Największe grupy dilerskie w Polsce

Rynek motoryzacyjny w naszym kraju ma już określony kształt. Znamy ścisłą czołówkę, znamy też ambitnych pretendentów do ataku na podium. Kto sprzedaje najwięcej samochodów? I jakich? Przedstawiamy największych dilerów w Polsce.

2019-07-03 14:08:34

Dane bazują na 12. edycji listy TOP50 przedstawiającej 50 największych grup dilerskich w Polsce. Autorami zestawienia są: firma doradcza DCG Dealer Consulting oraz Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar. Skupimy się jednak przede wszystkim na największych graczach nad Wisłą, zwracając szczególną uwagę na topową dziesiątkę zestawienia i prezentując sylwetki największych dilerów w naszym kraju.

Rynek się zmienia

Rynek nowych aut w 2018 r. zamknął się wynikiem 600 708 sprzedanych samochodów. Jest to wzrost w stosunku do roku poprzedniego o 9,74% (sprzedaż w 2017 r. wyniosła 547 391 sztuk). Rok 2018 przyniósł kilka niespodzianek. Pierwszym i chyba najważniejszym zaskoczeniem jest spadek wskaźnika konsolidacji. To dopiero drugi taki przypadek w 12-letniej historii TOP50. Pierwszy raz podobne zjawisko nastąpiło w 2012 r. Siedem lat temu udział sprzedaży aut 50 największych dilerów w stosunku do całego rynku spadł z 41,82 do 41,32%. Teraz konsolidacja zmniejszyła się o 0,34 punkty procentowe. Niby niewiele, ale ma to swój wydźwięk symboliczny i psychologiczny, ponieważ 50 największych grup dilerskich w naszym kraju odpowiadało w zeszłym roku za... 49,76% rejestracji nowych aut. W 2017 r. było to 50,1%, zatem znaleźliśmy się poniżej połowy rynku. Nie jest to jakaś dramatyczna informacja. Ciężko też znaleźć ewidentny powód wyhamowania wzrostów. W każdym razie najwięksi przestali już tak łapczywie zagarniać klientów pod swoje skrzydła. W tej chwili możemy powiedzieć, że w porównaniu do poprzednich lat, gdy wskaźnik konsolidacji osiągał nawet ponad 2-procentowe wzrosty, siły na rynku się już nieco ustabilizowały. Karty są rozdane. 

Jeżeli zgłębi się temat, można dostrzec, iż to najwięksi dilerzy nieco przyhamowali ze wzrostami, a dilerzy spoza pierwszej pięćdziesiątki nieco przyspieszyli kroku. Pierwsza dziesiątka listy TOP50 rosła zdecydowanie wolniej. Porównując z 2017 r., gdy wskaźnik konsolidacji wzrósł o mocne 2,21%, widać znaczącą zmianę in minus. Ówcześnie tylko jedna firma z czołówki nie mogła pochwalić się dwucyfrowym wzrostem. Teraz mamy aż cztery takie podmioty. Nawet liderzy, to znaczy trójka dilerów z podium, rośli wolniej niż w poprzednich latach. Jeżeli dodamy do tego fakt, że właściwie wszystkie firmy z pięćdziesiątki największych przeżywały mniejsze lub większe spadki dynamiki sprzedaży, stanie się jasne, że rynek złapał lekką zadyszkę. W 2017 r. jedynie trzy firmy zaliczyły spadek sprzedaży rok do roku i były to raczej pozycje z ogona stawki. W 2018 r. mamy już siedmiu dilerów, którzy zakończyli rok z ujemnym wolumenem sprzedaży. Tragedii nie ma, bo i tak lista aż kipi zielonym kolorem, a więc wzrosty są wszechobecne, choć już nie tak imponujące jak rok wcześniej. Do tego zaznaczyć trzeba, że średni wzrost sprzedaży był niższy niż średni wzrost ogółu rynku (odpowiednio +9,15 do +9,74%). Bardzo mocno spadła też średnia sprzedaż pojedynczego salonu, aż o 13%. W odniesieniu do wolumenu wyniosło to odpowiednio: 1168 do 1015 sztuk. Najbardziej boli chyba jednak średni wzrost sprzedaży na dilera. W 2017 r. wynosił kosmiczne +21,81%, a w 2018 r. już „tylko” +10,81%. Nie ma w tym nic złego, bo to i tak świetny wynik. Tyle że przyzwyczailiśmy się już do bardziej imponujących statystyk. Są też pozytywy. Choćby ponad 9-procentowy wzrost firm dilerskich tworzących Listę TOP50, czy średnia sprzedaż aut na grupę. W 2017 r. po raz pierwszy przekroczyliśmy 5000 sztuk, a w 2018 wynik ten wyniósł aż 5561 sztuk na jednego dilera! Całkiem dobrze wygląda też średnia liczba punktów na podmiot – 5,48 lokalizacji. Słowem – jest dobrze.

Najwięksi na rynku

Kto jest największym dilerem w naszym kraju? Liderem sprzedaży samochodów w Polsce jest – tutaj nie ma niespodzianki – po raz piąty z rzędu Grupa Krotoski–Cichy. Wynik? Solidne 24 771 sztuk. Wzrost rok do roku o 9,53%. Przewaga nad wiceliderem wyniosła aż 4000 aut! Diler ten cały swój sukces opiera na samochodach z Grupy Volkswagena, a w swojej ofercie posiada marki: Škoda, SEAT, Volkswagen, Audi i Porsche. Dysponuje aż 16 lokalizacjami w 11 miastach w kraju (Poznań, Piła, Grodzisk Wlk., Łódź, Zgierz, Szczecin, Koszalin, Słupsk, Nadarzyn, Warszawa, Częstochowa). Pozycję wicelidera utrzymała Grupa PGD-IP. W 2018 r. sprzedała 20 637 samochodów, co oznacza wzrost sprzedaży w stosunku do roku poprzedniego o 2,7%. Niewiele, ale jednak. Grupa w swojej ofercie ma dość osobliwe marki, niekoniecznie kojarzone z liderami sprzedaży: Ford, Nissan, Suzuki, Fiat, Mitsubishi, SEAT, Hyundai, Infiniti, Opel, KIA, Alfa Romeo oraz Jeep. Identycznie jak lider posiada 16 punktów sprzedaży w 11 miastach: Kraków, Warszawa, Katowice, Chorzów, Bielsko-Biała, Tychy, Dąbrowa Górnicza, Sosnowiec, Poznań, Wrocław, Gdańsk. W 2018 r. byliśmy świadkami doskonałej walki o najniższy stopień podium. Jak doskonale pamiętamy, w 2017 r. z przytupem na trzecie miejsce zestawienia wdarła się Grupa Plichta, w czym pomógł jej aż 21-procentowy wzrost sprzedaży. Brawa nie miały końca. Wydawało się, że także w następnym roku ta firma utrzyma swoją lokatę. Jednak trafiła na godnego rywala. I choć wypracowała świetny wzrost sprzedaży wynoszący 21,35%, to musiała ustąpić, zajmując ostatecznie czwartą pozycję. Powód? Kosmiczny, bo aż 40-procentowy wzrost sprzedaży odnotowany przez PTH! Sprzedała ona 12 662 samochody przy 12 202 egzemplarzach Plichty i awansowała aż o trzy pozycje. Grupa PTH w ofercie posiada marki Fiat, Alfa Romeo, Jeep, Hyundai, Suzuki, Citroën, Peugeot, VW, Audi, SEAT, Škoda, Ford, Honda oraz Mazda. Jak widać, dość zróżnicowana i szeroka gama. Imponuje też rekordową listą aż 19 lokalizacji (w niektórych miastach mieści się więcej niż jeden salon): Toruń, Włocławek, Grudziądz, Bydgoszcz, Poznań, Konin, Kielce, Lubin, Łódź, Kraków oraz Warszawa. Punkty rozrzucone są więc niemal po całym kraju. Ciekawe, czy tak zmasowany atak może w przyszłości zagrozić liderującej dwójce? Poczekamy, zobaczymy.

Tak oto poznaliśmy podium. Wróćmy jeszcze na chwilę do Grupy Plichta, bo sama w sobie jest ciekawym przypadkiem. W 2018 r. sprzedała ponad 12 000 samochodów, mając w ofercie jedynie pięć marek: Škoda, VW, Audi, SEAT oraz Ford. Jednak najbardziej na uwagę zasługuje fakt, że posiada tylko siedem lokalizacji (w niektórych miastach mieści się więcej niż jeden salon): Gdańsk, Gdynia, Wejherowo i Bydgoszcz. O wiele mniej niż Grupa PTH, a pomimo to sprzedała zbliżoną liczbę samochodów...

Zwycięzcy i przegrani

Wśród dilerów, którzy mogą poszczycić się wynikiem przekraczającym 10 000 sprzedanych sztuk w ciągu roku, są jeszcze dwie firmy – PGA Polska oraz Grupa Bemo (odpowiednio: 11 434 i 10 142 egzemplarzy). Jednak wszystkie, zarówno Plichta, PGA jak i Bemo, padły ofiarą wspomnianej wyżej Grupy PTH, która awansując o trzy pozycje w zestawieniu, zepchnęła całą trójkę o jedną lokatę w dół tabeli. Pozycję siódmą oraz awans o jedną lokatę odnotowała firma Sobiesław Zasada Automotive (Mercedes, Smart, Jeep, Alfa Romeo, VW, Audi, Subaru), sprzedając 9 404 samochody, co oznacza 12,6% wzrostu sprzedaży. Czarną owcą topowej dziesiątki dilerów w naszym kraju jest Carservis (Fiat, Alfa Romeo, Jeep, Hyundai, KIA, Opel, Peugeot, Citroën). Nie dość, że firma osunęła się o jedną pozycję, to jeszcze jako jedyna zaliczyła spadek sprzedaży (–1,7% rok do roku). W całym 2018 r. Carservis sprzedało 8752 egzemplarze aut. Czołową dziesiątkę zamykają: na dziewiątej pozycji Grupa Auto Wimar, która osiągnęła wynik 7488 sprzedanych samochodów i odnotowała 16,17% wzrostu sprzedaży rok do roku. Dzięki awansowi aż o cztery pozycje wdarła się do TOP10 w świetnym stylu. Rzutem na taśmę, poprawiając się o jedno miejsce w odniesieniu do poprzedniego roku, do dziesiątki wślizgnęła się firma Interauto. Wszystko dzięki sprzedaży 7400 sztuk samochodów i wzrostowi sprzedaży o 4,08%. Skromnie, ale skutecznie. Wszystko to kosztem marki Carsed, która zaliczyła 2,14% spadku sprzedaży, z wynikiem 7261 sprzedanych aut. Jednak największe tąpnięcie i wylot z hukiem z pierwszej dziesiątki zanotowała firma Pol-Mot Auto. Sprzedaż 4071 aut i spadek sprzedaży aż o 45,65% wystarcza na ledwie 23 miejsce w rankingu. Warto zaznaczyć, że większość spadków listy TOP50 była symboliczna i rzadko kiedy przekraczała 2%. Z kolei najwyższy wzrost wolumenu to zasługa wymienionej wyżej Grupy PTH, choć równie imponująco spisała się Grupa Dobrygowski (+39,6% i 20 miejsce). Na wyróżnienie zasługują też: Inchcape (+26%, 29 miejsce) oraz Auto Park (+24,8%, 35 pozycja).

Przepis na sukces?

To przede wszystkim wielomarkowość. Pierwszego dilera sprzedającego wyłącznie jedną markę samochodów znajdziemy dopiero na 20 pozycji (Dobrygowski, Toyota). Mało tego, wielomarkowość nie musi nawet oznaczać lojalności wobec jednego tylko koncernu. Drugą składową jest sama siła marek. Słowo klucz każdego dilera. Zatem którzy producenci samochodów gwarantowali wysoką sprzedaż? Najliczniej reprezentowane marki to Škoda oraz Volkswagen. W swojej ofercie ma je aż 13 firm dilerskich z czołowej pięćdziesiątki. Z kolei w TOP10 mamy aż siedem firm posiadających przynajmniej jedną z tych marek, w tym aż pięć ma obie. Ogólnie dominują auta z Grupy Volkswagena. Na 50 dilerów aż 19 posiada którąś z głównych marek koncernu z Wolfsburga. Kolejnym strzałem w dziesiątkę jest sprzedaż samochodów japońskiej Toyoty. Posiada ją w swoim portfolio aż siedem firm z rankingu. W dodatku są i takie, które sprzedają wyłącznie Toyotę, a to świadczy o wyjątkowej sile marki. Dlatego śmiało można rzec, że główna batalia na naszym rynku odbywa się pomiędzy Grupą Volkswagena i Toyotą. Inni dilerzy wolą mocno dywersyfikować swoją ofertę. Jak choćby Grupa PTH posiadająca w swoich salonach aż 14 różnych marek z ośmiu różnych koncernów! Kolejnym ważnym aspektem jest liczba lokalizacji. Przoduje tutaj wyżej wymieniona Grupa PTH, która ma aż 19 punktów sprzedaży. Najmniej, bo tylko jeden salon sprzedaży, jest w posiadaniu wrocławskiej firmy Gall-ICM, która ostatecznie zajęła 41 miejsce w zestawieniu i w 2018 r. sprzedała 2861 samochodów. Wynik godny zauważenia. Jeżeli jesteśmy już w czołowej dziesiątce, wymienić należy kilku przedstawicieli, którzy nie posiadając licznej sieci sprzedaży, potrafili zawojować rynek. Doskonałym przykładem jest zajmująca dziewiątą pozycję w rankingu Grupa Auto Wimar, która sprzedała niemal 7500 aut, dysponując tylko trzema salonami sprzedaży (zlokalizowane w Warszawie i Olsztynie) i mając w ofercie tylko trzy marki (Škoda, VW, Audi). Kolejną wartą odnotowania firmą jest Grupa Plichta, ponieważ plasując się tuż za podium i plecami Grupy PTH, może szczycić się zbliżonym wolumenem na poziomie ponad 12 000 samochodów, który osiągnęła z zaledwie siedmioma punktami sprzedaży (Gdańsk, Gdynia, Wejherowo, Bydgoszcz) w przeciwieństwie do PTH, które dysponuje aż 19 salonami!

Co znamienne, kolejny rok to kolejna dobra forma marek premium. Mało tego, bywają firmy, które w swojej ofercie posiadają wyłącznie auta premium i stale pną się po szczeblach rankingu. Przykładem niech będzie Inchcape (BMW, 29 miejsce) czy Duda-Cars (Mercedes, 30 miejsce). Nie ma zatem jednego przepisu na sukces, choć dywersyfikacja wydaje się zdecydowanie bezpieczniejszym rozwiązaniem...

W jakiej formie zatem jest rynek?

W całkiem dobrej. I choć widać pierwsze oznaki zadyszki, poziom wzrostów sprzedaży może cieszyć. To w dalszym ciągu solidne wolumeny, które jeszcze kilka lat temu bralibyśmy w ciemno. Zwiększyła się również średnia rentowność przedsiębiorstw. A czy powinniśmy się martwić z wyhamowania stopnia konsolidacji? Chyba jeszcze nie ma powodów do obaw. Jeżeli przydarzy się to również w kolejnym roku, będziemy mogli dogłębniej się zastanowić nad przyczynami i ewentualnymi skutkami tego zjawiska. Na razie powodem może być przede wszystkim większa aktywności firm spoza TOP50, które dynamicznie się rozwijają i próbują gonić czołówkę. A czołówka? Powoli stabilizuje swoje pozycje przy rynkowym torcie.

Tekst ukazał się w Magazynie FLOTA, nr 6/2019.
 

ZNAJDŹ NAS: