Ceny paliw i ruch na stacjach w czasie epidemii

Rozprzestrzeniająca się na świecie epidemia koronawirusa przewróciła do góry nasze życie tak w aspekcie prywatnym, jak i zawodowym. Ceny wielu produktów rosną, jednak – co ucieszyło wielu kierowców – ceny paliw na stacjach spadły. Skąd ta obniżka cen i jak sobie radzą w tej sytuacji sieci stacji paliw? Sprawdziliśmy to.

2020-05-29 11:21:14

Ceny paliw płynnych są na poziomie najniższym od lat, a wiele wskazuje na to, że w najbliższym czasie mogą jeszcze spaść. Na rynku światowym widać daleko idące skutki destabilizacji wywołanej pandemią koronawirusa i związanymi z nią obostrzeniami. Można powiedzieć, że za sprawą pozostania w domach nawet 3 mld ludzi na świecie, mocno wyhamował sektor transportu, przemysłu czy handlu. Na obecne i prognozowane ceny paliw ma również wpływ brak porozumienia krajów OPEC+ w sprawie obniżenia wydobycia ropy naftowej. Początek istotnych spadków ceny ropy miał miejsce w poniedziałek 9 marca, kiedy odnotowaliśmy ceny niższe o blisko 25% w porównaniu z piątkiem 6 marca.

Niższe ceny na stacjach paliw

– W ostatnim tygodniu marca średnia cena benzyny wynosiła nieco powyżej 4 zł/l, olej napędowy kosztował średnio około 4,20 zł/l, a cena autogazu spadła poniżej 2 zł. Trudno w tym momencie prognozować detaliczne ceny paliw na kolejne miesiące. Jedynym czynnikiem, który mógłby spowodować ich wzrosty, mogłoby być bardzo szybkie pokonanie epidemii koronawirusa. Zatem z dużym prawdopodobieństwem możemy mówić o dalszym spadku cen – podkreśla Filip Puchalski, dyrektor ds. operacyjnych MOYA, członek zarządu Anwim S.A.

Zdaniem Pawła Jana Majewskiego, prezesa zarządu Grupy Lotos, ceny paliw na stacjach w kraju są pochodną notowań giełdowych produktów naftowych na rynku europejskim oraz kursów walutowych, w szczególności kursu USD/PLN. – Dziś te parametry są na poziomie sprzyjającym niskim poziomom cen paliw na stacjach. Spadki cen są też determinowane podejściem koncernów paliwowych do obecnej sytuacji – zaznacza prezes państwowej spółki. Według Majewskiego dynamika spadku cen paliw jest bardzo duża i osiągnęła już ponad 1 zł/litr względem cen z początku 2020 r. – Trudna sytuacja na świecie w związku z pandemią koronawirusa nie jest do końca przewidywalna, a okres spadku konsumpcji paliwa trudny do określenia. Trudno przewidywać, jak sytuacja będzie wyglądać w najbliższym czasie. Zdaniem naszych ekspertów w kolejnych tygodniach dynamika spadku cen paliw na stacjach może nie być tak duża jak dotychczas – komentuje prezes Majewski.

– Ceny paliw na stacjach wynoszą odpowiednio: benzyny bezołowiowej 95 – 4,20 zł/l, bezołowiowej 98 – 4,55 zł/l, oleju napędowego – 4,31 zł/l i autogazu 1,90 zł/l. Zatem  w skali tygodnia benzyny potaniały średnio o 12 gr/l, olej napędowy o 9 gr/l i autogaz o 7 gr/l. Tylko od początku marca ceny benzyn na stacjach spadły średnio o 68 gr/l (około 14%), oleju napędowego o 82 gr/l (16%), a LPG o 42 gr/l (19%). Jednocześnie w porównaniu do cen sprzed roku benzyny i diesel są tańsze o około 15–17% – komentuje Urszula Cieślak, dyrektor marketingu BM REFLEX sp. z o.o. sp.k., właściciela sieci stacji paliw eMILA. Według niej w obecnej sytuacji nie widać możliwości, żeby w krótkim okresie średnie ceny paliw spadły do poziomu 4 zł/l. – W kolejnych tygodniach część stacji będzie wprowadzała niższe ceny paliw, jednak w większym stopniu obniżki mogą dotyczyć benzyn niż oleju napędowego i nie powinny przekroczyć kilku groszy na litrze – dodaje.

Zmniejszony ruch na stacjach

Od momentu ogłoszenia najpierw zagrożenia epidemicznego a potem ogłoszenia stanu epidemii wiele osób przeszło na pracę zdalną, zamknięto szkoły, centra handlowe oraz restauracje. Wiele osób bardzo poważnie podchodzi do akcji #zostanwdomu i ogranicza do niezbędnego minimum wyjścia. Wpłynęło to także na ruch na stacjach paliw, a cała branża paliwowa odnotowuje znaczne spadki sprzedaży. – Obserwujemy mniejszy ruch na stacjach paliw, co jest skutkiem ograniczenia transportu wewnątrz kraju. W związku z tym, odnotowujemy spadki sprzedaży detalicznej. Kondycja firmy jest jednak stabilna, zachowujemy ciągłość dostaw paliw na stacje i nie ma mowy o ich zamykaniu – mówi prezes Grupy Lotos.

Podobnego zdania jest rzeczniczka BP Europa SE Oddział w Polsce. – Sytuacja branży jest obecnie trudna. Zakładamy dalsze spadki sprzedaży paliw oraz wzrosty kosztów, wynikające z dodatkowych zabezpieczeń na stacjach – mówi dr Magdalena Kandefer-Kańtoch. Na stacjach BP największe spadki odnotowane są na benzynie, co wiąże się przede wszystkim z nakazem ograniczenia przemieszczania się po kraju w celach prywatnych. W sposób najbardziej bolesny odczuły spadki sprzedaży paliw stacje przy drogach ekspresowych i autostradach. – Liczymy na pilne systemowe rozwiązanie dla stacji działających na MOP-ach przy autostradach i drogach ekspresowych, które przy znacznym spadku obrotów zobowiązane są do pokrywania bardzo wysokich kosztów stałych z tytułu opłat czynszu. Bez czasowego zawieszenia lub znaczącego obniżenia czynszów stacje te znajdą się w bardzo trudnej sytuacji – apeluje rzeczniczka BP.

W czasie epidemii koronawirusa komunikujemy się przez internet, rzadziej robimy zakupy i wychodzimy z domu tylko wtedy, kiedy jest to konieczne. Oczywiście, podobnie jak w przypadku innych segmentów gospodarki, nie pozostaje to bez wpływu na obroty stacji paliw. – Działamy zgodnie z wytycznymi rządu i Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Dla bezpieczeństwa klientów i pracowników zamknęliśmy nasze punkty kawiarniano-gastronomiczne Caffe Moya, ograniczając sprzedaż gastronomii tylko do produktów wydawanych na wynos, do spożycia poza stacją. Obecna sytuacja wpływa na spadek obrotów zarówno na paliwach, jak i na gastronomii. Za wcześnie jest jednak na prognozowanie spadków czy wzrostów w działających przy stacjach sklepach – na chwilę obecną nie notujemy tu większych zmian – zaznacza Filip Puchalski, dyrektor ds. operacyjnych Moya, członek zarządu Anwim S.A. Spółka Anwim codziennie monitoruje bieżącą sytuację, zbierając doświadczenia z funkcjonowania własnych stacji w całej Polsce. – Jesteśmy gotowi do podjęcia kolejnych działań, które umożliwią powstrzymanie dalszego rozprzestrzenianie się SARS-CoV-2 i pozwolą na jak najszybszy powrót do świata, w którym wszyscy przyzwyczailiśmy się funkcjonować – dodaje.

W podobnym tonie wypowiadają się przedstawiciele biura prasowego Circle K Polska. – Nasze wysiłki obecnie skupiają się nie tylko na zapewnieniu bezpieczeństwa na stacjach dla naszych klientów i pracowników, ale również na zapewnieniu ciągłości sprzedaży oraz dostępności produktów spożywczych i środków higieny w tym płynów do dezynfekcji. Obserwujemy wyraźny spadek liczby klientów spowodowany ograniczeniami wynikającymi z nowych przepisów w związku z epidemią, jak również spadek zainteresowania ofertą gastronomiczną – czytamy w przesłanym oświadczeniu.

Zdaniem Urszuli Cieślak mniejszy bądź większy ruch na stacjach zależy w dużym stopniu od ich lokalizacji. – Poprzez fakt, że mniej potrzebujemy paliwa, bo rzadziej jeździmy, to także w mniejszym stopniu korzystamy z usług okołopaliwowych oferowanych przez poszczególne stacje. A zatem oprócz spadku sprzedaży paliw, która może być na niektórych stacjach mniejsza nawet o połowę, mogą spaść obroty z tytułu ograniczenia oferty gastronomicznej czy myjni – komentuje ekspertka BM REFLEX.

Bezpieczeństwo klientów i pracowników

Jak wszystkie punkty usługowe, sieci stacji paliw także muszą działać w czasie epidemii tak, aby minimalizować ryzyko zakażenia koronawirusem przez personel oraz klientów stacji. –Naszym priorytetem jest bezpieczeństwo i zdrowie klientów i pracowników oraz bezpieczna działalność operacyjna. Uważnie monitorujemy sytuację i postępujemy zgodnie z obowiązującymi zaleceniami, o których na bieżąco informujemy naszych współpracowników, skupiamy się także na zapewnieniu jak największego poziomu higieny – zaznacza Anna Papka, doradca ds. relacji zewnętrznych, rzecznik prasowy Shell. Sieć stacji BP w ostatnich tygodniach także wdrożyła wiele procedur i zmian w wewnętrznych regulaminach, które mają chronić ludzi. – Wierzymy, że te zmiany znacząco zminimalizowały ryzyka. Dziś priorytetem jest bezpieczeństwo pracowników i klientów. Od pierwszych dni marca w firmie BP działa zespół antykryzysowy, który na bieżąco monitoruje sytuację i podejmuje niezbędne decyzje. Na naszej stronie internetowej działa zakładka ze stale aktualizowanymi działaniami BP w Polsce – podkreśla dr Magdalena Kandefer-Kańtoch.

Dezynfekcja i troska o czystość

Celem właścicieli stacji paliw jest przede wszystkim zachowanie ciągłości funkcjonowania sieci. Jest to istotne nie tylko z punktu widzenia partnerów, czyli franczyzobiorców, ich pracowników, podwykonawców, lecz także służb walczących z epidemią i generalnie dalszego funkcjonowania gospodarki. – Priorytetem jest dla nas zabezpieczenie klientów i pracowników stacji przed ryzykiem zarażenia. Uważnie obserwujemy rozwój epidemii w naszym kraju i niezwłocznie wdrażamy wszelkie zalecenia płynące od służb sanitarnych. Wiemy, jak ważne jest utrzymanie ciągłości funkcjonowania stacji paliw, ale nie będzie to możliwe jeśli nasi pracownicy nie będą się czuli bezpiecznie przychodząc do pracy – mówi Filip Puchalski z zarządu Anwim S.A. W trosce o wspólne bezpieczeństwo, sieć stacji paliw Moya zaleca stosowanie się do wskazówek. W przestrzeni przy kasach umieszczone zostały żółte linie, wskazujące bezpieczną odległość klientów od kasjerów. Montowane są również płyty z pleksiglasu, które zabezpieczają jednych i drugich. Sugerowane jest w miarę możliwości płacenie bezgotówkowe, korzystanie ze środków dezynfekujących oraz jednorazowych rękawiczek, dostępnych na każdej ze stacji. Dodatkowo wprowadzono obostrzony reżim sanitarny.

– Nasi pracownicy regularnie dezynfekują powierzchnie, z którymi klient ma styczność podczas pobytu na stacji. Jestem przekonany, że wysiłek jaki wszyscy włożymy w powstrzymanie rozprzestrzenianie wirusa zaowocuje skróceniem czasu izolacji i szybszym powrotem do stanu, który możemy określić mianem „normalność” – dodaje Puchalski.

Na stacjach PKN Orlen tankowanie paliwa przez klientów odbywa się w jednorazowych rękawiczkach, co nadzoruje pracownik stacji. Jeśli klient nie użyje jednorazowych rękawiczek, pistolet dystrybutora jest dezynfekowany przez pracownika. Pracownicy obsługujący klientów są wyposażeni w jednorazowe rękawiczki. Punkty restauracyjne na stacjach są zamknięte. Funkcjonują strefy gastronomiczne z m.in. hot dogami, kanapkami, burgerami. Został jednak wprowadzony zakaz konsumpcji na terenie budynku stacji. Akcesoria do gorących napojów, takie jak wieczka do kubków czy mieszadełka, zostały wycofane ze stref samoobsługowych i są dostępne u pracowników. Wprowadzone zostały ograniczenia związane z liczbą osób jednocześnie przebywających w budynku stacji. Na stacjach przy autostradach i drogach ekspresowych, czyli na tzw. Miejscach Obsługi Podróżnych może maksymalnie przebywać do 10 osób i do 1 osoby na małych stacjach. Stacje wyposażone w okienko do sprzedaży nocnej mogą prowadzić sprzedaż z wykorzystaniem tego rozwiązania. Informujemy klientów o konieczności zachowania odstępu przebywając w budynku stacji. Klienci są również zachęcani do płatności kartą lub za pomocą aplikacji Orlen Pay lub Vitay bezpośrednio przy dystrybutorze. PKN Orlen włączył się ponadto do rządowej kampanii edukacyjnej. Na stacjach paliw wywieszone są plakaty oraz udostępnione ulotki na temat zasad higieny, wpływające na minimalizowanie ryzyka zakażenia. Na wybranych stacjach tranzytowych wyświetlany jest film przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia i Państwową Inspekcję Sanitarną. Państwowy gigant uruchomił dodatkowo wewnętrzną infolinię wsparcia dla stacji paliw.

Płatności bezgotówkowe w czasie epidemii

– Z myślą o bezpieczeństwie i zdrowiu naszych pracowników i klientów, zachęcamy do korzystania z płatności bezgotówkowych ora zbliżeniowych ze zwiększonym limitem bez PIN-u do 100 zł. Na wszystkich naszych stacjach umieszczone zostały informacje o tym jak skutecznie chronić siebie i innych. Wstrzymana została możliwość spożywania posiłków na stacji oraz ograniczyliśmy do pięciu liczbę osób mogącą jednocześnie przebywać na stacjach. Wstrzymaliśmy do odwołania sprzedaż lotto oraz wypożyczalnie przyczep – czytamy w informacji biura prasowego Circle K Polska.

Na ponad 500 stacjach paliw Lotos w całym kraju wdrożone zostały zasady dot. bezpiecznej obsługi klienta. Zwiększono zapasy środków czystości. Określono stacje z podwyższonym ryzykiem i tam wysłano większe ilości masek antywirusowych i płynów dezynfekujących do rąk. Wszystkie produkty gastronomiczne sprzedawane są tylko na wynos. Do kontaktu z klientami służy okienko w witrynie budynku. W obiektach bez takiego rozwiązania, sprzedaż odbywa się przy ograniczonej liczbie klientów przebywających na terenie sklepu. Klientom zalecane jest zachowanie bezpiecznych odstępów i płatność bezgotówkowa. Na stacjach rozdawane są ulotki informujące o tym, jak postępować w czasie pandemii, w widocznych miejscach wiszą też plakaty. Wszystkie newralgiczne miejsca na stacjach są regularnie dezynfekowane.

Podobna sytuacja ma miejsce na stacjach Shell. – Podjęliśmy szereg działań, które mają na celu ograniczenie ryzyka związanego z rozprzestrzenianiem się SARS-CoV-2. Zwiększyliśmy dyscyplinę i częstotliwość higieny oraz dezynfekcji na stacjach, dbamy o stały dostęp do jednorazowych rękawiczek dostępnych u obsługi stacji, wprowadziliśmy przezroczystą ścianę z plexi przy stanowiskach kasowych, aby zachować barierę ochronną między klientami a pracownikami stacji. Klientów zachęcamy do dokonywania płatności bezgotówkowych kartą, aplikacją bądź usługą płatniczą, do zachowania bezpiecznej odległości (2m), robienia zakupów w jednorazowych rękawiczkach oraz używania płynu do dezynfekcji dostępnego przy stanowiskach kasowych. Wprowadziliśmy również zmiany w zakresie sprzedaży produktów gastronomicznych, które wydawane są wyłącznie na wynos, do spożycia poza stacją – mówi rzeczniczka Shell Polska. – Wprowadzamy dodatkowe oznaczenia, które ułatwiają klientom oraz pracownikom stacji zachowanie bezpiecznej odległości. Zachęcamy również do zachowania wszystkich zalecanych przez GIS środków ostrożności, w tym niedotykania dłońmi okolic twarzy, ust, nosa i oczu. Dodatkowo wszyscy nasi pracownicy otrzymali dokładne instrukcje postępowania w celu zapewnienia bezpieczeństwa sobie i klientom – dodaje Anna Papka.

W odróżnieniu do obiektów tradycyjnych stacje samoobsługowe przede wszystkim pozwalają na minimalizowanie ryzyka bezpośredniego kontaktu z osobami zakażonymi wirusem. –W ostatnim czasie czyniliśmy starania, aby zapewnić wszystkim naszym klientom większe bezpieczeństwo na naszych stacjach eMILA. Mając na uwadze zagrożenie związane z wirusem SARS-CoV-2, wprowadziliśmy jednorazowe rękawiczki, a urządzenia stacyjne odkażamy kilka razy dziennie preparatami dezynfekującymi. Ponadto korzystanie z płatności zbliżeniowych w tankomacie chroni nas dodatkowo – mówi Urszula Cieślak ze spółki BM REFLEX.

Firmy coraz częśćiej pomagają służbom

W tym trudnym dla społeczeństwa czasie, koncerny paliwowe i sieci stacji paliw także włączają się w pomoc, zwłaszcza służbom medycznym. – Z myślą o pracownikach służby zdrowia oraz przedstawicielach służb mundurowych, których wysiłki skupiają się w obecnej sytuacji na walce o nasze życie i zdrowie, jako pierwsza sieć stacji paliw w Polsce, zaproponowaliśmy im darmową kawę na naszych stacjach. Akcja skierowana jest do pracowników służb:  Pogotowia Ratunkowego, Straży Pożarnej, Policji, Wojska, Straży Miejskiej i Straży Granicznej i obowiązuje na wszystkich stacjach Circle K w Polsce – informuje biuro prasowe Circle K Polska. To nie jedyna akcja tej sieci stacji paliw, gdyż wkrótce wspólnie z Polskim Czerwonym Krzyżem firma przekaże wsparcie 5 tysiącom seniorów w całej Polsce, rozdając im zupełnie bezpłatnie paczki z podstawowymi produktami spożywczymi, dostępnymi na jej stacjach. Jest to odpowiedź na problemy osób starszych, które w związku z pandemią koronawirusa znalazły się w grupie ryzyka i często nie mają możliwości zrobienia zakupów.

Shell Polska także docenia pracę służb zaangażowanych w walkę z COVID-19, które każdego dnia narażają się walcząc o nasze zdrowie i bezpieczeństwo. – Od połowy marca oferujemy darmową kawę lub herbatę pracownikom Pogotowia, Straży Pożarnej, Policji, Wojska, Straży Miejskiej i Straży Granicznej. Chcemy wyrazić naszą wdzięczność również dla zawodowych kierowców za ich pracę w tym wyjątkowo trudnym czasie, dlatego od 30 marca br. kierowcy samochodów ciężarowych pracujący dla naszych klientów będą otrzymywać na stacjach Shell darmową kawę. Służbom i kierowcom wydaliśmy już ponad 4000 napojów – mówi Anna Papka.

Podobną drogą poszły BP i PKN Orlen, także oferując pracownikom służb darmowe napoje. Na stacjach Orlen pracownicy pogotowia ratunkowego, policji, straży pożarnej, straży miejskiej, wojska, straży granicznej oraz Inspekcji Transportu Drogowego obsługiwani są poza kolejnością i otrzymają bezpłatnie wybrany gorący napój. PKN Orlen konsekwentnie zwiększa też bezpieczeństwo pracowników i klientów na stacjach paliw w całej Polsce. Dostawy paliw do całej sieci detalicznej koncernu są stabilne i przebiegają zgodnie z założonym harmonogramem. – Dostrzegamy z jak wielkim zaangażowaniem i poświęceniem pracują przedstawiciele służby zdrowia i służb mundurowych. Ich praca jest nieoceniona. Wykonując swoje codzienne obowiązki korzystają ze stacji Orlen. To oczywiste, że powinni być obsługiwani w pierwszej kolejności, otrzymają też bezpłatnie kawę lub herbatę – mówi Daniel Obajtek, prezes zarządu PKN Orlen. – Nie możemy pozostać obojętni w tym trudnym czasie. Nasze działania obejmują kilka obszarów. Staramy się, aby nasze wsparcie w walce z epidemią koronawirusa miało charakter kompleksowy. Nie zapominamy przy tym o zapewnieniu bezpieczeństwa naszych pracowników na stacjach paliw i klientów – dodaje prezes PKN Orlen.

Autorem tekstu jest Piotr Mieszkowski. Artykuł ukazał się w Magazynie FLOTA 4/2020.

ZNAJDŹ NAS: