Ustawa o elektromobilności - krok w kierunku niskoemisyjnego transportu

Celem wprowadzenia ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych jest uregulowanie funkcjonowania rynku paliw alternatywnych w Polsce, szczególnie w odniesieniu do energii elektrycznej i gazu ziemnego. Ma to rozwiązać m.in. problem braku infrastruktury w aglomeracjach czy na obszarach gęsto zaludnionych, co pozwoli na swobodne przemieszczanie się pojazdów napędzanych tymi paliwami. Co jeszcze może się zmienić?

2018-02-26 11:22:13

Ustawa stworzy system regulacyjny, umożliwiający budowę do 2020 r. publicznej infrastruktury ładowania EV (400 tzw. szybkich ładowarek o mocy ok. 50 kW i 6000 tzw. wolnych ładowarek), a także tankowania pojazdów CNG i LNG (70 punktów CNG). Inwestycje te mają się przyczynić do rozwoju transportu nisko- i zeroemisyjnego, co z kolei doprowadzi do zmniejszenia poziomu zanieczyszczenia powietrza.

Ustawa przewiduje też system zachęt, m.in. zniesienie akcyzy na samochody elektryczne i hybrydy plug-in (PHEV), większe odpisy amortyzacyjne dla firm, zwolnienie ich z opłat za parkowanie czy możliwość poruszania się pojazdów o napędzie elektrycznym po pasach dla autobusów. W dokumencie znalazł się też pomysł wprowadzenia obligatoryjnego udziału pojazdów napędzanych energią elektryczną we flocie części organów administracji centralnej oraz wybranych jednostek samorządu terytorialnego.

Nie ulega wątpliwości, że ustawa jest bardzo ważnym aktem prawnym, a konieczność jej uchwalenia wynika zarówno z konieczności implementacji prawa europejskiego, jak i potrzeby uregulowania rynku paliw alternatywnych w Polsce. Obecny tekst aktu budzi jednak liczne wątpliwości nie tylko parlamentarzystów, ale również przedstawicieli branży oraz organizacji społecznych – mówi Maciej Mazur, dyrektor zarządzający Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych (PSPA).

Wśród kilku przykładów kontrowersyjnych regulacji można wymienić m.in. zakaz wjazdu hybryd typu plug-in (PHEV) do stref czystego transportu w miastach, choć pojazdy te mogą poruszać się, wykorzystując jedynie napęd elektryczny. Tak restrykcyjnych rozwiązań nie ma nigdzie w Europie. Teoretycznie pojazdy typu plug-in nie będą też mogły korzystać z ogólnodostępnych punktów ładowania, choć ładują się z gniazdka tak samo, jak samochody w pełni elektryczne.

Branża elektromobilności jako rozwiązanie mocno krępujące rozwój rynku wskazuje także bariery dla infrastruktury punktów ładowania, m.in. ustawową konieczność przyłączania wszystkich ogólnodostępnych stacji ładowania do sieci operatora systemu dystrybucyjnego. Może to skutkować czasowym zamknięciem lub wręcz likwidacją niektórych ładowarek.

W opinii branży w zakresie infrastruktury jest więcej zapisów do poprawy – m.in. konieczność zainstalowania we wszystkich ogólnodostępnych stacjach ładowania liczników do pomiaru energii przekazywanej do pojazdów elektrycznych. Obecnie brakuje sprawdzonych rozwiązań technicznych dotyczących pomiaru zużycia energii w punktach ładowania spełniających wymogi ustawy.

Przy obecnym brzmieniu przepisów każda stacja ładowania wybudowana po wejściu ustawy w życie przed oddaniem jej do eksploatacji musi także być poddana badaniom Urzędu Dozoru Technicznego. Taka regulacja spowoduje, że przez okres kilku miesięcy nie będą uruchamiane w Polsce nowe stacje, gdyż w pierwszej kolejności muszą zostać wydane przepisy wykonawcze w tym zakresie, a następnie budowane obecnie stacje ładowania muszą zostać dostosowane do przepisów tam zawartych.

Ponadto w ustawie nie są odpowiednio premiowane wszystkie rodzaje paliw alternatywnych, w tym gaz ziemny CNG i LNG, które są idealnym rozwiązaniem w segmentach innych niż pojazdy osobowe. – Rynek CNG jest skupiony wokół transportu miejskiego i pojazdów użytkowych. Autobusy napędzane gazem ziemnym są tańsze w eksploatacji i utrzymaniu niż pojazdy zasilane olejem napędowym i o wiele bardziej ekologiczne. Autobusy na gaz cechuje niższa emisja w każdym aspekcie, w szczególności w zakresie tlenków azotu. Ma to istotne znaczenie w kontekście walki ze smogiem w dużych aglomeracjach. Dlatego też stacje tankowania CNG powinny powstawać przede wszystkim w miastach i obszarach podmiejskich – mówi Maciej Mazur. – Dzisiaj większość floty autobusów w Polsce jest napędzana konwencjonalnie, co daje duże pole do rozwoju rynku pojazdów zasilanych paliwami alternatywnymi. Warto połączyć CNG z energią elektryczną, by stworzyć front, który będzie budował niskoemisyjny transport publiczny.

Ustawa umożliwi Polsce dołączenie do grona państw aktywnie wspierających proces elektromobilności w Europie. Jest to bez wątpienia krok w dobrą stronę, ale jeden z wielu, które Polska musi wykonać w drodze do niskoemisyjnego transportu.

Autor: Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL

 

GALERIA

ZNAJDŹ NAS: