Najbardziej niskoemisyjne samochody na polskim rynku - przegląd

Rok 2017 był pierwszym od 10 lat, gdy średnia emisja dwutlenku węgla nowo sprzedanych samochodów wzrosła rok do roku. Powodów jest wiele, ale – przewrotnie – jednym z nich jest zwrócenie się europejskich klientów w stronę aut… ekologicznych.

2018-05-30 10:04:20

Poprzednie lata cechowały spadki średniej emisji dwutlenku węgla dla wszystkich sprzedawanych aut. W 2017 r. wynik dla Unii Europejskiej wyniósł 118,1 g/km i był wyższy o 0,3 g/km w stosunku do 2016 r.  (117,8 g/km). Średnia wzrosła aż w 17 krajach, na przykład w Niemczech, Francji, Holandii, Hiszpanii czy Wielkiej Brytanii. Wcześniej tendencja spadkowa była imponująca, bo jeszcze w 2010 r. średnia emisji wynosiła aż 140 g/km! Za zmianę trendu odpowiada wiele różnych zmiennych, ale najważniejsze są dwa kluczowe czynniki.

Śmierć diesla

Pierwszym jest mniejsza popularność aut z silnikami Diesla. Europejczycy odwracają się od napędów wysokoprężnych, a ich sprzedaż w samym tylko 2017 r. spadła aż o 7,9% – do poziomu 43,7% udziału w rynku. I nie jest to jednostkowy wybryk, bo tak niskiego udziału w rynku nie odnotowano od 10 lat. Rok temu silników benzynowych sprzedano więcej niż diesli po raz pierwszy od 2009 r.! Klienci wybierają auta z silnikami benzynowymi, ponieważ te wraz z rozwojem technologii spalają coraz mniej paliwa i są tańsze w eksploatacji technicznej. Także w naszym kraju widać drastyczną zmianę w upodobaniach klientów – diesle są w odwrocie, a około 70% sprzedanych aut pod maską posiada silnik… benzynowy. Polski Związek Wynajmu i Leasingu Pojazdów informuje, że od silników wysokoprężnych odwraca się także rozkochana w nich do tej pory branża flotowa. W naszym kraju rośnie za to sprzedaż aut o napędzie alternatywnym, szczególnie hybryd (wzrost o ponad 100%) czy elektrycznych, choć ich udział w rynku jest w dalszym ciągu marginalny. A dlaczego ma to wpływ na średnią emisję CO2?

Otóż dlatego, że silniki Diesla cechuje większa wydajność w porównaniu do jednostek benzynowych. Także spalanie paliwa na każde przejechane 100 km jest znacząco niższe. W 2017 r. auta z silnikami wysokoprężnymi emitowały średnio 117,9 g/km, a te z silnikami benzynowymi emitowały aż 123,4 g/km. Problem jest bardziej złożony i niejednoznaczny, ponieważ ograniczenie diesli na naszych ulicach oznacza niższą emisję dwutlenku azotu, a ten związek jest odpowiedzialny za wiele chorób układu oddechowego, sercowo-naczyniowego, udarów mózgu czy zawałów. Dlatego sam wzrost emisji CO2 nie musi być tak straszny, jak się wydaje, gdyż wyłączenie aut wysokoprężnych wpływa bezpośrednio na obniżenie emisji zanieczyszczeń emitowanych przez auta z silnikami Diesla. Nie jest to zatem trend jednoznacznie negatywny. Szacuje się, że zanieczyszczenie powietrza przyczynia się na terenie Unii Europejskiej do ponad 400 tysięcy przedwczesnych zgonów, dochodzą do tego szkody w środowisku naturalnym. Wszystko kosztuje podatników około 940 mld euro rocznie. Motoryzacja odpowiada za emisję 40% NOx w Europie, z tego 80% tych szkodliwych substancji pochodzi właśnie z samochodów z silnikiem Diesla. Zatem: auta na ropę są dobre czy złe? Odpowiedź nie jest oczywista.

Moda na SUV-y

Drugim ważnym czynnikiem jest zamiłowanie Europejczyków (a właściwie całego świata) do aut typu SUV. W 2017 r. sprzedaż SUV-ów była rekordowa, zarejestrowano aż 4,56 mln egzemplarzy tych aut. Wzrost rok do roku to 19,5%. Obecnie każdy producent posiada lub będzie posiadać tego rodzaju model w swojej gamie. To auta najchętniej znikające z salonów sprzedaży. Dowodem na to, że moda nie przemija, niech będzie fakt, iż od dwóch lat to właśnie SUV-y zdobywają tytuł samochodu roku. A dlaczego ma to związek z emisją CO2? Uterenowione marzenie każdego Europejczyka emituje średnio znacznie więcej szkodliwych substancji niż auta typu sedan czy kombi z danego segmentu. Obecnie średnia wynosi 133 g na każdy przejechany kilometr w porównaniu do 120,1 g/km dla aut segmentu D czy 110,8 g/km dla segmentu C. Różnice są spore, gdy weźmiemy pod uwagę wolumen sprzedaży. Istotne dla producentów są przede wszystkim średnie dane emisji przypadające na daną markę. W 2017 r. najmniejszą emisją mogła poszczycić się Toyota (101,2 g/km), drugim najbardziej „zielonym” producentem był Peugeot (104,5 g/km), a na trzecim miejscu uplasował się Citroën (105,5 g/km).

Ekologią rządzą rządy

Negacja wysokoprężnych motorów spowodowana jest ekologicznym trendem prawodawców, co wiąże się na przykład z ograniczonymi strefami wjazdu dla aut z silnikiem Diesla. W dodatku wzrost sprzedaży aut elektrycznych czy hybryd nie jest w stanie wyrównać tej różnicy. Obecnie udział aut elektrycznych w rynku to ledwie 1,5% w Europie. To wszystko jest poważnym problemem przede wszystkim dla producentów samochodów, ponieważ staje się wyzwaniem dla osiągnięcia celów w zakresie emisji CO2 już określonych na 2020 r.! Według danych European Automobile Manufacturers Association auta osobowe i dostawcze odpowiadają za emisję do atmosfery 13% gazów cieplarnianych. Już od 2019 r. za każdy gram CO2 wyemitowany do atmosfery ponad normę będzie musiał zapłacić producent samochodu. Ile? 95 euro za każdy egzemplarz auta! Tak czy inaczej, na Starym Kontynencie widać wyraźny spadek emisji CO2.

Dieter Zetsche, prezes Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów, uważa, iż w 2021 r. emisja CO2 będzie mniejsza w porównaniu z 2005 r. aż o 42%. Według europejskich przepisów norm emisji dwutlenku węgla w 2021 r. samochody osobowe nie będą mogły emitować więcej niż 95 g CO2/km. To oczywiście uśredniona wartość całej gamy modelowej marki. Czy uda się to osiągnąć? Na pewno nie wszystkim. Raport szwajcarskiego przedsiębiorstwa finansowego UBS Group przewiduje, że do 2025 r. udział diesli w globalnym rynku samochodów osobowych spadnie z obecnych 13,5% do… 4%! Niektórzy oceniają, że silniki konwencjonalne przestaną być produkowane w okolicach 2030 r. Zaczną znikać stacje benzynowe i najprawdopodobniej staną się stacjami szybkiego ładowania dla aut elektrycznych lub wodorowych. Czy klienci zwracają uwagę na to, jak bardzo ekologiczny jest samochód, który kupują? Z pewnością dla wielu nie jest to główne kryterium wyboru.

Najbardziej niskoemisyjne samochody na polskim rynku

Nasz ranking oparty jest o emisję CO2 do atmosfery mierzoną w gramach na każdy przejechany kilometr. Nie uwzględniamy aut elektrycznych, gdyż ich emisyjność wynosi zero. Brakuje w niej zatem takich przedstawicieli aut czysto elektrycznych, jak Nissan LEAF, Renault ZOE, BMW i3, Hyundai IONIQ, Volkswagen e-Golf czy e-Up!, Jaguar I-Pace, Fiat 500e, Ford Focus Electric czy wszystkie Tesle. Listę podzieliliśmy na klasy wielkości. Prym w zestawieniu wiodą oczywiście auta hybrydowe. Jednak wielu reprezentantów zestawienia jest bardzo, ale to bardzo zadziwiających. Zresztą, zobaczcie sami.

Klasa: Małe

1. Toyota Yaris III Active Hybryda Benzyna 1.5 (100 KM) Automatyczna-1 E-CVT (75 g/km)

2. Renault Clio IV Limited Diesel 1.5 ENERGY dCi (90 KM) Manualna-5 (85 g/km)

3. Opel Corsa V 2018 Color Edition Diesel 1.3 CDTI S&S (95 KM) Manualna-5 (87 g/km)

Warte odnotowania jest także BMW i3 (94 Ah) z Range Extenderem, jego wynik jest fenomenalny (14 g/km), jednak jest to właściwie auto elektryczne z generatorem.

Klasa: Niższa średnia

1. BMW 2 Active Tourer 225xe Hybryda Benzyna 1.5 (224 KM) Automatyczna-6 Steptronic (52 g/km)

2. Toyota Prius IV Active Hybryda Benzyna 1.8 (122 KM) Automatyczna-1 (78 g/km)

3. Toyota Auris II Prestige Hybryda Benzyna 1.8 (136 KM) Automatyczna-1 E-CVT (79 g/km)

3. Hyundai IONIQ Business Hybryda Benzyna 1.6 GDI (141 KM) Automatyczna-6 DCT (79 g/km)

Klasa: Średnia

1. Mercedes GLC X253 Standard Hybryda Benzyna 2.0 350 e (320 KM) Automatyczna-7 7G-TRONIC PLUS 4MATIC (59 g/km)

2. Ford Mondeo V 2018 Vignale Hybryda Benzyna 2.0 (187 KM) Automatyczna-1 eCVT (92 g/km)

3. Lexus IS III 300h Elegance Hybryda Benzyna 2.5 (223 KM) Automatyczna-1 E-CVT (99 g/km)

Klasa: Wyższa

1. Audi Q7 II 2018 e-tron Hybryda Diesel 3.0 TDI (373 KM) Automatyczna-8 Tiptronic Quattro (50 g/km)

2. Land Rover Range Rover Sport II 2018 Autobiography Dynamic Hybryda Benzyna 2.0 Si4 PHEV (404 KM) Automatyczna-8 AWD (64 g/km)

3. BMW X5 F15 xDrive40e Hybryda Benzyna 2.0 (313 KM) Automatyczna-8 Steptronic (77 g/km)

Klasa: Luksusowe i Sportowe

1. BMW i8 Coupe Hybryda Benzyna 1.5 (374 KM) Automatyczna-6 Steptronic (42 g/km)

2. Porsche Panamera II 2018 4E-Hybrid Hybryda Benzyna 2.9 (462 KM) Automatyczna-8 PDK (56 g/km)

3. Porsche Panamera II 2018 Turbo S E-Hybrid Hybryda Benzyna 4.0 (680 KM) Automatyczna-8 PDK (66 g/km)

Ranking bez podziału na klasy

1. BMW i8 Coupe Hybryda Benzyna 1.5 (374 KM) Automatyczna-6 Steptronic (42 g/km)

2. Audi Q7 II 2018 e-tron Hybryda Diesel 3.0 TDI (373 KM) Automatyczna-8 Tiptronic Quattro (50 g/km)

3. BMW 2 Active Tourer 225xe Hybryda Benzyna 1.5 (224 KM) Automatyczna-6 Steptronic (52 g/km)

Liderzy w premium

Jak widać, prym wiodą auta hybrydowe. Czas chyba pożegnać silniki Diesla i przygotować się na hybrydy. Jednak wielce zadziwiający jest fakt, że najbardziej „ekologiczne” są auta drogie, a w wielu przypadkach bardzo drogie. Podium bez podziału na klasy zapełnione jest przecież autami premium. I to w dodatku nie są małe auta miejskie, a duże SUV-y lub samochody sportowe. Oznacza to, że ekologia kosztuje. To trochę jak w powiedzeniu, że biednego nie stać na chorowanie. Audi Q7 e-tron czy Porsche Panamera Hybrid kosztują przecież odpowiednio 400 i 500 tysięcy złotych! Widać również, że większość aut posiada mocne silniki, często przekraczające 300, 400 KM. Najmocniejszym autem w naszym rankingu jest Porsche Panamera Turbo S E-Hybrid o mocy 680 KM! Udowadnia to, że niskoemisyjność nie musi oznaczać małych pudełek o mizernych osiągach, a normalne, bogato wyposażone samochody, do jakich jesteśmy przyzwyczajeni. Technologia rozwija się, a kierunek tego rozwoju wygląda obiecująco. Zarówno dla środowiska, jak i nas, kierowców…

CZYTAJ TAKŻE: Segment B – porównujemy zasięg i koszty

ZNAJDŹ NAS: