Bazowe wyposażenie a wybór klienta – segment C pod lupą

Kupno samochodu za cenę podstawową zazwyczaj oznacza wejście w posiadanie egzemplarza, który spełnia swoje zasadnicze zadanie, ale oferuje nieraz niezadowalającą jak na dzisiejsze standardy ilość dodatków. W poprzednim numerze „Floty” przedstawiłem, jak wygląda sytuacja w segmencie B i ile trzeba dopłacić do jego przedstawicieli, aby uzyskać rozsądny poziom wyposażenia – średnio okazało się, że konieczne jest dodanie 23% początkowej wartości auta. Teraz czas przyjrzeć się segmentowi C.

2018-10-31 12:42:02

Samochody w nim oferowane domyślnie mają więcej dodatków – ale też oczekiwania ich nabywców są większe. Sprawdźmy, ile trzeba realnie za nie zapłacić, aby te oczekiwania zaspokoić.

Przeanalizowanych zostanie 10 modeli, w których porównam ceny bazowe oraz te, które trzeba zapłacić za samochód posiadający na liście wyposażenia kilka ułatwiających życie dodatków, ale bez żadnej ekstrawagancji w stylu ekranu przeziernego (HUD) czy szyberdachu.

Udogodnienia, które będą musiały znaleźć się w każdym z porównywanych modeli, mają przede wszystkim poprawiać bezpieczeństwo oraz zapewniać odpowiedni poziom komfortu jazdy. Zaliczają się do nich: czujniki parkowania z przodu i z tyłu, kamera cofania, fotel kierowcy z regulacją odcinka lędźwiowego, światła przeciwmgłowe, czujnik deszczu i zmierzchu, pełne światła LED i samościemniające się lusterko wsteczne. Wszystkie poniżej omawiane auta wyposażone są seryjnie w klimatyzację oraz radio, dlatego tych elementów na liście nie uwzględniłem.

Škoda Octavia

Przegląd zaczynamy od modelu, który regularnie okupuje szczytowe pozycje w rankingach sprzedaży samochodów w Polsce. Octavia startuje z ceną 73 900 zł brutto (60 081 zł netto) za wersję Active, pod której maską pracuje silnik benzynowy 1.0 TSI 115 KM. Z przedstawionej powyżej listy obowiązkowych elementów wyposażenia bez dopłat w Škodzie nie otrzymamy nic.

Wszystkie opcje wymagają dopłaty – przy czym część z nich nie jest dostępna dla bazowej wersji Active, więc swoje spojrzenie od razu wypada kierować na wyższą Ambition, kosztującą od 79 450 zł brutto (64 953 zł netto). W niej za 1100 zł (ceny dodatków podaję tylko w kwotach brutto) dokupić można pakiet Amazing, w ramach którego do Octavii dodawane są czujniki parkowania z przodu i z tyłu, a przy okazji tempomat, automatyczna klimatyzacja i radio BOLERO z ekranem 8”. Jest to istotne, bo obecność większego wyświetlacza jest niezbędna do zakupu kamery cofania, kosztującej 1550 zł. 800 zł dopłacić należy za czujniki deszczu i zmierzchu, pełne światła LED powiększają kwotę o 4200 zł, a samościemniające lusterko wsteczne – o 250 zł. W Ambition w standardzie oferowane są światła przeciwmgłowe oraz fotel kierowcy, pozwalający regulować odcinek lędźwiowy. Finalnie za interesujący nas egzemplarz bestsellera Škody trzeba zapłacić 87 350 zł brutto (71 016 zł netto), o 18% więcej niż za wersję podstawową.

Opel Astra

Cennik propozycji Opla rozpoczyna się ceną 66 700 zł brutto (54 227 zł netto), za którą klient otrzymać może odmianę Essentia z silnikiem benzynowym 1.0 Turbo 105 KM. Tutaj również na liście wyposażenia standardowego próżno jest szukać interesujących nas na potrzeby tego tekstu pozycji.

Tak samo, jak w przypadku Octavii – w Astrze, aby domówić niezbędne dodatki, konieczne jest zdecydowanie się na wyższą wersję wyposażeniową Enjoy, która kosztuje od 69 800 zł brutto (56 747 zł netto). Opel od Škody różni się jednak tym, że w odmianie Enjoy wszystkie opcje wymagają dopłaty. Czujniki parkowania kosztują 1850 zł, kamera cofania 2000 zł, fotel kierowcy z regulacją odcinka lędźwiowego 1600 zł, światła przeciwmgłowe 800 zł, pełne matrycowe światła LED 5900 zł, a czujniki deszczu i zmierzchu, oferowane w pakiecie ze samościemniającym się lusterkiem wstecznym, zwiększają cenę samochodu o 700 zł. Po uwzględnieniu wszystkich powyższych kwot za pożądany przez nas egzemplarz Astry zapłacić trzeba 82 650 zł brutto (67 195 zł netto), co przekłada się na wzrost ceny względem podstawy o 24%.

Ford Focus

Focus w momencie pisania tych słów to bardzo świeży na rynku model, debiutujący w połowie 2018 r. Ford ustalił jego bazową cenę na 72 200 zł brutto (58 715 zł netto), za którą można nabyć wersję Trend z podstawowym silnikiem benzynowym 1.0 EcoBoost 100 KM. Płacąc taką kwotę, w standardzie otrzymuje się czujnik zmierzchu oraz fotel, w którym można dostroić podparcie odcinka lędźwiowego.

Reszta niezbędnych elementów wyposażenia wymaga sięgnięcia głębiej do portfela, a część z nich oferowana jest jedynie w wyższej odmianie Trend Edition, która kosztuje minimum 77 200 zł brutto (62 764 zł netto). W ramach bogatszej wersji zawarte są światła przeciwmgłowe, a dopłaty wymagają: czujniki parkowania 1000 zł, kamera cofania 1200 zł, światła LED 2650 zł, czujnik deszczu w pakiecie z samościemniającym się lusterkiem wstecznym 600 zł. Po zsumowaniu daje to kwotę 82 650 zł brutto (67 195 zł netto), czyli większą od podstawowej o 14%.

Renault Megane

Przedstawiciel tego francuskiego producenta w segmencie C oferowany jest w cenie zaczynającej się od 60 300 zł brutto (49 024 zł netto) za odmianę Life, pod maską której pracuje wolnossąca benzyna SCe 115 KM. Cena początkowa jest w przypadku Megane wyraźnie niższa, niż u dotychczas przedstawionych konkurentów, więc nie powinno dziwić, że wszystkie niezbędne dodatki wymagają dopłaty.

Aby móc wydać na nie pieniądze, konieczne jest zamówienie wyższej wersji Intens. Jest to druga „od góry” najbogatsza odmiana (nieusportowiona – GT Line, GT i R.S. nie liczę), której cena zaczyna się od 70 200 zł brutto (57 073 zł netto). Pomimo sporego skoku w kwestii poziomów wyposażenia, bazowy silnik SCe 115 wciąż jest możliwy do zamówienia. W Intens bez dopłat z listy wymaganego wyposażenia otrzymujemy fotel z regulowanym odcinkiem lędźwiowym, światła przeciwmgłowe, czujnik deszczu i zmierzchu oraz samościemniające się lusterko wsteczne. Czujniki parkowania w oferowane wraz z kamerą cofania kosztują ekstra 2500 zł, a pełne światła LED 5450 zł. Kupując je, w pakiecie dostaje się wyświetlacz przezierny, system kontroli pasa ruchu i rozpoznawanie znaków drogowych. Cena tak skonfigurowanego Renault wynosi 78 150 zł brutto (63 536 zł netto). Oznacza to wzrost względem bazowej ceny o 30%.

Toyota Auris

Ten japoński hatchback części osób kojarzy się pewnie głównie z odmianą hybrydową, ale nie zmienia to faktu, że aby kupić Aurisa możliwie tanio, trzeba zdecydować się na benzynę 1.33 Dual VVT-i 99KM. Wtedy, w połączeniu z wersją wyposażeniową Active, można wejść w posiadanie tego samochodu za 68 900 zł brutto (56 016 zł netto). Nie dostaniemy wtedy jednak na pokładzie żadnego elementu z listy dodatków, które nas interesują, a większości z nich do bazowej odmiany nie można nawet zamówić.

Aby uzyskać taką możliwość, konieczne jest zdecydowanie się na wyższą wersję Premium, której ceny zaczynają się od 74 700 zł brutto (60 731 zł netto). Dopłacając do Premium lista dodatków automatycznie rozszerza się o kamerę cofania, światła przeciwmgłowe oraz czujnik zmierzchu. Czujniki parkowania z przodu i z tyłu, regulacja odcinka lędźwiowego w fotelu kierowcy, czujnik deszczu i samościemniające się lusterko wsteczne wchodzą w skład pakietu Comfort, który kosztuje 6500 zł. Dopłaty 5900 zł wymaga pakiet Dynamic, którego zamówienie jest konieczne, by cieszyć się pełnymi światłami LED. Poza diodami zawiera on w sobie 17” felgi aluminiowe, przyciemniane szyby, grill w kolorze Night Sky i sportowe fotele z wstawkami z alcantary. Po zsumowaniu wszystkich dodatkowych kosztów, cena zatrzymuje się na kwocie 87 100 zł brutto (70 813 zł netto) – większej o 26% względem bazowej.

Fiat Tipo

Fiat oferuje swojego przedstawiciela segmentu C za minimum 56 300 zł brutto (45 772 zł netto) – tyle kosztuje odmiana Pop z silnikiem benzynowym 1.4 95 KM. Na liście wyposażenia nie znajdują się żadne, wybrane na potrzeby tego tekstu, elementy.

Zamówić je można po uprzednim zdecydowaniu się na bogatszą wersję Easy, której cena startuje od 61 300 zł brutto (49 837 zł netto). Po tej inwestycji dopiero można zacząć zamawiać dodatki. Samościemniające lusterko wsteczne, czujnik zmierzchu i deszczu, kamera cofania oraz czujniki parkowania oferowane są w kosztującym 2500 zł pakiecie City. W tym miejscu trzeba przy Tipo postawić gwiazdkę, ponieważ oferuje on jedynie czujniki parkowania z tyłu – przednich nie można zamówić do tego modelu. Kolejną gwiazdkę opisywany Fiat zyskuje przy oświetleniu – za 3500 zł oferowane są w nim biksenony – LED-ów producent nie przewidział. Już bez żadnych zastrzeżeń wspomnieć mogę, że światła przeciwmgłowe kosztują 900 zł, a fotel z regulacją podparcia lędźwi – 600 zł. Finalnie zatem cena rośnie do 68 800 zł brutto (55 934 zł netto), czyli o 22% względem podstawy. Warto jednak pamiętać o tym, że wiąże się ona z pewnymi czujnikowo-diodowymi kompromisami.

Peugeot 308

Hatchback z lwem na masce ma cennik, który rozpoczyna się kwotą 68 000 zł brutto (55 284 zł netto), za którą klient otrzymać może samochód w podstawowej wersji Access i z silnikiem 1.2 PureTech 110 KM pod maską – ale za wszystkie wymagane w tym tekście dodatki musi zapłacić ekstra.

Aby mieć taką możliwość, konieczne jest zdecydowanie się na najbogatszą wersję wyposażeniową Allure, ponieważ tylko w niej Peugeot oferuje pełne światła LED. Jej cena to minimum 80 100 zł brutto (65 121 zł netto) – wyższa odmiana nie wymusza zdecydowania się na mocniejszy silnik, wciąż pod maską pracować może podstawowy PureTech 110 KM. Wybierając Allure, w standardzie otrzymuje się czujniki parkowania z przodu i z tyłu, fotel z regulacją odcinka lędźwiowego, czujniki deszczu i zmierzchu, samościemniające się lusterko wsteczne i światła przeciwmgłowe. Dodatkowych wydatków wymaga jedynie kamera cofania, kosztująca 1300 zł oraz światła LED, za które zapłacić trzeba 4000 zł. Ostatecznie zatem doposażony Peugeot 308 to wydatek 85 400 zł brutto (69 430 zł netto) – o 26% większy niż w wersji podstawowej.

Volkswagen Golf

Wersja wyposażeniowa City oraz silnik benzynowy 1.0 TSI 85KM – te elementy składają się na bazową odmianę Golfa, która kosztuje od 63 280 zł brutto (51 447 zł netto). Z listy niezbędnych dodatków w Volkswagenie znalazły się jedynie czujniki parkowania z przodu oraz z tyłu. Co ciekawe – w standardzie obecne są tylko w City, w bogatszych odmianach wymagają one dopłaty 1100 zł.

A przejście na wyższą wersję wyposażeniową Comfortline jest w przypadku Golfa konieczne, aby móc zamówić wszystko, czego potrzebujemy do tego zestawienia. Kosztuje ona 79 650 zł brutto (64 756 zł netto), oznacza wybór mocniejszego silnika 1.0 TSI 110 KM i bez dopłat znaleźć można w niej fotel z regulacją odcinka lędźwiowego. Za kamerę cofania zapłacić trzeba 960 zł, światła przeciwmgłowe kosztują 720 zł, czujnik deszczu, światła LED (Mid) 2230 zł, czujniki parkowania 1100 zł, a czujniki zmierzchu, deszczu oraz samościemniające się lusterko występują w pakiecie za 530 zł. Sumując wszystko – wychodzi 85 190 zł brutto (69 260 zł netto). Wzrost względem bazowej odmiany to 35%.

Hyundai i30

Cennik i30 rozpoczyna się kwotą 62 200 zł brutto (50 894 zł netto), za którą otrzymać można wersję Classic Plus, połączoną z silnikiem 1.4 MPI 100 KM. W tej cenie z interesujących nas rzeczy otrzymujemy jedynie czujnik zmierzchu.

Aby móc „uzbroić” ten model w resztę dodatków, trzeba spojrzeć w kierunku bogatszych odmian, a konkretnie topowej Premium. Tylko w niej znaleźć można światła LED czy czujniki parkowania z przodu. Nie wymagają one jednak żadnych dopłat, ponieważ Hyundai tworząc cennik, pozostał wierny azjatyckim wzorcom i oferuje klientom kilka poziomów wyposażenia i niewielką ilość pojedynczych opcji, które zamówić można do nich dodatkowo. W związku z tym do kwoty 93 300 zł brutto (75 853 zł netto) nie trzeba już nic dodawać. I dobrze, bo i tak jest ona większa niż podstawowa aż o 49%. W jej ramach otrzymuje się przy okazji mocniejszy silnik 1.4 T-GDI 140 KM.

SEAT Leon

Chcąc stać się właścicielem Leona, trzeba przygotować minimum 59 900 zł brutto (48 699 zł netto), aby wyjechać z salonu wersją Referencje z silnikiem 1.2 TSI 85 KM i nie mieć na pokładzie żadnego elementu z listy rozsądnego poziomu wyposażenia.

Wszystkie dodatki można zamówić dopiero w wersji Full LED, której cena rozpoczyna się kwotą 72 100 zł brutto (58 617 zł netto), w której uwzględniony jest już mocniejszy silnik 1.2 TSI 110 KM. Dopłat nie wymagają też pełne światła LED wraz z przeciwmgłowymi i fotel z regulacją odcinka lędźwiowego. Kamera cofania oznacza dodatkowy wydatek równy 1034 zł, a czujnik deszczu, zmierzchu, sensory parkowania oraz samościemniające się lusterko wsteczne w pakiecie kosztują 1999 zł. Przekłada się to na ostateczną kwotę 75 133 zł brutto (61 083 zł netto), oznaczającą wzrost względem bazowej odmiany o 25%.

Podsumowując, trzeba więc przyjąć, że średnio, kupując samochód z segmentu C i doposażając go w wybrane na potrzeby tego tekstu dodatki, trzeba wydać 27% więcej niż wynosi jego podstawowa cena. Sytuacja jest zatem podobna, jak w segmencie B – bazowa wersja jest dopiero punktem wyjścia do tworzenia rozsądnie wyposażonego egzemplarza, który nie tylko dowiezie do celu, ale również pozwoli skorzystać z dobrodziejstw współczesnej motoryzacji, poprawiających komfort oraz bezpieczeństwo jazdy.

CZYTAJ TAKŻE: Trzy pomysły Hondy – do miasta, na tor i długie podróże

ZNAJDŹ NAS: