Raport sprzedaży flotowej 2007-2017: Rynek rośnie w siłę

Ostatnia dekada przyniosła niezwykle dynamiczny wzrost sprzedaży flotowej. Chociaż po 2007 r. udział flot w całkowitej sprzedaży samochodów w Polsce nieznacznie spadł o kilka procent, to przez kolejne cztery lata do flot trafiała połowa rejestrowanych w naszym kraju samochodów. Dalszy dynamiczny wzrost tego rynku zaczął się w 2012 r. i trwa do dziś, co roku przynosząc kilkuprocentowe wzrosty. W ubiegłym roku padł absolutny rekord – sprzedaż flotowa stanowi już prawie 70% rynku samochodowego w Polsce.

2018-03-05 12:24:12

O przyczyny tego zjawiska pytaliśmy naszego eksperta, prezesa Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR, Wojciecha Drzewieckiego. Jego zdaniem rosnący udział flot wynika z wielu czynników kształtujących nasz rynek. – Po pierwsze, koniunktura gospodarcza jest dobra, co umożliwia nie tylko wymianę istniejącego parku samochodowego w firmach, ale także zakup nowych aut wraz z rosnącym zapotrzebowaniem – wyjaśnia specjalista.

Zdaniem naszego eksperta dodatkowo obserwowany wzrost napędza zjawisko reeksportu, które jest ściśle związane z klientem instytucjonalnym. – To właśnie firmy, wykorzystując politykę flotową (czyt. rabatową) poszczególnych marek, kupują samochody, rejestrują na siebie i sprzedają je za granicę. Zjawisko to jest trudno mierzalne, ale odgrywa istotną rolę w notowanym wzroście – tłumaczy prezes SAMAR-u.

Kolejnym czynnikiem jest niewielki udział w rynku klientów indywidualnych, którzy zaopatrują się głównie na rynku samochodów używanych. Utrzymanie sprzedaży lub relatywnie niewielki wzrost w tej części rynku, przy rosnącej liczbie rejestrowanych aut w kraju, oznacza wzrost udziału po stronie klienta instytucjonalnego. – Należy pamiętać, że klienci indywidualni również korzystają z narzędzi finansowych. Jeżeli zamiast kredytu wybiorą leasing konsumencki, to ich rejestracja będzie widoczna po stronie firm, a nie osób fizycznych – dodaje Wojciech Drzewiecki.

Przyczyny dynamicznego wzrostu sprzedaży w segmencie flotowym są, jak widać, złożone, wynikają w dużej mierze z obowiązujących w naszym kraju przepisów i obciążeń podatkowych. Dla wielu mikro- i małych przedsiębiorców zakup samochodu „na firmę” stał się sposobem optymalizacji zobowiązań podatkowych, a mówiąc wprost – ucieczką od kosztów fiskalnych. Korzyści są oczywiste. Firma zyskuje więcej niż tylko nowy i objęty gwarancją środek transportu. Może odliczyć w ramach kosztów część swoich zobowiązań wobec Skarbu Państwa.

Postanowiliśmy prześledzić trendy i liczbę zarejestrowanych w ostatnim dziesięcioleciu najpopularniejszych flotowych samochodów – przyjrzeliśmy się dokładniej liderom rynku z każdego rocznika, począwszy od 2007 r. do 2017 r. Zapraszamy w podróż do przeszłości połączoną z zestawieniami top 10 flotowych bestsellerów.

Rok 2007 i zwycięstwo Opla Astry

Absolutnym zwycięzcą wyścigu do serc przedsiębiorców w 2007 r. stał się Opel Astra F w wersji po liftingu. Miało to miejsce na rok przed przeniesieniem produkcji tego modelu do Gliwic. Już wtedy nie była to pierwszej świeżości konstrukcja. Pierwsza generacja Astry debiutowała bowiem w 1991 r. jako jeden z kluczowych wówczas projektów niemieckiej marki. W prace rozwojowo-badawcze zaangażowano sztab ponad 8 tys. inżynierów i projektantów.

Z początku Astrę oferowano w wersjach hatchback i kombi, po roku dołączyła do nich odmiana sedan. W 1994 r. Astra przeszła facelifting, polegający na zmianie kształtu przedniego pasa oraz unowocześnieniu niektórych elementów nadwozia i wnętrza. Pod maskę wprowadzono nowe silniki z rodziny Ecotec.

Trafiały tam benzynowe jednostki o pojemnościach od 1.4, przez 1.6 i 1.8, aż po 2.0 l i mocach od 60 do 150 KM. W gamie diesli królowały jednostki 1.7 o mocach od 57 do 82 KM. Astrę pierwszej generacji chwalono za prowadzenie i konstrukcję zawieszenia oraz funkcjonalne wnętrze, wykończone dobrej jakości materiałami. Astra świetnie sprawdzała się także od strony praktycznej, m.in. ze względu na pojemny bagażnik. Wersja hatchback mieściła od 360 do 810 l. Sedan szczycił się pojemnością aż 500 l, a kombi od 500 do 900 l.

Rok 2008 z Fordem Focusem na czele

Rok 2008 przynosi nieoczekiwaną zmianę na pozycji lidera. Astra spada aż na trzecie miejsce, wyparta przez nowego zwycięzcę, Forda Focusa II po liftingu. Spadkobierca doskonałego, debiutującego w 1998 r. i stanowiącego klasę samą dla siebie Forda Focusa pierwszej generacji, nie miał łatwego zadania. Dorównać odważnej stylistycznie i technicznie konstrukcji nie było łatwo. Ford Focus II generacji nie był już samochodem tak odkrywczym. Zadbano jednak, by odziedziczył najważniejszą cechę pierwowzoru – wzorcową stabilność i prowadzenie, uzyskane dzięki nowoczesnej konstrukcji zawieszenia. Ford Focus II został po raz pierwszy zaprezentowany w 2004 r. na Salonie Samochodowym w Paryżu.

Drugą generację Focusa zbudowano już w oparciu o koncepcję światowego modelu, bazującego na płycie podłogowej wspólnej dla kilku modeli różnych marek. Na tym można było tylko zyskać, a dowodem znakomitych własności jezdnych może być fakt wykorzystania jej do produkcji tak bardzo chwalonych w owym czasie samochodów, jak Mazda3 czy Volvo serii C30, S40 i V50.

Do wyboru – podobnie jak w przypadku Astry – były wersje hatchback, sedan i kombi. Tuż przed swoim wielkim rynkowym sukcesem Focus przechodzi lifting, otrzymując nową stylistykę nadwozia, utrzymaną w języku projektowym Kinetic Design. Zmieniono wygląd przedniego pasa, montując nowe reflektory, atrapę chłodnicy i zderzak. Na liście wyposażenia pojawiły się biksenonowe reflektory z funkcją doświetlania zakrętów.

Pod maską Forda Focusa II generacji montowano szeroką gamę silników benzynowych o pojemnościach od 1.4, przez 1.6 i 1.8, aż po 2.0 l o mocach od 80, 100, 115, 125 i 145 KM. W ofercie były również 5-cylindrowe jednostki 2.5 l znane z Volvo – o mocach od 225 do 350 KM, które trafiały pod maskę sportowych odmian RS. Gama silników wysokoprężnych była nieco skromniejsza. Obejmowała jednostki o pojemnościach od 1.6, przez 1.8, po 2.0 l i mocach 90, 109, 115 i 136 KM.

Focus zjednał sobie sympatyków tymi samymi cechami, co Astra, tyle że w nowocześniejszym wydaniu. Podstawowa wersja także dysponowała oszczędnymi silnikami o mocach poniżej 100 KM, przestronnym i funkcjonalnym wnętrzem i dobrze się prowadziła. Bagażniki Focusów z tamtych lat były przestronne. W przypadku hatchbacka mieściły od 395 do 1247 l. Sedan oddawał do dyspozycji podróżnych przestrzeń o imponującej pojemności 526 l, a wersja kombi od 482 do 1546 l.

Przełomowy rok 2009 - nowy lider, jeszcze większa sprzedaż

Rok 2009 jest przełomowy dla branży flotowej. Na czołową pozycję wysuwa się Škoda Octavia – model, który do dziś pozostaje firmowym numerem jeden w Polsce, a który od samego początku deptał po piętach swoim rywalom, zajmując w 2007 i 2008 r. drugą pozycję na rynku. W górę szybują też słupki sprzedaży. O ile jeszcze w 2007 r. do bycia numerem jeden wystarcza niespełna 8000 sprzedanych egzemplarzy, o tyle w 2009 r. jest to już kilkaset aut więcej.

To już czasy Octavii II generacji, ale w sprzedaży wciąż jest model I generacji, wprowadzony na rynek w 1996 r. Pierwszy model Škody, zaprojektowany w biurze konstrukcyjnym Volkswagena, odznacza się ponadprzeciętną funkcjonalnością, stabilnym prowadzeniem i ekonomicznymi silnikami, a nade wszystko rekordową w swojej klasie ilością miejsca na tylnej kanapie i w bagażniku, którego pojemność w wersji liftback to od 528 do 1328 l, a w przypadku kombi – od 548 do 1512 l.

Technicznie Octavia I jest spokrewniona z Audi A3, Volkswagenem Bora i Golfem IV generacji. To dobre wzory do naśladowania. Do liftbacka już po roku dołącza wersja kombi, oferowana nawet w wersji z napędem na wszystkie koła. Na liście standardowego wyposażenia jest ABS i poduszka powietrzna kierowcy. Choć od 2004 r. na rynku jest już II generacja Octavii – „jedynka” wciąż pozostaje hitem sprzedaży, oferowanym pod nazwą Škoda Octavia Tour.

Podstawowe wyposażenie obejmuje m.in. wspomaganie kierownicy, obrotomierz oraz immobilizer. Wersja GLX ma też poduszkę powietrzną kierowcy, centralny zamek i napinacze pasów bezpieczeństwa. Jako opcję można dokupić poduszkę powietrzną dla pasażera, elektrycznie sterowane szyby i lusterka. Już wtedy do oferty trafia luksusowo wyposażona odmiana Laurin & Klement ze skórzaną tapicerką i drewnopodobnymi listwami, automatyczną klimatyzacją, elektrycznie sterowanym szyberdachem i pokładowym systemem audio z odtwarzaczem płyt CD.

Pod maską silniki benzynowe o pojemnościach od 1.4, przez 1.6 i 1.8, aż po 2.0 l o mocach od 60 KM, przez 75, 101 i 102, 115, 125, 150 do 180 KM. W gamie diesli wyróżniają się poszukiwane i chętnie wybierane jednostki 1.9 TDI o mocach 68, 90, 101, 110 i 131 KM.

Rok 2010 - ten sam lider mimo spadków w branży

Rok 2010 nie przynosi większych niespodzianek. Liderem pozostaje Škoda Octavia, której sprzedano 1269 sztuk więcej niż przed rokiem. Pomimo iż cały rynek flotowy notuje niewielki, niespełna 2-proc. spadek sprzedaży, pozycja lidera nie jest zagrożona.

Na rynku okrzepła już II generacja tego samochodu. Produkowana od 2004 r. Octavia powstała na bazie kolejnej generacji platformy Volkswagena, służącej za podstawę także modelom Audi A3, Seatowi Leonowi i Toledo oraz Volkswagenowi Golfowi V generacji i modelowi Jetta. Według specjalistów największym atutem modelu Octavia II generacji jest potężny bagażnik, mogący pomieścić w wersji liftback od 560 do 1460 l, a w kombi od 580 do 1620 l.

Hitem sprzedaży nadal jest podstawowa wersja Classic z bogatym wyposażeniem, obejmującym cztery poduszki powietrzne, radio ABS i pakiet elektrycznych sterowników, centralny zamek i regulowany na wysokość fotel kierowcy oraz dzieloną tylną kanapę i zestaw czujników cofania. Na liście opcji znajdziemy automatyczną klimatyzację. Nie trzeba jej kupować osobno, jeśli decydujemy się na specjalną wersję wyposażenia Mint.

Rok 2011 - ugruntowana pozycja lidera i początek mody na SUV-y

Pozycja lidera już się nie zmieni, ale widać też nowe trendy. Z pierwszej dziesiątki liderów znika Toyota, która przez długi czas utrzymywała się tam za sprawą udanego i pożądanego przez rynek modelu Avensis. Jej miejsce zajmuje debiutant, japońska konkurencja w postaci najpopularniejszego w historii naszego rynku SUV-a, Nissana Qashqaia. To znak nowych czasów. Nie chcemy już nisko zawieszonych samochodów, widoczny zaczyna być zupełnie nowy trend. Do Polski z impetem wkracza moda na auta z podwyższonym zawieszeniem – SUV-y i crossovery.

Lider sprzedaży, Škoda Octavia, przechodzi facelifting. Warto zaznaczyć, że takie zabiegi najskuteczniej wspierają sprzedaż. W przełomowym dla modelu roku świetnie sprzedają się zarówno egzemplarze poprzedniej, jak i nowej generacji. Przekłada się to na zwielokrotnione wyniki sprzedaży. W ciągu dziewięciu lat wyprodukowano 2 358 400 egzemplarzy tego modelu.

Lifting przyniósł Octavii zmiany w postaci nowych reflektorów, zderzaków i pokrywy silnika. W środku pojawiły się nowe zegary i kierownica, a pod maską nowe jednostki TSI, wkraczamy bowiem w erę małych pojemności i powszechnie stosowanych turbosprężarek. Pojemności jednostek benzynowych to od 1.2, przez 1.4, 1.6 i 1.8, aż do 2.0 l. Dostępne moce to 80, 102, 116, 118 i 150 KM. Diesle dysponują pojemnościami 1.6, 1.9 i 2.0 l oraz mocami od 105, 140 i 170 KM.

Rok 2012 - coraz większa popularność SUV-ów

Toyota odzyskuje flotowe straty świetną sprzedażą modelu Yaris. Nissan Quasquai – pierwszy tak popularny SUV na rynku – przesuwa się o pięć miejsc w górę tabeli. O miejsce w branży walczy także Opel, ale pozycja lidera pozostaje niezagrożona. Zwłaszcza że na rynek wkracza Škoda Octavia III generacji.

Czas na wprowadzenie nowego modelu wydaje się idealny. Jego produkcja rusza w połowie grudnia. To całkowicie nowa konstrukcja i jednocześnie debiut nowej płyty podłogowej MQB, na której powstanie całe mnóstwo nowych modeli marek należących do Grupy Volkswagena. Dzieląc płytę podłogową z VW Golfem VII generacji, nowa Octavia staje się samochodem na wskroś nowoczesnym.

Rok 2013 - kolejne przetasownia, ale lider wciąż ten sam

Rynek flotowy wciąż rośnie, lecz Škoda Octavia zaczyna wyraźnie tracić w stosunku do swoich konkurentów. W tabeli kolejne przetasowania. Dobrą formę odzyskują Volkswagen Golf, Opel Astra i Toyota, umacniająca swoją pozycję modelami Auris i Yaris. W stawce pojawia się także Renault Clio.

W 2013 r. na rynku debiutuje Škoda Octavia III generacji w wersji kombi. Latem tego samego roku, podczas Goodwood Festival of Speed, odbywa się prezentacja sportowej Octavii RS z utwardzonym zawieszeniem, ospoilerowaniem oraz 2-litrowym silnikiem benzynowym o mocy 220 KM lub jednostką wysokoprężną 2.0 TDI o mocy 184 KM.

Rok 2014 - coraz silniejsza pozycja flot

Następuje silne wzmocnienie pozycji rynku flotowego, który stanowi już w naszym kraju ponad 60% całkowitej sprzedaży samochodów. Są kolejne przetasowania w tabeli i awans Toyoty Auris. W pierwszej dziesiątce są już aż cztery modele Škody: Octavia, Fabia, a także nowe modele Rapid i Superb. Na Salonie Samochodwym w Genewie pokazano uterenowioną odmianę Škody Octavii o nazwie Scout. To auto z podwyższonym zawieszeniem i napędem na wszystkie koła, wykorzystującym międzyosiowe sprzęgło Haldex piątej generacji.

Rok 2015 i ponad 230 000 samochodów we flotach

Coraz szybciej rośnie rynek flotowy. W skali kraju to już ponad 230 000 samochodów. Nie ma śladu po małym kryzysie, który dotknął branżę w 2013 r. W tabeli znów przesunięcia, Volkswagen Golf jest drugi, a z topowej dziesiątki wypadł Superb. Rok 2015 nie przyniósł żadnej zmiany na pozycji lidera – wciąż jest nim Škoda Octavia. Do sprzedaży weszła jeszcze bardziej szalona wersja sportowej odmiany tego modelu, oznaczona jako RS 230, z jeszcze mocniejszym (o dodatkowych 10 KM) silnikiem.

Rok 2016 i silny zwrot w stronę produktów finansowych

To już nie tyle wzrost, ile istna lawina na rynku flotowym. Coraz popularniejsze są produkty finansowania z niską ratą, dostępne nawet dla mikroprzedsiębiorstw. To dodatkowo nakręca spiralę sprzedaży. Należy również pamiętać o reeksporcie od lat wzmacniającym wyniki.

W tabeli kolejne zmiany. Na 10. pozycję powraca Škoda Superb. W pierwszej dziesiątce sprzedaży czeska marka znów ma aż cztery modele. W połowie 2016 r. zaprezentowano odmianę Škody Octavii z zaledwie litrowym silnikiem benzynowym o mocy 115 KM. To następca jednostki 1.2 TSI. Gama silników benzynowych to jednostki o pojemnościach 1.0, 1.2, 1.4, 1.8 i 2.0. Rozpiętość ich mocy jest ogromna – od 86, przez 105 i 115, aż po 140, 180, 220 i 230 KM. W gamie diesli – jednostki 1.6 i 2.0 o mocach 90, 105, 150 i 184 KM.

W 2016 r. facelifting kolejny raz zmienia wygląd Octavii. Samochód otrzymał charakterystyczne, dwuczęściowe reflektory, które za dopłatą mogą być wyposażone w oświetlenie full LED. Na liście wyposażenia pojawiły się: adaptacyjne zawieszenie i bezprzewodowa ładowarka do telefonów. W kabinie 9,2-calowy ekran nawigacji z pokładowym routerem Wi-Fi (LTE). Na liście elektronicznych gadżetów jest nawet układ automatycznego manewrowania z przyczepą.

Rok 2017 ze zwrotem w kierunku sektora MŚP

Kolejny rok i kolejny niesamowity wzrost sprzedaży flotowej. Wyniki jasno pokazują zmiany zachodzące na naszym rynku. W lawinowym tempie, z roku na rok, przybywa podmiotów gospodarczych. Wiele z nich prężnie się rozwija. To może tłumaczyć wyparcie z pierwszej 10. budżetowego modelu Rapid na rzecz największego i najdroższego w gamie Superba.

Na tym nie koniec. Najlepiej w Polsce sprzedają się najdroższe i najlepiej wyposażone wersje Škody Superb, oznaczone nazwą Laurin & Klement. Przedsiębiorcy nie oszczędzają na wyposażeniu i dodatkach. Pomimo to cena świetnie skonfigurowanego, flagowego okrętu Škody nie przekracza progu 200 000 zł.

Bogate wyposażenie stało się również domeną Octavii. Producentowi udało się nadążyć za potrzebami rynku. Standardowe wyposażenie najnowszej Octavii po liftingu w wersji Active to aż siedem poduszek powietrznych, ABS i ESP, klimatyzacja i radio oraz elektroniczne sterowniki szyb i lusterek. Na liście dopłat jest nawet aktywny tempomat i asystent toru jazdy.

Na szczególną uwagę zasługuje wielki powrót modelu Clio na wysoką, siódmą pozycję. To zasługa dużych sprzedaży korporacyjnych, m.in. dla spółki carsharingowej Traficar, rozwijającej swoją sieć dystrybucji na terenie kilku dużych polskich aglomeracji. Wyniki sprzedaży Yarisa z ostatnich dwóch lat to także – między innymi – efekt sprzedaży tych aut dla firmy carsharingowej Panek, rozwijającej – także poza Warszawą – system współdzielonych przejazdów, bazujący na miejskich Toyotach z napędem hybrydowym.

Jak widać, sprzedaż flotowa rośnie z roku na rok. Co nas czeka w 2018? Czy ktoś może zaszkodzić wieloletniemu liderowi? Przekonamy się już niebawem, a tymczasem na bieżąco będziemy śledzić trendy i zestawiania sprzedaży.

ZNAJDŹ NAS: