Connected cars, czyli jak producenci aut ułatwiają życie kierowcom?

Dziś samochód to nie tylko sam pojazd, ale także systemy pokładowe, w które go wyposażono, dzięki czemu potrafi zamienić się w mobilne biuro. Możliwości, jakie oferują w tym zakresie już dziś niektórzy producenci aut, są nie do przecenienia, szczególnie dla klientów biznesowych, którzy, podróżują i pracują jednocześnie. Jakie elementy składają się na connected cars?

2018-04-20 10:58:18

Chodzi tutaj przede wszystkim o rozwiązania, dzięki którym smartfony czy tablety można bezproblemowo łączyć z pojazdami i korzystać z aplikacji znajdujących się w urządzeniach przenośnych za pośrednictwem pokładowego systemu infotainment. Następnym elementem connected cars są technologie pozwalające na wykorzystanie internetu w samochodach jako m.in. źródła informacji o celu podróży czy po prostu do odwiedzania stron internetowych. Nie można również zapominać o projektach związanych z łączeniem się pojazdów między sobą czy z infrastrukturą drogową w celu wymiany informacji np. o utrudnieniach w ruchu, a także o rozwiązaniach pozwalających samochodom na jazdę bez ingerencji kierowcy.

Od usług connected cars oczekiwać można przede wszystkim ułatwienia życia oraz zwiększenia poziomu bezpieczeństwa.

Najprostszym przykładem jest uniezależnienie kierowcy od korzystania z telefonu trzymanego w ręce. Gdy aplikacje zainstalowane w smartfonie można obsługiwać za pomocą ekranu fabrycznego sprzętu car audio i przycisków na kierownicy, a przy okazji widzieć najważniejsze informacje w postaci danych wyświetlających się bezpośrednio na przedniej szybie auta, to skraca się czas odrywania wzroku od drogi. Jeżeli dodamy do tego informacje o zbliżających się pojazdach uprzywilejowanych, zmianach warunków atmosferycznych czy wypadkach, to wzrost poziomu bezpieczeństwa chyba nie budzi wątpliwości.

Jeśli chodzi o wygodę, warto wspomnieć o zaawansowanym planowaniu trasy, uwzględniającym bieżące informacje o natężeniu ruchu i punktach użyteczności publicznej wyszukiwanych za pomocą internetu czy o personalizowaniu auta. W tym ostatnim przypadku chodzi np. o możliwość rozpoznania przez samochód zbliżającego się doń kierowcy i – w zależności od tego, kto zamierza wsiąść za kółko – zmianę ustawień fotela, lusterek, kierownicy, tempomatu i klimatyzacji.

Istotny jest także temat łączenia smartfonów czy tabletów ze sprzętem car audio instalowanym fabrycznie w samochodach.

Konieczne jest stworzenie rozwiązań umożliwiających współpracę pokładowego infotainment z urządzeniami przenośnymi. To już się dzieje, czego przykładem są chociażby technologie Google, CarPlay i MirrorLink. Dzięki nim na ekranie radia samochodowego, po podłączeniu do niego smartfona, widać specjalne menu z dostępem do: książki telefonicznej, poczty, kalendarza, odtwarzacza muzyki czy filmów. Dodatkowo można korzystać z nawigacji zainstalowanej w telefonie oraz np. aplikacji ostrzegających o utrudnieniach na drogach. Tyle tylko, że nie ma jednolitego standardu, dzięki któremu niezależnie od systemu operacyjnego w urządzeniu mobilnym i rozwiązania stosowanego w pojeździe dałoby się bezproblemowo korzystać z dowolnego smartfona czy tabletu w dowolnym aucie. W efekcie część producentów samochodów deklaruje, że w ich autach będzie używany – lub już jest – system CarPlay, przewidziany do współpracy z produktami firmy Apple. Tym samym użytkownicy Androida są zostawiani na lodzie. Ale bywa też odwrotnie, jeśli dana marka motoryzacyjna opowiada się po stronie rozwiązania Google. Są i tacy, jak np. Audi, którzy twierdzą, że w najbliższej przyszłości zarówno Google Android, jak i Apple CarPlay będą dostępne w ich samochodach.

W związku z podłączeniem samochodów do sieci można jednak spodziewać się także zagrożeń, a problemem numer jeden mogą okazać się ataki hakerskie.

Już teraz zaczyna się o nich mówić głośno, a z badań przeprowadzanych przez specjalistów od zabezpieczeń wynika, że istnieje ryzyko m.in. nieautoryzowanego dostępu do informacji o kierowcy i danych o samochodzie. Konsekwencją mogłoby być zdalne otworzenie auta, a nawet odjechanie nim. W związku z tym konieczne jest stworzenie rozwiązań zabezpieczających przed włamaniem hakerskim do auta.

Mercedes-Benz z systemem CASE

Strategią koncernu Daimler w zakresie mobilności jutra jest system CASE. Każda z tych czterech liter symbolizuje strategiczny, przyszłościowy filar rozwoju firmy: łączność (Connected), jazdę autonomiczną (Autonomous), elastyczne użytkowanie (Shared & Service) oraz elektryczne układy napędowe (Electric). Celem strategii jest zaoferowanie klientom intuicyjnej mobilności, kształtowanej poprzez inteligentne łączenie każdego z obszarów CASE. – Obecnie oferujemy pakiet komfortowej łączności – Mercedes me, który daje dostęp do specjalnych usług z zakresu eksploatacji i wygody użytkowania pojazdu – mówi Aleksander Rzepecki, junior PR manager Mercedes-Benz Cars, Mercedes-Benz Polska.

W skład wspomnianego pakietu wchodzi m.in. serwis concierge, który pozwala przez całą dobę cieszyć się różnorodnymi zaletami posiadania osobistego asystenta. Uwalnia on od codziennych uciążliwości, jak rezerwacje hoteli lub restauracji. Serwis concierge spełni także indywidualne życzenia specjalne: na przykład zorganizuje specjalny wieczór we dwoje w najlepszej restauracji w mieście połączony z przejażdżką po porcie. Wszystko to za pomocą jednego połączenia. Kolejny element pakietu Mercedes me to Live Traffic Information, dzięki któremu nie grożą nam zatory drogowe. Usługa ta poprawia nawigację, uwzględniając dane o ruchu drogowym w czasie rzeczywistym, co umożliwia optymalne prowadzenie do celu, również w przypadku najmniejszych zmian lub utrudnień na trasie. Trasa jest stale aktualizowana, aby maksymalnie skrócić czas jazdy i jeszcze dokładniej obliczyć przewidywany czas osiągnięcia celu. Przy każdej aktualizacji trasy wyświetlane są szczegółowe informacje oraz można wybrać jedną z kilku proponowanych alternatywnych tras. Istotne są także ustawienia pojazdu, które zawierają m.in. zdalne informacje o pojeździe, personalizację, zdalne sterowanie zamkami, programowanie ustawień ładowania i wstępne ustawienia klimatyzacji, ogrzewanie postojowe/wentylację.

 

Bardzo ciekawą i przydatną funkcją Mercedes me jest asystent zdalnego parkowania, dzięki któremu podczas parkowania i opuszczania miejsca parkingowego można po prostu przyglądać się manewrom swojego pojazdu. Zdalnie sterowany poprzez smartfon Mercedes wjeżdża w prawie każdą lukę, do każdego garażu i wyjeżdża z powrotem. Zapewnia to wygodne wsiadanie i wysiadanie – bez kłopotów powodowanych niepełnym otwarciem drzwi. Dzięki swoim czujnikom ultradźwiękowym samochód manewruje całkowicie bezpiecznie, niezależnie od tego, jak ciasny jest garaż lub miejsce parkingowe. Jeżeli w otoczeniu miejsca parkowania znajdą się przeszkody, pojazd wykryje je i automatycznie się zatrzyma. Dzięki użyciu smartfona zachowuje się pełną kontrolę, obserwując z zewnątrz manewry przy parkowaniu.

Do części składowych pakietu Mercedes me należą także monitoring pojazdu zawierający: śledzenie pojazdu, lokalizator pojazdu, planowanie trasy i śledzenie pojazdu GPS oraz In-Car Office. To ostatnie rozwiązanie daje możliwość pracy podczas jazdy bez odrywania rąk od kierownicy. Dzięki zautomatyzowaniu wielu funkcji nie trzeba sięgać po smartfon podczas jazdy, co nie tylko ułatwia pracę, ale zwiększa też bezpieczeństwo: można na przykład automatycznie włączyć się w telekonferencję lub jadąc, prowadzić kolejne zaplanowane rozmowy telefoniczne. W efekcie przygotowywanie spotkań i podejmowanie wynikających z nich działań może następować już w drodze. Podczas jazdy na spotkanie można na przykład konsultować się z klientem w kwestii przebiegu rozmowy.

In-Car Office przeobraża pojazd w komfortowe miejsce pracy.

– Wszystko wskazuje na to, że jest to trend, który będzie się rozwijał. Doskonałym tego dowodem jest nowa generacja systemu multimedialnego MBUX, wraz z którym zadebiutowały nowe lub udoskonalone usługi Mercedes me connect. Ich lista obejmuje m.in. funkcje nawigacyjne oparte na komunikacji Car-to-X (na mapie pojawiają się informacje na temat warunków drogowych, np. o śliskiej nawierzchni czy zbliżającym się pojeździe uprzywilejowanym), oraz lokalizację samochodu ułatwiającą odnalezienie go na parkingu, a także powiadamianie o kolizji lub odholowaniu zaparkowanego auta – mówi Aleksander Rzepecki. Aplikacja Mercedes me przesyła użytkownikowi przypomnienie o czasie odjazdu, aby mógł on punktualnie dotrzeć na następne spotkanie z uwzględnieniem aktualnego natężenia ruchu. – Na ekranie systemu MBUX pojawiają się też informacje online, takie jak aktualne ceny paliw na stacjach czy dostępność miejsc parkingowych. Aktualizacje internetowe zapewniają stały dostęp do nowych treści – dodaje.

BMW także inwestuje w funkcje connectivity

Zdaniem Huberta Fronczaka, corporate communications specialist BMW Group Polska, connected cars to trend, który będzie się rozwijał.

 

– Funkcje connectivity są istotnym filarem strategii BMW Group NUMBER ONE – NEXT. To jeden z fundamentów dla planowanej ewolucji od producenta samochodów i dostawcy usług cyfrowych do przedsiębiorstwa technologicznego oferującego mobilność i usługi premium. Według nas samochód przyszłości można opisać czteroma przymiotnikami: autonomous, connected, electric i shared. Dlatego od lat z powodzeniem inwestujmy w rozwój usług cyfrowych. Już dzisiaj BMW ConnectedDrive łączy ze sobą ponad 8,5 miliona samochodów BMW Group na całym świecie, a aplikacja BMW Connected ma ponad milion użytkowników. Nasza aktualna oferta w inteligentny sposób łączy kierowcę, samochód i środowisko zewnętrzne, stając się synonimem przyszłościowych koncepcji i technologii związanych z pojazdem – mówi Hubert Fronczak z BMW Group Polska.

ZNAJDŹ NAS: