Nowoczesna stacja to już nie tylko punkt tankowania

Kierowcy, zarówno indywidualni, jak i flotowi, oczekują od stacji paliw znacznie więcej niż tylko możliwości zatankowania samochodu. Tranzytowe stacje paliw już teraz są często kompleksowymi punktami obsługi podróżnych z pełną infrastrukturą dla kierowców. Ze względu na oczekiwania klientów branża będzie w dalszym ciągu rozwijać się w obszarze pozapaliwowym.

2018-11-09 10:36:05

– Sieć MOYA rośnie bardzo dynamicznie, w tej chwili mamy ponad 180 stacji, nasz plan na koniec przyszłego roku to 250 placówek. Z jednej strony przyłączamy do sieci kolejne placówki w lokalizacjach kluczowych dla transportu, jak otwarte ostatnio stacje franczyzowe w Radomsku i Cieszynie oraz własne w Szczecinie, niedaleko przejścia granicznego w Kołbaskowie, a także w Słubicach – mówi Paweł Grzywaczewski, dyrektor ds. sprzedaży i rozwoju sieci MOYA. – Z drugiej strony staramy się, by coraz więcej naszych stacji było w miastach, żeby zwiększać zasięg oraz budować świadomość marki. W połowie zeszłego roku otworzyliśmy kilka stacji własnych na Śląsku (w Siemianowicach Śląskich, Katowicach, Świerklanach, Sosnowcu), a w kolejnych miesiącach MOYA pojawiła się w Żyrardowie, Białymstoku, Opolu, Dębicy. Wzmacnianiu wizerunku służą też lokalizacje typowo turystyczne, jak Zator przy największym w Polsce parku rozrywki – Energylandia. W takich przypadkach szczególnie staramy się o to, żeby stacja była jak najbardziej przyjazna rodzinom z dziećmi, miała bogatą ofertę gastronomiczną i wszystkie udogodnienia zachęcające do zatrzymania się właśnie tam – zaznacza.

Do największych innowacji wprowadzonych w ubiegłym roku należy modelowa stacja MOYA w Warszawie przy ul. Ordona. – Projekt ten ma wszystko, czego potrzebują współcześni kierowcy – stacja jest przestronna i ergonomiczna, wyjątkowo przyjazna dzieciom, posiada dobrze wyposażony sklep convenience, wydzieloną strefę restauracyjną i rozbudowany koncept gastronomiczny. Dzięki rozwiązaniom zaproponowanym przez renomowane studio wnętrze ma ciepły, przyjazny i zachęcający klimat, z elementami drewna, ciepłych kolorów – dodaje Paweł Grzywaczewski.

Na stacjach Shell Polska obecnie możemy obserwować globalną zmianę modelu energetycznego, do której sektor paliwowy musi się dostosować. Zdecydowanie spada liczba samochodów z silnikami spalinowymi na rzecz rosnącej liczby samochodów zasilanych paliwami alternatywnymi lub ich hybrydami, m.in.: energią elektryczną, LNG, CNG czy wodorem. – Szacujemy, że do 2040 r. będą dominować paliwa konwencjonalne, jednak już teraz dostrzegamy zmiany i działania prowadzące do coraz większego wykorzystania paliw alternatywnych. Mają na to wpływ zarówno przepisy dotyczące emisji spalin i hałasu, jak i preferencje samych klientów. Stacje będą zatem ewoluowały i rozwijały swoją ofertę. Można założyć, że stacja paliw przyszłości będzie miejscem, które w jeszcze większym stopniu będzie pełniło funkcję tzw. convenience, tj. pozwoli zrealizować wiele potrzeb zakupowych i organizacyjnych w jednym miejscu; nie będzie też opierała się tylko na dwóch rodzajach paliw (benzyna i olej napędowy), a będzie oferowała mnogość opcji tankowania różnymi paliwami – mówi Anna Papka, rzeczniczka prasowa Shell Polska. Koncern ten rozwija także wykorzystanie LNG jako paliwa w transporcie. – Już teraz Shell inwestuje w sieć sprzedaży detalicznej LNG w Europie. Mamy siedem stacji LNG dla samochodów ciężarowych w Holandii, w maju br. otworzyliśmy pierwszą taką stację w Belgii, a we wrześniu otworzyliśmy pierwszą stację tankowania LNG w Hamburgu. Również w Polsce bardzo wspieramy działania władz na rzecz promocji LNG, w tym pomysł zniesienia akcyzy na LNG i CNG. Zwiększa to prawdopodobieństwo rozwoju runku LNG jako paliwa dla transportu w naszym kraju, co będzie korzystne dla Polsku z uwagi na możliwość poprawy w ten sposób jakości powietrza; pozwoliłoby to też na zwiększenie efektywności kosztowej prężnie działającej u nas floty ciężarowej – dodaje rzeczniczka Shell Polska.

Według Rafała Droździaka, dyrektora marketingu i komunikacji Circle K Polska, stacje pod szyldem Circle K to zarówno obiekty zlokalizowane przy głównych szlakach komunikacyjnych (drogi szybkiego ruchu i autostrady), jak i stacje typowo miejskie, rozmieszczone w sąsiedztwie osiedli mieszkalnych. – W ostatnim czasie rozwijamy sieć w oparciu o lokalizacje tranzytowe z pełną infrastrukturą dla kierowców (parkingi, rozbudowana oferta gastronomiczna) przy kluczowych szlakach transportowych. Nasza strategia rozwoju zakłada m.in. większy nacisk na współpracę z partnerami franczyzowymi. Jesteśmy zainteresowani pozyskiwaniem nowych stacji i dalszym rozwojem naszego portfela w ramach tego formatu. Najnowsze stacje zostały otwarte we Wschowie, Chmielniku, Kolbuszowej oraz Lipianach i wyposażone w pełną ofertę paliwową oraz pozapaliwową, między innymi w koncepty Real Hot Dogs oraz Simply Great Coffee – przypomina Rafał Droździak.

Od kilku lat sukcesywnie podnosi standard w swoich obiektach także polska Grupa LOTOS.

– Samo paliwo nie jest już powodem dla kierowców, aby zatrzymać się na stacji. Każdy klient oczekuje wysokiej jakości, szerokiego wachlarza usług, dostępu do paliw premium i programu lojalnościowego. Koncept stacji tzw. segmentu ekonomicznego przestał być konkurencyjny. Dlatego rok 2018 jest pierwszym, gdy do sieci LOTOS nie są włączane stacje segmentu ekonomicznego. Według planu marka Optima będzie obecna na rynku do około 2024 r. – zaznacza Krzysztof Kopeć, koordynator w Dziale Komunikacji Zewnętrznej, Grupa Lotos S.A. Jego zdaniem nowym standardem staje się stacja dostosowana do potrzeb osób niepełnosprawnych i rodziców małych dzieci. Właśnie dlatego na stacjach sieci LOTOS są oznaczone miejsca parkingowe dla osób niepełnosprawnych, nie ma przeszkód komunikacyjnych – progów, stopni, schodów utrudniających swobodny dostęp, a na większości stacji drzwi do sklepu otwierane są automatycznie. Co więcej, na dużych nowych stacjach paliw są przyciski do przywołania obsługi do tankowania. Zdaniem Krzysztofa Kopcia wśród innych trendów można zaobserwować także tworzenie miejsc z szerszą ofertą gastronomiczną, zachęcającą do dłuższego pozostania klientów na stacji – do odpoczynku w podróży, konsumpcji czy spotkania biznesowego. Rytm życia na stacjach zmienia się wraz z rozwojem ekonomicznym kraju i zmianami w infrastrukturze.

Współczesne trendy w budowaniu nowych obiektów. Standardy i przyszłość

Zdaniem Pawła Grzywaczewskiego z sieci MOYA, stacje starają się dziś łączyć w sobie różne funkcje. Przestają być tylko miejscem do tankowania paliwa, chcą przyciągnąć klientów dodatkowymi usługami i produktami. – Na stacji typu convenience można zrobić zakupy, załatwić inne sprawy, wygodnie zjeść czy po prostu odbyć spotkanie. Projektując taki obiekt, bierze się więc pod uwagę wszystkie te funkcje. Stacje MOYA podążają za takim trendem, poszerzamy naszą ofertę produktów pozapaliwowych, otwieramy sklepy, rozbudowujemy koncept gastronomiczny. Dodatkowo coraz bardziej liczy się spójny wygląd, przyjazny design stacji – mówi Paweł Grzywaczewski. – Klienci oczekują tego rodzaju rozwiązań, więc ten trend utrzyma się długo, można się jednak spodziewać zwiększania wachlarza usług i produktów dla klientów oraz wzrostu ich jakości – dodaje.

Podobnego zdania jest Anna Papka z Shell Polska. – Można również zauważyć, że stacje paliw już od dłuższego czasu rozszerzają swoją ofertę pozapaliwową i stopniowo przekształcają się w wielofunkcyjne obiekty usługowe, które oferują nie tylko możliwość zatankowania samochodu, ale też skorzystania z myjni, odebrania paczki, zjedzenia posiłku w komfortowych warunkach, odpoczynku czy zrobienia zakupów na drogę lub do domu. Wszystkie te udogodnienia są odpowiedzią na nowe potrzeby konsumentów, które pojawiły się w ostatnich latach – mówi rzeczniczka Shell Polska.

Z kolei według Rafała Droździaka z Circle K Polska, za absolutny standard można uznać szeroki wachlarz usług i produktów dostępnych w ramach sklepów convenience. Kolejnym widocznym trendem wśród klientów stacji paliw jest, zdaniem Rafała Droździaka, potrzeba dostępności podstawowych produktów spożywczych. – Bez wątpienia duże przełożenie na cały rynek handlowy w Polsce, a także na małe sklepy czy stacje paliw wyposażone w sklepy typu convenience, miało wejście w życie ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele. Stacje Circle K to w znacznej części stacje miejskie, zlokalizowane w pobliżu osiedli mieszkalnych. Dlatego chcemy zaistnieć w świadomości naszych klientów jako miejsce, w którym można zrobić nieplanowane zakupy i nabyć produkty pierwszej potrzeby, takie jak chleb, mleko czy ser. Stawiamy także na segment świeżego pieczywa i ciastek wypiekanych siedem dni w tygodniu, czyli koncept Great Bakery. W tej chwili oferta jest już dostępna na blisko stu stacjach w kraju i na wprowadzenie konceptu czekają kolejne – mówi.

– Zmienia się także funkcjonalność stacji paliw zlokalizowanych przy głównych kanałach komunikacyjnych. Stacje tranzytowe Circle K to już teraz kompleksowe punkty obsługi podróżnych, na których możemy zatankować, zjeść pełnowartościowy posiłek w restauracji oraz skorzystać ze strefy wypoczynku dla kierowców i pasażerów. Rozwój stacji paliw w tym kierunku to trend szczególnie silny, który zaczyna być coraz bardziej widoczny w Polsce – dodaje. Circle K Polska na swoich stacjach testuje także kolejne nowe rozwiązania. – W Warszawie, we współpracy z 4Mobility, wprowadziliśmy usługę car sharingu. Według analityków trendów rynkowych car sharing w bardzo szybkim tempie stanie się popularną alternatywą dla własnego samochodu, dlatego również w tym obszarze widzimy duży potencjał – dodaje.

Stacja paliw przyszłości

Tradycyjny model funkcjonowania biznesu paliwowego, zdaniem Pawła Grzywaczewskiego, z pewnością będzie ewoluował, a klientami stacji będą nie tylko kierowcy, ale i okoliczni mieszkańcy. W niektórych lokalizacjach stacje zaczną odgrywać rolę parków handlowo-usługowych, zaspokajających podstawowe potrzeby klientów. Prawdopodobna jest również dalsza rozbudowa gastronomii na stacji.

Shell Polska swoją przyszłą rolę widzi również w oferowaniu usługi dostarczania różnych produktów zamawianych przez klientów.

– W Polsce wdrożyliśmy rozwiązanie DHL Parcel Shop, dzięki któremu dajemy klientom możliwość odbioru przesyłek na stacjach Shell w dogodnym dla nich miejscu i czasie. Oferta tankowania staje się mobilna i nie musi być już przywiązana do stacji. Ciekawym projektem, który wprowadziliśmy w Holandii i który okazał się dużym sukcesem, jest usługa Shell TapUp. Dzięki niej klienci mogą zamówić paliwo przez aplikację, a następnie zostaje ono dostarczone w dowolnie wybrane miejsce poza stacją paliw – mówi Anna Papka. – Przyszłość stacji paliw widzimy również w nowoczesnych rozwiązaniach, które ułatwią proces zakupowy. Przykładowo w Wielkiej Brytanii oferujemy już płatność telefonem komórkowym, a nawet z poziomu komputera pokładowego w samochodzie, bez wychodzenia z auta. Pracujemy również nad szeregiem innych rozwiązań, które wykorzystują innowacje technologiczne, np. rozpoznawanie klienta czy automatyzację zakupów – zaznacza.

Według rzeczniczki Shell Polska wyzwaniem przyszłości nie jest jednak jedynie sprostanie oczekiwaniom klientów, ale również walka o czyste powietrze oraz obniżenie emisji CO2 do atmosfery. – Jako globalna firma energetyczna, a nie tylko paliwowa, zdajemy sobie sprawę, że aktywny rozwój paliw alternatywnych to niejedyna rzecz, którą możemy zrobić, żeby rozwiązać najbardziej palące społeczne i ekologiczne problemy. Z tego względu stałą częścią naszego biznesu są inwestycje w odnawialne źródła energii oraz proekologiczne rozwiązania, które następnie możemy implementować na naszych stacjach. Przykładowo w Holandii posiadamy eksperymentalną niskoemisyjną stację, która 25% potrzebnej dla siebie energii produkuje z paneli solarnych, a dzięki efektywnemu energetycznie wyposażeniu zmniejszyła swój łączny rachunek energetyczny o 40% – podkreśla Anna Papka.

W Polsce Shell od 2015 r. prowadzi program modernizacji stacji, który w dużej mierze opiera się na remoncie części convenience. Polega to m.in. na skupieniu się na wymianie mebli i pozostałych elementów wyposażenia. W ramach programu wymieniane jest oświetlenie na bardziej energooszczędne, LED-owe.

– Jako firma należąca do grupy Alimentation Couche-Tard obecnej w ponad 20 krajach na całym świecie czerpiemy z globalnego doświadczenia i sprawdzonych rozwiązań zarówno w obszarze rozwiązań paliwowych, jak i pozapaliwowych. Z pewnością nadal będziemy rozwijać i wdrażać kolejne koncepty i udogodnienia, a także badać i wyznaczać najnowsze trendy w branży. Już teraz w Europie coraz bardziej daje się zaobserwować na przykład podążanie w kierunku pojazdów elektrycznych – mówi Rafał Droździak. W ubiegłym roku grupa Circle K rozpoczęła w Europie współpracę ze spółką IONITY, powołaną przez takie koncerny, jak BMW, Daimler, Ford oraz Volkswagen. – Celem projektu jest uruchomienie 400 stacji szybkiego ładowania na przestrzeni kolejnych trzech lat, z czego 60 będzie zlokalizowanych na stacjach Circle K w takich krajach, jak m.in. Norwegia, Szwecja, Dania, Irlandia i państwa bałtyckie. Norwegię, która jest najbardziej rozwiniętym rynkiem aut elektrycznych na świecie i gdzie jesteśmy liderem, traktujemy jako swoiste laboratorium dla całej naszej grupy. Jeżeli chodzi o polski rynek, bardzo dokładnie obserwujemy trendy i strukturę popytu na tego typu usługi. Chcemy być gotowi, by rozwiązania wypracowane w naszej grupie wprowadzić w Polsce, gdy będzie na to właściwy czas – podkreśla Rafał Droździak. Jego zdaniem innym trendem jest transformacja stacji paliw z punktów tankowania pojazdów na miejsca kompleksowej obsługi podróżnych z bogatą ofertą gastronomiczną i szerokim portfolio usług, jak np. serwisowanie samochodów i rowerów, a nawet wysyłka i odbiór przesyłek kurierskich.

Oczekiwania klientów flotowych a oferta sieci stacji paliw

Wszystkie firmy posiadające flotę, a zwłaszcza transportowe, stoją przed ogromnymi wyzwaniami związanymi z utrzymaniem rentowności i konkurencyjności. – Aby zyskać przewagę w danej branży, należy przede wszystkim zoptymalizować czas i koszty. W osiągnięciu tego celu pomocne są karty paliwowe emitowane przez operatorów i bezbłędnie działające systemy autoryzacyjne. Firmom oferujemy program MOYA Firma, który umożliwia poruszanie się bez gotówki. Właściciele firm nie muszą też pamiętać o regularnym zasilaniu kart płatniczych. Poprzez dostęp do internetowego panelu klienta E-commerce każdy z klientów ma możliwość pobierania zbiorczych faktur i raportów dostępnych w kilku formatach, które można następnie importować do programów rozliczających i weryfikujących chociażby spalanie danej jednostki transportowej – komentuje Paweł Grzywaczewski, członek zarządu Anwim SA.

Zapewniać najwygodniejsze rozwiązania klientom flotowym chce także Shell Polska. – W ubiegłym roku wdrożyliśmy nowy system transakcyjny do obsługi kart flotowych oraz nową platformę dla użytkowników – Shell Card Online. Serwis internetowy został zaprojektowany w taki sposób, aby umożliwić łatwe i intuicyjne dotarcie do faktur i niezbędnych informacji na temat transakcji. Platforma zapewnia dostęp do szczegółowych raportów i analiz, dlatego zadbaliśmy też o to, aby użytkownik mógł dopasować ich wygląd i układ treści do indywidualnych potrzeb i określać, jakie parametry mają być uwzględniane w zestawieniach – mówi Anna Papka. Oprócz tego nad bezpieczeństwem transakcji czuwa specjalny zespół ekspertów zajmujący się bieżącym monitorowaniem wszystkich płatności dokonywanymi kartami Shell i wykrywaniem podejrzanych operacji.

– Jak wynika z naszych badań, konsumenci, zarówno indywidualni, jak i flotowi, oczekują od stacji paliw znacznie więcej niż tylko możliwości zatankowania samochodu. Stacje tranzytowe Circle K to już teraz kompleksowe punkty obsługi podróżnych. Planujemy sukcesywne otwieranie nowych punktów tranzytowych z pełną infrastrukturą dla kierowców – opowaida Rafał Droździak. Do dyspozycji klientów biznesowych i instytucjonalnych Circle K Polska oddaje trzy różne rozwiązania w zależności od wybranego przez nich systemu zarządzania flotą: kartę rabatową Circle K Prepaid, a także karty flotowe z odroczonym systemem płatności Circle K Polska i Circle K Europe. – W ramach naszych kart paliwowych umożliwiamy zakup dowolnych produktów i usług dostępnych na stacji paliw, w tym także produktów z oferty gastronomicznej. Wybór zakresu produktów i usług, za które można płacić kartą paliwową, leży po stronie właściciela danej floty – dodaje.

Obecnie z kart, w zależności od wybranego rodzaju, można skorzystać o każdej porze dnia i nocy na około 700 stacjach w Polsce działających w ramach porozumienia Routex, a także na ponad 18 000 stacjach w 29 krajach w Europie.

Elektromobilność na stacjach paliw. Sytuacja obecna i plany

Jednym z silniejszych trendów na światowym rynku stacji paliw jest obsługa pojazdów elektrycznych. – W Skandynawii współpracujemy w tym obszarze z takimi partnerami jak Tesla, Clever czy Green Contact, którzy mają ładowarki na naszych stacjach. Na przykładzie Norwegii widać, że zwiększenie udziału samochodów elektrycznych w rynku możliwe jest tylko dzięki systemowemu wsparciu dla e-motoryzacji, np. w postaci ulg podatkowych. W Polsce zmiany na tym tle to jeszcze perspektywa nadchodzących lat, kiedy technologia ta stanie się bardziej przystępna dla polskich konsumentów. Na razie jest to nisza, do której wypełnienia jesteśmy w pełni przygotowani dzięki doświadczeniu i rozwiązaniom, które sprawdziły się na innych rynkach – mówi Rafał Droździak.

Zdaniem Pawła Grzywaczewskiego w tej chwili udział samochodów elektrycznych w Polsce jest na tyle niski i rośnie na tyle wolno, że perspektywa dostosowywania stacji do elektromobilności wydaje się dość odległa. – Dla firmy Anwim priorytetem jest utrzymanie tempa przyłączania nowych stacji i nie planujemy w tej chwili budowania ładowarek na poziomie sieci. Niewykluczone jednak, że takie punkty pojawią się na stacjach MOYA za sprawą wybranych partnerów – mówi dyrektor ds. sprzedaży i rozwoju MOYA.

Inną politykę w kierunku elektromobilności ma Grupa Lotos. – Od 2015 r. ładowanie jest możliwe na wybranych stacjach w Gdańsku i Gdyni. W trakcie ładowania klienci mogą zrobić niezbędne zakupy w stacyjnym sklepie albo po prostu poczekać w strefie gastronomicznej Cafe Punkt, przeglądając prasę przy kawie lub herbacie. Punkty szybkiego ładowania już zainstalowane na stacjach paliw sieci LOTOS w Trójmieście pracują w standardzie określanym skrótem CHAdeMo (od słów charge de move), który jest także pewną grą słów, odnoszącą się do japońskiego stwierdzenia „O cha demo ikaga desuka", które z kolei w wolnym tłumaczeniu oznacza „napijmy się herbaty”. Przyjęło się powszechne użycie tego sformułowania, ponieważ ładowanie baterii trwa mniej więcej tyle, co zaparzenie i wypicie tego napoju – opowiada Krzysztof Kopeć.

W 2017 r. LOTOS wyznaczył 50 lokalizacji (wzdłuż korytarzy TEN-T), gdzie w przyszłości planuje uruchomić punkty ładowania pojazdów elektrycznych, ok. 1/3 ze wspomnianej liczby to właśnie MOP-y. Obecnie LOTOS realizuje projekt budowy pierwszych 12 stacji szybkiego ładowania pojazdów elektrycznych. Wybór lokalizacji był dokonany w taki sposób, aby zapewnić przejazd każdego rodzaju samochodu elektrycznego na trasie Warszawa-Trójmiasto. Punkty ładowania samochodów elektrycznych obsłużą trzy międzynarodowe standardy: CHAdeMO – dedykowany markom japońskim i koreańskim (prąd stały), CCS (Combined Charging System) – dedykowany markom europejskim (prąd stały) oraz Type 2 – (prąd stały) z dodatkową przejściówką dla marki Tesla (odrębny standard). Posiadanie tych standardów umożliwi pełne pokrycie rynku e-mobility. Minimalna moc dla jednego punktu ładowania to ok. 50 kW.

Tematu elektromobilności nie odpuszcza także Shell Polska. – W listopadzie ubiegłego roku Shell nawiązał na poziomie europejskim współpracę z IONITY – operatorem sieci punktów ładowania samochodów elektrycznych o wysokiej mocy. W ciągu kilku najbliższych lat chcemy zbudować sieć punktów szybkiego ładowania o mocy 350 kW w 10 krajach. Współpraca obejmuje 10 krajów: Polskę, Austrię, Belgię, Czechy, Francję, Holandię, Słowację, Słowenię, Węgry i Wielką Brytanię. Na każdej z 80 stacji Shell w krajach objętych pierwszą falą wdrożenia w 2018/2019 roku będzie dostępnych średnio sześć punktów ładowania – łącznie około 500 – przypomina Anna Papka. Globalnie firma inwestuje również w inne paliwa alternatywne. Przykładowo w Niemczech Shell, wraz z innymi przedsiębiorstwami przy wsparciu rządu federalnego, do 2023 r. zamierza stworzyć sieć 400 wodorowych stacji paliwowych dla pojazdów elektrycznych. Obecnie Shell posiada pięć takich punktów w Niemczech i dwa w Los Angeles.

Jak wynika z powyższego zestawienia, koncerny mają poważne plany na najbliższe kilka czy kilkanaście lat. Ile z nich się powiedzie? To już pytanie do rynku, a więc… konsumentów.

CZYTAJ TAKŻE: Sieć MOYA rośnie w coraz szybszym tempie - liczy już 180 stacji

ZNAJDŹ NAS: