Kia Stonic 1.6 CRDi: czy to tylko podwyższone Rio?

Do oferty Kii trafia właśnie nowy crossover. Ten krok jest efektem błyskawicznego rozwoju segmentu podwyższonych aut. W ostatniej dekadzie w tym obszarze rynku zadebiutowało wiele podobnych produktów, nie mogło więc zabraknąć tu również koreańskiej marki. Wszystko wskazuje na to, że dzięki Stonic Kia odniesie kolejny sukces.

2017-11-15 15:32:28

Najgroźniejszymi rywalami dla małego crossovera Kii są niewątpliwie Nissan Juke, Peugeot 2008 czy nowy Opel Crossland X. Te cztery auta łączą dwie zasadnicze kwestie. Po pierwsze – żaden z nich nie ma napędu na cztery koła. Po drugie – wszystkie powstały na podzespołach klasycznych aut segmentu B. Zatem czy nowa Kia Stonic to wyłącznie podwyższone Rio, którego zadaniem jest zdobycie kolejnych partii klientów? Może jednak Stonic posiada cechy, których próżno szukać w Rio? By znaleźć odpowiedzi na te i inne pytania, udaliśmy się do Berlina, by odbyć pierwsze jazdy nowym crossoverem Kii.

Projektując nową Kię Stonic, Koreańczycy nie odkryli przysłowiowej Ameryki. Na deski kreślarskie został wzięty projekt małego Rio, a przed projektantami postawiono zadanie wprowadzenia niewielkich zmian, tak by powstał crossover. Ci ostatni dodali kilka centymetrów w różnych miejscach, lekko przestylizowali niektóre elementy nadwozia i zaprezentowali nowość w segmencie crossover. Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, iż w porównaniu do Rio Stonic jest o 75 mm dłuższy (4140 mm), 35 mm szerszy (1760 mm) i 70 mm wyższy (1520 mm z relingami) przy identycznym rozstawie osi (2580 mm)? Warto jedynie odnotować, iż crossover ma o 43 mm (183 mm vs. 140 mm) większy prześwit oraz jest minimalnie, bo o 35 kg (1145 kg vs. 1110 kg), cięższy od miejskiego Rio? Chociaż stylistycznie Stonic dość wyraźnie odróżnia się od wspomnianego przedstawiciela miejskiego segmentu B, tak wsiadając do środka trudno zauważyć jakiekolwiek różnice. Są one zdecydowanie bardziej subtelne.

Projekt deski rozdzielczej nowej Kii Stonic jest prosty, ale przy tym nowoczesny. Przed oczami kierowcy znalazły się dwa duże zegary prędkościomierza i obrotomierza przedzielone czytelnym (choć jednokolorowym) wyświetlaczem komputera pokładowego. Czcionka cyferblatów jest identyczna w obydwu samochodach. W droższych wersjach wyposażeniowych na środku deski rozdzielczej króluje 7-calowy wyświetlacz systemu multimedialnego (dotykowy). Po bokach pogrupowano przyciski odpowiednich zakładek menu, przez co obsługa jest bardziej intuicyjna i prosta. Poniżej znalazło się miejsce na panel sterowania automatycznej klimatyzacji (opcja) oraz półeczka na smartfon z gniazdem 12 V oraz portem USB i AUX. Przed skrzynią biegów znajdziemy przyciski opcjonalnego ogrzewania foteli i kierownicy. Całość jest dobrze spasowana, do jej wykończenia użyto też materiałów dobrej jakości. Zasadniczą różnicą między wnętrzem Kii Rio a Kii Stonic jest możliwość wprowadzenia kolorów do wykończenia tej drugiej.

Jak na crossovera segmentu B jest tu sporo miejsca w kabinie – gdy na przednim fotelu usiądzie osoba o ponadprzeciętnym wzroście, pasażer siedzący z tyłu nie będzie narzekał na przestrzeń na nogi czy na głowę. Dopiero w momencie, kiedy odsuniemy maksymalnie przednie siedzenia do tyłu, ilość miejsca gwałtownie spada.

O odpowiednią pozycję za kierownicą dba z kolei szeroki zakres regulacji zarówno fotela, jak i kolumny kierowniczej.

Najbardziej zauważalną różnicą między Kią Rio a Kią Stonic jest przestrzeń ładunkowa. Bagażnik crossovera oferuje 352 l pojemności, co jest wynikiem o 27 l większym niż w miejskim aucie (325 l). Dzięki łatwemu systemowi składania tylnej kanapy można jednak szybko powiększyć bagażnik do około 1000 l. To niewątpliwy plus nowej Kii Stonic.

Jak wspominaliśmy już wcześniej, w nowej Kii Stonic próżno szukać napędu na cztery koła. Przedstawiciele producenta tłumaczyli to tym, iż w 2016 r. na polskim rynku prawie 85% sprzedanych crossoverów segmentu B miało napęd wyłącznie na przednią oś. Na palcach jednej ręki można policzyć oferty, w których znajdziemy opcjonalny napęd 4×4. Pod maską nowej Kii Stonic pracować może jeden z czterech silników: trzech benzynowych (1.2 DOHC 84 KM, 1.4 DOHC 100 KM i 1.0 T-GDI 120 KM) lub jeden wysokoprężny (1.6 CRDI 110 KM). Jak widać, w crossoverze można wybrać turbodoładowany silnik trzycylindrowy, który w Rio nie występuje – jednak nie wróżymy mu ogromnych sukcesów rynkowych. Moc we wszystkich jednostkach napędowych przenoszona jest na koła poprzez manualne skrzynie biegów (5- lub 6-stopniowe). W przyszłości ma pojawić się również skrzynia automatyczna. W drugiej połowie 2018 r. pojawi się 100-konny benzyniak turbodoładowany, a diesel dostanie sporego zastrzyku mocy – moc wzrośnie do 136 KM.

Do pierwszych jazd testowych udostępniono nam samochód z dieslem. Z pojemności 1.6 l osiągnięto 110 KM i 260 Nm momentu obrotowego. Moc na przednie koła przekazywana jest poprzez 6-biegową przekładnię manualną. Pierwsze 100 km/h auto osiąga w czasie 11,3 s, a prędkość maksymalna to 180 km/h. Producent deklaruje średnie zużycie paliwa na poziomie 4,2 l/100 km. Podczas jazd testowych osiągnęliśmy poziom 4,9 l/100 km w cyklu mieszanym.

A jak jeździ nowa Kia Stonic? Przede wszystkim doskonale słucha poleceń kierowcy. Jest bardzo zwinnym samochodem. Nie przechyla się na zakrętach, precyzyjnie i błyskawicznie reaguje na ruchy kierownicą, przez co sprawia wrażenie auta bardzo pewnego podczas jazdy na wirażach. W zawieszeniu zastosowano kolumny McPhersona, a z tyłu belkę skrętną. Samo zawieszenie jest zestrojone dość sztywno, lecz o komforcie całkowicie nie zapomniano. Musimy przyznać, że to jedno z lepiej prowadzących się aut.

Jak na Kię przystało, Stonic jest bogato wyposażony.

Już w podstawowej wersji M w standardzie znajdziemy m.in. 6 poduszek powietrznych, ABS, ESP, manualną klimatyzację, elektrycznie regulowane przednie szyby i boczne lusterka, radio MP3/AUX/USB z Bluetooth wraz z 7-calowym ekranem dotykowym czy 15-calowe koła stalowe. Ceny nowej Kii Stonic zaczynają się od 54 990 zł za auto z 84-konnym benzyniakiem. Czy to dużo? Zdecydowanie nie. To bardzo atrakcyjna cena, przez co wróżymy Kii Stonic sukces w dość mocno obsadzonym segmencie crossoverów segmentu B.

CZYTAJ TAKŻE: Kia Motors Europe powołuje nowego prezesa

GALERIA

ZNAJDŹ NAS: