Ring flotowy: silnikowy pojedynek segmentu C

Samochody klasy kompaktowej od lat są niezmiennie najpopularniejszym segmentem polskiego rynku. Potwierdzają to najnowsze dane Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, według których klasa C ma aż 30-proc. udział w rynku, najpopularniejszym rodzajem nadwozia jest hatchback – udział na poziomie 32%. Najchętniej wybieramy auta z silnikiem benzynowym. To ponad 64% całego rynku. Postanowiliśmy porównać możliwości i walory techniczne benzynowych i wysokoprężnych wersji silnikowych w najpopularniejszych autach segmentu C. Pojedynek nie będzie równy, bo parametry silników są różne. Różne jest też wyposażenie prezentowanych modeli. To będzie nietypowy bój.

2017-10-13 10:58:40

Sprawdziliśmy sześć popularnych w polskich flotach kompaktów, przyglądając się wersjom benzynowym, jak również tym napędzanym silnikami Diesla. Dodatkowo sprawdzamy też, ile zapłacimy za najtańszy i najlepiej wyposażony model z oszczędnym silnikiem i automatyczną skrzynią.

Jednostki wysokoprężne, do niedawna jeszcze tak bardzo cenione i promowane przez floty, powoli i stopniowo, lecz nieuchronnie zaczynają przechodzić do historii motoryzacji. Znakiem czasu i zmian jest pojawienie się wersji hybrydowych. Toyota Auris jako jedyna w tym zestawieniu nie jest dostępna w wersji z silnikiem Diesla, stąd – jako alternatywę – prezentujemy wersję z napędem benzynowo-elektrycznym. Zobaczmy, co potrafią i ile kosztują popularne kompakty – w zależności od tego, co mają w wyposażeniu i pod maską. Szukamy najlepszego wyboru, czyli dobrej ceny i dostępnego za tę cenę możliwie najlepszego wyposażenia oraz najoszczędniejszego silnika.

Ford Focus z silnikiem Diesla 1.5 TDCi ECOnetic

Trend, czyli podstawowa wersja tego wzorowo prowadzącego się kompaktu, zaczyna się od 65 000 zł. Pod maską benzynowy silnik o pojemności 1.6 l i mocy 85 KM z 5-biegową skrzynią manualną. Tak skonfigurowany Focus ma 6 poduszek powietrznych i manualną klimatyzację. Dwustrefowa klimatyzacja automatyczna wymaga dopłaty w wysokości 2,5 tys. zł. Na liście wyposażenia zabrakło czujników parkowania, bo wymagają dopłaty 1100 zł oraz świateł LED do jazdy dziennej, za które dopłacimy ok. 900 zł. W standardzie są sterowane elektrycznie lusterka boczne oraz elektrycznie sterowane boczne szyby w pierwszym rzędzie. Radioodtwarzacz CD/MP3/USB ma 6 głośników oraz gniazdo USB, a całością można sterować również z poziomu kierownicy. Zestaw doposażony w Bluetooth i sterowanie głosowe to już koszt na poziomie 2100 zł.

W przypadku tego modelu dodatkowe systemy bezpieczeństwa nie są dostępne w wersji podstawowej z najsłabszym silnikiem. Wybierając droższe auto, można doposażyć je w pakiet składający się między innymi z systemu zapobiegającego kolizjom przy małych prędkościach, systemu wspomagającego utrzymanie pojazdu na pasie ruchu, automatycznego sterowania światłami drogowymi, rozpoznawania znaków drogowych oraz ze świateł przeciwmgielnych w cenie 5600 zł.

W przypadku Focusa najniższym spalaniem charakteryzuje się silnik Diesla 1.5 TDCi ECOnetic o mocy 105 KM. Producent deklaruje, że średnie zużycie oleju napędowego to 3,4 l/100 km. W mieście: 3,8 l/100, poza miastem: 3,1 l/100 km. Ta odmiana występuje tylko z manualną skrzynią biegów. Najoszczędniejsza wersja z automatem to ST-Line z silnikiem 1.5 TDCi o mocy 120 KM i średnim spalaniem na poziomie 4,4 l/100 km. Jej cena to aż 98 000 zł. Wersję z manualną skrzynią biegów wyceniono na 89 000 zł.

Na liście wyposażenia odmiany ST-Line znalazły się tylne światła w technologii LED, manualna klimatyzacja (dopłata do automatycznej to 2500 zł – w tej cenie są automatyczne światła i wycieraczki z czujnikiem deszczu oraz automatycznie ściemniające się lusterko wsteczne oraz komputer pokładowy). Standardowo Focus ma radioodtwarzacz CD/MP3 z gniazdem USB. Bardziej rozbudowany system audio z 8-calowym wyświetlaczem i Bluetooth, ze sterowaniem w kierownicy to 3150 zł.

Dopłacić trzeba za systemy bezpieczeństwa, podstawowy pakiet Driver Assistance – a w nim systemy: zapobiegania kolizjom przy małych prędkościach, wspomagające utrzymanie pojazdu na pasie ruchu, automatycznego sterowania światłami drogowymi oraz rozpoznawania znaków drogowych i monitorowania koncentracji kierowcy – koszt: 4800 zł. Na liście są też przednie światła przeciwmgielne, automatyczne reflektory, automatyczne wycieraczki, automatycznie ściemniające się lusterko wsteczne i kolorowy wyświetlacz między zegarami 4,2 cala.

Hyundai i30 - kompaktowy hatchback koreańskiej marki

Cennik kompaktowego hatchbacka koreańskiej marki startuje z poziomu 62 000 zł. Najtańszy model jest napędzany benzynowym silnikiem 1.4 o mocy 100 KM, połączonym z 6-biegową skrzynią manualną. W wyposażeniu ma 6 poduszek powietrznych, elektrycznie sterowane i podgrzewane boczne lusterka oraz elektrycznie sterowane przednie i tylne szyby. W standardzie jest manualna klimatyzacja, natomiast automatyczna dwustrefowa wymaga dopłaty 3400 zł. Aż 1200 zł trzeba dopłacić za światła do jazdy dziennej LED, ale to pakiet, w którym dostaniemy również statyczne doświetlanie zakrętów i przednie światła przeciwmgielne. Tylne czujniki parkowania wymagają dopłaty 850 zł. Wersja podstawowa oferuje system audio aux/USB z 4 głośnikami i sterowaniem w kierownicy. System Bluetooth to już część płatnego pakietu wyposażenia Business za 1100 zł.

Dodatkowe systemy bezpieczeństwa dostępne są za dopłatą i występują w najwyższych odmianach modelu, których ceny zaczynają się od 88 000 zł. Pakiet zawierający poduszkę kolanową kierowcy, system autonomicznego hamowania z wykrywaniem pieszych, system monitorowania martwego pola i system ostrzegania o ruchu poprzecznym to dodatkowe 4100 zł. Inteligentny tempomat kosztuje 5500 zł. Dopłaty w żadnej wersji wyposażenia nie wymagają za to systemy automatycznego hamowania i utrzymywania pasa ruchu oraz kontroli uwagi kierowcy. Świetna wiadomość.

Najbardziej oszczędnym silnikiem pod maską Hyundaia i30 jest oczywiście diesel 1.6 CRDI DPF o mocy 95 KM, dostępny wyłącznie z manualną skrzynią biegów. Odmiana z automatyczną przekładnią to mocniejsza i zużywająca nieco więcej paliwa wersja o mocy 110 KM. Co ważne, alternatywą jest szybka, dwusprzęgłowa skrzynia o siedmiu przełożeniach. Spalanie w modelu i30 z automatem to zaledwie 4,4 l/100 km w mieście i tylko 3,8 l/100 km poza miastem. W trybie mieszanym możemy liczyć na 4,0 l/100 km.

Podstawowa cena kompaktowego Hyundaia ze skrzynią automatyczną to 85 500 zł. Za 91 500 zł można mieć wyższą wersję wyposażenia Comfort, a za 96 500 zł – jeszcze lepiej wyposażoną odmianę Style. Zgodnie z aktualnym cennikiem koreańskiego hatchbacka można dostać z obniżką o 5000 zł. Dlatego w przypadku modelu i30 w wersji Style za cenę 91 500 zł otrzymamy m.in. możliwość wyboru trybów jazdy, systemy automatycznego hamowania, utrzymywania pasa ruchu czy kontroli poziomu uwagi kierowcy, a także tempomat, czujniki parkowania z tyłu pojazdu, dwustrefową klimatyzację automatyczną oraz radio z 5-calowym dotykowym ekranem i kamerą cofania.

Opel Astra i wyposażennie Enjoy

Cena modelu podstawowego to 59 900 zł. Pod maską benzynowy silnik o pojemności 1.4 i mocy 100 KM połączony z 5-biegową skrzynią manualną. Podobnie jak kompaktowy Hyundai, Astra ma 6 poduszek powietrznych, ale nie trzeba tu dopłacać za światła do jazdy dziennej LED. Opel w standardzie oferuje także system audio z USB, Bluetooth i czterema głośnikami, elektrycznie sterowane i podgrzewane lusterka oraz klimatyzację manualną. Automatyczna jest dostępna tylko w wyższych wersjach wyposażenia. A za co można dopłacić? Nasz samochód od Opla możemy doposażyć w pokładowy komputer za 600 zł i komplet czujników parkowania za 1850 zł. Doposażenie kierownicy w przyciski sterowania kosztuje 200 zł.

Dodatkowe systemy zwiększające bezpieczeństwo nie są dostępne w podstawowej wersji Astry. Pakiet bezpieczeństwa dostaniemy za 2600 zł w wersji wyposażenia Enjoy. Cennik modelu w tej wersji startuje z poziomu 63 800 zł. W skład pakietu systemów bezpieczeństwa wchodzi wskaźnik odległości od poprzedzającego pojazdu z systemem ostrzegania przed kolizją i automatycznego hamowania przy niskich prędkościach, system ostrzegania o niezamierzonej zmianie pasa ruchu z układem utrzymania pasa ruchu, a także system rozpoznawania znaków drogowych. Najdroższe wersje wyposażenia Opla Astry, których ceny zaczynają się od 73 700 zł, mają wspomniany wyżej pakiet bezpieczeństwa wliczony w cenę samochodu.

Opel Astra w wersji Dynamic z silnikiem Diesla o pojemności 1.6 l i mocy 136 KM z automatyczną, 6-biegową skrzynią kosztuje 91 200 zł. Średnie spalanie to – według producenta – 4,5 l ON/100 km. Jeśli zdecydujemy się na skrzynię manualną, będzie ono niższe o 0,6 l, a cena auta zmniejszy się o 5000 zł. Na liście wyposażenia można znaleźć m.in. dodatkowe elektryczne ogrzewanie i pakiet systemów bezpieczeństwa. Wśród nich wskaźnik odległości do pojazdu poprzedzającego z systemem ostrzegania przed kolizją i automatycznego hamowania przy niskich prędkościach, system ostrzegania o niezamierzonej zmianie pasa ruchu z układem utrzymania pasa ruchu i system rozpoznawania znaków drogowych. Dopłaty nie wymagają również elektrycznie sterowane lusterka, przednie i tylne szyby, światła do jazdy dziennej w technologii LED oraz komputer pokładowy i tempomat z ogranicznikiem prędkości, a także dwustrefowa klimatyzacja. Jest też system multimedialny z kolorowym ekranem dotykowym o przekątnej 7 cali, systemem Bluetooth i gniazdem USB. Dopłaty 1850 zł wymagają przednie i tylne czujniki parkowania.

Renault Megane - mocny silnik i przyzwoite osiągi

Wersja podstawowa modelu Megane to benzynowa SCe 115 w wersji wyposażenia Life za 59 900 zł, wyposażona w benzynową jednostkę 1.6 o mocy 114 KM i maksymalnym momencie 156 Nm, dostępnym przy 4000 obr./min z 5-biegową, manualną skrzynią. W tej wersji kompaktowy samochód Renault rozpędza się do setki w 11,5 s i osiąga prędkość 187 km/h. Średnie zużycie paliwa w cyklu mieszanym to – według danych producenta – 6,3 l/100 km. To całkiem rozsądna propozycja. Zwłaszcza że w tej cenie mamy już w aucie manualną klimatyzację, radio, uproszczony pokładowy komputer i światła LED do jazdy dziennej, a także elektrycznie sterowane i podgrzewane lusterka oraz elektrycznie podnoszone przednie szyby. Są również lakierowane w kolorze nadwozia lusterka, lakierowane dekory w przedniej części nadwozia, a także fotochromatyczne wsteczne lusterko. Za relatywnie niewielkie pieniądze otrzymujemy całkiem mocny silnik i przyzwoite osiągi. Niestety, wyniki spalania są na dość wysokim poziomie. Widać to już w danych producenta. W rzeczywistych warunkach na drodze będzie oczywiście więcej. To zresztą oczywiste, bo trudno, by jakikolwiek silnik benzynowy mógł pod tym względem równać się z dieslem.

Najbardziej ekonomiczny silnik pod maską Renault Megane to 1,6 dCi o mocy 130 KM i średnim spalaniu na poziomie 4 l/100 km. Tę odmianę wyceniono na 88 000 zł. Na liście wyposażenia próżno jednak szukać automatycznej skrzyni biegów. Najbardziej ekonomiczną odmianą, występującą w parze z 6-biegowym automatem, jest silnik 1.5 dCi o mocy 110 KM, którego średnie spalanie to zaledwie 3,7 l/100 km. Dodajmy, że według informacji od producenta jednostka ta zadowoli się w mieście spaleniem 4,0 l ON/100 km i tylko 3,5 l/100 km na trasie. W wersji wyposażenia Intense zapłacimy za takie auto 88 600 zł. Samochód ma wówczas pokładowy komputer, zespół zegarów i wskaźników z kolorowym 7-calowym ekranem oraz tylne czujniki parkowania, automatyczną dwustrefową klimatyzację, elektrycznie sterowane lusterka, a także przednie i tylne boczne szyby sterowane elektrycznie. Pokładowe audio to radioodtwarzacz z Bluetooth i gniazdem USB. Dopłaty 2200 zł wymaga pakiet systemów bezpieczeństwa. Wśród nich jest aktywny system wspomagania nagłego hamowania, aktywny regulator prędkości i system kontroli odległości.

Toyota Auris z kompletem systemów bezpieczeństwa

Ceny kompaktowej Toyoty startują z poziomu 62 400 zł za specjalną wersję wyposażenia Sprint. Pod maską ma benzynowy silnik 1.33 l o mocy 99 KM, połączony z manualną 6-biegową skrzynią. W wyposażeniu standardowym jest 7 poduszek powietrznych, są też światła LED do jazdy dziennej oraz elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka zewnętrzne, komputer pokładowy, elektrycznie regulowane szyby przednie, a także jednostrefowa automatyczna klimatyzacja i tylne czujniki parkowania. W środku system audio CD/MP3 z Bluetooth, czterema głośnikami, portem USB i gniazdem aux. Pokładowym komputerem i audio oraz telefonem można sterować za pomocą przycisków umieszczonych w kierownicy.

Pakiet Safety – czyli komplet systemów bezpieczeństwa – wymaga dopłaty 2300 zł. W zestawie jest układ wczesnego reagowania w razie ryzyka zderzenia, rozpoznawania znaków drogowych, ostrzegania o niezamierzonej zmianie pasa ruchu, a także automatyczne światła drogowe, czujnik zmierzchu i 4,2-calowy ekran TFT między zegarami.

Dla modelu Auris Toyota nie proponuje nam silnika Diesla. Takiej jednostki nie ma w ofercie. Zamiast niego jest jednostka hybrydowa za 79 900 zł w wersji Sprint. Pod maską benzynowy silnik 1.8, pracujący w oszczędnym cyklu Atkinsona, połączony z silnikiem elektrycznym za pośrednictwem automatycznej skrzyni e-CVT. Łączna moc tego zestawu to 136 KM. Pomimo że jest spora, a pod maską mamy jednostkę zasilaną benzyną – wyniki spalania są takie, jak w przypadku samochodów segmentu C z silnikami Diesla. Według oficjalnych danych producenta spalanie w mieście oscyluje w granicach 3,4 l/100 km.

Hybrydowy kompakt z Japonii w bogato wyposażonej wersji Premium kosztuje 90 900 zł. Dopłaty nie wymaga w nim szeroki pakiet systemów bezpieczeństwa z układem wczesnego reagowania w razie ryzyka zderzenia, rozpoznawaniem znaków drogowych i układem ostrzegania o niezamierzonej zmianie pasa ruchu oraz automatyczne światła drogowe i czujnik zmierzchu. Toyota Auris Hybrid w standardzie ma światła do jazdy dziennej LED, elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka, światła z systemem opóźnionego wyłączania „Follow me home” oraz pokładowy komputer, elektrycznie regulowane szyby oraz jednostrefową automatyczną klimatyzację. We wnętrzu znajdziemy system multimedialny Toyota Touch 2, składający się z dotykowego wyświetlacza o przekątnej 7 cali, radio z wejściami USB i aux oraz łącznością Bluetooth. W wyposażeniu seryjnym jest wówczas nie tylko komplet czujników parkowania, ale również kamera cofania.

Volkswagen Golf - propozycja z Wolfsburga

Kompaktową propozycję z Wolfsburga z benzynowym silnikiem o pojemności 1.0 l i mocy 85 KM z manualną, 5-biegową skrzynią wyceniono na 68 000 zł. Na liście wyposażenia, które nie wymaga dopłaty, można znaleźć między innymi światła do jazdy dziennej i tylne lampy w technologii LED, a także 7 poduszek powietrznych, elektrycznie regulowane lusterka i manualną klimatyzację. W standardzie znajduje się także system audio z czytnikiem kart SD i gniazdem aux-In oraz kolorowym wyświetlaczem i 4 głośnikami. Możliwość sterowania audio z kierownicy wymaga dopłaty 640 zł. Dwustrefowa, automatyczna klimatyzacja jest dostępna tylko w wyższych wersjach wyposażenia. Za zestaw czujników parkowania dopłacimy 1090 zł. Dodatkowe systemy bezpieczeństwa są dostępne w wersji wyposażenia kosztującej 83 900 zł – można je dokupić za 4500 zł. W pakiecie otrzymamy wówczas monitorowanie martwego pola, asystenta toru jazdy oraz zaawansowany układ samoczynnie zatrzymujący samochód w przypadku zasłabnięcia kierowcy. Do tego będziemy też mieć asystenta jazdy w korku i system rozpoznawania znaków drogowych.

Najbardziej ekonomiczną, a do tego wyposażoną w automatyczną skrzynię biegów wersją popularnego samochodu klasy C z Niemiec jest odmiana z trzycylindrową jednostką benzynową o pojemności zaledwie 1.0 l i mocy 110 KM. W cyklu miejskim zadowala się 5,6 l benzyny / 100 km. W trasie możemy liczyć na zaledwie 4,2 l/100 km, a w tzw. cyklu mieszanym na 4,7 l/100 km. Cena tej wersji Volkswagena Golfa to 85 930 zł. W standardzie mamy m.in. manualną klimatyzację, komputer pokładowy i radio z 6,5-calowym, kolorowym i wielofunkcyjnym ekranem dotykowym, 4 głośnikami z przodu, czytnikiem kart SD, wejściem aux oraz funkcją odtwarzania muzyki w formacie MP3. Jest także wielofunkcyjna kierownica, jak również tempomat i system odzyskiwania energii z hamowania.

Co będzie wymagać dopłaty w tak skonfigurowanym Golfie? System automatycznej zmiany świateł mijania na drogowe – 680 zł, system monitorowania martwego pola – 1490 zł, system Park Pilot z czujnikami parkowania z przodu i z tyłu oraz wizualizacją odległości na ekranie radia – 1090 zł. Za automatyczną, dwustrefową klimatyzację dopłacimy 1570 zł.

Co dalej z silnikami Diesla?

Po raz pierwszy rynkowy udział samochodów z silnikami Diesla w Europie spadł poniżej poziomu 50%. Według ekspertów dominacja silników Diesla ma się już ku końcowi. Coraz liczniejsze rządowe i lokalne administracje zapowiadają wprowadzenie całkowitych zakazów eksploatacji aut z jednostkami wysokoprężnymi. Na prowadzenie wysunęły się sprawdzone i niezawodne jednostki benzynowe. Są mniej skomplikowane, tańsze w zakupie i eksploatacji. Coraz ostrzejsze normy czystości spalin oraz zwiększający się udział w rynku samochodów z napędem alternatywnym wiedzie europejski i krajowy rynek w stronę wielkiego powrotu do benzyny. Kolejnym krokiem, już za kilka lub może kilkanaście lat, będzie zapewne dominacja hybryd. Na końcu możemy spodziewać się przejścia na napędy elektryczne. Nim to jednak nastąpi, cieszmy się nowoczesnymi jednostkami Diesla i myślmy już ciepło o napędach benzynowych.

Zmiany na rynku flotowym są coraz bardziej dynamiczne, żyjemy w ciekawych czasach. Czy użytkowanie diesla wciąż się opłaca? Wszystko zależy od możliwości zakupowych i charakterystyki naszego biznesu. Chcąc wybrać dobrze wyposażone, oszczędne, tanie w finansowaniu i eksploatacji samochody – warto szukać pośród wariantów z silnikiem benzynowym. Powyższe zestawienie to także dobry przykład na to, że oszczędna hybryda z powodzeniem może zastąpić poczciwego diesla. Pojedynek popularnych, kompaktowych aut na flotowym ringu to również dowód, że wciąż nie udaje się połączyć ognia i wody. Oszczędne i dobrze wyposażone auto z pewnością nie będzie tanie.

ZNAJDŹ NAS: