo produkowany był „tradycyjnie”. Dopiero w 1913 r. Ford w swoim przedsiębiorstwie wprowadził taśmę produkcyjną, najważniejszą zmianę w produkcji samochodów do czasów, cóż, zautomatyzowania fabryk przez roboty! Taśma produkcyjna sprawiła jedno – obniżyła koszty tak bardzo, że produkcja stała się masowa. Ford robił, co mógł, aby więcej ludzi mogło pozwolić sobie na zakup automobilu. Wprowadził więc kredyty na zakup, czytaj: ciesz się wolnością, a pieniądze oddawaj powoli. Sukces był niespotykany. Jest to bezsprzecznie rewolucja tamtych lat, mająca wpływ na całą branżę. Pomysł Forda od razu zaczął być kopiowany nie tylko przez amerykańskie firmy, ale także przez wizytujących zakłady przedstawicieli marek europejskich.

Poziom geniuszu

Jak duży wpływ na otaczający świat i globalną motoryzację miała taśma produkcyjna Forda? Otóż w 1914 r. połowę światowej produkcji samochodów stanowiły… Fordy! Oczywiście był to największy ówczesny producent samochodów. Po roku od wprowadzenia zmian w organizacji produkcji świętowano wyprodukowanie milionowego egzemplarza. Wszystko dzięki jednemu modelowi, który właściwie nie był modernizowany. Niestety, takie podejście odbija się czkawką Henry’emu. Z biegiem lat Ford traci pozycję lidera na rzecz koncernu General Motors. Tak czy inaczej, Model T w dalszym ciągu się sprzedaje, gdyż rynek jest bardzo nienasycony. W tym czasie rocznie z fabryki wyjeżdżały 2 miliony egzemplarzy modelu T, a w 1924 r. wyprodukowano 10-milionowe auto. Na bazie Modelu T w 1917 r. powstaje model TT, czyli pierwsza mała ciężarówka Forda. Kolejnym wyprodukowanym modelem jest „ponownie” model A, tym razem z silnikiem czterocylindrowym, trzybiegową skrzynią biegów i 40 KM. Jest bardziej zaawansowany i komfortowy, z lepszymi osiągami, ale niestety także znacznie droższy w zakupie i eksploatacji. Pomimo tego do 1931 r. wyprodukowano 4,3 mln sztuk tego modelu – on także jest masowo produkowanym bestsellerem rozchwytywanym przez mniej zamożnych klientów. Z „nowinek” wymienić trzeba hamulce na cztery koła czy nową, trójbiegową przekładnię. Auto posiada również hydrauliczne amortyzatory, które zdecydowanie poprawiają komfort jazdy.

Lata 30. i II wojna światowa

W 1931 r. pojawia się kolejny model Forda, który odnosi całkiem spory sukces rynkowy, ale zdobywa takiej dominacji na rynku, jak Model T. Tą nowością jest Ford V8 z takim właśnie silnikiem o pojemności 3,6 l. Oferuje zdecydowanie wyższe osiągi i sportowe wrażenia. Nowatorskie w tym przypadku jest zastosowanie przed Forda technologii odlewania silnika, co ma wpływ na masową produkcję dużych, ośmiocylindrowych jednostek napędowych. Rok 1931 to czas świętowania –  Ford celebruje wyprodukowanie 20-milionowego auta. W 1937 r. wyprawia imprezę z okazji wyprodukowania 25-milionowego egzemplarza. Początek lat 30. to także czas ekspansji. W 1932 r. w Europie pojawia się pierwszy samochód zaprojektowany specjalnie dla Starego Kontynentu –  Model Y, potocznie zwany Eight. Jego gabaryty dostosowano do innych wymagań – było to niewielkie autko z silnikiem o mocy ledwie 8 KM. Nastaje 1939 r. – to czas zamówień realizowanych dla wojska. Z taśmy montażowej zjeżdżały auta bliźniaczo podobne do legendarnego Jeepa Willysa Fordy GPW. Od lutego 1942 r. wstrzymana zostaje całkowicie produkcja cywilna, wszystkie fabryki produkują samochody wyłącznie na rzecz wojska. Do końca wojny z fabryk Forda wyjeżdża 8,6 tys. bombowców, 278 tys. wozów terenowych oraz 57 tys. silników samolotowych. Jednak z czasem, z racji tego, że działania wojenne były prowadzone na innych kontynentach, staje się możliwa niewielka produkcja aut cywilnych. W latach od 1941 do 1942 r.  trwa produkcja osobowego modelu V8 Business Coupe z silnikiem o pojemności 4 l i mocy 100 KM – głównie dla konsulów. Jednak do pełnej produkcji cywilnych samochodów powrócono dopiero w 1947 r., kiedy zniesiono zakaz produkcji cywilnych samochodów. Początkowo są to zmodyfikowane modele przedwojenne.

Rok 1947 to także okres wielkiego smutku – umiera Henry Ford. Dwa lata wcześniej, w 1945 r., Henry po raz drugi rezygnuje z funkcji prezesa Ford Motor Company. Stanowisko przekazuje swojemu wnukowi Henry’emu Fordowi II. W maju 1946 r., podczas uroczystości Złotego Jubileuszu Automobilizmu Amerykańskiego, Henry’ego uhonorowano za wielki wkład w rozwój przemysłu motoryzacyjnego, a rok później Amerykański Instytut Ropy Naftowej odznacza go pierwszym w historii dorocznym Złotym Medalem za wybitne zasługi dla dobra ludzkości. Henry Ford umiera w swoim domu w Fairlane w Dearborn dokładnie 7 kwietnia 1947 r. o godzinie 11:40. Po 83 latach przechodzi na ostateczną emeryturę.

Nowe otwarcie

Firma działa dalej. Śmierć założyciela oznacza nowe otwarcie. Całkowicie nowa konstrukcja samochodu na rynku pojawia się w 1950 r., i jest nią Ford Custom, produkowany przez 22 lata. Początek lat 50. to także narodziny kolejnych legend. Jedną z nich jest Ford Thunderbird. W czasie gdy firma planowała budowę sportowego, dwumiejscowego auta, wyniki swojej pracy pokazało General Motors, a konkretnie Chevrolet.  Wtedy światu ukazało się objawienie, czyli model Corvette. Pod maską Thunderbirda znajdowały się silniki V6 oraz V8, a moc przenoszona była na oś tylną poprzez 3-biegową automatyczną skrzynię biegów. Moc maksymalna wynosiła 228 KM, a pierwsza setka pojawiała się po 7,5 s, co w tamtym czasie było znakomitym rezultatem. Do innych ważnych modeli tego okresu zaliczyć trzeba także model/markę Edsel z 1957 r. (nazwa na cześć syna Henry’ego Forda). Fantastyczna sprzedaż Forda z tego okresu zmusiła koncern do… ograniczania produkcji. Jej powodem były regulacje prawne –  w razie opanowania ponad 60% rynku amerykański urząd antymonopolowy mógłby nałożyć na firmę potwornie wysokie kary finansowe. Dlatego w połowie lat 60. na niektóre modele Forda trzeba było czekać nawet kilka miesięcy!

Legenda w galopie

Jednak najlepsze miało jeszcze nadejść. Tym razem Ford się nie spóźnił tak, jak w przypadku Corvette. W 1964 r. zaprezentował całkowicie nową kategorię samochodu – pony car. Jak się później okazało, absolutną legendę – Forda Mustanga. Początkowo nazwa miała brzmieć Allegro – jakim byłoby to błędem! Zadecydowano jednak, że Amerykę –  czyli wolność, prędkość i siłę – symbolizuje tylko jedno – mustang w galopie. W odróżnieniu od dotychczasowych muscle carów, czyli dużych, potężnych samochodów z silnikami o horrendalnych rozmiarach i mocach, Mustang był niewielkich rozmiarów, a napędzały go jednostki napędowe od 101 do 320 KM. W ciągu pierwszych dwóch lat produkcji powstaje milion egzemplarzy! Auto staje się absolutną legendą.

Globalny atak Forda

Jednocześnie ekspansja Forda przenosi się na inne kontynenty. Dla Forda rynki zagraniczne są niebywale istotne. Nie tylko sprzedawano tam samochody, ale także je tam produkowano. Pierwsza zagraniczna fabryka Forda powstaje w Kanadzie w… 1904 r.! Debiut na rynku europejskim to 1908 r., początkowo w Wielkiej Brytanii, a później we Francji. Inne kontynenty także nie są zapomniane. Pierwsza fabryka w Ameryce Południowej otwarta jest już w 1916 r. w Argentynie, a w trzy lata później także w Brazylii. Mało? Od 1925 r. działa już filia Forda w Australii, a znacznie wcześniej, bo od 1913 r. sprzedaż odbywa się w Azji (Chiny, Tajlandia). Co istotne dla lokalnych rynków, Ford daje sporą swobodę poszczególnych oddziałom. Powstają tam całkowicie odrębne modele, z innymi silnikami i stylistyką. Pierwsza europejska fabryka otwiera swoje drzwi w 1911 r. w Manchesterze. W 1926 r. powstają także zakłady montażowe w Berlinie (zamknięte w 1931 r.). Wraz z zamknięciem montażowni w stolicy Niemiec, otwarta zostaje największa fabryka w Europie w Dagenheim, a później także w Kolonii. Tak jak na całym świecie, tak też w mikroskali, na samym europejskim rynku widać sporą odrębność. Dla przykładu –  w Anglii powstają modele Perfect, Anglia oraz Consul. W Niemczech: Rheinland, Eifel, a we Francji Comete, Vedette czy Versailles. Do sporej zmiany i próby uporządkowania rynku dochodzi w 1928 r., gdy powstaje Ford of Britain. Jego zadaniem jest nadrzędna rola zarządcza nad działalnością Forda w Europie. Tutaj dochodzi do ciekawej sprzeczki o wpływy pomiędzy państwami. Niemieckie zakłady, przemianowane na Ford-Werke, nie mają w planach ulegać brytyjskim rządom. I vice versa. Sytuacja taka trwa przez wiele lat. Dopiero w 1967 r. udaje się dojść do porozumienia, kiedy powstaje Ford of Europe z siedzibą (a jakże!) w Niemczech. W 1970 r. powstaje jedna z najnowocześniejszych i największych fabryk Forda w niemieckim Saarlouis. Tak czy inaczej, produkcja idzie pełną parą. W 1978 r. łączna globalna produkcja Forda przekracza 150 milionów egzemplarzy! Niemal 20 lat później, w 1996 r., jest to już 250 milionów sztuk.

Do najważniejszych modeli drugiej połowy ubiegłego wieku na rynku amerykańskim należały Ford Taurus (produkowany w latach 1985-2006) oraz pickupy serii F. W Europie produkowany był Taunus 12M – z czterocylindrowym silnikiem o mocy 38 KM. Pieszczotliwie (bądź złośliwie) mówiono o nim Ford 79 – to za sprawą marketingowej akcji, w której producent wychwalał 79 zalet tego auta. W 1959 r. na Starym Kontynencie pojawia się Ford Anglia 105E z malutkim, oszczędnym, czterocylindrowym silnikiem górnozaworowym. W Europie rolę Mustanga odgrywał całkiem kultowy model Capri, zaprezentowany w 1969 r. Pod maską miał silnik o pojemności 2 l i mocy 90 KM, a całość bardzo bogato wyposażono. Było to z pewnością auto premium. Do kolejnych legend, choć bardziej masowych niż wyjątkowych, zaliczyć można model Escort, produkowany od 1967 do 2000 r. (w Europie) oraz od 1981 do 2003 r. w Ameryce Północnej. Początkowo Escorty MK1 dysponowały silnikami benzynowymi o pojemnościach 1,1, 1,3 i 1,6 l. W 1975 r. na rynek trafia seria druga, właściwie facelifting pierwszej. Poważne zmiany nastąpiły w 1980 r. – wraz z debiutem trzeciej generacji. Pojawiły się nowe, bardziej zaawansowane silniki, zmieniono rodzaj napędu z kół tylnych na przednie. Wprowadzono także kolejne wersje nadwoziowe, m.in. hatchback czy kabriolet. Sukces Escorta jest jedną z największych radości europejskiego oddziału Forda. Trwa także przez całą piątą generację Escorta MK V, ta otrzymuje pod maską szesnastozaworowy silnik 1,8, a później także wersję 2,0 l o mocy aż 150 KM. Topową wersją jest Ford Escort RS Cosworth, który dzielnie konkuruje także na trasach rajdowych mistrzostw świata. W 1995 r. generacja przechodzi jeszcze facelifting, by w trzy lata później zniknąć na stałe i zostać zastąpiona przez model Focus. Innymi kluczowymi modelami Forda są: Fiesta, Sierra czy Transit.

Ford zaprasza do współpracy

Ford nie jest samotną wyspą. Nawiązuje także liczne linie współpracy z innymi producentami. W 1988 r. nawiązuje spółkę z Nissanem (projektowanie, wytwarzanie silników i produkcja minivanów w USA), natomiast od 1991 r. powstaje spółka AutoEuropa z Volkswagenem, której efektem są produkowane od 1995 r. modele Galaxy i Sharan. Ford to także inne marki wchodzące w skład koncernu. Pierwszym nabytkiem Ford Motor Company jest firma Lincoln Motor Co w 1922 r. za 8 mln dolarów. Samochody marki Lincoln są, od początku aż po dziś dzień, najbardziej ekskluzywną wizytówką koncernu. W skład Forda wchodziła także marka Mercury, która została stworzona w 1938 r. (dzisiaj już nie istnieje). Kolejne wielkie zakupy to rok 1979, kiedy Ford nabywa 25% akcji Mazdy, a w 1996 r. dokupuje kolejny pakiet, co w sumie daje 33,5% akcji. W 1987 r., ku wątpliwej uciesze Brytyjczyków, staje się też większościowym udziałowcem w firmie Aston Martin (przejmuje 75% akcji!). Dwa lata później na listę korporacji wciągnięty zostaje także luksusowy Jaguar (za kwotę 2,5 mld dolarów). To jednak nie koniec. W 1999 r. Ford przejmuje Volvo za 6,45 mld dolarów, a w 2000 r. kolejną brytyjską markę –  Land Rover (od BMW Group). Dzięki temu w 1999 r. możliwe było założenie Premier Auto Group, w skład której wchodziły marki: Aston Martin, Jaguar, Lincoln i Volvo. Wielkie zakupy jednak nie przyniosły tyle radości, ile się mogło wydawać, i z czasem Ford zaczął wyprzedawać swoje portfolio. W 2007 r. sprzedany został Aston Martin, a na początku 2008 r. indyjski koncern motoryzacyjny Tata Motors pokusił się na zastrzyk technologiczny dzięki przejęciu brytyjskich marek Jaguar oraz Land Rover. Jednak najsłynniejszą próbą przejęcia marki jest chęć posiadania przez Forda marki Ferrari. W latach 60. zamarzyło się Amerykanom kupno stajni z Maranello. Transakcja już była niemal przypieczętowana, jednak Enzo Ferrari rozmyślił się, gdy usłyszał, że jego maszyny nie będą mogły wystartować w wyścigu Indianapolis 500. Ponoć chodziło o możliwość dostarczania silników wyścigowych dla bolidów. Henry Ford II nie chciał ustąpić – gdyż jego firma dostarczała silniki do bolidów startujących w Indy. Efekt był oszałamiający. Ford zemścił się, wygrywając 24-godzinny wyścig Le Mans, gdzie do tej pory bezapelacyjnie rządziły auta Ferrari. Ford GT40 nie tylko wygrał w Le Mans w 1966 r., ale także w latach 1967, 1968 oraz w 1969! Tak pokrótce wygląda historia jednej z najważniejszych motoryzacyjnych marek świata i jednej z najważniejszych osobistości w branży, jaka kiedykolwiek żyła. Henry Ford nie tylko stworzył firmę produkującą samochody. On te samochody udostępnił ludzkości, wszystkim.. Dzisiaj każdy może kupić auto – nawet używany wrak za kilkaset złotych. Nie byłoby tego, gdyby nie Henry Ford. Człowiek, który wyprodukował dostępność.

 

Ewolucja produkcji masowej wg Henry’ego Forda

Czym właściwie Henry Ford zdobył rynek? Na czym polegała jego rewolucja? W początkowych latach Ford budował auta tak, jak wszyscy inni – pojedynczo. Tak, jak buduje się domy czy statki. Auto tkwiło na jednym stanowisku podczas całej produkcji – od pierwszej do ostatniej śrubki. Mechanicy udawali się do sąsiednich fabryk po części i montowali je w tym jednym miejscu. Później samochody składano na platformach, które przesuwano między kolejnymi zespołami pracowników. Był to pierwszy krok do przyspieszenia procesu produkcji. Kolejnym krokiem było stworzenie przez Forda maszyn do produkcji masowej ilości części. Powstała wtedy także metoda montowania ich do samochodu bezpośrednio po ich produkcji. Jednym z pierwszych eksperymentów było rozmieszczenie robotników przy określonych stanowiskach i przymocowanie grubej liny do podwozia samochodu. Podwozie przeciągano wzdłuż linii prostej, zatrzymując je przy kolejnych stanowiskach montażowych. Ford czerpał z pomysłów takich pionierów takich, jak Elihu Root. Udoskonalając swoją linię, doszedł do perfekcji. Z czasem liny zastąpiono prowadnicami ślizgowymi oraz taśmociągami. Następnym elementem było ograniczenie wykwalifikowanych pracowników – wykorzystywano wymienne części, które mogły być z łatwością składane przez robotników niewykwalifikowanych. Pracowników rozmieszczono tak, aby linia pracowała najbardziej wydajnie. Tempo produkcji było zmienne, w jednych działach przyspieszało aż 4-krotnie, w innych spadało. Stworzono mniejsze, poboczne linie montażowe na każdym odcinku produkcji. Wisienką na torcie było stworzenie końcowej linii montażowej. Na „starcie” stało nadwozie poruszające się wzdłuż linii, mijając wszystkie kolejne stanowiska, na końcu powstawał gotowy, kompletny samochód, opuszczający taśmę… o własnych siłach. Wszystko było perfekcyjnie zsynchronizowane. Takie połączenie precyzji, ciągłości pracy i szybkiego tempa przyniosło światu produkcję masową. W fabryce w Highland Park produkcja Modelu T sięgnęła rekordowych poziomów – każdego dnia dokładnie co dziesięć sekund z linii zjeżdżał gotowy samochód. Plusów było więcej. Ford dzięki temu obniżył ceny gotowych aut, a nawet podwoił minimalną dniówkę (do 5 dolarów) robotnikom. Produkowano wtedy dwa miliony egzemplarzy Modelu T rocznie. Auto kosztowało 260 dolarów. Genialnie w swojej prostocie.

 

Najważniejsze daty z historii marki

1863 – na świat przychodzi Henry Ford

1878 – Henry Ford konstruuje swój pierwszy silnik parowy

1896 – pierwszy prototyp

1903 – powstaje Ford Motor Company

1908 – Model T

1913 – wprowadzenie taśmy produkcyjnej

1927 – nowy Model A

1941 – Ford GPW

1947 – umiera Henry Ford

1950 – Ford Custom

1955 – Ford Thunderbird

1959 – Ford Anglia 105E

1964 – Ford Mustang

1965 – Ford Transit

1966 – zwycięstwo Forda GT40 w Le Mans

1967 – Ford Escort

1969 – Ford Capri

1976 – Ford Fiesta

1985 – Ford Scorpio

1993 – Ford Mondeo

1998 – Ford Focus

2006 – Ford S-Max

2008 – Ford Kuga

ZNAJDŹ NAS: